Miasteczka na Costa Blanca, do których będę wracał tak często jak będzie to możliwe.
Costa Blanca kojarzy się przede wszystkim z plażami, palmami, wakacyjnymi apartamentami i wielkimi kurortami ciągnącymi się wzdłuż Morza Śródziemnego. Sam przez długi czas patrzyłem na ten region właśnie w taki sposób. Dopiero kiedy zacząłem częściej zjeżdżać z głównych dróg, zatrzymywać samochód w niewielkich miejscowościach i zapuszczać się w góry, odkryłem Costa Blanca, którą lubię zdecydowanie najbardziej. Bo wystarczy odjechać kilkanaście kilometrów od plaży, żeby zamiast hotelowych wieżowców zobaczyć białe domy przyklejone do zbocza góry, niewielkie place zastawione stolikami, stare kościoły i uliczki tak wąskie, że czasem zastanawiałem się, czy rzeczywiście powinienem był wjeżdżać tam samochodem.
Najpiękniejsze moim zdaniem miasteczka na Costa Blanca
Jeżeli wybierasz się w ten region pierwszy raz, zajrzyj również do naszego dużego przewodnika po atrakcjach Costa Blanca. Zebrałem tam miejsca, które odwiedziliśmy podczas kolejnych wyjazdów. Natomiast poniżej chcę skupić się wyłącznie na najpiękniejszych miasteczkach Costa Blanca – takich, po których warto po prostu pospacerować bez specjalnego planu.
Altea – dla mnie jedno z najpiękniejszych miasteczek Costa Blanca

Gdybym miał wskazać jedno miejsce, które najbardziej odpowiada wyobrażeniu o romantycznym śródziemnomorskim miasteczku, prawdopodobnie wybrałbym Alteę. Najważniejsza jest tutaj stara część miasta położona wysoko ponad wybrzeżem. Białe domy stoją jeden przy drugim, pomiędzy nimi prowadzą strome brukowane uliczki a nad dachami pojawia się charakterystyczna niebieska kopuła kościoła Nuestra Señora del Consuelo.
I właśnie tutaj popełniłbym jeden z najczęstszych turystycznych błędów – nie planowałbym zbyt wiele. Altea najbardziej podoba mi się wtedy, kiedy można zwyczajnie skręcać w przypadkowe uliczki. Co chwilę trafiają się małe galerie, sklepy z rękodziełem, restauracje albo niewielkie punkty widokowe, zza których nagle pojawia się Morze Śródziemne.
Altea jest również bardzo dobrym miejscem na wieczór. Latem za dnia bywa gorąco i tłoczno, natomiast po zachodzie słońca stare miasto nabiera znacznie przyjemniejszej atmosfery. Jeżeli masz samochód, możesz połączyć Alteę z Guadalest i pobliskimi wodospadami. Sam opisałem już dokładniej Wodospady Algar koło Benidormu, które znajdują się w tej samej części Costa Blanca. Taki zestaw spokojnie wystarczy na cały dzień.
Guadalest – miasteczko wciśnięte pomiędzy skały

Guadalest jest zupełnie inny niż Altea. Nie leży nad morzem, nie ma promenady ani plaży i właściwie właśnie dlatego tak bardzo warto tutaj przyjechać. Droga stopniowo wspina się w góry, a krajobraz robi się coraz bardziej surowy. Samo El Castell de Guadalest powstało na skalnym grzbiecie, a jego najstarsza część wygląda, jakby ktoś próbował wcisnąć niewielką miejscowość pomiędzy potężne skały.
Największe wrażenie zrobiły na mnie widoki. Z góry zobaczysz dolinę oraz charakterystyczny turkusowy zbiornik wodny. Nad miejscowością znajdują się pozostałości dawnego zamku. Guadalest nie jest wielki. Można obejść go stosunkowo szybko, ale właśnie tutaj nie spieszyłbym się z powrotem do samochodu. Warto usiąść, wypić kawę i trochę nacieszyć się widokami. Na Naszych Szlakach znajdziesz już osobny, dokładny przewodnik po Guadalest na Costa Blanca, gdzie opisałem historię miejscowości, atrakcje oraz informacje przydatne podczas zwiedzania.
Ile czasu przeznaczyć? Minimum 2–3 godziny. Jeżeli dodasz Algar, przeznacz na całą wycieczkę większość dnia.
Villajoyosa – najbardziej kolorowe miasteczko Costa Blanca

Gdy pierwszy raz ogląda się zdjęcia z Villajoyosy, łatwo pomyśleć, że ktoś trochę przesadził z obróbką kolorów. Potem przyjeżdża się na miejsce i okazuje się, że nadmorskie domy naprawdę są niebieskie, żółte, czerwone, zielone i pomarańczowe. Villajoyosa, nazywana również La Vila Joiosa, ma zupełnie inny charakter niż pobliski Benidorm. Jest spokojniejsza i bardziej kameralna.
Najbardziej lubię spacer prowadzący wzdłuż kolorowych domów i plaży, ale warto również odejść od samego wybrzeża i zajrzeć w starsze uliczki. Jest jeszcze jeden powód, dla którego znam to miasto szczególnie dobrze – czekolada. Villajoyosa ma długą tradycję jej produkcji, a jedną z najbardziej znanych miejscowych firm jest Valor. Odwiedziliśmy nawet tamtejszą fabrykę i muzeum, dlatego przed wyjazdem możesz przeczytać naszą relację z fabryki czekolady Valor w Villajoyosa. Villajoyosę bardzo łatwo połączyć z Benidormem. Dzieli je niewielka odległość, a mimo tego mam wrażenie, że są to dwa różne światy.
Calpe – stare miasto w cieniu Peñón de Ifach

Calpe jest większe i bardziej turystyczne od Guadalest czy Altei, dlatego określenie „miasteczko” zaczyna tutaj trochę zgrzytać. Mimo wszystko umieściłbym je na tej liście. Większość osób kojarzy Calpe z ogromną skałą Peñón de Ifach, która wyrasta prosto z wybrzeża i jest widoczna z wielu kilometrów. Sam najbardziej lubię jednak kontrast pomiędzy nowoczesną częścią wypoczynkową a starym miastem. Wystarczy odejść od plaż i hoteli, aby znaleźć kolorowe schody, murale, wąskie uliczki oraz pozostałości dawnej zabudowy.
Calpe wybrałbym szczególnie wtedy, gdy chcesz połączyć zwiedzanie z plażą i spacerami nad morzem. Jeżeli właśnie plaże są jednym z głównych powodów Twojego przyjazdu, przed wyborem noclegu zajrzyj do mojego zestawienia najlepszych plaż Costa Blanca. Północna część wybrzeża w okolicach Calpe i Jávei znacznie różni się od szerokich, piaszczystych plaż na południu.
Jávea, czyli Xàbia – jedno miejsce, trzy różne światy

Jávea, której oficjalna walencka nazwa brzmi Xàbia, jest kolejnym miejscem, którego nie próbowałbym sprowadzać wyłącznie do plaży. Można tutaj właściwie urządzić sobie trzy różne spacery. Pierwszy prowadzi przez historyczne centrum. Drugi przez port i nadmorską dzielnicę. Trzeci wzdłuż bardziej wakacyjnej części wybrzeża.
Największym atutem Jávei jest jednak jej otoczenie. Północ Costa Blanca robi się tutaj bardziej skalista. Pojawiają się klify, zatoki oraz świetne miejsca do snorkelingu. Jeżeli masz samochód, warto potraktować Xàbię jako bazę do odkrywania całego fragmentu wybrzeża. To zdecydowanie Costa Blanca dla osób, które wolą skały i zatoczki od szerokiego pasa miejskiej plaży.
Dénia – zamek, port i miejsce, w którym warto zostać dłużej

Na północnym krańcu trasy umieściłbym Dénię. Nie nazwałbym jej małą miejscowością, ale nadal zachowała atmosferę, której często brakuje największym kurortom. Nad miastem góruje zamek, poniżej ciągną się uliczki starego centrum, a kilka minut dalej znajduje się port.
Dénia podoba mi się przede wszystkim dlatego, że nie jest miejscem na jedno zdjęcie. Guadalest można zobaczyć w kilka godzin. Do Déníi przyjechałbym natomiast rano i bez problemu został do wieczora. To również dobry końcowy punkt samochodowej podróży po Costa Blanca. Właśnie dlatego Dénia znalazła się w przygotowanej przeze mnie trasie Costa Blanca w 7 dni, prowadzącej przez najciekawsze miejsca całego wybrzeża.
Moraira – nieduża i znacznie spokojniejsza

Moraira nie ma tak spektakularnego starego miasta jak Altea i nie oferuje widoków porównywalnych z Guadalest. Mimo to bardzo ją lubię. To jedno z tych miejsc, w których przyjemność polega bardziej na atmosferze niż oglądaniu kolejnych zabytków.
Niewielki port, nadmorskie restauracje, zameczek przy wybrzeżu i spokojniejsze uliczki sprawiają, że Moraira dobrze nadaje się na kilkugodzinny przystanek pomiędzy Calpe i Jáveą. Jeżeli jadę samochodem wzdłuż północnej Costa Blanca, nie potrzebuję tutaj całego dnia. Przyjechałbym przed południem, przeszedł się po centrum i porcie, zjadł obiad, a potem pojechał dalej.
Benissa – gdy chcesz zobaczyć Costa Blanca bez plaży

Benissa jest trochę niedoceniana, ponieważ leży kilka kilometrów od morza. W regionie, którego największą reklamą są plaże, często wystarczy to, żeby większość turystów przejechała obok. A szkoda.
Stare centrum zachowało sporo tradycyjnej zabudowy, kamiennych fasad, balkonów oraz niewielkich uliczek. Nie ma tu również takiej koncentracji turystów jak w nadmorskich kurortach. Benissę poleciłbym szczególnie komuś, kto po kilku dniach spędzonych na plaży zaczyna szukać zwykłej, codziennej Hiszpanii.
Polop – niewielkie miasteczko, obok którego łatwo przejechać

Polop de la Marina znalazło się na mojej liście właśnie dlatego, że prawdopodobnie nie znalazłoby się na pierwszej liście większości turystów. Leży niedaleko Benidormu, Altei, Guadalest i Algar, ale pozostaje w cieniu znacznie popularniejszych sąsiadów. Symbolem miejscowości jest Fuente de los Chorros z ogromną liczbą kranów, ale warto również przejść się uliczkami prowadzącymi wyżej.
Nie przyjeżdżałbym tutaj specjalnie z drugiego końca Costa Blanca. Jeśli jednak zwiedzasz Guadalest, Algar albo Alteę, Polop można bardzo łatwo włączyć do trasy. Takie nieplanowane postoje są zresztą jednym z powodów, dla których po Costa Blanca najbardziej lubię poruszać się samochodem.
Guardamar del Segura – inne oblicze Costa Blanca
Na południu wybrzeża wyróżniłbym Guardamar del Segura. Nie znajdziesz tutaj górskiego krajobrazu znanego z Guadalest ani skalistych zatok charakterystycznych dla północnej części regionu. Są za to rozległe plaże, wydmy i sosnowe tereny otaczające część wybrzeża. Guardamar traktowałbym bardziej jako spokojne miasteczko wypoczynkowe niż cel intensywnego zwiedzania.
Jeśli jedziesz z dziećmi albo po prostu chcesz odpocząć od zatłoczonych fragmentów Costa Blanca, to bardzo rozsądny wybór. W naszym zestawieniu plaż opisałem między innymi tutejszą Playa del Moncayo.
A co z Torrevieją?

Torrevieja jest jednym z najpopularniejszych miast południowej Costa Blanca i sam wracałem w jej okolice wielokrotnie. Nie umieściłbym jej jednak wysoko w rankingu najpiękniejszych miasteczek Costa Blanca. To po prostu inny rodzaj miejsca. Torrevieja jest wygodna jako baza wypadowa, ma plaże, port, restauracje i sporo atrakcji, a wokół miasta znajdują się różowe laguny, La Mata czy zbiornik Embalse de la Pedrera.
Jeżeli planujesz nocleg na południu regionu, przeczytaj nasz duży przewodnik po Torrevieja i jej atrakcjach. Z Torrevieja można również ruszyć w stronę Elche, gdzie znajduje się słynny Gaj Palmowy w Elche, albo wybrać się nad malownicze Pantano de Elche.
Które miasteczka Costa Blanca wybrałbym na pierwszy wyjazd?
Jeżeli masz niewiele czasu, nie próbowałbym zobaczyć wszystkich wymienionych miejsc. Costa Blanca wygląda na mapie na niewielki region, przez co bardzo łatwo ułożyć sobie absurdalnie napięty plan. Na pierwszy wyjazd wybrałbym cztery miejscowości: Alteę, Guadalest, Villajoyosę i Jáveę. Każda pokazuje zupełnie inne oblicze regionu. Altea daje białe domy i śródziemnomorską atmosferę, Guadalest góry i zamek, Villajoyosa kolory i plażę, a Jávea bardziej surowe wybrzeże pełne skał oraz zatoczek.
| Miasteczko | Dlaczego warto | Ile czasu |
|---|---|---|
| Altea | białe stare miasto, widoki, atmosfera | 3–5 godz. |
| Guadalest | góry, zamek, turkusowy zbiornik | 2–3 godz. |
| Villajoyosa | kolorowe domy, plaża, czekolada | 3–4 godz. |
| Calpe | Peñón de Ifach, plaże, stare centrum | ½–1 dzień |
| Jávea | zatoki, klify, stare miasto | 1 dzień |
| Dénia | zamek, port, stare centrum | ½–1 dzień |
| Moraira | spokojny nadmorski klimat | 2–4 godz. |
| Benissa | kameralna historyczna zabudowa | 2–3 godz. |
| Polop | spokojne wnętrze regionu | 1–2 godz. |
| Guardamar | plaże, wydmy i wypoczynek | ½–1 dzień |
Najpiękniejsze miasteczka Costa Blanca najlepiej zwiedzać samochodem

Po wielu wyjazdach w ten region jestem przekonany, że samochód daje na Costa Blanca ogromną przewagę. Koleją czy autobusami dotrzesz do wielu większych miejscowości, ale najciekawsze miejsca często zaczynają się dopiero tam, gdzie transport publiczny przestaje być wygodny. Guadalest, Polop, niewielkie zatoczki, górskie drogi czy punkty widokowe najlepiej odkrywa się wtedy, gdy można po prostu zmienić plan i skręcić tam, gdzie akurat zrobiło się ciekawie.
Nie oznacza to jednak, że każdego dnia trzeba pokonywać sto kilometrów. Wręcz przeciwnie. Najlepiej wspominam dni, podczas których odwiedzaliśmy dwa, najwyżej trzy miejsca. Dobrym przykładem są takie połączenia:
- Villajoyosa + Benidorm,
- Guadalest + Wodospady Algar + Altea,
- Calpe + Moraira + Benissa,
- Jávea + Dénia,
- Guardamar + Torrevieja + La Mata.
Jeżeli chcesz połączyć je w większą podróż, skorzystaj z przygotowanej przeze mnie 7-dniowej trasy samochodowej po Costa Blanca. Ułożyłem ją tak, żeby poza znanymi kurortami znalazł się czas właśnie na mniejsze miejscowości, plaże i góry.
Kiedy najlepiej odwiedzać miasteczka Costa Blanca?
Jeśli celem podróży jest przede wszystkim zwiedzanie, najbardziej lubię Costa Blanca poza szczytem wakacyjnego sezonu. W lipcu i sierpniu problemem nie jest wyłącznie liczba turystów. Przy trzydziestokilkustopniowym upale wspinanie się po stromych uliczkach Altei czy Guadalest szybko przestaje być romantycznym spacerem.
Wiosna i jesień są znacznie wygodniejsze. Jest ciepło, dni pozostają długie, a zwiedzanie nie zamienia się w poszukiwanie kolejnego kawałka cienia. Również zimą Costa Blanca potrafi być świetnym kierunkiem na samochodową podróż, zwłaszcza jeśli bardziej zależy Ci na spacerach i zwiedzaniu niż kąpielach w morzu.
Najpiękniejsze miasteczka Costa Blanca – które podoba mi się najbardziej?
Gdybym miał wybrać tylko jedno, postawiłbym na Alteę. Ma wszystko, czego oczekuję od niewielkiego śródziemnomorskiego miasta: białe domy, stare uliczki, wzgórze, kościół górujący nad dachami i morze widoczne pomiędzy budynkami. Największe wrażenie krajobrazowe zrobił na mnie natomiast Guadalest.
A jeśli miałbym wskazać miejsce najbardziej fotogeniczne i najbardziej charakterystyczne, wybrałbym Villajoyosę. Najważniejsze jest jednak coś innego. Nie traktowałbym Costa Blanca jako wybrzeża, na którym wybiera się jeden kurort i spędza w nim cały urlop. Ten region jest zdecydowanie ciekawszy, kiedy zacznie się po nim jeździć. Czasem wystarczy pół godziny za kierownicą, żeby zamiast zatłoczonej plaży znaleźć się w małej górskiej miejscowości, usiąść przy stoliku na niewielkim placu i pomyśleć, że właśnie dla takich miejsc warto było zjechać z głównej drogi.
Angielska wersja językowa









