Szydłów to stare, królewskie miasto pełne jest historii, atrakcji.
Przeciągnął się ten artykuł z miasta Szydłów, gdyż minęło już kilka tygodni, od czasu, gdy odwiedziliśmy to piękne miasto. Dziś nadszedł czas, bym opowiedział Ci o Szydłowie mieście nazywanym polskim Carcassonne. W artykule poniżej znajdziesz informacje o naszej wizycie w Szydłowie, jego historii oraz masę informacji i ciekawostek, które jak sądzę, zachęcą Cię do wizyty w tym niezwykłym i starym mieście.
Trochę historii miasta Szydłów

Zanim zaczniemy wirtualne zwiedzanie, warto dowiedzieć się troszeczkę o historii Szydłowa, a jest ona wyjątkowo burzliwa. Pierwsza wzmianka o Szydłowie pochodzi z roku 1191 roku, kiedy to na kartach pożółkłego papieru czerpanego zapisano obowiązek dziesięciny na rzecz kolegiaty sandomierskiej. Kolejną informację możemy uzyskać od Jana Długosza, który zapisał, że w okolicy mieściny, w roku 1240 doszło do potyczki z Ordą Tatarską, gdzie po początkowym rozbiciu pierwszego natarcia Tatarów, drugie już złoiło skórę wojskom małopolskim. No ale nie będziemy się rozwodzić nad skuteczną taktyką Ordy, tylko przyspieszmy i powędrujmy w czasie do okresu troszkę późniejszego.
Rozwój miasta

Zdecydowanie ważnym okresem dla miasta były rządy niejakiego Kazimierza Wielkiego, który od czasu do czasu przewijał się już w naszych historiach. To właśnie nasz narodowy budowniczy, który zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną, odcisnął niemałe piętno na Szydłowie, robiąc z niego wielki plac budowy. Dzięki licznym inwestycjom Szydłów mógł poszczycić się fortyfikacjami, na które z zazdrością patrzyli rajcy sąsiednich miast. Trzy bramy wjazdowe, mury obronne i warowny zamek stworzyły twardy orzech do zgryzienia dla potencjalnych agresorów. Dzięki bezpieczeństwu, jakie dawały grube miejskie mury, kupcy nawet z najdalszych rejonów kraju zjeżdżali do miasta. Przywożono wino, piwo, byki i inne towary luksusowe, a Szydłów rozkwitał.
Powstawały cechy rzemieślnicze: kowali, ślusarzy, kotlarzy, mieczników, siodlarzy, czapników, stelmachów, bednarzy oraz liczni piekarze, szewcy, krawcy i garncarze. Bogactwo wręcz wylewało się na zewnątrz murów. Niczym niepokojeni rzemieślnicy i kupcy, tworzyli i handlowali, nabijając kasę miejską i kasę królewską. Miasto inwestowało zarobione pieniądze w budynki użyteczności publicznej, jeszcze bardziej zachęcając bogatych kupców do odwiedzin. Powstała między innymi w roku 1528 sieć rurociągów i łaźnia miejska, gdzie strudzeni rzemieślnicy mogli po opłaceniu łaziebnego obmyć się po ciężkiej pracy. Normalnie idylla.
Upadek miasta Szydłów

Niestety, w roku 1565 w Szydłowie wybuchł pożar, który strawił znaczną część drewnianej zabudowy, a także zniszczył zamek i obwarowania. Po tym zdarzeniu wszystko się posypało, kolejny pożar w roku 1630 wywołany przez wkurzonych najemników, którym nie wypłacono żołdu, dopełnił dzieła zniszczenia. Potem jeszcze byli Szwedzi i Węgrzy, którzy zburzyli i ukradli to, co zostało.
Następna była zaraza, która wytępiła większość mieszkańców zaś ci, którzy pozostali weszli w zatarg ze Starostą szydłowskim, który postanowił zagarnąć bezprawnie miejską ziemię, co wywołało zamieszki, a w roku 1777 doprowadziło do lokalnego powstania i dalszych zniszczeń. Kolejną znamienną datą była utrata praw miejskich w roku 1869. No i w końcu przyszła horda najeźdźców ze swastykami na ramieniu, która wybiła pozostałą żydowską ludność Szydłowa, niszcząc dodatkowo w działaniach wojennych praktycznie wszystko.
Szydłów i legenda o zbóju Szydło

W poprzednim artykule opowiedzieliśmy baśń albo raczej legendę zasłyszaną nieopodal Szydłowa, znajdziesz ją w linku poniżej.
Szydłów – Odbudowa miasta

Jak więc jest to możliwe, że skoro wszystko było zniszczone, to dzisiaj możemy oglądać te wszystkie, mury, bramy i kościoły praktycznie niezniszczone? Odpowiedź jest prosta. Skoro zostało zburzone, to należy odbudować — tak zapewne pomyślało kilku co mądrzejszych ludzi i nie zwlekając, przystąpiono do prac rewitalizacyjnych już w roku 1946. Prace trwają do dzisiaj ze znakomitym efektem. Aż dziw bierze, że inne tego typu miejscowości nie mogą powstać z popiołów tak jak Szydłów. Szacun!
Szydłów – Co warto zobaczyć w mieście




Chyba rzadko które miasto, może poszczycić się taką ilością świetnie wyglądających zabytków jak Szydłów. Są może pewne minusy, które opiszę w podsumowaniu, ale ogólnie jest dobrze i dużo. Poniżej znajdziesz listę zabytków, które szczególnie przypadły mi do gustu i na które powinieneś zwrócić uwagę.
Szydłów i mury miejskie oraz Brama Krakowska
Mury miejskie w Szydłowie oraz Brama Krakowska to zdecydowanie jedna z największych atrakcji miasta. Obwarowania robią wrażenie już z daleka. Potężne mury z XVI wieku chroniące dawniej kupców i rzemieślników rozciągają się na długości 700 metrów, a ich dopełnieniem jest Brama Krakowska, na którą bez zbędnych ceregieli da radę wspiąć się nawet dziecko.
Synagoga w Szydłowie
Niecodzienny to widok na trasie naszych wycieczek. Wiele z tych miejsc kultu mojżeszowego nie miało szczęścia, by dotrwać do naszych czasów, a tu proszę. Synagoga w Szydłowie stoi od roku 1534 i czeka na zwiedzających. Co prawda tak jak cały Szydłów i jej historia nie oszczędzała. Pożary, zniszczenia i hitlerowcy, którzy po dewastacji świątyni przemianowali ją na magazyn broni. Potem przez wiele lat trwała w ruinie aż do późnych lat 70, ale w końcu przypomniano sobie o niej i odremontowano, wpisano do rejestru zabytków i udostępniono turystom.
Co prawda elewacja troszeczkę odstrasza. Jednak warto dać jej szansę i wejść do środka. Ja odwiedziłem ją tylko z Gosią (reszta ekipy dogorywała zmęczona w samochodzie). Całe zwiedzanie odbyło się w ekspresowym tempie, bo zmęczenie ogarniało mnie coraz mocniej, a lejący się z nieba żar nie pomagał. Całe szczęście we wnętrzu synagogi było chłodno i ciekawie. Zdecydowanie warto przejść się na skraj wioski i wejść do środka.
Kościoły w Szydłowie
Szydłów posiada dwa kościoły, ten mniejszy, czyli Kościół Wszystkich Świętych zbudowano najprawdopodobniej w XIV wieku, według mnie jest ciekawszy i ładniejszy, jednak w trakcie odwiedzin był zamknięty na cztery spusty. Mimo to warto było pofatygować się na drugą stronę ulicy, by z innej perspektywy spojrzeć na Bramę Krakowską. Ten większy, także pochodzący z wieku XIV – Kościół św. Władysława zbudowany na polecenie Kazimierza Wielkiego robi również niemałe wrażenie, jednak obiekty sakralne nie są naszym konikiem, więc nawet nie pomyśleliśmy, by wejść do środka. Jednak jest coś innego, co mnie zaciekawiło w tym obiekcie, a mianowicie powód jego powstania, ale o tym już w ciekawostkach.
Jaskinie pod Szydłowem
To jest właśnie ten etap, w którym zagubiliśmy się w Szydłowie! Aż wstyd zgubić się w tak niedużym miasteczku. Nie wiem, jak to się stało, czy to pogoda, czy przegrzanie organizmu, może zarośnięte ścieżki i brak oznakowania (no wkurza mnie to niezmiernie), ale nie odnalazłem. Szkoda, bo podobno są to jaskinie Zbója Szydło, od którego wzięła się nazwa Szydłowa. Byłoby, o czym pisać a tu klops. No cóż, następnym razem znajdę. Nie odpuszczę. Tak czy inaczej, gdy trafisz do Szydłowa i uda Ci się trafić do jaskiń, koniecznie daj nam znać.
Zamek i Skarbczyk w Szydłowie
Zamek w Szydłowie – powstał, tak jak pisałem wcześniej, za panowania Kazimierza Wielkiego. Niestety do dzisiaj pozostały jedynie odremontowane ruiny. Mimo to warto wdrapać się na blanki i spojrzeć na budowlę, tym bardziej że to nic nie kosztuje.
Skarbczyk – budynek ten powstał po przebudowie dwóch okrągłych baszt obronnych w wieku XVI. Tak jak wszystko w Szydłowie został on odrestaurowany w latach 50 ubiegłego wieku. Dzisiaj w jego wnętrzach znajduje się skromne muzeum nawiązujące do historii Szydłowa. Żeby nie było. Dziewczynki zaciekawiły się salą tortur (czyżby rosły małe sadystki?J), a mnie zaciekawiły ekspozycje na piętrach. Jednak nie spodziewajcie się fajerwerków. Dlatego też nie będę ani polecał, ani odradzał. Trzeba się przekonać samemu czy warto.
Nasze wrażenia po wizycie w mieście Szydłów

Jest nieźle — można nawet powiedzieć, że bardzo dobrze. Są niesamowite fortyfikacje, są piękne zabytki, które zachęcają do odwiedzin, jest historia i legendy. Czyli w zasadzie wszystko, czym powinna się charakteryzować dobra atrakcja turystyczna. Oprócz tego jest czysto, schludnie i po prostu ładnie. Jednak jest coś, czego mi brakowało – życia. Po pierwsze zachęty dla najmłodszych, która pozwoliłaby im przejść bez marudzenia cały Szydłów, jakieś gry miejskie, opowieści, które pobudziłaby ich wyobraźnię i przeniosły zwiedzanie na wyższy poziom. Niestety tego zabrakło i po dłuższym spacerze, dzieciaki zasiadły zniechęcone pod drzewem, oczekując końca wycieczki.
Kolejnym minusem, jakże prozaicznym, jest brak wykorzystania potencjału Szydłowa. Jest co prawda Święto Śliwki, ale w dzień powszedni puste te uliczki, a znalezienie jakiegoś miejsca, by dobrze zjeść, to już większe wyzwanie. Szkoda. Marnuje się troszeczkę potencjał, ale myślę, że stan taki nie potrwa zbyt długo, bo naprawdę miejsce niesamowite, które każdy powinien zobaczyć i przyciągnie prędzej czy później inwestorów z zasobnymi portfelami, czego sobie i Szydłowianom życzę.
Mimo powyższych zastrzeżeń naprawdę warto pofatygować się tutaj i połazić w cieniu murów miejskich. Nasze Szlaki (mimo pewnych niedociągnięć) zdecydowanie polecają to miejsce, żądnym ciekawych doznań turystom. My podróżowaliśmy z dziećmi, co zmusiło nas do poszukiwania atrakcji im odpowiednich i nie było z tym problemu, podobnie jak z atrakcjami dla dorosłych.
Szydłów – Informacje praktyczne
Parking: bezpłatny koło przystanku autobusowego.
Przewodnik
Grupy zorganizowane mogą umawiać się z przewodnikiem pod numerem telefonu 41 35 45 313.
Bilety Sprzedaż biletów prowadzi Gminne Centrum Kultury w Szydłowie.
Od maja do września
- w godz. 8:00 – 18:00 (poniedziałek – piątek)
- w godz. 10:00 – 18:00 (sobota – niedziela)
- w punkcie informacji turystycznej w Rynku (drewniana budka),
- w budynku Bramy Zamkowej – obok poczty.
W tym roku obowiązuje jeden bilet wstępu na wszystkie obiekty udostępnione do zwiedzania. Obecnie ze zwiedzania wyłączona jest synagoga, w której rozpoczęły się prace remontowe. Eksponaty z synagogi można oglądać na tymczasowej ekspozycji w Piwnicach Kazimierzowskich.
Wszystkie obiekty zabytkowe:
- bilet normalny – 8,00 zł;
- bilet ulgowy – 5,00 zł;
W punkcie informacji turystycznej, do nabycia pamiątki związane z Szydłowem, m.in. widokówki, foldery, obrazy, ceramika, magnesy, zabawki dla dzieci i gadżety.
Szydłów legendy i tajemnice

- Według jednej z najstarszych opowieści nazwa Szydłów pochodzi od zbója o imieniu Szydło. Miał on grasować w okolicznych lasach, napadając na kupców podróżujących szlakiem handlowym. Z czasem jednak – jak mówi legenda – porzucił rozbójnicze życie i pomógł założyć osadę.
- Ruiny zamku w Szydłów mają swoją mroczną historię. Podobno nocami pojawia się tam duch rycerza, który zdradził swojego króla i został za to skazany na wieczne błąkanie się po murach. Niektórzy twierdzą, że można usłyszeć odgłos zbroi i kroki na dziedzińcu.
- Pod średniowiecznymi murami miasta mają znajdować się ukryte tunele. Według legend prowadziły one z zamku poza mury, umożliwiając ucieczkę w czasie oblężenia. Do dziś nie wszystkie przejścia zostały odnalezione – co pobudza wyobraźnię poszukiwaczy skarbów.
- W zabytkowej synagodze w Szydłów mówi się o niezwykłej energii. Legenda głosi, że miejsce to zostało kiedyś przeklęte po tragicznych wydarzeniach z czasów wojen. Niektórzy odwiedzający twierdzą, że czują tam dziwny niepokój lub nagły chłód.
- Podczas wojen, które pustoszyły miasto, podobno ukryto tu królewski skarb. Miał zostać schowany w podziemiach zamku lub w murach obronnych. Do dziś nikt go nie znalazł – ale wielu próbowało.
- Kościół w Szydłów według podań był miejscem cudów. Wierni opowiadali o uzdrowieniach i niezwykłych wydarzeniach, które miały miejsce przy jego murach.
- Nocą, szczególnie w mgliste dni, mieszkańcy opowiadają o dziwnych światłach pojawiających się na murach obronnych. Jedni twierdzą, że to dusze dawnych strażników, inni – że to tylko złudzenia optyczne.
- Niektóre opuszczone miejsca w Szydłowie uchodzą za „pechowe”. Legenda mówi, że każdy, kto próbował je odbudować bez szacunku dla historii, doświadczał serii nieszczęść.
- Dawniej okolice miasta były gęsto zalesione i pełne wilków. Według legend niektóre z nich były „niezwykłe” – miały świecące oczy i pojawiały się tylko nocą.
- Jedna z opowieści mówi o dzwonie, który potrafił sam zadzwonić w chwili zagrożenia. Miał ostrzegać mieszkańców przed najazdami lub pożarami.
Szydłów informacje, fakty i ciekawostki
- Szydłów jest nazywany Śliwkową Stolicą Polski. W jego okolicach znajduje się bagatela około 1000 sadów ze śliwkami. Corocznie organizowane jest tutaj Święto Śliwki, a jak się postaracie, to może będzie Wam dane skosztować słynnej Śliwowicy Szydłowskiej, której niestety nie można nabyć w sklepach.
- Kolejna nazwa, która przylgnęła do Szydłowa to polskie Carcassconne – wszystko przez długość okalających murów. Co ciekawe ocalały jedynie dlatego, że w XIX wieku nie znaleziono na nie kupca, gdyby takowy się znalazł, na pewno rozebrano by je w celu pozyskania budulca.
- W północnej części miasta znajdowała się Brama Opatowska. Niestety tutaj znalazł się kupiec, który natychmiast po sfinalizowaniu transakcji Bramę rozebrał, uzyskując 100 „siągów” kamienia (1 siąg to wg komisji sprzedającej- 3 łokcie szer., 3 dł. i 1,5 wys. o wartości 15 gr). Bramę Wodną spotkał ten sam los.
- Kościół św. Władysława został ufundowany przez Kazimierza Wielkiego, jako pokuta za zabójstwo kanonika Marcina Baryczki. Według zapisów Baryczka stanął przed obliczem króla i w ostrych słowach przekazał informację o ekskomunice, jaka zostanie nałożona na monarchę z powodu jego niemoralnego prowadzenia się. Kazimierz Wielki nie zastanawiał się długo, kazał pojmać Baryczkę, wtrącił go do lochu, a następnego dnia nakazał utopić go w Wiśle.
- Synagoga w Szydłowie jest najstarszą synagogą w województwie świętokrzyskim i jedną z najstarszych w Polsce. Co ciekawe budynek ten w dawnych czasach miał pełnić także funkcję obronną stąd jego masywna architektura.
- Szydłów powstał już w XII wieku – pierwsze wzmianki pochodzą z ok. 1191 roku.
- Prawa miejskie otrzymał w 1329 roku na prawie średzkim.
- W średniowieczu był miastem królewskim, należącym do władców Polski.
- Za panowania Kazimierza Wielkiego otoczono go murami i zbudowano zamek.
- Leżał na ważnym szlaku handlowym prowadzącym do Sandomierza.
- Do dziś zachowało się ok. 700 metrów średniowiecznych murów obronnych – jedne z najlepiej zachowanych w Polsce.
- Z trzech bram miejskich przetrwała tylko Brama Krakowska.
- W mieście znajdują się dwa gotyckie kościoły z XIV–XV wieku.
- Ruiny zamku królewskiego pełnią dziś funkcję muzeum i biblioteki.
- Synagoga z XVI wieku jest uznawana za jeden z ważniejszych zabytków architektury w Polsce.
- Szydłów nazywany jest „polskim Carcassonne” ze względu na mury obronne.
- To także „stolica polskiej śliwki” – słynie z sadów śliwkowych.
- Co roku odbywa się tu Święto Śliwki, przyciągające turystów z całej Polski.
- Region wokół miasta jest objęty ochroną krajobrazową.
- W XVII wieku miasto zostało zniszczone podczas potopu szwedzkiego.
- W wyniku wojen liczba mieszkańców spadła z ok. 1300 do zaledwie 350 osób.
- W 1869 roku Szydłów utracił prawa miejskie jako kara za udział w powstaniu styczniowym.
- Status miasta odzyskał dopiero w 2019 roku.
- W XVI wieku działało tu wiele rzemiosł: kowale, szewcy, piekarze, garncarze czy miecznicy.
- Według legendy nazwa miasta pochodzi od zbója Szydły, który grasował w okolicy.









