Z poniższego artykułu dowiesz się, czy bielizna termoaktywna jest potrzebna latem.

Czym jest bielizna termoaktywna i jak działa?

Bielizna termoaktywna to rodzaj odzieży sportowej stworzonej z myślą o wygodzie i ochronie skóry w trakcie aktywności fizycznej – zarówno podczas intensywnego trekkingu, jak i spokojniejszego marszu po lesie. Jej główną rolą jest sprawne odprowadzanie potu z powierzchni skóry na zewnątrz materiału. Służą temu przemyślane włókna syntetyczne – np. poliamid czy poliester – albo łączone z naturalnymi składnikami jak wełna merino. W efekcie skóra nie pozostaje długo mokra, co znacząco zmniejsza ryzyko uczucia chłodu po postoju.

Oprócz walki z wilgocią bielizna termoaktywna wspiera samoregulację temperatury ciała. Tkaniny szybko reagują na zmiany otoczenia, dzięki czemu w upał lepiej odprowadzają nadmiar ciepła, a w chłodniejsze chwile – choćby na szczycie wiatrowym – nie dopuszczają do gwałtownego wychłodzenia. Na tle zwykłej bielizny bawełnianej od razu widać różnicę: bawełna nasiąka potem i długo pozostaje mokra, co w terenie jest źródłem dyskomfortu i możliwych podrażnień. Materiały termoaktywne schną znacznie szybciej, nie ulegają odkształceniom i są lepiej dopasowane do ciała.

Warunki letnich wypraw – czego potrzebuje ciało?

Latem trekking wygląda zupełnie inaczej niż podczas chłodnych miesięcy. Silne słońce i wysoka temperatura szybko prowadzą do wzmożonego pocenia się, a butelka wody na trasę nagle okazuje się niewystarczającą asekuracją dla komfortu skóry. W przesadnie ciepłych szybko przesiąkających ubraniach łatwo o zaczerwienienia, otarcia wrażliwych miejsc oraz uczucie „przyklejania się” materiału do ciała.

  • Intensywne pocenie się = większa szansa na szybkie przemakanie ubrań.
  • Mokra skóra oznacza wyższe ryzyko podrażnień, zwłaszcza w okolicach ramion, pach czy pleców.
  • Zmienne warunki pogodowe (upał, przelotny deszcz, wiatr) zmuszają odzież do błyskawicznej adaptacji – przemoczona nie zdąży wyschnąć, nim zrobi się chłodniej.

Komfortowa i zdrowa skóra w terenie zależy więc nie tylko od skutecznej ochrony przeciwsłonecznej, ale i od materiału mającego bezpośredni kontakt z ciałem. Najlepiej sprawdzają się rzeczy, które nie zatrzymują potu blisko skóry i pozwalają jej „oddychać”. W upale liczy się przewiewność, lekkość i umiejętność szybkiego schnięcia, szczególnie podczas długich, wielogodzinnych marszów. Przemyślany wybór odzieży, takiej jak bielizna termoaktywna męska, pozwala uniknąć przykrych niespodzianek i naprawdę cieszyć się trasą niezależnie od kaprysów natury.

Czy bielizna termoaktywna sprawdza się latem?

Odzież termoaktywna, choć kojarzona głównie z chłodniejszymi miesiącami, coraz chętniej używana jest także podczas letnich wędrówek. Podczas upalnych dni i intensywnego ruchu organizm nietrudno przegrzać, a obfite pocenie to codzienność niemal każdego trekkingu. W takich warunkach zwykła bawełna szybko chłonie wilgoć i zatrzymuje ją przy skórze, prowadząc do dyskomfortu i otarć. Letnia bielizna termoaktywna działa inaczej, bo została zaprojektowana tak, by natychmiast transportować pot na zewnątrz, gdzie błyskawicznie odparowuje. Różnica między modelami letnimi a zimowymi dotyczy nie tylko grubości; latem liczy się przewiewny krój, ultralekkie materiały i specjalne strefy wentylujące, takie jak siateczkowe panele pod pachami czy na plecach. Poliester, poliamid czy cienka wełna merino schną ekspresowo, nie chłodzą przy kontakcie z wilgocią, a odpowiednio dobrany skład zapobiega nieprzyjemnym zapachom nawet po całym dniu wysiłku. Osoby planujące wędrówki z plecakiem docenią brak szwów w newralgicznych miejscach – mniej ryzyka podrażnień podczas marszu czy wspinaczki. Przy nieprzewidywalnej pogodzie, gdy poranna mgła zamienia się w południowy upał, jedna koszulka termoaktywna potrafi sprawdzić się przez cały dzień, nie wymagając zmiany garderoby. Jednym słowem – na letnim trekkingu taka warstwa sprawdza się nie gorzej niż zimą, o ile dobrze wybrana.

Jak wybrać bieliznę na letni trekking?

W letnich warunkach liczy się oddech skóry i błyskawiczne schnięcie. Stawiając na bieliznę termoaktywną, warto przyjrzeć się jej składowi – domieszka elastanu odpowiada za elastyczność i dopasowanie, a przewaga syntetyków lub cienkiej wełny merino zapewnia odprowadzanie wilgoci w każdej sytuacji. Najlepiej sprawdza się krój lekko przylegający, ale nieobciskający; za szeroki materiał może powodować fałdowanie się pod plecakiem, zbyt ciasny – ograniczać ruchy. Elementy, które ułatwiają życie na szlaku to: płaskie, delikatne szwy, panele wentylacyjne na plecach czy pod pachami, szerokie zakończenia mankietów. Jeśli czeka nas długa wielodniowa wyprawa lub trekking w wilgotnym klimacie, warto postawić na modele o właściwościach antybakteryjnych ograniczające powstawanie zapachów. Przykłady sytuacji, w których bielizna termoaktywna sprawdza się najlepiej:

  • wielogodzinne podejścia pod górę,
  • niespodziewane ulewy i szybkie zmiany temperatury,
  • wędrówka z ciężkim plecakiem lub marsz z kijkami,
  • nocleg pod namiotem lub w schronisku bez możliwości regularnej wymiany ubrań.

Ciekawą alternatywą bywają cienkie koszulki merino, które dobrze radzą sobie z pochłanianiem zapachu i są naturalnie „oddychające”, jednak w tropikalnych upałach syntetyki nadal wiedzie prym dzięki ekspresowemu schnięciu. Najważniejsze, by bielizna wspierała komfort w warunkach, które planujemy – wtedy trekking, niezależnie od pogody, zostaje przyjemnością, a nie próbą wytrzymałości.