Belgrad to miasto, gdzie historia miesza się z codziennością, a ludzie witają Cię z uśmiechem na twarzy. Gdzie monumentalne budynki stoją obok zaniedbanych uliczek, a z lokalnych knajpek unosi się zapach świeżo parzonej kawy i domowych potraw. Tak właśnie poczuliśmy się w Belgradzie – sercu Serbii, które totalnie nas zaskoczyło. Chodź ze mną, opowiem Ci, co warto zobaczyć i dlaczego ten kraj ma w sobie ten wyjątkowy vibe, który sprawia, że chce się tu wracać.
Serbia była kolejnym punktem na naszej liście krajów byłej Jugosławii. To największe państwo z tej grupy, a jego stolica – Belgrad – od dawna kusiła nas swoją historią i klimatem.
Belgrad szybko rozwijające się miasto

Po wylądowaniu na lotnisku im. Nikoli Tesli – jednego z najsłynniejszych Serbów w historii – od razu skierowaliśmy się do autobusu linii A1. To mały, 20-osobowy busik, który w około 40 minut dowozi do centrum. Bilet kosztuje 400 dinarów (ok. 4 euro) w jedną stronę i można go kupić tylko za gotówkę. Warto mieć przy sobie trochę lokalnej waluty, choć w wielu miejscach można płacić też kartą lub w euro. Serbskie banknoty występują m.in. w nominałach 10, 20, 50, 100, 200, 500, 1000, 2000 i 5000 RSD.
Już na wjeździe do miasta trudno nie zauważyć banerów informujących, że w 2027 roku Belgrad będzie gospodarzem EXPO. To dla miasta – liczącego ponad milion mieszkańców – ogromna szansa na rozwój. Widać, że inwestuje się w drogi, transport i hotele. Co ciekawe, komunikacja miejska jest całkowicie darmowa, a tramwaje… cóż, wyglądają jak z innej epoki, ale są punktualne i czyste. Sam Belgrad trochę przypomina mi Petersburg – monumentalne budynki, szerokie ulice i wszechobecne serbskie flagi.
Belgrad i atrakcje w mieście oraz poza nim, które odwiedziliśmy



Oczywiste jest, że w krótkim wpisie nie sposób opowiedzieć o wszystkich, a nawet o większości atrakcji miasta tak dużego i prężnie się rozwijającego jak Belgrad. Jednak postaram się w dalszej części artykułu wspomnieć o najbardziej oczywistych miejscach, które udało nam się odwiedzić.
Park Tašmajdan i Kościół św. Marka
Pierwszym przystankiem był Park Tašmajdan, a w nim perełka – Kościół św. Marka. Tuż za nim kryje się niewielka, rosyjska Cerkiew Trójcy Świętej z 1925 roku.
Ruiny siedziby RTS
Kolejnym miejscem, które wywarło na mnie ogromne wrażenie, były ruiny siedziby RTS (Radio Televizija Srbije). Budynek został zbombardowany w nocy z 23 na 24 kwietnia 1999 roku podczas nalotów NATO na Jugosławię. Zginęło wtedy 16 pracowników – głównie techników, montażystek i realizatorów, którzy mieli nocną zmianę.
Twierdza Kalemegdan
Następnego dnia rano ruszyliśmy do Twierdzy Kalemegdan – najstarszej części miasta, skąd roztacza się piękny widok na Dunaj i Sawę. Na jej terenie stoi Pomnik Pobednik (Zwycięzcy) – ikona Belgradu – oraz Muzeum Wojskowe z plenerową wystawą czołgów i dział.
Z twierdzy przeszliśmy ulicą Kneza Mihaila, pełną kawiarni i sklepów, aż dotarliśmy do słynnego Hotelu Moskva. To czterogwiazdkowy hotel o dużym znaczeniu historycznym – przez lata gościł polityków, artystów i podróżników z całego świata. Nie mogliśmy odmówić sobie spróbowania ich firmowego deseru – tortu Moskva – z kremem, orzechami i owocami. Niebo w gębie!
Świątynia św. Sawy. Potem złapaliśmy taksówkę i pojechaliśmy zobaczyć jedną z największych prawosławnych świątyń na świecie – Świątynię św. Sawy. To monumentalne miejsce, pełne złoconych ikon, z modlitwami w różnych językach – w tym po polsku – wyrytymi na drzwiach. Budynek jest wciąż wykańczany, ale już teraz robi kolosalne wrażenie.
Restauracja Novaka Djokovicia

Na liście atrakcji nie mogło zabraknąć restauracji Novak, należącej do słynnego tenisisty Novaka Djokovicia. W środku działa małe muzeum z jego trofeami i zdjęciami, a w sklepie można kupić np. podpisaną piłkę tenisową za 60 euro. Jedzenie było smaczne, choć w porównaniu do innych miejsc w Belgradzie – dość drogie.
Wycieczka z Belgradu do Nowego Sadu

Trzeciego dnia rano wyruszyliśmy w zorganizowaną wycieczkę do Nowego Sadu, z kilkoma przystankami po drodze. Najpierw odwiedziliśmy klasztor Krušedol – duchowe i historyczne serce regionu Fruška Gora, z freskami z XVI wieku odnowionymi w stylu barokowym. Następnie dotarliśmy do Sremskich Karlovców – uroczego miasteczka o bogatej historii, słynącego z tradycji winiarskich. To właśnie stąd pochodzi bermet – aromatyczne, ziołowe wino deserowe, które niegdyś trafiało na stoły w Wenecji, Wiedniu, a nawet na Titaniku. Choć za winem raczej nie przepadam, muszę przyznać, że bermet był naprawdę pyszny.
Przed wjazdem do Nowego Sadu zatrzymaliśmy się przy Twierdzy Petrovaradin, z której rozpościera się piękny widok na Dunaj. Znajduje się tam też słynna Wieża Zegarowa – z odwróconymi wskazówkami, by rybacy z rzeki mogli z łatwością odczytać godzinę.
W samym Nowym Sadzie, drugim co do wielkości mieście Serbii i Europejskiej Stolicy Kultury 2021, spacerowaliśmy po Placu Wolności, podziwiając ratusz, katedrę, Pałac Finansowy i zabytkowy hotel Wojwodina. Ostatnim punktem była synagoga w żydowskiej dzielnicy.
Rejs po Dunaju i Sawie

Po powrocie do Belgradu od razu udaliśmy się do portu rzecznego. Czekał tam na nas dwugodzinny rejs o zachodzie słońca po Dunaju i Sawie, który pozwolił zobaczyć miasto z zupełnie innej perspektywy. Przewodnik okazał się świetnym gawędziarzem – opowiadał nie tylko o historii, ale też o tym, jak żyje się w Belgradzie dziś. Pokazał nam m.in. osiedle nowoczesnych budynków z ogromnym centrum handlowym, wybudowanym przez inwestorów z Dubaju, oraz most łączący dwa brzegi Dunaju, który został w całości zbudowany i przetransportowany z Chin.
Podsumowanie naszej krótkiej wizyty w Serbii





Serbia totalnie nas oczarowała. Ludzie są tu niezwykle życzliwi, jedzenie pyszne, a miejsca – pełne historii i charakteru. To kraj, do którego chce się wrócić, bo ma w sobie coś prawdziwego i nieprzefiltrowanego przez turystyczny marketing. W Belgradzie atrakcji jest mnóstwo – od muzeów, takich jak muzeum Nikoli Tesli, przez klimatyczne kawiarnie i wielkie centra handlowe, aż po tętniące życiem imprezy.
Belgrad fakty, informacje i ciekawostki

Belgrad – stolica Serbii, miasto kontrastów i nieprzespanych nocy, gdzie historia splata się z nowoczesnością, a Dunaj i Sawa spotykają się w malowniczym uścisku. Jeśli planujesz tu podróż, przygotuj się na solidną dawkę niespodzianek. Oto kilka faktów, które sprawią, że spojrzysz na Belgrad zupełnie inaczej.
- Jedno z najstarszych miast Europy — Historia Belgradu liczy sobie ponad 7 tysięcy lat! Osady ludzkie istniały tu jeszcze w czasach neolitu, długo przed powstaniem Rzymu czy Aten.
- Miasto na styku dwóch potężnych rzek — Belgrad leży tam, gdzie Sawa wpada do Dunaju. To miejsce od wieków miało znaczenie strategiczne – dziś jest idealnym punktem widokowym i miejscem na romantyczny spacer.
- Kalemegdan — forteca z widokiem na całą historię — Twierdza Kalemegdan to serce miasta. W jej murach rozgrywały się dramatyczne bitwy, a dziś to spokojny park, z którego rozciąga się panorama na obie rzeki.
- Ponad 40 razy niszczony i odbudowywany — Belgrad ma duszę wojownika — w swojej historii został zniszczony i odbudowany ponad czterdzieści razy! Nic dziwnego, że mieszkańcy mają w sobie tak wiele determinacji.
- Stolica dawnej Jugosławii — W XX wieku Belgrad był centrum politycznym i kulturalnym potężnej Jugosławii. Do dziś można znaleźć ślady tamtych czasów w architekturze i miejskich muzeach.
- Kluby na wodzie — belgradzka specjalność — Tutejsze życie nocne słynie z “splavów” — klubów i barów na barkach przycumowanych do brzegów rzek. Muzyka, tańce i drinki do białego rana? To standard.
- Pole bitew wielkich imperiów — Belgrad był areną zaciętych walk między Turkami i Austriakami, zwłaszcza w XVII wieku. Każda epoka zostawiła tu swój ślad.
- Świątynie wielu religii — W mieście znajdziesz prawosławne cerkwie, katolickie kościoły, a także meczety — to dowód na bogatą i wielokulturową przeszłość stolicy Serbii.
- Cerkiew św. Sawy — gigant wśród świątyń — To jedna z największych cerkwi prawosławnych na świecie. Może pomieścić nawet 10 tysięcy wiernych i zachwyca swoją monumentalną kopułą.
- Podziemny świat Belgradu — Pod miastem kryje się labirynt tuneli, piwnic i bunkrów, które były wykorzystywane przez wieki — od czasów rzymskich po zimną wojnę.
- Muzeum Nikoli Tesli — W Belgradzie znajdziesz muzeum poświęcone genialnemu wynalazcy — Nikoli Tesli. Można tu zobaczyć jego oryginalne notatki, prototypy i eksperymenty.
- Skadarlija — belgradskie Montmartre — Brukowana ulica pełna knajpek, kawiarni i muzyki na żywo. Miejsce, gdzie bohema artystyczna spotyka się z podróżnikami z całego świata.
- Ada Ciganlija — belgradzka plaża — Dawna wyspa na Sawie, dziś półwysep z plażami, ścieżkami rowerowymi i sportami wodnymi. Latem jest tu prawie jak nad morzem.
- Hotel Jugoslavija — symbol luksusu dawnych czasów — Kiedyś jeden z największych hoteli w Europie i ikona Bałkanów. Gościli tu m.in. Richard Nixon i Jimmy Carter.
- Belgrad nocą — miasto, które nigdy nie zasypia — Tutaj życie nocne to nie dodatek — to styl życia. Imprezy zaczynają się późnym wieczorem i trwają do wschodu słońca.
- Po więcej moich opowieści podróżniczych odsyłam do mojego działu na portalu Nasze Szlaki.









