Każde stare miasto ma swoją historię. Są jednak miejsca, w których przeszłość nie została zamknięta za szybą muzealnej gabloty, lecz nadal żyje wśród mieszkańców. Tak właśnie jest z medyną w Tunisie. Wystarczy przejść przez jedną z dawnych bram miejskich, aby zostawić za sobą nowoczesne ulice stolicy Tunezji i znaleźć się w świecie, który przez ponad trzynaście stuleci zmieniał się znacznie wolniej niż reszta miasta.

Medyna nie jest tylko zabytkiem. To prawdziwe serce Tunisu. Codziennie otwierają się tutaj setki sklepików, rzemieślnicy stukają młotkami w miedziane naczynia, z piekarni unosi się zapach świeżego chleba, a z minaretów rozlega się wezwanie do modlitwy. Dzisiaj medyna zajmuje około 270 hektarów i tworzy labirynt ponad siedmiuset uliczek. Znajduje się tutaj kilkaset zabytków – od pałaców i meczetów po medresy, fontanny i dawne karawanseraje. W 1979 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, stając się jednym z najlepiej zachowanych historycznych centrów miast świata arabskiego.

Początki Tunisu zanim powstała medyna

Arabowie na ulicy miasta

Historia tego miejsca zaczęła się jeszcze przed narodzinami islamu. W okolicy dzisiejszego Tunisu istniały niewielkie osady berberyjskie, a niedaleko rozwijała się jedna z największych metropolii starożytnego świata – Kartagina. Po zniszczeniu Kartaginy przez Rzymian w 146 roku p.n.e. okolica nadal pozostawała zamieszkana. Rzymianie odbudowali Kartaginę, która ponownie stała się ważnym ośrodkiem Afryki Północnej. Sam Tunis pozostawał jednak niewielką osadą. Sytuacja zmieniła się dopiero w VII wieku.

W 698 roku wojska arabskie zdobyły Kartaginę. Dla nowych władców było jasne, że potężne nadmorskie miasto jest zbyt łatwe do zaatakowania przez flotę bizantyjską. Potrzebowali nowego centrum administracyjnego położonego nieco dalej od morza. Tak narodził się Tunis. Pierwsze zabudowania medyny powstały wokół Wielkiego Meczetu Ez-Zitouna. To właśnie świątynia wyznaczyła centrum rozwijającego się miasta. Początkowo były to proste domy z cegły suszonej na słońcu oraz niewielkie targowiska. Miasto bardzo szybko zaczęło się rozrastać.

W IX wieku władzę nad regionem przejęła dynastia Aghlabidów. To właśnie oni rozpoczęli intensywną rozbudowę Tunisu. Powstawały pierwsze mury obronne, system kanalizacji, zbiorniki na wodę oraz kolejne meczety. Rozwijano także handel. Położenie miasta było idealne. Karawany przywoziły złoto z Afryki Subsaharyjskiej, jedwab z Bliskiego Wschodu, przyprawy z Indii i wyroby rzemieślnicze z Andaluzji. Tunis zaczął bogacić się szybciej niż większość miast Maghrebu.

Na początku X wieku władzę przejęli Fatymidzi. Choć stolicę przenieśli do Mahdii, Tunis nadal rozwijał się jako centrum handlu i nauki. Powstawały nowe dzielnice mieszkalne, medresy i warsztaty rzemieślnicze. Ulice otrzymywały charakterystyczny układ, który zachował się do dzisiaj. Już wtedy istniał zwyczaj grupowania rzemieślników według profesji. Kowale pracowali obok kowali, garbarze obok garbarzy, a sprzedawcy przypraw mieli własne ulice. Ten podział nadal można zauważyć podczas spaceru po medynie.

Najbardziej spektakularny rozwój miasta nastąpił pomiędzy XIII a XVI wiekiem. Dynastia Hafsydów uczyniła Tunis swoją stolicą. To właśnie wtedy powstała większość budowli, które można oglądać obecnie, a są to ogromne pałace, medresy, biblioteki, hammamy, sukki, karawanseraje i luksusowe rezydencje kupców. Do Tunisu przybywali uczeni z Kairu, Kordoby i Damaszku. Miasto stało się jednym z najważniejszych ośrodków nauki świata islamu. Uniwersytet działający przy meczecie Ez-Zitouna należał do najbardziej prestiżowych szkół swoich czasów. W tym okresie liczba mieszkańców przekroczyła sto tysięcy, co czyniło Tunis jednym z największych miast basenu Morza Śródziemnego.

Co robić w Tunisie i ile to kosztuje oraz przydatne linki

  • Karta eSim – Kup kartę eSim i ciesz się dostępem do szybkiego Internetu na terenie całej Tunezji.
  • Znajdź hotel lub inne zakwaterowanie w prosty i bezpieczny sposób.
  • Wynajmij samochód, by zwiedzać Tunezję we własnym tempie.
Powered by GetYourGuide

Medyna w Tunis miasto kupców i podróżników

Medyna w Tunisie. Magdalena Kiżewska.

Spacerując dzisiejszymi uliczkami medyny w Tunisie, łatwo zapomnieć, że przez setki lat przewijały się tędy tysiące kupców z niemal całego znanego świata. Przywozili z sobą bursztyn z Bałtyku, drewno z Europy, złoto z Mali, niewolników z Afryki, przyprawy z Indii, jedwab z Persji no i porcelanę z Chin. Każdy z nich zostawiał tutaj fragment swojej kultury i chyba dlatego architektura medyny jest tak różnorodna. Jeżeli dobrze się rozejrzysz, to znajdziesz tu wpływy arabskie, andaluzyjskie, osmańskie, włoskie, a nawet hiszpańskie.

XVI wiek był dla Tunisu niezwykle burzliwy. Miasto przechodziło z rąk do rąk pomiędzy Hiszpanami a Imperium Osmańskim. Walki powodowały zniszczenia, jednak każda ze stron pozostawiała po sobie nowe budowle. Po ostatecznym przejęciu miasta przez Turków Osmanów rozpoczął się kolejny okres rozwoju. Powstały nowe pałace, fontanny oraz charakterystyczne domy z wewnętrznymi dziedzińcami ozdobionymi marmurem i kolorową ceramiką. To właśnie z czasów osmańskich pochodzi wiele pięknych rezydencji, które można oglądać do dziś.

W 1881 roku Tunezja znalazła się pod kontrolą Francji. Francuzi nie przebudowali starego miasta. Zamiast tego zbudowali całkowicie nową europejską dzielnicę obok medyny. Dzięki temu historyczne centrum uniknęło losu wielu arabskich miast, które zostały częściowo wyburzone. Paradoksalnie właśnie francuski okres sprawił, że średniowieczny układ ulic przetrwał niemal bez zmian. Nowoczesny Tunis rozwijał się poza murami starego miasta.

Medyna w Tunisie po uzyskaniu niepodległości i dzisiaj

Po 1956 roku wiele bogatych rodzin przeniosło się do nowoczesnych dzielnic miasta. Część dawnych pałaców zaczęła niszczeć. Na szczęście już w latach siedemdziesiątych rozpoczęto szeroko zakrojone prace konserwatorskie. Kulminacją tych działań był wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Od tego momentu renowacja zabytków nabrała ogromnego tempa. Wiele dawnych pałaców zamieniono w hotele butikowe, galerie sztuki, muzea oraz restauracje. Dzięki temu zabytki odzyskały życie.

Dzisiaj stare miasto jest jednym z najważniejszych zabytków Tunezji. Mieszka tutaj kilkadziesiąt tysięcy osób. Każdego dnia otwierają się setki sklepów, warsztatów i kawiarni. Nie jest to skansen przygotowany wyłącznie dla turystów. To normalnie funkcjonująca dzielnica, w której mieszkańcy robią zakupy, dzieci idą do szkoły, a rzemieślnicy od pokoleń wykonują ten sam zawód.

To właśnie dlatego spacer po medynie robi tak ogromne wrażenie. Nie ogląda się ruin dawnego miasta. Odwiedza się miejsce, które mimo ponad 1300 lat historii nadal żyje. W kolejnej części artykułu odwiedzimy najpiękniejsze zabytki medyny, zajrzymy do pałaców, meczetów i ukrytych dziedzińców oraz sprawdzimy, których miejsc nie można pominąć podczas zwiedzania.

Medyna w Tunisie i najpiękniejsze zabytki oraz miejsca, których nie można pominąć

Medyna w Tunisie.

Historia medyny jest fascynująca, ale dopiero spacer jej uliczkami pozwala zrozumieć, dlaczego od wieków zachwyca podróżników. To miejsce nie zostało zaprojektowane według planu architekta. Powstawało przez ponad trzynaście stuleci, dlatego za każdym zakrętem czeka coś nowego. Jedna uliczka prowadzi na gwarny targ pełen przypraw, kolejna do cichego dziedzińca z marmurową fontanną, a następna kończy się przed bogato zdobionymi drzwiami dawnego pałacu. Warto zarezerwować na zwiedzanie przynajmniej cały dzień, choć bez problemu można spędzić tutaj dwa lub trzy dni i wciąż odkrywać miejsca, których nie ma w większości przewodników.

  • Wielki Meczet Ez-Zitouna – serce medyny – Nie sposób rozpocząć zwiedzania od innego miejsca. Wielki Meczet Ez-Zitouna od ponad 1300 lat stanowi centrum religijne, naukowe i społeczne starego Tunisu. Pierwszą świątynię wzniesiono około 732 roku, jednak obecny wygląd zawdzięcza licznym przebudowom prowadzonym przez kolejne dynastie. Powstał na miejscu dawnej bazyliki chrześcijańskiej, a część kolumn wykorzystanych przy jego budowie pochodzi jeszcze z czasów rzymskich. Już z daleka uwagę przyciąga masywny minaret górujący nad dachami medyny. Kiedy zbliżymy się do świątyni, można dostrzec ogromny dziedziniec otoczony arkadami oraz setki misternie wykonanych detali architektonicznych. Przez stulecia przy meczecie działał jeden z najważniejszych uniwersytetów świata islamu. To tutaj studiowali przyszli uczeni, sędziowie i filozofowie z całego Maghrebu. Osoby niebędące wyznawcami islamu zazwyczaj nie mogą wejść do sali modlitw, jednak sam dziedziniec oraz widok świątyni z zewnątrz robią ogromne wrażenie.
  • Suki – labirynt pełen kolorów i zapachów – Największą atrakcją medyny są bez wątpienia tradycyjne suki. Nie jest to jeden targ, lecz cały system ulic specjalizujących się w określonych rzemiosłach. Już w średniowieczu każda grupa kupców otrzymywała własną część miasta. Do dziś można spacerować ulicami, na których od setek lat sprzedaje się niemal te same produkty.
    • Souk El Attarine – To prawdopodobnie najbardziej pachnąca część medyny. Od XVI wieku handluje się tutaj perfumami, olejkami, kadzidłami, wodą różaną oraz orientalnymi kosmetykami. Przechodząc przez wąskie uliczki, trudno oprzeć się zapachowi jaśminu, ambry, piżma czy drzewa sandałowego.
    • Souk Ech-Chaouachine – To miejsce jest prawdziwym symbolem Tunezji. Od XV wieku powstają tutaj czerwone fezki, czyli tradycyjne nakrycia głowy noszone niegdyś przez mężczyzn niemal w całym Imperium Osmańskim. Choć obecnie fezy kupują głównie turyści, kilka warsztatów nadal wykonuje je ręcznie według dawnych metod.
    • Souk El Berka – Spacerując po tej części medyny, trudno uwierzyć, że dawniej odbywały się tutaj aukcje niewolników. Po zniesieniu niewolnictwa miejsce całkowicie zmieniło swój charakter. Dzisiaj znajdują się tutaj jedne z najbardziej eleganckich sklepów jubilerskich w Tunezji. W witrynach błyszczą złote naszyjniki, bransolety i misternie wykonane srebrne ozdoby inspirowane berberyjskim wzornictwem.
    • Souk des Chéchias – To jedna z najstarszych części handlowych miasta. Przez wieki działały tutaj warsztaty produkujące filcowe nakrycia głowy eksportowane do całej Afryki Północnej. Do dziś można spotkać rzemieślników pracujących przy starych drewnianych maszynach.
  • Dar Lasram – pałac tunezyjskiej arystokracji – Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak mieszkali najbogatsi mieszkańcy Tunisu, powinien odwiedzić Dar Lasram. Pałac powstał na początku XIX wieku dla zamożnej rodziny kupieckiej. Już po przekroczeniu wejścia trudno oderwać wzrok od ogromnego dziedzińca wyłożonego białym marmurem. Kolorowe kafle, drewniane sufity, delikatne sztukaterie oraz bogato zdobione okna pokazują, jak wysoki poziom osiągnęła tunezyjska architektura. Obecnie budynek należy do Stowarzyszenia Ochrony Medyny, dzięki czemu można zobaczyć wnętrza podczas zwiedzania.
  • Dar Hussein – Kilka minut spaceru dalej znajduje się kolejna imponująca rezydencja. Dar Hussein powstał w XVIII wieku i należał do jednego z najpotężniejszych rodów osmańskich. To właśnie tutaj najlepiej widać połączenie architektury arabskiej z turecką. Kamienne kolumny, drewniane galerie oraz marmurowe schody sprawiają, że pałac bardziej przypomina rezydencję w Stambule niż typowy dom Afryki Północnej. Obecnie mieści się tutaj Narodowy Instytut Dziedzictwa.
  • Dar Othman – jeden z najstarszych pałaców medyny – Dar Othman jest prawdziwą perełką architektury hafsydzkiej i osmańskiej.
  • Powstał pod koniec XVI wieku i do dziś zachował oryginalny układ pomieszczeń. Największe wrażenie robi centralny dziedziniec otoczony arkadami oraz kolorowe ceramiczne płytki sprowadzane niegdyś z Andaluzji.
  • Medresy – dawne uniwersytety świata islamu – Spacerując po medynie co chwilę można natknąć się na niewielkie szkoły koraniczne. Najpiękniejsze z nich to Medresa Slimania, Medresa Bir Lahjar, Medresa El Bachia, Medresa Mouradia. Każda posiada niewielki dziedziniec z fontanną, sale wykładowe oraz pokoje, w których mieszkali studenci. To właśnie tutaj przez setki lat uczono astronomii, matematyki, prawa i filozofii.
  • Mauzoleum Tourbet el Bey – To jeden z najpiękniejszych zabytków całej Tunezji. W mauzoleum spoczywają władcy dynastii Husajnidów oraz członkowie ich rodzin. Wnętrze zachwyca niezwykłym bogactwem dekoracji. Biały marmur, czarny kamień, złocenia oraz kolorowe kafle tworzą prawdziwe dzieło sztuki. Panuje tutaj niezwykła cisza, która kontrastuje z gwarem pobliskich targów.
  • Dawne hammamy – Przez wieki publiczne łaźnie były ważnym elementem życia mieszkańców. Nie służyły jedynie utrzymaniu higieny. To właśnie tutaj spotykano się, omawiano interesy, organizowano uroczystości przed ślubem i odpoczywano po pracy. Kilka historycznych hammamów działa do dziś. To świetna okazja, aby spróbować tradycyjnego tunezyjskiego rytuału kąpieli z czarnym mydłem oraz masażem.
  • Bab el Bahr – Brama Francji – Najbardziej znana brama medyny stanowi symbol spotkania dwóch światów. Z jednej strony rozpoczyna się nowoczesna europejska część Tunisu. Po drugiej stronie znajduje się labirynt średniowiecznych uliczek. Przekraczając ją, ma się wrażenie, jakby przechodziło się pomiędzy dwiema epokami. To jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w mieście.

Wszystkie te atrakcje i zabytki są niezwykle ciekawe i gorąco polecam odnaleźć je w gęstwinie wąskich uliczek, których pełna jest medyna w Tunisie. Dla mnie jednak największą atrakcją tej części miasta były ukryte zaułki i niezwykłe drzwi, z których słynie medyna. Podczas wędrówki zdziwisz się, że największą atrakcją medyny często okazują się miejsca, których nie znajdziesz na mapach. Jeżeli będziesz dość wytrwały, odkryjesz niewielkie dziedzińce pełne kwiatów, ukryte w zaułkach fontanny, stare studnie, warsztaty rzemieślnicze, gdzie prace wykonuje się za pomocą tych samych narzędzi co przed wiekami. Zwróć uwagę na drewniane balkony wysoko nad uliczkami, drzwi ozdobione charakterystycznymi niebieskimi gwoździami i pamiętaj, że sporo z nich ma kilkaset lat!

Gdzie warto zatrzymać się na noc?

Medyna w Tunisie.

Choć większość turystów wybiera hotele w nowoczesnej części Tunisu, nocleg w medynie jest zupełnie innym doświadczeniem. Największą atrakcją są dawne pałace przekształcone w eleganckie hotele butikowe i tradycyjne riady. Najbardziej znane z nich oferują pokoje urządzone w historycznych wnętrzach z marmurowymi dziedzińcami, kolorowymi kaflami i drewnianymi stropami. Wieczorem, gdy wycieczki opuszczają medynę, stare miasto staje się zaskakująco spokojne. To idealna chwila, by wyjść na patio, napić się kawy i pogawędzić z pozostałymi gośćmi lub właścicielami hotelu.

My spędziliśmy kilka dni w Dar Zyne- Maison d’hôte i byliśmy zadowoleni. Zabytkowy dom kupiecki został zamieniony na hotel z kilkoma pokojami i centralnym patio. W ofercie są śniadania, które może nie powalają, ale pozwalają napić się kawy i przekąsić coś przed wyruszeniem na ulice Tunisu. Polecam gorąco.

Medyna w Tunisie – co zjeść podczas zwiedzania

Tadżin słynna potrawa z Maroko.

Jedzenie jest nieodłączną częścią wizyty w starej części Tunisu. W wielu lokalach serwowane są przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie. Warto spróbować przede wszystkim:

  • Brik – cienkiego, chrupiącego ciasta z jajkiem, tuńczykiem, ziemniakami i pietruszką.
  • Kuskusu – najważniejszego dania tunezyjskiej kuchni, podawanego z jagnięciną, kurczakiem lub rybami.
  • Ojji – aromatycznej potrawy z jajek, pomidorów, harissy i kiełbasy merguez.
  • Lablabi – sycącej zupy z ciecierzycy podawanej z pieczywem, oliwą i harissą.
  • Tadżinu tunezyjskiego, który bardziej przypomina zapiekany omlet niż marokański tadżin.
  • Grillowanej jagnięciny oraz pikantnych kiełbasek merguez.

Na deser zawsze zamawiałem baklawę, makroudh z daktylami albo bambalouni – puszystego pączka posypanego cukrem. Do tego obowiązkowo świeżo parzoną herbatę z miętą i orzeszkami piniowymi lub mocną tunezyjską kawę. Ta ostatnia jest naprawdę dobra, zwłaszcza gdy w knajpie szykują ją w tradycyjny sposób, a nie pod turystę z zachodu, starając się podać americano albo cappuccino, które zupełnie im nie wychodzi.

Medyna w Tunisie – informacje praktyczne, które ułatwią zwiedzanie

Medyna w Tunisie.

Choć medyna w Tunisie wygląda jak ogromny labirynt, jej zwiedzanie nie jest trudne. Trzeba jedynie zaakceptować fakt, że prędzej czy później każdy się tutaj zgubi. I właśnie w tym tkwi cały urok tego miejsca. Najciekawsze zaułki, niewielkie warsztaty czy klimatyczne kawiarnie często odkrywa się przypadkiem.

Podczas mojej wizyty najlepsze wspomnienia nie wiążą się z miejscami zaznaczonymi na mapie. Najbardziej zapamiętałem starszego rzemieślnika wykuwającego miedziane tace, niewielką piekarnię pachnącą świeżym chlebem oraz ukryte patio pełne kwiatów, do którego trafiłem zupełnie przypadkiem. Jeżeli planujesz odwiedzić medynę po raz pierwszy, kilka prostych wskazówek sprawi, że zwiedzanie będzie znacznie przyjemniejsze.

  • Ile czasu przeznaczyć na zwiedzanie? – To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Jeżeli chcesz jedynie zobaczyć najważniejsze zabytki, wystarczy około czterech godzin. To jednak zdecydowanie za mało. Najlepiej zaplanować cały dzień. Dzięki temu będzie czas na spokojne zwiedzanie pałaców, meczetów, targów, przerwę na kawę oraz dłuższy obiad. Osobom lubiącym fotografować architekturę i poznawać lokalną kulturę polecałbym nawet dwa dni. Drugiego dnia można odwiedzić miejsca pomijane przez większość wycieczek.
  • Kiedy najlepiej zwiedzać medynę? – Tunezja przez większą część roku jest bardzo ciepła. Najlepszym okresem na zwiedzanie są marzec, kwiecień, maj, październik i listopad. Temperatury są wtedy przyjemne i pozwalają spacerować przez wiele godzin. Latem, szczególnie w lipcu i sierpniu, temperatura często przekracza 35°C. W wąskich uliczkach jest wprawdzie nieco chłodniej niż na otwartych placach, jednak upał nadal potrafi być męczący.
  • O której godzinie rozpocząć zwiedzanie? – Polecam wyruszyć wcześnie rano. Najlepiej pojawić się w medynie około godziny 8. Wtedy sklepy zaczynają się otwierać, nie ma jeszcze tłumów turystów, światło jest idealne do fotografowania, a temperatura jest znacznie niższa. Drugim świetnym momentem jest późne popołudnie. Po godzinie 16 słońce zaczyna łagodnie oświetlać stare kamienice, a złoty kolor światła pięknie podkreśla piaskowe mury i niebieskie drzwi.
  • Jak się nie zgubić? – Prawdopodobnie i tak się zgubisz, my do końca nie potrafiliśmy poruszać się po medynie bez mapy i jest to całkowicie normalne. Medyna była projektowana jako miasto obronne. Kręte uliczki miały utrudniać poruszanie się obcym wojskom. Do dziś wiele ulic kończy się ślepymi zaułkami lub niespodziewanie skręca pod kątem prostym. Najlepiej pobierz mapę offline i zapamiętaj położenie któregoś z punktów, który pomoże ci w zorientowaniu się, gdzie jesteś. Dla mnie takim miejscem był Wielki Meczet Ez-Zitouna. Zwracać uwagę na główne bramy miasta. Nawet jeśli zabłądzisz, prędzej czy później trafisz do jednej z większych ulic handlowych.
  • Czy medyna w Tunisie jest bezpieczna? – To pytanie pojawia się bardzo często. W ciągu dnia medyna należy do bezpiecznych miejsc i nigdy nie czuliśmy się zagrożeni czy przestraszeni. Spacerują tutaj mieszkańcy, rodziny z dziećmi oraz tysiące turystów. Jak w każdym dużym mieście warto jednak zachować zdrowy rozsądek. Najważniejsze zasady są proste:
    • nie eksponuj dużych ilości gotówki,
    • pilnuj telefonu i aparatu,
    • unikaj całkowicie pustych zaułków po zmroku,
    • nie wdawaj się w dyskusje z nachalnymi sprzedawcami.
    • Wieczorem najlepiej poruszać się głównymi ulicami.
  • Jak się ubrać? – Tunezja jest krajem muzułmańskim, choć stosunkowo liberalnym. Podczas zwiedzania medyny warto ubrać się z szacunkiem dla lokalnej kultury. Najlepiej sprawdzą się lekkie spodnie, sukienka lub spódnica za kolano, koszulka zakrywająca ramiona i wygodne buty sportowe. Wcale nie jest to jakiś wymóg czy obowiązek, po prostu taki strój jest wygodny i pozwala wtopić się w tłum mieszkańców.
  • Czy warto korzystać z przewodnika? – Jeżeli interesuje Cię historia – zdecydowanie tak. Większość zabytków z zewnątrz wygląda dość skromnie. Dopiero poznanie ich historii sprawia, że zaczyna się dostrzegać niezwykłe detale architektoniczne. Jeżeli jednak lubisz odkrywać miasta samodzielnie, medyna doskonale się do tego nadaje. Największą przyjemność daje właśnie powolne błądzenie bez konkretnego planu, co robiłem dosłownie każdego dnia w medynie.
  • Jak robić zakupy na sukach? – Targowanie jest tutaj częścią kultury. Sprzedawcy wręcz oczekują negocjacji. Pierwsza podana cena niemal nigdy nie jest ostateczna. Podczas negocjacji dobrze jest uśmiechać się, zachować spokój i nie spieszyć się. Targowanie w medynie to nie walka o życie tylko dobra zabawa i tak też ją traktuj.Pamiętaj, że jeżeli cena nadal wydaje się zbyt wysoka, wystarczy uprzejmie podziękować i odejść, choć bardzo często sprzedawca sam zaproponuje lepszą ofertę.
  • Co warto kupić? – Najpopularniejsze pamiątki z medyny to ręcznie malowana ceramika, mozaiki, miedziane tace, lampy w stylu arabskim, przyprawy, oliwa z oliwek, harissa, wyroby skórzane oraz biżuteria berberyjska i ręcznie tkane dywany. Przy tym ostatnim upewnij się, że dostaniesz certyfikat autentyczności, gdyż łatwo dać się oszukać.
  • Jak płacić w medynie? – W większości niewielkich sklepów nadal króluje gotówka. Większe restauracje i hotele akceptują karty płatnicze, jednak podczas spaceru po medynie warto mieć przy sobie tunezyjskie dinary. Dobrze mieć również drobne nominały. Znacznie ułatwia to zakupy oraz napiwki.
  • Jak fotografować medynę? – Medyna w Tunisie to prawdziwy raj dla fotografów. Najlepsze zdjęcia powstają wcześnie rano lub tuż przed zachodem słońca. Warto zwrócić uwagę nie tylko na zabytki. Skup się na pięknych starych drzwiach, z których większość ma kilkaset lat. Poza tym kolorowe okiennice, koty odpoczywające na schodach, rzemieślników przy pracy, stosy przypraw, mozaiki i ozdobne lampy. Przed fotografowaniem mieszkańców zawsze warto zapytać o zgodę. Większość osób reaguje bardzo życzliwie, szczególnie jeśli wcześniej zamieni się z nimi kilka słów.
  • Kilka rad od podróżnika – Po kilku wizytach w medynie zauważyłem, że największy błąd popełnia większość turystów – próbują zobaczyć wszystko. To niemożliwe. Znacznie lepiej zwolnić tempo, usiąść na chwilę w kawiarni, porozmawiaj ze sprzedawcą przypraw i posłuchaj dźwięku miasta. Zajrzyj do niewielkiego warsztatu, gdzie od kilkudziesięciu lat ten sam rzemieślnik ręcznie wykuwa miedziane misy. To właśnie takie chwile sprawiają, że medyna zostaje w pamięci znacznie dłużej niż lista odhaczonych zabytków.

Medyna w Tunisie to miejsce, którego nie da się poznać podczas jednego spaceru. To żywa kronika Tunezji, zapisana nie w książkach, lecz w kamiennych murach, drewnianych drzwiach i wąskich uliczkach pachnących przyprawami (niestety nie tylko). Każda epoka pozostawiła tu swój ślad – od pierwszych arabskich zdobywców, przez uczonych i kupców, po osmańskich bejów i francuskich architektów.

Największą magią tego miejsca jest jednak to, że mimo ponad trzynastu stuleci historii medyna nie stała się skansenem. Nadal mieszkają tu ludzie, nadal działają warsztaty rzemieślnicze, a poranna kawa i wieczorna herbata są częścią codziennego rytmu miasta. To właśnie dzięki temu spacer po medynie nie jest zwykłym zwiedzaniem zabytków, ale podróżą w czasie do świata, który wciąż żyje własnym, niepowtarzalnym rytmem.

Medyna w Tunisie – tajemnice i legendy

Arabska kobieta z tablicą zapisaną dawnym pismem AI.

Najbardziej lubiłem moment tuż po zachodzie słońca, gdy medyna zmienia swoje oblicze. Gwar targowisk powoli cichnie, sprzedawcy zamykają drewniane okiennice swoich sklepów, a z licznych kawiarni nadal słychać rozmowy mieszkańców popijających herbatę z miętą. W takich chwilach łatwo zrozumieć, dlaczego od setek lat stare miasto pobudzało wyobraźnię kupców, podróżników i kronikarzy.

Przez ponad trzynaście stuleci powstało tutaj mnóstwo opowieści o ukrytych skarbach, tajnych przejściach, duchach dawnych władców oraz niezwykłych wydarzeniach, których do dziś nie potrafiono wyjaśnić. Część z nich ma historyczne podstawy, inne są jedynie pięknymi legendami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Poniżej znajdziesz kilka historii, które zasłyszałem w mrocznych wnętrzach tawern i restauracji w medynie.

Tajemnica podziemnych tuneli pod medyną

Jedna z najpopularniejszych legend mówi o sieci podziemnych przejść biegnących pod całą medyną. Według opowieści tunele miały łączyć pałace bejów z najważniejszymi meczetami oraz prowadzić poza mury miasta. W razie oblężenia umożliwiały ucieczkę władców lub potajemne przemieszczanie wojsk.

Historycy potwierdzają istnienie części podziemnych magazynów, cystern i piwnic, jednak nigdy nie odnaleziono dowodów na istnienie ogromnej sieci tuneli opisanej w legendach. Mimo to mieszkańcy nadal opowiadają, że pod niektórymi starymi domami znajdują się zamurowane wejścia prowadzące do nieznanych korytarzy.

Skarb ukryty przez ostatnich Hafsydów

Kiedy w XVI wieku dynastia Hafsydów traciła władzę nad Tunezją, według legendy część królewskiego skarbca została ukryta gdzieś w medynie. Złote monety, klejnoty oraz kosztowne rękopisy miały zostać schowane w jednym z pałaców lub pod dziedzińcem dawnej rezydencji.

Od kilku stuleci poszukiwacze skarbów próbują odnaleźć to miejsce. Nie znaleziono jednak niczego, co potwierdzałoby istnienie legendarnego depozytu. Niektórzy mieszkańcy żartują, że skarb nadal czeka na osobę o całkowicie czystym sercu.

Duch strażnika starego miasta

Starsi mieszkańcy opowiadają historię nocnego strażnika, który przed setkami lat pilnował jednej z bram medyny. Podczas najazdu odmówił opuszczenia posterunku i zginął, próbując ostrzec mieszkańców przed niebezpieczeństwem. Od tamtej pory podobno czasami można usłyszeć odgłos jego kroków odbijających się echem od kamiennych uliczek. Legenda mówi, że duch nie straszy ludzi. Pilnuje jedynie miasta, któremu poświęcił życie.

Dżiny mieszkające w opuszczonych domach

W kulturze arabskiej od wieków obecna jest wiara w dżiny – istoty stworzone z ognia, żyjące równolegle do ludzi. Według miejscowych opowieści szczególnie upodobały sobie opuszczone pałace medyny. Dlatego dawniej po zmroku unikano wchodzenia do zrujnowanych budynków. Niektórzy mieszkańcy wierzyli, że głośny śmiech lub gwizdanie nocą może zwrócić uwagę niewidzialnych mieszkańców starych murów.

Drzwi przynoszące szczęście

Spacerując po medynie łatwo zauważyć charakterystyczne niebieskie drzwi ozdobione metalowymi gwoździami. Istnieje przekonanie, że odpowiednio rozmieszczone gwoździe tworzą symbole chroniące dom przed złymi duchami oraz zazdrością sąsiadów. Dlatego wiele rodzin od pokoleń nie zmienia wyglądu swoich drzwi. Wierzą, że przynoszą szczęście wszystkim domownikom.

Legenda o oliwnym drzewie

Nazwa Wielkiego Meczetu Ez-Zitouna oznacza „Meczet Oliwny”. Według jednej z legend pierwsza świątynia została zbudowana w miejscu, gdzie rosło niezwykle stare drzewo oliwne. Miało ono dawać cień podróżnym oraz wskazywać miejsce szczególnie błogosławione. Choć historycy nie potwierdzają tej historii, legenda jest nadal bardzo popularna.

Medyna w Tunisie fakty, informacje i ciekawostki

Medyna w Tunisie.
  • Medyna w Tunisie ma ponad 1300 lat – Jej początki sięgają końca VII wieku. Przez cały ten czas pozostawała nieprzerwanie zamieszkana, dzięki czemu należy do najstarszych stale funkcjonujących historycznych centrów miast w Afryce Północnej.
  • W obrębie medyny znajduje się ponad 700 uliczek – Większość z nich jest tak wąska, że nie przejedzie nimi nawet najmniejszy samochód. Dzięki temu zachowały średniowieczny charakter.
  • Znajduje się tutaj około 700 zabytków – Są to meczety, medresy, pałace, fontanny, hammamy, mauzolea oraz dawne karawanseraje, tworzące jedno z największych historycznych zespołów miejskich świata islamu.
  • Medyna została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO już w 1979 roku – Medyna w Tunisie była jedną z pierwszych afrykańskich starówek objętych tak prestiżową ochroną.
  • Dawniej wszystkie ulice miały swoje specjalizacje – Jedną zajmowali złotnicy, inną garbarze, jeszcze inną sprzedawcy przypraw. Taki układ częściowo zachował się do dzisiaj.
  • Wiele kolumn Wielkiego Meczetu pochodzi z rzymskich budowli – Budowniczowie wykorzystywali elementy dawnych świątyń i budynków Kartaginy.
  • Niektóre domy z zewnątrz wyglądają bardzo skromnie – Dopiero po wejściu do środka ukazują bogato zdobione dziedzińce pełne marmuru i kolorowych kafli.
  • Medyna w Tunisie była projektowana jako naturalna twierdza – Kręte uliczki utrudniały poruszanie się napastnikom i pozwalały mieszkańcom skuteczniej bronić miasta.
  • Dawne pałace mają ukryte ogrody – Z ulicy ich nie widać. Dopiero po przekroczeniu ciężkich drewnianych drzwi odkrywają się zielone dziedzińce z fontannami.
  • Wiele zabytków nadal pełni swoje pierwotne funkcje – Niektóre meczety i szkoły religijne służą mieszkańcom tak samo jak kilkaset lat temu.
  • Charakterystyczne niebieskie drzwi mają znaczenie symboliczne – Kolor niebieski od wieków uznawany jest za ochronę przed złym spojrzeniem.
  • Na dachach medyny można dostrzec setki kopuł – Większość z nich należy do meczetów, medres i dawnych łaźni publicznych.
  • Wiele warsztatów działa w tych samych rodzinach od pokoleń – Rzemiosło przekazywane jest z ojca na syna nawet od kilkuset lat.
  • W medynie znajduje się kilkadziesiąt historycznych fontann – Dawniej zapewniały mieszkańcom dostęp do wody pitnej i były ważnym miejscem spotkań.
  • Niektóre uliczki są tak wąskie, że dwie osoby z dużymi torbami ledwo mogą się minąć – To efekt średniowiecznej zabudowy i ograniczonej przestrzeni wewnątrz murów.
  • Tunezyjskie koty są niemal symbolem medyny – Można je spotkać dosłownie wszędzie – na schodach, dachach, murach i w kawiarniach.
  • Wiele dachów połączonych jest ze sobą – Według historyków dawniej mieszkańcy mogli przemieszczać się nimi podczas zagrożenia.
  • W medynie kręcono sceny do filmów dokumentalnych i historycznych – Jej autentyczna architektura doskonale oddaje klimat średniowiecznego świata arabskiego.
  • Każdy spacer wygląda inaczej – Ze względu na ogromną liczbę uliczek nawet osoby odwiedzające medynę po raz kolejny odkrywają nowe miejsca.
  • To nie muzeum, lecz żywe miasto – Największą wartością medyny jest fakt, że nadal mieszkają tutaj tysiące ludzi, a codzienne życie toczy się niemal tak samo jak przed wiekami.

Angielska wersja językowa