Legenda z zamku Gniew.

Stary przewoźnik siedział przy ognisku. Na jego rozoranej bruzdami zmarszczek twarzy tańczyły cienie. Źrenice już lekko poblakłe, od lat przebywania w tym nieprzyjaznym dla człowieka środowisku, wpatrywały się beznamiętnie w potężną kłodę drewna, która trzaskając poddawała się płomieniom. Czytaj dalej

Nasze Szlaki

Michał świetnie bawi się z Ewką i dziewczynkami w Poznaniu, a mi w obowiązku przypada poinformowanie Was, że legendy w tym tygodniu nie będzie.

Dla pocieszenia dodam, że powstanie świetny materiał o Poznaniu, którego nie możemy się doczekać.

Czytaj dalej