Ośrodek Kultury Morskiej w Gdańsku

Ktoś gdzieś, kiedyś zadał pytanie na łamach Naszych Szlaków  – Czy znacie może jakieś fajne miejsca na jednodniową wycieczkę? Dzisiejszy artykuł opowie właśnie o takim miejscu. Już samo miasto, gdzie ta atrakcja się znajduje,  jest samo w sobie perełką, w której nie sposób się nudzić, a szczególnie gdy pierwsze promienie wiosennego słońca zachęcają do długich spacerów. 

Czytaj dalej

Chojnickie Czarownice – Część II

– Witam Panie Splittstosser. Proszę niech Pan sobie usiądzie, przed nami bardzo długi dzień – gdy kat wypowiedział te słowa, zauważyć można było przez krótki moment błysk w jego oczach. Wiedział, że dzisiaj czeka go dużo pracy, ale nie narzekał, wszak lubił to co robi.

Czytaj dalej

Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie.

Nigdy nie oceniaj po okładce – każdy chyba zna to przysłowie, lecz nie zawsze o nim pamięta i z tego też powodu, jeżeli chodzi o podróże, często omija miejsca ciekawe – No bo przecież tam nie warto.  Tak też było w przypadku tego muzeum, które dzisiaj mam zamiar opisać.

Czytaj dalej

Muzeum Państwa Polskiego w Gnieźnie.

W zasadzie ten artykuł powinien pojawić się jako jeden z pierwszych na Naszych Szlakach, bo skoro lubimy zwiedzać Polskę, to dobrze by było poznać gdzie w ogóle ten nasz piękny kraj miał swój początek. Właśnie z  tą myślą wybraliśmy się z dzieciakami do Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. 

Czytaj dalej

Wdzydze Kiszewskie

Rok temu zawitaliśmy do Kaszubskiego Parku Etnograficznego znajdującego się we Wdzydzach Kiszewskich. Pomysł zakołatał nam  spontanicznie i po godzinie od podjęcia decyzji,  byliśmy już na miejscu. Jako, że termin wyjazdu przypadł na okres wczesnowiosenny, to po raz kolejny okazało się, że teren muzeum mamy na wyłączność – 22 hektary wypełnione architektonicznymi perełkami tylko dla nas, no czego chcieć więcej.  Czytaj dalej

Zamek Kwidzyn

Hej. Zastanawiałem się czym rozpocząć ten nowy rok i zdecydowałem, że zabiorę Was w podróż na zamek w Kwidzynie. Po świątecznym obżarstwie stwierdziliśmy  z Ewą, że czas w końcu odejść od koryta – no bo ile można, zapakowaliśmy dzieciaki do samochodu i wyjechaliśmy na krótką wycieczkę. Na miejscu lekka konsternacja – przywitały nas pustki. Czytaj dalej