Weekend w Brukseli spędziliśmy na spacerach po mieście i odwiedzinach w najważniejszych miejscach w belgijskiej stolicy.

Czekoladowe szaleństwo, Manneken Pis i architektura, która zapiera dech w piersiach, tak w skrócie można opisać nasz weekend w Brukseli. Jeśli myślisz, że stolica Belgii to tylko nudne stolice europejskie, to jesteś w błędzie. Przygotuj się na dawkę historii, kultury i pysznego jedzenia.

Weekend w Brukseli i najpiękniejszy rynek miejski, jaki widziałam

Weekend w Brukseli i zabytkowy rynek pełen pięknych kamienic

Nasz Weekend w Brukseli zaczęliśmy oczywiście od spaceru. Bruksela ma jeden z najpiękniejszych Rynków, jakie w życiu widziałam. Otoczony gotyckimi kamienicami i imponującym Ratuszem.

Weekend w Brukseli i Manneken Pis symbol miasta

Weekend w Brukseli i Manneken Pis, sikający chłopiec

Belgowie lubią sikające figurki. Oczywiście najpopularniejszym symbolem Brukseli jest Manneken Pis, czyli Sikający Chłopiec, ale podczas spaceru po stolicy Belgii znajdziemy też Sikającą Dziewczynkę i Sikającego Psa. Manneken Pis jest z okazji różnych uroczystości i imprez, ubierany w specjalne stroje. W Brukseli znajduje się nawet muzeum ze wszystkimi tymi ubrankami.

Są dwie legendy tłumaczące genezę fontanny Manneken Pis. Pierwsza — chłopiec to zaginiony syn belgijskiego króla, którego po wielu dniach poszukiwań, szczęśliwe odnaleziono, gdy siusiał na chodnik. Druga wersja — pewien mały chłopiec nasiusiał na lont ładunku wybuchowego, który miał wysadzić Brukselę w powietrze.

Hotel Craves w Brukseli

Nasz pobyt w Brukseli nie byłby tak wspaniały, gdyby nie najlepszy hotel, w jakim do tej pory byłam. Hotel Craves mieści się w samym centrum miasta, dosłownie minutę od głównego rynku. Oczywiście posiada wszystko, co niezbędne, jeśli chodzi o wyposażenie. W hotelu było bardzo czysto, obsługa na najwyższym poziomie, a śniadania przepyszne. To wszystko brzmi dobrze, ale dlaczego akurat Craves jest wyjątkowy? Ze względu na wystrój. Jest granatowo, a motywem przewodnim są grafiki kwiatów z zębami i nawiązania do jednego z moich ulubionych poetów — Edgara Allana Poe. Brzmi odjechanie i dokładnie tak jest. Jeszcze nigdy nie widziałam tak wspaniale urządzonego hotelu. Na jednym z pięter był stale dostępny dla gości zestaw do parzenia kawy i herbaty z pełnym wyposażeniem. Nawet tam zadbano o klimatyczne i niesamowite dekoracje. Muszę przyznać, że to jeden z niewielu hoteli, do którego wróciłabym bez wahania.

Weekend w Brukseli i piękne muzea

Uwielbiam zwiedzać muzea, a Bruksela okazała się strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o turystykę muzealną.

Królewskie Muzeum Sztuk Pięknych

Muzeum Sztuk Dawnych w Brukseli, obraz

Królewskie Muzeum Sztuk Pięknych w Brukseli składa się z czterech działów: Muzeum Sztuki Dawnej, Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Muzeum Antoine Wiertza i Muzeum Constantina Meuniera. Pierwsze dwa znajdują się w obrębie dawnego pałacu królewskiego w centrum Brukseli. My zwiedziliśmy właśnie Muzeum Sztuki Dawnej i Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Muzeum to stało się moim faworytem, a dlaczego? Ponieważ w Muzeum Sztuki dawnej jest cała sala poświęcona mojemu ulubionemu malarzowi, którym jest Pieter Bruegel. Mogłam zobaczyć prawie wszystkie jego największe dzieła w jednym miejscu, w tym Pejzaż z Upadkiem Ikara i Walka Karnawału z Postem, którym bardzo chciałam się przyjrzeć na żywo.

Śmierć Marata to kolejny obraz, który zawsze chciałam zobaczyć na żywo. Odkąd o nim usłyszałam, zastanawiało mnie jakim sprytnym malarzem był Jacques-Louis David. Sympatyzował zawsze z tymi, którzy mieli władzę i zawsze upiekło mu się, że jeszcze niedawno stał po przeciwnej stronie. Tu przedstawił jednego z najbardziej krwawych przedstawicieli rewolucji francuskiej niemal jako świętego męczennika chwilę po jego śmierci. Przed rewolucją chętnie pracował dla arystokracji, a po rewolucji namalował Napoleona na przełęczy św. Bernarda.

W muzeum możemy też oglądać dzieła innych wybitnych artystów jak na przykład obraz Apollo i Marsjasz Tycjana oraz Kuszenie św. Antoniego Hieronima Boscha. No i oczywiście całą masę innych dzieł sztuki. Na tym samym bilecie można wejść też do oddziału Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Tam niestety nic nie wywarło nie mnie większego wrażenia, ale ciężko konkurować z Brueglem i Jacquesem-Louisem Davidem.

Muzeum Instrumentów Muzycznych

Muzeum Instrumentów Muzycznych w Brukseli

Muzeum instrumentów muzycznych w Brukseli to jedno z lepszych muzeów, w jakich byłam. Razem z biletem wstępu dostajemy audioprzewodnik, na którym możemy posłuchać dźwięku eksponatów. Genialne i mądre, bo po przecież instrumentów powinno się słuchać, a nie tylko na nie patrzeć.

Weekend w Brukseli Atomium symbol miasta

Weekend w Brukseli Atomium symbol miasta AI

Atomium to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Brukseli.  Budowla w kształcie atomu została zbudowana z okazji Wystawy Światowej odbywającej się w Brukseli w 1958. Polecam wejść do środka. Z najwyższej kuli (wjazd windą i ruchomymi schodami) możemy podziwiać panoramę Brukseli a w pozostałych udostępnionych turystom pomieszczeniach, jest wystawa poświęcona Expo z 58 roku. Absolutnie fenomenalnym przeżyciem jest też przejażdżka schodami ruchomymi między kulkami Atomium. W jej trakcie można poczuć się jak na imprezie dzięki efektom świetlnym.

Weekend w Brukseli i gastroturystyka

Weekend w Brukseli ryba z frytkami i smaczne sosy

Co jemy w Belgii? Oczywiście gofry i frytki. A co pijemy? Piwo ma się rozumieć. Wypad do Brukseli bez zjedzenia chociaż jednego gofra byłby niepełny. Znajdziemy je dosłownie na każdym kroku w różnych kształtach, wariantach i z różnymi dodatkami. Ja polecam te w Galerii Św. Huberta. Tam znajdą coś dla siebie amatorzy klasycznych gofrów z czekoladą oraz ci, którzy ze słodyczy to lubią tatara z ogórkami.

A jak nie gofry to tradycyjne frytki belgijskie z majonezem w jednej z brukselskich budek z frytkami. Porcje mają ogromne, a klimatem budki bardziej przypominają fast food, ale serio to najlepsze frytki, jakie jadłam. Gdzie udać się na mocne, piwo belgijskie podawane w rozmiarach 0,3 litra? Do Delirium Village. To uliczka z kilkoma pubami podającymi piwo z browaru DV. My skusiliśmy się na zestaw degustacyjny, aby poznać jak najwięcej smaków i stylów piwnych podawanych w Brukseli. Niestety piwa belgijskie nie przypadły mi do gustu między innymi dlatego, że są bardzo mocne i ciężkie.

Czy kuchnia belgijska ma do zaoferowania coś więcej niż frytki i gofry? Oczywiście. Polecam Wam dwie fantastyczne miejscówki. Po pierwsze restauracja Chez Léon. Ponoć jest to jeden z najstarszych lokali w Brukseli. Jadłam tam świetną cykorię z serem w sosie beszamelowym, a mój partner postawił na wyborny gulasz. Jednak absolutnym gastronomicznym numerem jeden było Bia Mara. Tam zjedliśmy najlepsze fish and chips życia i jest to jedna z niewielu knajp, do której wróciłabym bez mrugnięcia okiem. Na deser nie mogłam odmówić sobie oczywiście pysznych belgijskich czekoladek z jednego z czekoladowych sklepów, których w Brukseli jest wiele.

Po tym weekendzie mam wrażenie, że mój plecak sam wypakował się czekoladkami po brzegi. To miasto to prawdziwy raj dla smakoszy! A te wszystkie sikające figurki? Cóż, nadal nie wiem, czy bardziej mnie rozbawiły, czy zaintrygowały. Jedno jest pewne — Bruksela to miasto, które zapada w pamięć i chętnie odwiedzę je ponownie.

Bruksela fakty, informacje i ciekawostki

  • Bruksela leży nad rzeką Senne.
  • Miasto jest siedzibą króla i parlamentu belgijskiego.
  • W Brukseli mieści się parlament Unii Europejskiej oraz NATO.
  • Brukselę zamieszkuje niespełna 200 tysięcy ludzi.
  • Do najbardziej znanych zabytków należą Wielki Plac, Ratusz, Królewski Pasaż świętego Huberta, Pałac Królewski, Pałac Narodu oraz Park Brukselski.
  • Bruksela uważana jest za stolicę komiksu, to tutaj narodził się słynny bohater Tintin.
  • Bruksela słynie z naprawdę dobrej czekolady, sklepy z tym przysmakiem znajdziesz na każdym kroku.
  • Poza czekoladą w Brukseli należy spróbować słynnych gofrów, których podobnie jak czekolady w mieście nie brakuje.
  • Jest jeszcze jeden przysmak pochodzący z Belgii, którego nie powinieneś pominąć, a są to frytki.
  • W Brukseli, a także całej Belgii mówi się w kilku językach, a są to francuski, holenderski i angielski.
  • W Brukseli znajdziesz ponad 30 muzeów.
  • Symbolem miasta jest figurka sikającego chłopca, nazywana Manneken Pis.
  • Z Brukseli pochodzi Audrey Hepburn, moim zdaniem najpiękniejsza kobieta, jaką widziałem w kinie.
  • Ciekawostką na temat Ratusza jest to, że brakuje mu symetrii, a to rzadko się zdarza w tego typu budowlach.
  • Manneken Pis na wszystkich zdjęciach wygląda na sporych rozmiarów figurkę, a tymczasem mierzy jedynie 61 cm.
  • Atomium zostało zbudowane z okazji Wystawy Światowej odbywającej się w Brukseli w 1958. Po jej zakończeniu miało zostać rozegrane, ale na szczęście zmieniono zdanie.
  • Bruksela jest jednym z najbardziej wielojęzycznych miast na świecie. Oficjalnymi językami są francuski i niderlandzki. Ze względu na mieszczące się w Brukseli instytucje europejskie oraz ogromną ilość turystów, a także nowych mieszkańców przybyłych z innych państw do powszechnego użycia weszły też angielski i niemiecki.