Gibraltar to brytyjska enklawa na Półwyspie Iberyjskim.

Podczas naszych długich wędrówek po Półwyspie Iberyjskim, w tym także po naszej ulubionej części Hiszpanii, czyli regionie Costa del Sol i Costa Blanca, trafiliśmy na Gibraltar; brytyjskie terytorium zamorskie położone na południowym wybrzeżu Hiszpanii. To miejsce, które budziło naszą ciekawość już od dawna, chociażby dlatego, że jest brytyjską enklawą w Hiszpanii.

Gibraltar i jego bogata oraz burzliwa historia

Co robić na Gibraltarze i ile to kosztuje

Wynajem auta to zawsze dobry pomysł podczas wycieczki. Wynajmij samochód w prosty i wygodny sposób.

Historia Gibraltar to opowieść, która zaczyna się na długo przed tym, zanim ktokolwiek pomyślał o granicach, państwach czy sporach politycznych. Wszystko zaczęło się od imponującej Skała Gibraltarska, która powstała miliony lat temu w wyniku potężnych ruchów tektonicznych. Zanim pojawili się pierwsi podróżnicy, wojownicy i kupcy, miejsce to zamieszkiwali neandertalczycy, co czyni Gibraltar jednym z najstarszych zasiedlonych miejsc w Europie. Już wtedy było jasne, że kto kontroluje tę skałę, ten ma świetny widok… i strategiczną przewagę.

W czasach starożytnych Gibraltar obrósł legendą i stał się jednym ze Słupy Herkulesa, które według podań wyznaczały granicę znanego świata. To właśnie Herkules miał rozdzielić góry, tworząc przejście między Atlantykiem a Morzem Śródziemnym. Niezależnie od tego, czy wierzymy w mit, czy w geologię, jedno jest pewne – miejsce od zawsze działało na wyobraźnię. Około 1000 roku p.n.e. pojawili się tu Fenicjanie, którzy docenili strategiczne położenie skały jako punktu handlowego. Po nich przyszli Kartagińczycy, a następnie Rzymianie, którzy nazwali to miejsce Mons Calpe i traktowali jako symboliczny koniec świata. Dalej była już tylko nieznana przestrzeń i zapewne sporo wyobrażonych potworów morskich.

Prawdziwy przełom nastąpił w roku 711, kiedy na skałę wkroczył Tarik ibn Zijad. To wydarzenie było początkiem wielkich zmian nie tylko dla samego Gibraltaru, ale i dla całego Półwyspu Iberyjskiego. Od jego imienia powstała nazwa „Jabal Tariq”, która z czasem przekształciła się w „Gibraltar”. Przez kolejne stulecia miejsce to znajdowało się pod panowaniem muzułmańskim, choć często przechodziło z rąk do rąk w trakcie walk między różnymi siłami. Ostatecznie w 1462 roku Gibraltar został zdobyty przez chrześcijan podczas Rekonkwista, co zakończyło jego długą historię pod panowaniem arabskim.

Jednak prawdziwy polityczny rollercoaster dopiero miał się rozpocząć. W 1704 roku, w trakcie Wojna o sukcesję hiszpańską, Gibraltar został zdobyty przez siły brytyjsko-holenderskie. Hiszpania nie była tym zachwycona i trudno się dziwić – straciła niezwykle strategiczny punkt. Kilka lat później, w 1713 roku, podpisano Traktat utrechcki, na mocy którego Gibraltar oficjalnie przeszedł pod kontrolę Wielkiej Brytanii. I choć od tamtej pory minęło ponad 300 lat, kwestia przynależności tego miejsca wciąż budzi emocje.

W XVIII wieku Gibraltar stał się sceną jednego z najbardziej imponujących oblężeń w historii, czyli Wielkie oblężenie Gibraltaru. Przez cztery lata siły hiszpańskie i francuskie próbowały odzyskać kontrolę nad skałą, jednak bezskutecznie. Gibraltar wytrzymał, pokazując, że jest nie tylko piękny, ale i niezwykle uparty – niczym ktoś, kto za wszelką cenę nie chce oddać swojego miejsca parkingowego.

W XX wieku znaczenie Gibraltaru ponownie wzrosło, szczególnie podczas II wojna światowa. Jego położenie sprawiało, że był kluczowym punktem kontrolującym wejście do Morza Śródziemnego. Brytyjczycy przekształcili go w potężną twierdzę, drążąc w skale kilometrami tunele i przygotowując się na każdy możliwy scenariusz. Cywilów ewakuowano, a sama skała zamieniła się w wojskową machinę, gotową bronić się przed każdym zagrożeniem.

Po wojnie Gibraltar pozostał Brytyjskie Terytorium Zamorskie, z własnym rządem i dużą autonomią. W 1967 i 2002 roku mieszkańcy w referendach jasno opowiedzieli się za pozostaniem pod brytyjskim zwierzchnictwem, mimo że Hiszpania regularnie przypomina o swoich roszczeniach. Dziś Gibraltar to fascynująca mieszanka kultur – brytyjskiej i śródziemnomorskiej – gdzie czerwone budki telefoniczne stoją w cieniu palm, a angielski humor spotyka się z hiszpańskim temperamentem.

Jak dostać się na Gibraltar i którą drogę wybrać oraz niezwykłe lotnisko na Gibraltarze

Na Gibraltar dostać się można od strony Hiszpanii samochodem lub pieszo, tak jak my to zrobiliśmy. Można też drogą morską, co jest mało popularnym sposobem, no i na koniec jest jeszcze przylot samolotem. Ten ostatni sposób jest bardzo widowiskowy. Gibraltar to zaledwie 6 km kwadratowych lądu. Nie ma więc miejsca na lotnisko z prawdziwego zdarzenia. Mieszkańcy półwyspu poradzili sobie w ten sposób, że zbudowali pas startowy w samym centrum miasta.

Na co dzień pas lotniska na Gibraltarze jest częścią sieci lokalnych dróg. W momencie, gdy samolot startuje lub ląduje, opadają rogatki i cały ruch na głównej drodze w mieście zamiera. Gdy samolot znika z jednej lub drugiej strony, szlabany idą w górę i życie toczy się dalej. Tak, dokładnie tak, jak u nas, gdy przejeżdża pociąg. Samo lądowanie na Gibraltarze to też przygoda dla odważnych. Pas startowy jest stosunkowo krótki, a z jednej strony ogranicza go morze, a z drugiej potężna Skała Gibraltarska. Piloci muszą mieć naprawdę stalowe nerwy i świetne umiejętności, bo silne wiatry potrafią tu nieźle namieszać. Dla pasażerów oznacza to jedno: trochę adrenaliny gratis.

Przy okazji, to z tego właśnie lotniska w roku 1943 startował samolot z Naczelnym Wodzem Polskich Sił Zbrojnych; generałem Władysławem Sikorskim. Niestety samolot rozbił się tuż po starcie, a my po dzisiaj nie poznaliśmy dokładnych przyczyn tej katastrofy, choć narosło wokół niej wiele mniej, lub bardziej prawdopodobnych teorii spiskowych.

Zwiedzanie Gibraltaru, droga na Skałę Gibraltarską i inne atrakcje

Dobra rada dla tych, którzy jak my podróżują po Hiszpanii samochodem. Pod żadnym pozorem nie wjeżdżaj na Gibraltar autem! Półwysep Gibraltarski to niewielki teren, który zajmuje zaledwie 6 kilometrów kwadratowych, a zamieszkuje go ponad 30 tysięcy ludzi, co daje pięć tysięcy osób na kilometr kwadratowy i to nie licząc tysięcy turystów przybywających na Gibraltar każdego miesiąca. Jeżeli nieopatrznie pojawisz się w tym mrowisku z własnym autem, możesz spędzić całą resztę dnia na poszukiwaniu miejsca, gdzie je zaparkować. Po hiszpańskiej stronie granicy jest wiele parkingów, na których za niewielkie pieniądze zostawisz samochód na cały dzień lub nawet dwa.

Pierwszym obowiązkowym punktem jest oczywiście Skała Gibraltarska, czyli ogromny wapienny kolos, który wygląda, jakby ktoś zapomniał go posprzątać po tworzeniu kontynentów. Najlepiej wjechać na górę kolejką linową – chyba że masz ochotę sprawdzić swoją kondycję i relację z grawitacją. Na szczycie czeka nagroda: widoki na Morze Śródziemne, Ocean Atlantycki, a przy dobrej pogodzie nawet na Maroko. Nagle zdajesz sobie sprawę, że jesteś w miejscu, gdzie Europa niemal podaje rękę Afryce – i to bez żadnych wiz.

Na górze poznasz też najbardziej bezczelnych mieszkańców Gibraltaru, czyli Makaki berberyjskie. Te małpy mają jedną zasadę: jeśli coś nie jest przyczepione na stałe, to znaczy, że należy do nich. Okulary przeciwsłoneczne, plecak, kanapka – wszystko może zniknąć w sekundę. Można powiedzieć, że to jedyni „lokalni przewodnicy”, którzy pobierają opłatę z góry i bez pytania.

Kolejnym punktem jest spacer po centrum, czyli Main Street. To taka brytyjska ulica handlowa, która zgubiła się w Hiszpanii. Czerwone budki telefoniczne stoją obok sklepów z pamiątkami, a fish and chips konkuruje z tapas. Można tu zrobić zakupy bez cła, napić się kawy i poczuć się trochę jak w Londynie, tylko z lepszą pogodą i większą ilością słońca.

Jeśli lubisz miejsca z historią, koniecznie zajrzyj do St. Michael’s Cave. To ogromna jaskinia, która wygląda jak naturalna katedra. Stalaktyty zwisają z sufitu, stalagmity rosną od podłogi, a wszystko jest podświetlone tak efektownie, że czujesz się jak na koncercie w środku ziemi. Co ciekawe, czasem naprawdę odbywają się tu koncerty – bo czemu nie?

Nie można też pominąć tuneli wykutych w skale, zwłaszcza Great Siege Tunnels. Powstały podczas Wielkie oblężenie Gibraltaru i pokazują, jak bardzo mieszkańcy (i żołnierze) byli zdeterminowani, żeby nie oddać tego miejsca. Spacerując nimi, łatwo sobie wyobrazić, jak wyglądało życie w czasach, gdy zamiast turystów były armaty.

Na koniec warto zejść nad wodę, do Europa Point. To najbardziej na południe wysunięty punkt Gibraltaru, gdzie możesz spojrzeć w stronę Afryki i pomyśleć: „Hmm, to wcale nie jest tak daleko”. Latarnia morska, wiatr we włosach i widok na bezkres wody robią swoje – to idealne miejsce na chwilę zadumy albo… kolejne zdjęcie na pamiątkę.

Pamiętaj, że dla własnej wygody możesz skorzystać z rozpiętej pomiędzy podnóżem skały a jej szczytem, kolejki linowej. Jest ona czynna od rana do wieczora, poza czasem, gdy wieje bardzo silny wiatr. Wszelkie informacje znajdziesz na specjalnej stronie internetowej. Bilet na kolejkę możesz kupić oczywiście w kasie na miejscu, licz się jednak z tym, że w sezonie będzie tam stało bardzo wielu ludzi, dlatego też proponuję zaopatrzyć się w bilet przez Internet.

Zwiedzanie Gibraltaru to mieszanka przygody, historii i lekkiego chaosu, który działa zaskakująco dobrze. Bo gdzie indziej możesz jednego dnia zobaczyć małpy, wejść do jaskini, przejść po pasie startowym i napić się herbaty w brytyjskim stylu, mając przed sobą widok na Afrykę? To miejsce udowadnia, że rozmiar naprawdę nie ma znaczenia – liczy się charakter.

Magoty dzikie małpy na Skale Gibraltarskiej

Jeśli wybierasz się na Gibraltar, możesz mieć wrażenie, że główną atrakcją będzie słynna skała, widoki albo historia. Nic bardziej mylnego. Prawdziwymi gospodarzami tego miejsca są bowiem Makaki berberyjskie – jedyne dziko żyjące małpy w Europie i jednocześnie najbardziej bezczelne istoty w tej części Europy.

Zacznijmy od konkretów: makaki berberyjskie (łac. Macaca sylvanus) nie mają ogonów, co już na pierwszy rzut oka odróżnia je od wielu innych małp. Naturalnie występują w Afryka Północna, głównie w Maroku i Algierii, więc ich obecność na Gibraltarze to trochę zagadka. Jedna z teorii mówi, że zostały tu sprowadzone przez ludzi – być może jeszcze w czasach arabskich, a może nawet wcześniej. Inna wersja legendy twierdzi, że małpy przedostały się tu podziemnymi tunelami z Afryki. Brzmi jak scenariusz filmu przygodowego i – szczerze mówiąc – wielu turystów woli właśnie tę wersję.

Dziś populacja makaków na Gibraltarze liczy około 200–300 osobników i jest pod ścisłą ochroną. Co ciekawe, są one formalnie pod opieką władz, a ich zdrowie i liczebność są regularnie monitorowane. Można więc powiedzieć, że to jedne z nielicznych małp na świecie, które mają coś w rodzaju „państwowego pakietu socjalnego”.

Najłatwiej spotkać je na terenie Upper Rock Nature Reserve, czyli rezerwatu obejmującego górne partie skały. Tam czują się jak u siebie – czyli właściwie… u siebie. Spacerując po tych terenach, szybko zauważysz, że makaki nie mają absolutnie żadnego respektu dla ludzkiej przestrzeni osobistej. Siadają na barierkach, przechadzają się środkiem ścieżki, a czasem wskakują na plecak czy ramię turysty, jakby sprawdzały, czy przypadkiem nie masz dla nich czegoś ciekawego.

I tu ważna uwaga: nie karm ich. Serio. Po pierwsze – jest to zabronione, a po drugie – makaki bardzo szybko uczą się, że człowiek = jedzenie. A wtedy zaczyna się prawdziwa akcja. Potrafią otworzyć plecak, wyjąć kanapkę, a nawet spróbować dobrać się do telefonu czy okularów. Nie robią tego ze złośliwości – po prostu są sprytne, ciekawskie i… bardzo skuteczne. Można powiedzieć, że to kieszonkowcy z naturalnym wdziękiem.

Makaki żyją w grupach społecznych z wyraźną hierarchią. Mają swoje relacje, konflikty i przyjaźnie – trochę jak w dobrym serialu. Co ciekawe, samce odgrywają dużą rolę w opiece nad młodymi, co w świecie naczelnych nie jest aż tak powszechne. Można więc zobaczyć sceny, gdzie dorosły samiec nosi małego makaka na plecach, jakby był najbardziej troskliwym opiekunem świata. Oczywiście ten sam osobnik chwilę później może próbować ukraść komuś batonika – równowaga musi być.

Z makakami wiąże się też jedna z najbardziej znanych legend Gibraltaru: dopóki małpy będą mieszkać na skale, Gibraltar pozostanie brytyjski. Podczas II wojna światowa ich liczba spadła, co podobno zaniepokoiło samego Winston Churchill. Nakazał on sprowadzenie nowych osobników z Afryki, żeby – na wszelki wypadek – nie kusić losu. Trudno o bardziej oryginalną strategię polityczną.

Makaki berberyjskie to nie tylko atrakcja turystyczna, ale prawdziwy symbol Gibraltaru. Są urocze, inteligentne i absolutnie nieprzewidywalne. Spotkanie z nimi to obowiązkowy punkt każdej wizyty – pod warunkiem że dobrze pilnujesz swoich rzeczy. Bo w starciu człowiek kontra małpa… statystyki są, delikatnie mówiąc, niepokojące.

Koniec wyprawy na Gibraltar oraz informacje i ciekawostki o Gibraltarze

  • Gibraltar leży na skraju Półwyspu Pirenejskiego, na przylądku u wejścia do Cieśniny Gibraltarskiej.
  • Powierzchnia Gibraltaru to niespełna 7 kilometrów kwadratowych.
  • Na Gibraltarze mieszka ponad 30 tysięcy ludzi.
  • Pomimo że w roku 1713 terytorium Gibraltaru zostało przekazane przez Hiszpanów na wieczne użytkowanie Wielkiej Brytanii, to do dziś toczą się z jego powodu liczne spory terytorialne między tymi dwoma państwami.
  • Głową Gibraltaru jest monarcha brytyjski, a w jego imieniu rządzi gubernator.
  • Podobnie jak w Wielkiej Brytanii, na Gibraltarze zobaczysz piętrowe autobusy i czerwone budki telefoniczne (tych ostatnich jest coraz mniej niestety).
  • Językiem urzędowym na Gibraltarze jest Angielski.
  • Gibraltar jest ważnym punktem strategicznym dla brytyjskich wojsk.
  • Gibraltar pocięty jest licznymi bazami wojskowymi, tunelami i umocnieniami pochodzącymi z czasów obu wojen światowych.
  • Skała Gibraltarska to najbardziej rozpoznawalna część Gibraltaru.
  • Skała Gibraltarska ma wysokość 426 metrów. Z jej szczytu rozciąga się piękny widok na Zatokę Gibraltarską.
  • Brzegi Afryki, a dokładnie państwa Maroko, oddalone są od Gibraltaru o 24 kilometry.
  • Na Skale Gibraltarskiej działa kolejka linowa. Czynna przez cały dzień, poza dniami, gdy wieje silny wiatr.
  • Na Skale Gibraltarskiej żyje kolonia dzikich małp, makamów berberyjskich, które prawdopodobnie przed wiekami uciekły ze statku płynącego z Afryki.
  • Na Skale Gibraltarskiej żyje dziko ponad 300 sztuk małp.
  • Wewnątrz Skały Gibraltarskiej znajdziesz sieć naturalnych jaskiń. Największa z nich nosi nazwę Jaskini Świętego Michała i z powodu doskonałej akustyki, urządzono w niej salę koncertową.
  • Na wysokości środkowej stacji kolejki linowej (Middle Station), znajduje się most wiszący o długości ponad 70 metrów. Łączy ona brzegi głębokiego wąwozu i podziwiać z niego można dużą część Skały Gibraltarskiej w tym wojskowe umocnienia, fortyfikacje i stare tunele.
  • Gibraltar ma swoje Muzeum Narodowe, znajduje się ono przy Bomb House Line i znajdziesz w nim sporo artefaktów pochodzących z okresu od starożytności po teraźniejszość.
  • Przy dolnej stacji kolejki linowej znajduje się bardzo ładny ogród botaniczny, który warto odwiedzić.
  • Gibraltar to także plaże. Po wschodniej stronie półwyspu znajdują się trzy urocze, piaszczyste plaże; Eastern Beach, Catalan Bay Beach oraz Sandy Bay. Każda z nich jest inna i oferuje nieco inne atrakcje.
  • Również samo miasto oferuje wiele atrakcji dla odwiedzających je turystów. Możesz wybrać się na wycieczkę jachtem po Morzu Śródziemnym, popłynąć w poszukiwaniu delfinów, odwiedzić Bastion Króla czy skoczyć do multi kina, kręgielnie i odwiedzić wiele innych podobnych atrakcji.
  • Na Gibraltarze można płacić zarówno w funtach gibraltarskich, jak i w Euro.
  • Na Gibraltarze ceny paliwa są dużo niższe niż w sąsiedniej Hiszpanii.