Artur z Vivien w Paryżu

Przez wakacyjną przerwę omija nas legenda, która powinna zostać opublikowana jak zawsze w co drugim tygodniu na naszych łamach. Mam więc czas by napisać kilka nietypowych słów o pewnej wyprawie do Paryża. Tekst w zasadzie dotyczy ludzi a nie miejsca ale historia na fotografiach dzieje się właśnie w romantycznym Paryżu.

Jedną z osób które pojawiają się na fotografiach jest mój syn Artur, którego spotkaliście już gdy pisałem o  San Marino tutaj lub na Facebooku tutaj.

Czas płynie szybko, chłopiec zmienił się w mężczyznę i dziś podąża własnymi szlakami, mam nadzieję że będą one często przecinać z naszymi.

Drugą osobą, którą spotkacie jest przyjaciółka Artura Vivien, mieszka, uczy się i pracuje w Szwajcarii. Sądząc po fotografiach ma interesujące spojrzenie na świat, dzięki czemu kadry są ciekawe i miłe dla oka. Jej historia z aparatem rozpoczęła się gdy miała jedenaście lat, z pasją i pomysłowością fotografowała psa. Niestety gdy domowy pupil odszedł pozostałe po nim fotografie stały się dla małej trudną nauką o przemijaniu i okrutnym upływie czasu. Odstawiła wtedy aparat lecz na szczęście kilka lat temu wróciła do pasji z dzieciństwa i kontynuuje ją do dziś. Na co dzień uczy się fotografii i pracuje w firmie handlującej sprzętem fotograficznym. W przyszłości chciałaby zostać dziennikarzem lub fotoreporterem ma jednak jeszcze sporo czasu na sprecyzowanie swojej drogi życiowej.

Wraz z Arturem podróżują po Europie i jak przypuszczam ich historie będą częściej pojawiać się na Naszych Szlakach.

Galeria fotografii 

Inne zdjęcia Vivien znajdziecie na jej blogu tutaj

 

11 myśli nt. „Artur z Vivien w Paryżu

  1. Szkoda że młodzi podróżnicy nie napisali paru słów od siebie, przydało by się takie spojrzenie innymi oczami. Przy okazji pochwalę się, że lecimy do Francji za dwa tygodnie. Co prawda zamieszkamy w Tours ale Paryż odwiedzimy na 100 % 🙂

  2. Gratuluje pięknych ludzi w rodzinie 🙂 Paryż jest piękny i jedyny w swoim rodzaju, bywam tam co roku i nigdy nie zrezygnuje z tej tradycji. Pozdrawiam Nasze Szlaki !

  3. Dobrze sobie radzi dziewczyna zwłaszcza w portretowych fotografiach.
    Podobają mi się też zdjęcia Luwru, bardzo chciałabym zobaczyć to miejsce a nie miałam niestety okazji.

  4. Nie zastanawia was, że na zdjęciach prywatnie podróżujących ludzi nie ma tego wszystkiego co ciągle wbijają nam do głowy media? Brudu, uchodźców, przestępstw i rasowych konfliktów? Może to nic nie znaczy albo ktoś chce wzbudzić w nas strach do „zepsutego” zachodu byśmy zamknęli się ponownie jak to miało miejsce za komuny?
    A poza tym zdjęcia zajebiste 🙂

    • W ludziach o ciasnych umysłach łatwo wzbudzić strach, musimy więc starać się być otwartymi na wszystko co nowe i iść do przodu bez lęku 🙂
      Paryż to cudowne miasto i każdy choć raz powinien je zobaczyć.
      Viviena ma dobre oko i fajnie sobie radzi z aparatem, mam nadzieję że spełnią się jej marzenia.
      Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *