Lista śmierci Jacka Carra to jedna z tych książek, po które sięgnąłem, spodziewając się przede wszystkim dobrej powieści sensacyjnej, a dostałem znacznie więcej. Jest tu oczywiście wojskowa akcja, broń, operacje specjalne, pościgi i zemsta, ale najważniejszy okazał się dla mnie główny bohater. James Reece nie jest niezniszczalnym komandosem, który przechodzi przez kolejne sceny jak bohater gry komputerowej. To człowiek, któremu odebrano praktycznie wszystko i który w pewnym momencie dochodzi do wniosku, że nie ma już nic do stracenia.

Jeżeli lubisz książki o Jacku Reacherze, spiskach na najwyższych szczeblach władzy i bohaterach kierujących się własnym kodeksem, Lista śmierci powinna przypaść Ci do gustu. Ja jednak polecam zrobić jeszcze jedną rzecz: najpierw przeczytać książkę, a dopiero później obejrzeć serial Amazon Prime Video. W tym przypadku kolejność naprawdę ma znaczenie.

Lista śmierci Jacka Carra – o czym jest książka?

Głównym bohaterem „Listy śmierci” jest James Reece, dowódca oddziału Navy SEALs. Podczas jednej z operacji jego ludzie wpadają w zasadzkę. Misja kończy się katastrofą, a większość żołnierzy ginie. Reece wraca do Stanów Zjednoczonych i próbuje zrozumieć, co właściwie wydarzyło się podczas operacji. Problem w tym, że jego wspomnienia nie zawsze układają się w logiczną całość. Pojawiają się luki, wątpliwości i coraz więcej pytań.

Szybko okazuje się, że tragedia jego oddziału może nie być zwykłym błędem wojskowym. Nie chcę zdradzać więcej, ponieważ właśnie odkrywanie kolejnych elementów układanki jest jedną z największych zalet książki. Mogę powiedzieć tylko tyle: Reece odkrywa spisek, którego skala jest znacznie większa, niż początkowo przypuszcza. Wtedy powstaje tytułowa lista śmierci. James zapisuje na niej nazwiska ludzi, których uważa za odpowiedzialnych za to, co wydarzyło się z jego żołnierzami i rodziną i zaczyna ich szukać.

Przyznam się, że czytałem tę książkę z zapartym tchem, dzięki czemu w mgnieniu oka minęła mi kilkugodzinna podróż samolotem. Jeżeli więc czeka cię daleka wyprawa, Lista śmierci zapewni Ci wystarczającą rozrywkę.

James Reece nie jest kolejnym typowym bohaterem sensacyjnym

Największą zaletą „Listy śmierci” jest dla mnie James Reece. Na pierwszy rzut oka może przypominać bohaterów znanych z wielu innych thrillerów. Jest świetnie wyszkolonym żołnierzem, zna broń, potrafi działać pod presją i ma ogromne doświadczenie bojowe. Można znaleźć tutaj podobieństwa choćby do Jacka Reachera z książek Lee Childa. Obaj są byłymi wojskowymi, którzy w pewnym momencie przestają wierzyć, że oficjalne instytucje są w stanie wymierzyć sprawiedliwość.

Na tym podobieństwa w dużej mierze się kończą. Reacher zwykle pojawia się w obcym miejscu, odkrywa problem i postanawia go rozwiązać. Reece natomiast jest osobiście związany z wydarzeniami. Każde nazwisko, które trafia na jego listę, ma dla niego znaczenie. Jego działania to nie jest misja, to zemsta i właśnie dlatego podczas czytania wielokrotnie zastanawiałem się, czy nadal kibicuję bohaterowi, czy tylko rozumiem jego motywację.

Zemsta bez romantycznej otoczki

Na szczęście Jack Carr nie próbuje przedstawiać zemsty jako czegoś pięknego. James Reece metodycznie eliminuje ludzi, których uważa za odpowiedzialnych za tragedię. Niektóre sceny są brutalne i autor nie zawsze odwraca wzrok w najbardziej nieprzyjemnych momentach. Jednocześnie Reece posiada własny kodeks. Nie zabija przypadkowych ludzi i stara się ograniczać ofiary postronne, analizując każdy cel bardzo dokładnie.

Powoduje to jednak dość niewygodne pytanie. Czy człowiek może sam zdecydować, kto zasługuje na śmierć? Carr nie prowadzi na ten temat filozoficznego wykładu, pozwala czytelnikowi odpowiedzieć sobie samemu na to pytanie. Uważam, że dzięki temu „Lista śmierci” jest ciekawsza niż zwyczajna opowieść o żołnierzu szukającym zemsty.

Wojskowy realizm w powieści robi ogromną różnicę

Jack Carr przez około dwie dekady służył w amerykańskich Navy SEALs, a doświadczenie autora czuć praktycznie na każdej stronie. Broń nie jest tutaj magicznym rekwizytem. Carr opisuje sposób jej przenoszenia, przygotowanie do działania, wyposażenie, taktykę, obserwację celu i planowanie operacji. Czasami szczegółów jest naprawdę dużo.

Jeżeli ktoś nie interesuje się militariami, nazwy karabinów, celowników czy elementów wyposażenia mogą wydawać się przesadne. Mnie jednak właśnie te fragmenty pomagały uwierzyć, że Reece rzeczywiście wie, co robi. Nie jest bohaterem, który nagle potrafi wszystko tylko dlatego, że wymaga tego scenariusz. Zachowuje się jak człowiek szkolony przez wiele lat do wykonywania bardzo konkretnych zadań.

Akcji jest tutaj dużo, lecz nie nazwałbym tej książki bezmyślną strzelaniną. Najciekawsze fragmenty często pojawiają się jeszcze przed samym atakiem. Reece obserwuje przeciwnika, zdobywa informacje, przygotowuje sprzęt i szuka słabych punktów, dopiero później działa. Dzięki temu wiele scen przypomina trochę obserwowanie rozgrywki szachowej. Czytelnik wie, że coś się wydarzy, nie wie tylko, kiedy i w jaki sposób. Takie prowadzenie akcji doskonale buduje napięcie.

Dlaczego warto najpierw przeczytać książkę Lista śmierci, a potem obejrzeć serial?

Serial telewizyjny Lista śmierci z Chrisem Prattem w roli Jamesa Reece’a zadebiutował na Prime Video w 2022 roku i pierwszy sezon składa się z ośmiu odcinków. Produkcja bazuje właśnie na pierwszej powieści Jacka Carra. Serial bardzo mi się podoba, ale zdecydowanie polecam najpierw przeczytać książkę, a powodów jest kilka.

Po pierwsze w książce znacznie lepiej poznajemy Jamesa Reece’a. Serial może pokazać twarz bohatera, jego reakcję czy zachowanie. Książka pozwala natomiast wejść mu do głowy. Wiemy, dlaczego podejmuje określone decyzje, poznajemy jego wątpliwości, gniew, poczucie winy i sposób analizowania sytuacji. Dzięki temu późniejsze działania Reece’a nie wydają się tylko serią brutalnych scen. Rozumiemy drogę, która doprowadziła go do takiego punktu.

Po drugie samemu wyobrażasz sobie Jamesa Reece’a. To dla mnie bardzo ważny argument, jeżeli najpierw obejrzysz serial, James Reece prawdopodobnie już zawsze będzie miał twarz Chrisa Pratta. Czytając książkę wcześniej, możesz stworzyć własnego bohatera, a dopiero później ciekawie jest zobaczyć, jak tę samą postać zinterpretował aktor. Tak samo jest z pozostałymi bohaterami i miejscami, książka najpierw buduje własny świat w wyobraźni, a serial pokazuje jego alternatywną wersję.

Po trzecie książka lepiej pokazuje przygotowania Reece’a do zaplanowanej zemsty. W filmach i serialach przygotowania do operacji często muszą zostać skrócone. Nie można przez kilkanaście minut pokazywać, jak bohater analizuje trasę, obserwuje cel albo dobiera wyposażenie. W książce jest na to miejsce i właśnie te momenty sprawiają, że działania Reece’a wydają się znacznie bardziej wiarygodne.

Po czwarte czytając powieść łatwiej zrozumieć skalę jego przemiany. Na początku James Reece jest przede wszystkim żołnierzem i dowódcą, później staje się człowiekiem działającym całkowicie poza systemem. W książce ta przemiana jest bardziej stopniowa, obserwujemy, jak kolejne odkrycia zmieniają jego sposób myślenia. Dzięki temu moment, w którym naprawdę zaczyna realizować swoją listę, ma większy ciężar.

Po piąte i ostatnie serial nie odbiera książce niespodzianek. To chyba najprostszy argument, jeżeli najpierw obejrzysz serial, będziesz znał większość najważniejszych wydarzeń. Czytając później książkę, możesz oczywiście odkrywać różnice, ale podstawowa zagadka przestanie być zagadką. W drugą stronę działa to znacznie lepiej, po przeczytaniu powieści wiesz już, co mniej więcej powinno się wydarzyć, ale możesz obserwować zmiany dokonane przez twórców serialu. Dla mnie jest to znacznie ciekawsze doświadczenie i zakładam, że Tobie również bardziej spodoba się ten kierunek.

Książka czy serial Lista śmierci co jest lepsze?

Nie uważam, aby trzeba było wybierać i odpowiadać na tak zadane pytanie. Najlepiej przeczytać książkę i obejrzeć serial, gdyż obie wersje opowiadania historii wzajemnie się uzupełniają. To dwa trochę inne sposoby opowiadania tej samej historii. Książka wygrywa dla mnie pod względem psychologii bohatera, szczegółów wojskowych i możliwości zrozumienia jego decyzji.

Serial ma natomiast ogromną przewagę w scenach akcji. Operacje wojskowe, strzelaniny i pościgi wyglądają na ekranie bardzo efektownie, a Chris Pratt stworzył znacznie bardziej ponurego bohatera niż w wielu swoich wcześniejszych rolach. Dlatego potraktowałbym serial jako uzupełnienie książki, a nie jej zamiennik.

Jack Carr – autor, który naprawdę zna wojskowy świat

Pisarz Jack Carr.

Jack Carr to amerykański pisarz i były żołnierz jednostek specjalnych Navy SEALs. Przez około 20 lat służył w amerykańskich siłach specjalnych, między innymi jako snajper i dowódca. Brał udział w operacjach na Bliskim Wschodzie, a doświadczenia zdobyte podczas służby później wykorzystał przy pisaniu thrillerów. Dzięki temu jego książki wyróżniają się bardzo szczegółowymi opisami broni, taktyki, wyposażenia i sposobu działania żołnierzy jednostek specjalnych.

Carr od młodości miał dwa cele: chciał służyć w Navy SEALs i zostać pisarzem. Pierwszy zrealizował jako żołnierz, drugi po zakończeniu kariery wojskowej. Jego debiutem była wydana w 2018 roku powieść „The Terminal List”, czyli „Lista śmierci”, która rozpoczęła serię o Jamesie Reece’ie. Książka odniosła duży sukces i została później zekranizowana przez Amazon Prime Video, a w głównego bohatera wcielił się Chris Pratt.

Carr rozwija również nowe historie osadzone w podobnym świecie thrillerów wojskowych. W 2026 roku w jego dorobku znajdują się między innymi „Cry Havoc” oraz „The Fourth Option”, rozpoczynająca kolejną serię.

Autor pisze także literaturę faktu. Wspólnie z historykiem Jamesem M. Scottem stworzył książkę „Targeted: Beirut”, dotyczącą zamachu na koszary amerykańskiej piechoty morskiej w Bejrucie w 1983 roku. Publikacja rozpoczęła serię dokumentalną „Targeted”, poświęconą najważniejszym zamachom terrorystycznym i wydarzeniom mającym wpływ na współczesne bezpieczeństwo.

Jack Carr jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich autorów thrillerów wojskowych. Jego największą zaletą jest to, że pisze o świecie, który sam bardzo dobrze zna. Czytając „Listę śmierci”, miałem wrażenie, że wojskowe szczegóły nie zostały dopisane wyłącznie dla efektu, lecz wynikają z prawdziwego doświadczenia autora.

Lista śmierci rozpoczyna większą serię

Warto wiedzieć, że historia Jamesa Reece’a nie kończy się wraz z ostatnią stroną „Listy śmierci”. Powieść rozpoczęła rozbudowany cykl thrillerów Jacka Carra. Polski czytelnik ma obecnie dostęp do pierwszych trzech części serii James Reece:

  1. Lista śmierci – pierwszy tom serii, wydany w Polsce w 2021 roku przez Wydawnictwo Czarna Owca. To właśnie tutaj poznajemy Jamesa Reece’a i historię, która rozpoczyna jego prywatną wojnę z ludźmi odpowiedzialnymi za tragedię jego oddziału i rodziny. Książka jest dostępna po polsku również jako e-book i audiobook.
  2. Prawdziwy wyznawca – drugi tom cyklu, który ukazał się w Polsce w 2022 roku. Historia wychodzi tutaj poza osobistą zemstę Reece’a i przeradza się w znacznie większą opowieść o terroryzmie, wywiadzie i zagrożeniu obejmującym wiele państw.
  3. Ostatnie polowanie – trzecia część, wydana po polsku w 2023 roku. Tym razem Reece sam staje się zwierzyną, a ważną rolę w fabule odgrywa rosyjska mafia oraz polowanie prowadzone daleko od Stanów Zjednoczonych.

Kolejne części cyklu nie doczekały się dotąd oficjalnych polskich wydań, dlatego najlepiej pozostawić ich oryginalne tytuły, zamiast tworzyć nieoficjalne polskie odpowiedniki. Są to:

  • tom 4 – „The Devil’s Hand”,
  • tom 5 – „In the Blood”,
  • tom 6 – „Only the Dead”,
  • tom 7 – „Red Sky Mourning”.

Oznacza to, że osoba chcąca kontynuować historię Jamesa Reece’a po „Ostatnim polowaniu” musi obecnie sięgnąć po wydania anglojęzyczne. Jack Carr napisał również inne książki, między innymi wydaną w 2025 roku „Cry Havoc”, jednak także ona nie ma obecnie polskiego wydania. Dla polskiego czytelnika najważniejsze pozostają więc trzy dostępne części: „Lista śmierci”, „Prawdziwy wyznawca” i „Ostatnie polowanie”. Wszystkie tworzą ciągłą historię Jamesa Reece’a i zdecydowanie polecam czytać je po kolei.

Kilka słów podsumowania

Jeżeli lubisz thrillery wojskowe, zdecydowanie polecam twórczość Reece’a, zwłaszcza tym czytelnikom, którym podobają się historie o Jacku Reacherze, Jasonie Bournie czy innych bohaterach działających poza oficjalnym systemem. Trzeba jednak pamiętać, że Carr jest znacznie bardziej zainteresowany wojskiem i wyposażeniem niż wielu innych autorów thrillerów. Momentami opisuje broń oraz sprzęt bardzo szczegółowo i jednych to zachwyci, a innych może trochę zmęczyć.

Dla mnie przeważają jednak zalety. „Lista śmierci” jest dynamiczna, brutalna i bardzo łatwo wciąga. Pod warstwą typowej sensacji kryje się również historia człowieka zastanawiającego się, ile jest gotów poświęcić w imię sprawiedliwości, a może już nie sprawiedliwości, może zwyczajnej zemsty.

Jeżeli więc zastanawiasz się, czy najpierw obejrzeć serial, czy przeczytać książkę, moja kolejność jest prosta: najpierw „Lista śmierci” Jacka Carra, potem ekranizację z Chrisem Prattem. Serial nigdzie nie ucieknie, a możliwość poznania Jamesa Reece’a bez gotowego obrazu narzuconego przez ekran dostajesz tylko raz.

Po więcej polecanych przez nas oraz naszych czytelników książek zapraszam do działu – Książki w podróży.