Koh Phangan to istny raj na ziemi, polecam ją każdemu, kto chce podleczyć ciało i duszę.
Po kilku tygodniach wędrówek po Tajlandii przyszła w końcu pora na odpoczynek, takie wakacje w wakacjach. Jako że przez cały czas pobytu w Azji trzymaliśmy się kurczowo stałego lądu, postanowiliśmy, że czas nic nierobienia spędzimy na którejś z pięknych, tajlandzkich wysp. Po analizie wszystkich za i przeciw nasz wybór padł na średniej wielkości wyspę Koh Phangan leżącą w południowo-wschodniej części Zatoki Tajlandzkiej. Pomimo że jej powierzchnia to zaledwie 168 kilometrów kwadratowych, jest na niej wszystko, czego strudzony wędrowiec może oczekiwać po tropikalnej wyspie.
Jakie atrakcje czekają na tropikalnej wyspie Koh Phangan w Tajlandii

My po tropikalnej wyspie spodziewaliśmy się pięknej, piaszczystej plaży, palm na jej brzegach, bananów i orzechów kokosowych, które moglibyśmy jeść prosto z drzewa. Wszystko to znaleźliśmy na jednej z ładniejszych plaż położonej na północy wyspy. Salad Beach jest stosunkowo małą plażą z kilkoma zaledwie ośrodkami oferującymi pod wynajem bardzo wygodne domki. W ośrodkach są restauracje z dobrym jedzeniem, przez cały czas pobytu nie trafiłem na potrawę, którą mógłbym uznać za niesmaczną, a próbowaliśmy z Magdą chyba wszystkiego.
Nim jednak trafiliśmy na naszą wytęsknioną wyspę i wymarzoną plażę, musieliśmy spędzić ponad dwie godziny w samolocie z Chiang Mai do Surat Thani. Następnie był autobus do Don Sak Sakon Port, statek do głównego portu na wyspie — Soi Krung Thai, a potem to już tylko jazda lokalną taksówką przez całą wyspę do Haad Salad Villa, gdzie mieliśmy spędzić kolejnych kilka dni.
Gdy dotarliśmy na miejsce była już noc, wyspa jest raczej słabo oświetlona, a noce na tej wysokości geograficznej potrafią być naprawdę ciemne. Krótko mówiąc, niewiele widzieliśmy i jedynie szum morza wskazywał na niedaleką obecność plaży. Za to rano, gdy obudził nas śpiew ptaków i nawoływania zwierząt w dżungli, która jak się okazało, zaczynała się tuż za naszym domem, zobaczyliśmy widok spełniający wszystkie nasze oczekiwania.
Co robić na Koh Phangan i ile to kosztuje
- Jeżeli szukasz noclegu, to polecam naszą sprawdzoną wyszukiwarkę, nigdy się nie zawiedliśmy.
- Karta eSim to świetny i prosty sposób na dostęp do Internetu w nawet najdalszej podróży.
- Jeżeli planujesz wakacje w Tajlandii, polecam stronę, na której znajdziesz sporo ciekawych propozycji i pomysłów, na to, jak spędzić ciekawie urlop, a co najważniejsze nie przepłacić.
Resort Haad Salad na wyspie Phangan



Resort Haad Salad położony jest tuż przy plaży. Domki, z których jeden należał do nas, ukryte są w drzewach i krzewach, dając maksymalną prywatność. Biegnąca środkiem tej zainscenizowane wioski, wysypana piaskiem ścieżka zmierza wprost na białą, piaszczystą plażę z wodą tak przejrzystą i turkusową jak to tylko możliwe. Potem wszystko potoczyło się tak, jak planowaliśmy, pierwsza kąpiel, śniadanie składające się z lokalnych owoców i kolejna kąpiel i tak przez cały dzień, a potem kolejny. Gdy nacieszyliśmy się nierobieniem niczego przyszła pora na odkrywanie wyspy, której centralna część porośnięta jest gęstą dżunglą. Niewielkie miasteczka i wioski położone są na wybrzeżach i tam też toczy się całe życie wyspy.
Zwiedzanie wyspy





Lubimy spacery, więc naszą przygodę rozpoczęliśmy od pieszych wędrówek brzegami wysypy i krótkimi wypadami do dżungli. Nie ma tu transportu publicznego, zatem wszystkie usługi wykonują mieszkańcy działający w podręcznikowej zmowie cenowej, trudno znaleźć taksówkę tańszą niż utarte stawki. Możemy oczywiście wynająć rower, choć przy upałach, jakie tu panują, nie jest to zbyt kuszące. Inną opcją jest wynajęcie motoru lub skutera, to chyba najlepsza metoda zwiedzania wyspy.
Uważać należy jednak na drogach, pomimo że są raczej dobrej jakości, to zdarza się trafić na łachy piasku lub liście na jezdni. Sytuacji nie poprawiają turyści pędzący jak szaleni, nie bacząc na wzniesienia i zakręty. Do tego niewielu używa kasków, co powoduje, że nawet niewielkie kraksy mogą skończyć się nieciekawie. Wiele słyszeliśmy też o właścicielach skuterów, którzy za najmniejszą rysę na sprzęcie żądają horrendalnych kwot. Dlatego dobrze jest wynajmować skuter czy motor w hotelu lub ośrodku, w którym mieszkamy, my tak zrobiliśmy i nikt nawet specjalnie nie sprawdzał go podczas zwrotu.
Wyspa nie jest tak popularna, jak jej większa siostra Ko Samui czy tym bardziej znana wszystkim Phuket. To dlatego, że nie ma tu wielkich hoteli czy wielkich atrakcji przyciągających bogatych turystów. A co jest ? Piękne, niezatłoczone plaże, świetne jedzenie, szkoły nurkowania i kilka firm oferujących urocze przejażdżki łodzią w okolicach wyspy, ceny są przystępne, a ludzie sympatyczni. Na południu, wyspa oferuje znacznie więcej rozrywek, jest tam wiele barów i klubów, w których odbywają się koncerty i różne występy. Te najbardziej znane, z powodu których wyspa stała się legendą, odbywają się co miesiąc podczas pełni księżyca.
Wyspa Koh Phangan ma w ofercie wiele niezwykłych atrakcji. O tym, jak spędzić czas na rajskiej wyspie przeczytasz w naszym poprzednim artykule.
Legendarne Full Moon Party na Koh Phangan

Full Moon Party to impreza zapoczątkowana ponad dwadzieścia pięć lat temu przez kilku hipisów, którzy spontanicznie bawili się przy jasno świecącym księżycu na jednej z plaż. Szybko przyłączyli się do nich inni turyści i mieszkańcy wyspy i tak narodziła się tradycja trwająca do dziś. Co miesiąc przy pełni księżyca na wyspę zjeżdżają imprezowicze z okolic. W sezonie bywa, że zjawia się ponad 20 tysięcy ludzi, poza sezonem połowę mniej. Ludzie malują ciała fosforyzującymi farbami, z wielkich głośników płynie muzyka w wielu stylach, a Sex on the Beach przestaje być tylko nazwą drinka.
Muzyka cichnie, gdy horyzont rozświetla wschodzące słońce, nie bez przyczyny miejsce akcji nazywane jest Haad Rin Nok co znaczy „plaża wschodzącego słońca”. Impreza potrafi trwać nawet trzy dni, a jeżeli komuś mało może poczekać trochę na Half Moon Party, gdy księżyc jest w kwartach, a gdy i to nie wystarczy, Black Moon Party dzieje się, gdy księżyc jest w nowiu. Muszę przyznać, od lat nie byłem tak wypoczęty i zrelaksowany jak pod koniec naszego pobytu na wyspie Kon Phangan, niech świadczy o tym fakt, iż mieliśmy zostać tu kilka dni, a właśnie mijają dwa tygodnie.
Pomogło na pewno to, iż przypłynęliśmy tu w październiku, a więc w szczycie pory deszczowej, która nazwą odstrasza tłumy turystów. Bez obaw podczas naszego pobytu temperatura nie spadała poniżej 28 stopni i choć kilkukrotnie spadł deszcz to w większości przypadków była wtedy noc, dni były gorące i słoneczne.
Raz przeżyliśmy prawdziwą tropikalną burzę, taką z piorunami i potężnym jak wodospad strumieniem wody lejącym się z nieba. Była to jednak dla nas bardziej przygoda niż niedogodność. Jutro rano niestety żegnamy się z wyspą i naszą osobistą rajską plażą, ale gdzieś tam czekają inne miejsca i nowe przygody.
Koh Phangan fakty, informacje i ciekawostki
- Full Moon Party – wyspa jest najbardziej znana z kultowych imprez na plaży Haad Rin, odbywających się w każdą pełnię księżyca. To wydarzenie przyciąga tysiące turystów z całego świata.
- Nie tylko imprezy – choć Koh Phangan kojarzy się głównie z Full Moon Party, większość wyspy to spokojne plaże, dżungle i wioski rybackie, idealne do relaksu i medytacji.
- Raj dla joginów – wyspa stała się jednym z najważniejszych centrów jogi i medytacji w Azji. Można tu znaleźć liczne szkoły oferujące kursy i odosobnienia.
- Wodospady – na wyspie znajduje się wiele wodospadów, m.in. Phaeng i Than Sadet. Ten drugi był ulubionym miejscem wypoczynku króla Ramy V.
- Than Sadet National Park – to chroniony obszar obejmujący lasy tropikalne, plaże i wodospady. Jego nazwa oznacza „strumień królewski”.
- Historia królewska – król Rama V odwiedził Koh Phangan ponad 14 razy i wyrył swoje inicjały w skale przy wodospadzie Than Sadet.
- Nazwa wyspy – „Phangan” pochodzi od tajskiego słowa oznaczającego „piaskową mieliznę”, co odnosi się do licznych raf koralowych i płycizn wokół wyspy.
- Brak lotniska – na Koh Phangan nie ma lotniska. Najbliższe znajduje się na sąsiedniej wyspie Koh Samui. Na Koh Phangan można dostać się promem.
- Delfiny i żółwie – wokół wyspy można spotkać rzadkie różowe delfiny i żółwie morskie.
- Podwodne życie – w pobliżu wyspy znajduje się słynny punkt nurkowy Sail Rock, uznawany za jeden z najlepszych w Tajlandii.
- Plaże dla każdego – od imprezowych Haad Rin, przez spokojne plaże jak Haad Yuan, aż po ukryte zatoczki dostępne tylko łodzią.
- Ekoturystyka – wyspa rozwija projekty zero waste, a niektóre resorty działają w pełni ekologicznie, stawiając na odnawialne źródła energii.
- Plantacje kokosa – przez wiele lat głównym źródłem utrzymania mieszkańców była uprawa i eksport kokosów.
- Mieszanka kultur – Koh Phangan zamieszkują nie tylko Tajowie, ale także społeczność muzułmańska, buddyjscy mnisi oraz duża grupa obcokrajowców na stałe.
- Świątynie – na wyspie znajdziesz wiele buddyjskich świątyń, m.in. Wat Pho (słynący z masażu ziołowego) i Wat Khao Tham (centrum medytacji vipassana).
- Half Moon i Black Moon Party – oprócz Full Moon Party organizowane są też imprezy w inne fazy księżyca, w dżungli i na plażach.
- Wydarzenia duchowe – Koh Phangan słynie z festiwali duchowych, warsztatów tantry, szamanizmu i muzyki etnicznej.
- Rafy koralowe – wokół wyspy znajdują się liczne rafy, a najlepsze do snorkelingu są okolice Mae Haad i Koh Ma.
- Koh Ma – mała wysepka połączona z Koh Phangan piaszczystą mierzeją, świetne miejsce do kąpieli i snorkelingu.
- Zróżnicowany charakter – południe wyspy tętni życiem i imprezami, natomiast północ i zachód to raj dla osób szukających spokoju, natury i ciszy.
- Wyspa wygląda równie wspaniale nocą.



