Mityczne Knossos na Krecie – Grecja

Jakiś rok temu pisałem o naszej wyprawie na Kretę tutaj. Miejsce niezwykłe i gdybym miał możliwość wyboru moich kolejnych urodzin w kole życia jest to jedno z miejsc, które brałbym pod uwagę.

Wspaniały klimat, życie pozbawione pośpiechu no i ta historia jaką wyspa może się pochwalić. W poprzednim tekście wspomniałem o miejscu na wyspie, którego historię znają wszyscy a potraktowałem je nieco po macoszemu. Pałac w Knossos nieopodal Heraklionu to punkt, w którym krzyżuje się wiele greckich mitów i wiąże się z wieloma ich bohaterami.

Legendy i mity to nie moja specjalność ale gdy piszę o miejscu takim jak to, nie mam innego wyjścia jak opowiedzieć o mitycznym Minosie i jego żonie Pazyfea zwłaszcza że Michał nasz legendziarz byczy się nad polskim morzem korzystając z tropikalnych upałów. Ale wracając do legendy, było to tak…

Kreta była potężnym greckim państwem miastem, handel kwitł a ludzie tu mieszkający byli bogaci i żyli dostatnio, nie brakowało pieniędzy na zbytki jak dobre wino, jadło czy zamorskie piękności pracujące w portowych tawernach. Wyspą władał Minos, dziarski choć niezbyt rozgarnięty król, pomagała mu Pazyfea jego żona, na punkcie której miał prawdziwego bzika. Wszystko dobrze się układało i życie toczyło się z górki, postanowili więc że powiększą rodzinę. Pełni zapału zabrali się za realizację planu, niestety mimo wielu prób, zarwanych nocy i całych litrów przelanego potu zadania nie udało się zrealizować. Po wielu rozczarowaniach Minos udał się nad brzeg morza i wybłagał u Posejdona by ten nieco mu pomógł. W zamian obiecał że poświęci najpiękniejszego byka na wyspie i złoży go w ofierze. Jak pisałem wcześniej Minos nie był zbyt rozgarnięty i zamiast zabić najpiękniejsze zwierzę jak obiecał wybrał nie do końca uczciwie. Posejdon jako że był bogiem, nie dał się ocyganić i wpadł w złość. Ukarał chciwusa najdotkliwiej jak mógł, sprawił że Pazyfea zakochała się na zabój w byku, właśnie w tym który powinien zostać poświęcony. Trudno sobie to wyobrazić ale którejś nocy nieszczęsna królowa wymknęła się do zagrody i wierzcie lub nie byk nie miał problemu z jakim borykał się Minos. Pazyfea po dziewięciu miesiącach urodziła syna, który z wyglądu bardzo przypominał ojca, później ze względu na porywczy charakter nazwano go Minotaurem. Malec gdy podrósł nie był miłym stworzeniem, lubił bawić się w mordowanie a gdy zgłodniał lubił przegryźć ludzkim mięsem.

Później wszystko potoczyło się szybko, Minos ściągnął na wyspę wielkiego greckiego budowniczego i naukowca Dedala by ten zbudował mieszkanie dla Minotaura. Tak powstał legendarny labirynt, do którego wpuszczano nieszczęśników mających zaspokajać rządzę potwora. Do czasu gdy pojawił się Tezeusz ze swoim wielkim, magicznym mieczem. Spodobał się on Ariadnie, córce Minosa. Ta nim nasz bohater wszedł do labiryntu w celu uśmiercenia jej brata, dała mu nitkę wyprutą z własnej tuniki by po niej mógł wrócić do czekającej na końcu nagrody.

Tezeusz zabił Minotaura i wszystko wróciło do normy oraz umiarkowanego szczęści, no może poza Dedalem który został zmuszony do pozostania na wyspie, co gorsza po jakimś czasie on również stracił syna, który pracował jako oblatywacz w zakładach lotniczych ojca, jak zapewne wiecie.

Jak widzicie wiele jest do opowiadania a to tylko kropla w morzu historii jakich jest bez liku na tej spieczonej słońcem rajskiej wyspie.

Pałac w Knossos został odkryty w XIX wielu przez antykwariusza, który przez całe życie szukał w starych księgach i podaniach mitycznego labiryntu. Co ciekawe nasz poszukiwacz nazywał się Minos Kalokairinos, przypadek ?

Ruiny datuje się na okres pomiędzy 2000 a 1400 lat przed naszą erą. Odkopano go na początku XX wieku odsłaniając teren o powierzchni ponad 17000 metrów kwadratowych. Z badań wynika że pałac był przebudowywany i powiększany wielokrotnie. Są też ślady wielkich zniszczeń zapewne powstałych podczas trzęsień ziemi lub wojen z Grecją a zwłaszcza Atenami. Pałac składał się z wielu poziomów, najniższy przypominał prawdziwy labirynt, pełno w nim wąskich korytarzy i niewielkich pomieszczeń służących zapewne jako miejsca magazynowe i gospodarcze. Na wyższych piętrach komnaty były przestronne, bogato zdobione malowidłami i kolumnami. Najwyżej, na samym szczycie budowli znajdowały się wielkie tarasy, ogrody pełne fontann i oczek wodnych. Wewnątrz na wielkim dziedzińcu stał tron i zdobione wrota do Sali Podwójnych Toporów, prywatnych komnat Minosa. Nazwano je tak od obusiecznych toporów, które zdobiły wejście do komnat. Znaki te możemy do dziś odszukać na murach i kamieniach na terenie całego pałacu. W pałacu działały toalety i umywalnie z bieżącą wodą, o co zadbał zapewne sam mistrz Dedal.

Dookoła pałacu pozostały ślady okazałych willi należących do rodziny króla i najbogatszych mieszkańców wyspy.

Co dziwne choć spacerowaliśmy wokół zwykłych ruin i resztek ścian mieliśmy wrażenie, że miejsce to żyje i nadal przepełnia je dawna wielkość.

Bez wątpienia pałac w Knossos i niedalekie miasto Heraklion są miejscami obowiązkowymi dla odwiedzających Kretę, nawet jeżeli tylko przybyli tu by cieszyć się słońcem i wspaniałymi plażami wyspy.

Galeria fotografii

13 myśli nt. „Mityczne Knossos na Krecie – Grecja

  1. Moglibyście mi doradzić, mam zamiar wyruszyć na wyprawę we wrześniu i do wyboru mam Kretę albo Cypr. Bilety w podobnej cenie a oba miejsca chciałabym zobaczyć, trudny wybór a ja mam kłopoty z podejmowaniem decyzji 🙂 Pozdrowienia.

  2. Cała kreta jest zajefajna, takiego klimatu nie znajdziecie na kontynencie. Wszystkich którzy chcą polecieć na wyspę polecam miesiące jesienne i wiosenne, praktycznie puste hotele a atrakcje będą wyłącznie do waszej dyspozycji.
    Foty super, po powrocie z Grecji może sam coś dla was napiszę 🙂

  3. Słyszeliście może o jakimś polskim biurze podróży lub kimś kto zorganizuje zwiedzanie wyspy tam na miejscu ? Nie mam doświadczenia w podróżach a bardzo chciałabym zobaczyć miejsce tak ładnie przez Was opisane ! Pozdrowienia.

  4. Lecieliście samolotem czy z kontynentu na Kretę promem? Zastanawiam się czy nie popłynąć z południa Turcji gdzie wybieramy się we wrześniu a z Krety Wracać do Warszawy co o tym myślicie ?

    • Hej Kasiu, lecielismy bezpośrednio na Krete,wracaliśmy przez Ateny do Warszawy i pózniej do Bristolu. Dłuższa wyprawa ale jaka ciekawa:) Twój pomysł jak najbardziej nam sie podoba oczywiscie o ile będziecie mieli troche czasu na zobaczenia wyspy:) Jeżeli sie zdecydujecie polecamy wyprawę na Balos. Pozdrawiamy.

  5. Chyba zdjęcia jeszcze sprzed wymiany sprzętu, tak mi się wydaje. Bardzo bym chciał zobaczyć Kretę, może jesienią gdy nie będzie takich upałów.
    Pozdrawiam

    • Racja sprzed wymiany aparatu. Dobre oko:) Kreta jak najbardziej warta zobaczenia. My bylismy na początku pażdziernika było cieplo, nie tak tłoczno i zdecydowanie taniej. Będziesz miał szanse to śmigaj:)Pozr.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *