Archikatedra Sainte-Marie-Majeure w Marsylii, nazywana przez mieszkańców po prostu La Major, należy do tych budowli, które trudno pomylić z jakąkolwiek inną świątynią. Gdy zobaczyłem ją po raz pierwszy od strony portu, pomyślałem, że bardziej przypomina monumentalny pałac z Konstantynopola niż typową francuską katedrę i choć nie przepadam za sakralnymi budowlami, archikatedra w Marsylii zrobiła na mnie duże wrażenie.

Naprzemienne pasy jasnego i ciemnego kamienia, ogromne kopuły, dwie wieże oraz położenie niemal nad samym Morzem Śródziemnym sprawiają, że świątynia wygląda niezwykle egzotycznie. Nie ma tu smukłości francuskiego gotyku ani surowości romańskich kościołów. Jest za to przepych, przestrzeń oraz wyraźne połączenie architektury europejskiej z wpływami Orientu.

La Major stoi pomiędzy Starym Portem a dawnym portem handlowym La Joliette, tuż obok dzielnicy Le Panier i nowoczesnego muzeum Mucem. Dzięki temu łatwo włączyć ją do spaceru po najstarszej części Marsylii. Moim zdaniem jest to jedna z tych atrakcji, których nie warto odkładać na koniec dnia. Najlepiej przyjść tutaj wtedy, gdy ma się jeszcze czas, by spokojnie obejść budowlę, zajrzeć do wnętrza i usiąść na esplanadzie z widokiem na morze.

La Major historia archikatedry w Marysli oraz skąd wzięła się nazwa świątyni

Archikatedra La Major w Marsylii - Sainte-Marie-Majeure.

Pełna nazwa świątyni brzmi Cathédrale Sainte-Marie-Majeure de Marseille, czyli katedra Najświętszej Marii Panny Większej. Marsylczycy skrócili ją jednak do prostego i łatwego do zapamiętania określenia La Major. Nazwa wiąże się również ze starszą katedrą, nazywaną dziś Vieille Major, której pozostałości znajdują się tuż obok. Stary kościół częściowo rozebrano podczas budowy dziewiętnastowiecznej świątyni, ale zachowany fragment nadal przypomina, że historia chrześcijaństwa w tym miejscu rozpoczęła się znacznie wcześniej.

To zestawienie dwóch budowli jest bardzo ciekawe. Po jednej stronie widzimy stosunkowo niewielką, surową świątynię romańską, a tuż obok wyrasta gigantyczna katedra wyglądająca jak manifest bogactwa, ambicji i znaczenia dawnej Marsylii. Teren, na którym stoi dzisiejsza archikatedra, był związany z chrześcijaństwem już w późnej starożytności. Istniał tutaj kościół paleochrześcijański oraz rozległe baptysterium. Kolejne świątynie powstawały na pozostałościach wcześniejszych budowli, dzięki czemu historia La Major obejmuje około 1600 lat.

Stara katedra zaczęła kształtować się w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, a jej późniejsza romańska forma pochodzi przede wszystkim ze średniowiecza. Była wielokrotnie przebudowywana, lecz przez długi czas pełniła funkcję najważniejszej świątyni Marsylii. Zachowana część Vieille Major uznawana jest za cenny przykład architektury romańskiej Prowansji, choć jej wnętrze pozostaje zamknięte dla zwykłych zwiedzających.

W XIX wieku Marsylia rozwijała się w niezwykłym tempie. Port przyjmował coraz więcej statków, rosła liczba mieszkańców, a miasto stawało się jednym z najważniejszych ośrodków handlowych Francji. Stara katedra przestała pasować do ambicji miasta, które postrzegało siebie jako wielką śródziemnomorską metropolię i bramę prowadzącą z Europy na Wschód.

Budowa nowej świątyni miała więc znaczenie nie tylko religijne. Katedra miała być widoczna z pokładów statków wpływających do portu i od pierwszej chwili pokazywać podróżnym, że dotarli do potężnego, zamożnego miasta. Kamień węgielny pod budowę nowej katedry położył 26 września 1852 roku Ludwik Napoleon Bonaparte, przyszły cesarz Napoleon III. Autorem projektu był francuski architekt Léon Vaudoyer, który zaproponował niezwykłe połączenie stylu romańskiego i bizantyjskiego.

Prace okazały się wyjątkowo skomplikowane i trwały ponad cztery dekady. Po śmierci Vaudoyera w 1872 roku kierownictwo nad budową przejął Henri-Jacques Espérandieu. Był on również związany z powstawaniem bazyliki Notre-Dame de la Garde, innej słynnej świątyni górującej nad Marsylią.

Espérandieu nadzorował między innymi wykonanie konstrukcji oraz kopuł, jednak zmarł w 1874 roku. Dzieło dokończył Henri Antoine Révoil, który szczególną uwagę poświęcił dekoracjom, mozaikom, rzeźbom i elementom z brązu. Katedrę ukończono w 1893 roku, a kilka lat później otrzymała tytuł bazyliki mniejszej. Na początku XX wieku została wpisana na listę francuskich zabytków historycznych.

Była to inwestycja na ogromną skalę. La Major jest jedyną wielką katedrą zbudowaną we Francji w XIX wieku po około dwóch stuleciach przerwy w realizacji podobnych przedsięwzięć. Miała pomieścić nawet 3000 osób i podkreślać znaczenie Marsylii jako drugiego miasta oraz najważniejszego portu Francji.

Co robić w Maryslii i co zobaczyć w Marsylii oraz ile to kosztuje

Powered by GetYourGuide

Architektura, której trudno nie zauważyć

Archikatedra La Major w Marsylii - Sainte-Marie-Majeure.

Największe wrażenie robi oczywiście fasada. Zielonkawe i białe pasy kamienia układają się w charakterystyczny wzór, przez który mieszkańcy Marsylii żartobliwie nazywają katedrę „piżamą”. Przyznaję, że porównanie jest trafne, choć budowla wygląda zdecydowanie bardziej dostojnie niż nocne ubranie.

Architektura La Major miała symbolicznie łączyć Zachód ze Wschodem. Dzwonnice kojarzą się z tradycyjnymi kościołami europejskimi, podczas gdy kopuły przywodzą na myśl świątynie bizantyjskie oraz budowle Stambułu. Widać również wpływy architektury włoskiej, zwłaszcza katedr w Lukce i Sienie.

Do budowy i dekoracji wykorzystano materiały sprowadzane z wielu regionów basenu Morza Śródziemnego. Pojawia się tu między innymi biały marmur z Carrary, zielony kamień z Florencji, kamień z Prowansji, onyks pochodzący z Włoch i Tunezji oraz mozaiki wykonane w Wenecji. Ten międzynarodowy zestaw materiałów dobrze pasuje do Marsylii, która od starożytności była miejscem spotkań kultur, języków i religii.

Katedra ma około 146 metrów długości. Główna kopuła wznosi się na wysokość blisko 70 metrów i ma około 18 metrów średnicy. Z bliska proporcje budowli są trudne do uchwycenia, dlatego polecam odejść kawałek w stronę Mucem albo portu. Dopiero z większej odległości widać, jak potężna jest La Major.

Co przedstawia fasada katedry?

Archikatedra La Major w Marsylii - Sainte-Marie-Majeure.

Przed wejściem warto zatrzymać się na kilka minut i przyjrzeć dekoracjom. Fasada została ozdobiona figurami Chrystusa, apostołów, świętych Piotra i Pawła oraz świętych związanych z Prowansją. Przed świątynią stoi także pomnik biskupa Henriego de Belsunce, jednej z najważniejszych postaci w historii Marsylii. Duchowny zapisał się w pamięci mieszkańców podczas epidemii dżumy w 1720 roku, kiedy pozostał w mieście i pomagał chorym oraz umierającym.

Niezależnie od tego, czy interesuje Cię symbolika religijna, czy po prostu architektura, polecam obejść katedrę dookoła. Od strony wejścia dominuje monumentalna fasada z dwiema wieżami, natomiast od strony morza znacznie lepiej widać układ kopuł i ogrom całej konstrukcji.

Zwiedzanie wnętrza La Major

Archikatedra La Major w Marsylii - Sainte-Marie-Majeure.

Po bogatej fasadzie spodziewałem się wnętrza wypełnionego złotem od podłogi po sklepienie. Tymczasem pierwsze wrażenie jest nieco inne. Katedra jest ogromna, ale miejscami dość ciemna i chłodna. To właśnie skala oraz półmrok tworzą atmosferę, która najbardziej zapadła mi w pamięć.

Wnętrze podzielono potężnymi kolumnami i łukami. Kamienne pasy znane z elewacji pojawiają się także wewnątrz, prowadząc wzrok w stronę prezbiterium. Nad nawą i skrzyżowaniem transeptu wznoszą się kopuły, a liczne kaplice, mozaiki i rzeźby sprawiają, że zwiedzanie nie kończy się na szybkim przejściu główną nawą. Szczególnie warto zobaczyć:

  • figury czterech ewangelistów wykonane przez Louisa Botinelly’ego,
  • rzeźbę Chrystusa i świętej Weroniki autorstwa Auguste’a Carliego,
  • onyksowe cyborium oraz ołtarze związane z Jules’em Cantinim,
  • grób świętego Eugeniusza de Mazenoda znajdujący się w kaplicy osiowej,
  • mozaiki oraz dekoracje z marmuru i porfiru.

Nie jestem osobą szczególnie religijną, ale zawsze doceniam świątynie, które opowiadają historię miasta poprzez architekturę. La Major robi to wyjątkowo dobrze. W jej wnętrzu spotykają się Francja, Włochy, Bizancjum, Afryka Północna i cały śródziemnomorski świat. Podobne połączenie historii, sztuki i symboliki można znaleźć w opisanej przeze mnie Bazylice Saint-Nazaire w średniowiecznym Carcassonne, choć tam dominują elementy romańskie oraz gotyckie. Z kolei zupełnie inną wizję monumentalnej świątyni prezentuje Sagrada Familia w Barcelonie.

Vieille Major – stara katedra ukryta obok olbrzyma

W cieniu La Major łatwo przeoczyć pozostałości starszej świątyni. To błąd, ponieważ Vieille Major pozwala lepiej zrozumieć skalę zmian, jakie zaszły w Marsylii w XIX wieku. Stary kościół zaczął powstawać w miejscu wczesnochrześcijańskiej świątyni oraz baptysterium. W kolejnych stuleciach był przebudowywany, a jego najbardziej charakterystyczne fragmenty reprezentują styl romański. Podczas wznoszenia nowej katedry rozebrano część starego budynku, aby zrobić miejsce dla znacznie większej konstrukcji.

Vieille Major jest obecnie zamknięta dla turystów, dlatego można oglądać ją jedynie z zewnątrz. Mimo to warto podejść bliżej. Kontrast między niewielką średniowieczną świątynią a dziewiętnastowiecznym olbrzymem jest jednym z najciekawszych widoków w tej części miasta.

La Major i procesja 15 sierpnia

Jedną z najważniejszych uroczystości odbywających się w katedrze jest święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny obchodzone 15 sierpnia. Z La Major wyrusza wtedy procesja przechodząca ulicami pobliskiej dzielnicy Le Panier. Niesiona jest figura Matki Boskiej, a wydarzeniu towarzyszą mieszkańcy, duchowni i pielgrzymi.

Procesja jest czymś więcej niż zwykłą uroczystością kościelną. Pokazuje wielokulturowy i śródziemnomorski charakter Marsylii. W tym mieście religia od wieków mieszała się z tradycjami marynarzy, rybaków, kupców oraz przybyszów docierających z różnych stron świata. Planując wizytę w połowie sierpnia, trzeba liczyć się z większym tłumem, ale z drugiej strony jest to okazja, aby zobaczyć La Major jako żywą świątynię, a nie tylko nieruchomy zabytek.

Co zobaczyć w pobliżu katedry?

Położenie La Major jest wręcz idealne do dalszego zwiedzania Marsylii. W zasadzie przez kilka dni wędrowaliśmy przez Marsylię, nie oddalając się od katedry. Miejsce to pełne jest nie tylko ciekawych atrakcji, ale także niesamowitych widoków na stary port i miasto leżące wokół niego. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się takie atrakcje jak:

  • Mucem – Nowoczesne Muzeum Cywilizacji Europejskich i Śródziemnomorskich stoi tuż nad wodą. Jego ciemna, ażurowa konstrukcja tworzy ciekawy kontrast z pasiastą fasadą katedry. Spacer pomiędzy obiema budowlami zajmuje zaledwie kilka minut.
  • Fort Saint-Jean – Z Mucem można przejść do zabytkowego fortu strzegącego wejścia do Starego Portu. Z jego murów rozciąga się bardzo dobry widok na morze, port oraz La Major.
  • Le Panier – Najstarsza dzielnica Marsylii zaczyna się praktycznie za katedrą. Znajdziesz tam wąskie uliczki, schody, kolorowe fasady, niewielkie galerie, murale, kawiarnie oraz sklepy z lokalnymi produktami.
  • Stary Port – Vieux-Port jest turystycznym sercem Marsylii. Można dojść do niego pieszo w kilkanaście minut, idąc wzdłuż wybrzeża. To dobre miejsce na dalszy spacer albo rejs w kierunku zamku d’If i wysp Frioul.

Jeżeli Maryslia to tylko przystanek podczas twojej podróży po Francji, warto porównać śródziemnomorską Marsylię ze znacznie bardziej uporządkowanym Grenoble otoczonym francuskimi Alpami oraz z zabytkowym Montpellier. Każde z tych miast pokazuje zupełnie inną twarz Francji.

Tajemnice i legendy Archikatedry La Major w Marsylii

Legenda o Czechu. Dziewczyna w kościele AI.

Archikatedra Sainte-Marie-Majeure nie jest miejscem kojarzonym z duchami krążącymi po krużgankach czy z krwawymi klątwami. Jej tajemnice są znacznie starsze i, moim zdaniem, przez to ciekawsze. Kryją się pod posadzką, w relikwiarzach, dawnych procesjach oraz opowieściach przekazywanych przez mieszkańców Marsylii.

Kiedy spacerowałem wokół La Major, największe wrażenie robiła na mnie świadomość, że obecna katedra jest zaledwie ostatnią warstwą znacznie starszego miejsca kultu. Pod monumentalną dziewiętnastowieczną budowlą znajdują się pozostałości świątyń, których początki sięgają pierwszych wieków chrześcijaństwa.

Zaginiony baptysterium ukryte pod katedrą

Największa tajemnica La Major nie jest legendą, lecz archeologicznym faktem. Podczas budowy obecnej katedry w XIX wieku odkryto pozostałości wczesnochrześcijańskiego baptysterium pochodzącego prawdopodobnie z V wieku.

Budowla miała około 22–23 metrów średnicy lub szerokości, zależnie od sposobu rekonstrukcji jej planu. Uznawana jest za jedno z największych baptysteriów wczesnochrześcijańskiej Galii, a być może nawet całego ówczesnego chrześcijańskiego Zachodu. Odkryto tam fragmenty mozaik, murów i elementów związanych z dawnym kompleksem biskupim.

Najbardziej zagadkowe jest to, że baptysterium ponownie przykryto podczas budowy nowej katedry. Nie można dziś zejść do niego jak do zwykłej krypty archeologicznej. Pozostałości spoczywają pod współczesną konstrukcją, znane głównie dzięki dawnym opisom, planom i badaniom.

To właśnie wokół nich narosły opowieści o podziemnej, zatopionej świątyni ukrytej pod La Major. Niektórzy mieszkańcy wyobrażają ją sobie jako niemal kompletny kościół znajdujący się pod posadzką. W rzeczywistości zachowały się przede wszystkim fragmenty fundamentów, murów i mozaik, ale prawda i tak jest wystarczająco fascynująca.

Czy katedrę zbudowano na miejscu pogańskiej świątyni?

Jedno z dawnych podań mówi, że zanim na wzgórzu powstała pierwsza chrześcijańska katedra, znajdowała się tutaj świątynia poświęcona rzymskiej bogini Dianie. Legenda pojawiła się prawdopodobnie dlatego, że podczas odkrywania baptysterium znaleziono kolumny pochodzące ze starszych budowli. W XIX wieku część badaczy uznała je za pozostałości antycznej świątyni. Późniejsze interpretacje stały się ostrożniejsze. Rzymskie kolumny mogły być po prostu materiałem ponownie wykorzystanym przez budowniczych wczesnochrześcijańskiego kompleksu.

Nie ma więc pewnego dowodu, że dokładnie pod La Major stała świątynia Diany. Opowieść dobrze pasuje jednak do historii Marsylii, która została założona przez Greków i przez wiele wieków pozostawała ważnym portem świata antycznego.

Legenda o świętym Łazarzu, pierwszym biskupie Marsylii

Jedna z najważniejszych legend związanych z katedrą dotyczy świętego Łazarza z Betanii, którego według Ewangelii Jezus przywrócił do życia. Prowansalska tradycja mówi, że po prześladowaniach pierwszych chrześcijan Łazarz został wraz z Marią Magdaleną, Martą i kilkoma uczniami wypędzony z Palestyny. Umieszczono ich na łodzi pozbawionej żagli, wioseł i zapasów. Mieli zginąć na morzu, lecz dzięki boskiej opiece dotarli do wybrzeży dzisiejszej Prowansji.

Łazarz miał następnie przybyć do Marsylii, rozpocząć głoszenie chrześcijaństwa i zostać pierwszym biskupem miasta. Według legendy został aresztowany, torturowany i ścięty w pobliżu dzisiejszego Place de Lenche, u podnóża dzielnicy Le Panier. W La Major znajduje się kaplica poświęcona świętemu Łazarzowi oraz relikwiarz, w którym przechowywane są szczątki tradycyjnie uznawane za jego relikwie. Ich autentyczności nie można potwierdzić metodami historycznymi, ale kult Łazarza przez stulecia odgrywał w Marsylii ogromną rolę.

Podczas zwiedzania warto pamiętać, że opowieść o podróży Łazarza do Prowansji jest tradycją religijną, a nie wydarzeniem potwierdzonym przez źródła z I wieku. Dla mieszkańców Marsylii legenda stała się jednak częścią lokalnej tożsamości.

Relikwie, które miały zniknąć podczas rewolucji

Z relikwiami świętego Łazarza wiąże się kolejna tajemnicza historia. Podczas rewolucji francuskiej wiele kościołów zostało splądrowanych, a ich wyposażenie niszczono lub sprzedawano. Zagrożone były również relikwiarze należące do starej katedry. Według kościelnych przekazów część relikwii została potajemnie wyniesiona i ukryta przez wiernych. Dzięki temu miały przetrwać okres rewolucyjnego terroru. Później ponownie je zbadano, uznano przez władze kościelne i przeniesiono do katedry.

Nie wiadomo, gdzie dokładnie były przechowywane ani kto je uratował. Ta luka w dokumentacji sprawiła, że zaczęto mówić o tajnych schowkach, ukrytych kaplicach i mieszkańcach ryzykujących życie, aby ocalić szczątki świętych.

Matka Boska, która chroni dzieci i marynarzy

Najbardziej żywa legenda La Major związana jest ze złotą figurą Matki Boskiej wynoszoną z katedry 15 sierpnia, podczas uroczystości Wniebowzięcia. Figura przechodzi ulicami dzielnicy Le Panier, a mieszkańcy zawieszają na niej różańce, modlitwy i karteczki z prośbami. Rodzice podnoszą dzieci, aby znalazły się jak najbliżej Madonny. Wierzono, że taki gest zapewnia im zdrowie i ochronę przez kolejny rok.

Szczególną rolę odgrywają chusteczki dotykane do złotego płaszcza figury. Wierni zabierają je później do domów i przechowują jako talizmany chroniące rodzinę przed chorobą, wypadkiem i nieszczęściem. Dawniej podobne chusty zabierali również marynarze wypływający z portu. Miały strzec ich podczas sztormów i pomagać w szczęśliwym powrocie do Marsylii.

Nie jest to legenda ukryta w starych kronikach. Tradycja nadal żyje, a procesja wciąż należy do najważniejszych wydarzeń religijnych w tej części miasta.

Biskup Belsunce i cudowne ocalenie Marsylii

Przed wejściem do La Major stoi pomnik biskupa Henriego de Belsunce. Jego otwarte ramiona wyglądają trochę tak, jakby prosił przechodniów o datki. Marsylczycy żartują z tego gestu od lat, choć prawdziwa historia duchownego jest znacznie bardziej dramatyczna. W 1720 roku Marsylię nawiedziła epidemia dżumy. Belsunce odmówił opuszczenia miasta, pomagał chorym, organizował pogrzeby i błogosławił mieszkańców. Złożył również Marsylię pod opiekę Najświętszego Serca Jezusa.

Według religijnej tradycji to właśnie jego modlitwy oraz publiczne poświęcenie miasta miały przyczynić się do wygaśnięcia zarazy. Historycy wskazują oczywiście na naturalny przebieg epidemii, działania sanitarne i zmniejszenie liczby osób podatnych na zakażenie. W pamięci mieszkańców Belsunce pozostał jednak człowiekiem, który stanął naprzeciw śmierci i nie opuścił swojego miasta.

Niektórzy wierzyli, że jego pomnik chroni wejście do katedry przed kolejną epidemią. Dotknięcie podstawy figury miało zapewniać zdrowie, choć tradycja ta nigdy nie osiągnęła takiego znaczenia jak kult Madonny.

Duchy starej katedry

Budowa nowej La Major wymagała częściowego rozebrania średniowiecznej Vieille Major. Planowano nawet zniszczenie całej dawnej świątyni, ale protesty mieszkańców i obrońców zabytków doprowadziły do zachowania chóru oraz jednego przęsła.

Tak radykalna ingerencja w miejsce kultu musiała wywoływać emocje. Pojawiły się opowieści o dźwiękach dawnych dzwonów słyszanych nocą, choć dzwonnica nie była używana. Inni twierdzili, że w pobliżu zamkniętej Vieille Major można dostrzec cienie duchownych, którzy nie zaakceptowali zniszczenia swojej katedry.

Nie są to historie dobrze udokumentowane. Traktowałbym je raczej jako późniejsze miejskie podania, stworzone przez wyobraźnię mieszkańców. Vieille Major rzeczywiście wygląda jednak tajemniczo. Zamknięta, częściowo ukryta przy ogromnej nowej katedrze sprawia wrażenie budowli, o której miasto chciało zapomnieć.

Klątwa architektów La Major

Budowa nowej katedry trwała ponad czterdzieści lat i kierowało nią kolejno kilku architektów. Léon Vaudoyer zmarł w 1872 roku, zanim ukończono jego dzieło. Kierownictwo przejął Henri-Jacques Espérandieu, który zmarł zaledwie dwa lata później. Prace dokończył Henri Antoine Révoil.

Dwie śmierci głównych projektantów przed ukończeniem katedry wystarczyły, aby powstały opowieści o klątwie La Major. Według jednej z nich budowla była zbyt ambitna, a każdy, kto próbował ją ukończyć, płacił za to życiem. Nie ma podstaw, aby mówić o prawdziwej klątwie. Vaudoyer miał 68 lat, natomiast Espérandieu od dawna chorował. Historia pokazuje jednak, jak łatwo wokół wielkich, ciągnących się przez dziesięciolecia budów rodzą się podobne legendy.

W przypadku Archikatedry Sainte-Marie-Majeure granica między historią, tradycją religijną i legendą jest wyjątkowo płynna. Ukryte baptysterium, wcześniejsze świątynie oraz epidemia dżumy są faktami. Podróż świętego Łazarza do Marsylii, cudowna moc chusteczek i nocne powroty Madonny należą natomiast do świata wiary oraz lokalnych podań.

Nie trzeba wierzyć we wszystkie te historie, aby poczuć ich siłę. Podczas zwiedzania wystarczy spojrzeć na zamkniętą Vieille Major, zejść wzrokiem ku posadzce skrywającej pozostałości starożytnego baptysterium i wyobrazić sobie marynarzy, którzy przez pokolenia wypatrywali pasiastych kopuł na horyzoncie. To właśnie wtedy La Major przestaje być tylko efektownym zabytkiem. Staje się miejscem zbudowanym z wielu warstw, których nie widać na pierwszy rzut oka.

Katedra La Major w Marsylii – Informacje praktyczne

Adres: Place de la Major, 13002 Marseille.

Wstęp: Zwiedzanie katedry jest bezpłatne. Płatne mogą być dodatkowe wycieczki z przewodnikiem organizowane przez miejskie biuro turystyczne.

Godziny otwarcia: Według aktualnych informacji katedra jest otwarta codziennie od 10:00 do 19:00 w okresie od kwietnia do końca października. Od listopada do końca marca jest dostępna od 10:00 do 17:30. Zwiedzanie może zostać czasowo wstrzymane podczas nabożeństw i uroczystości.

Czas zwiedzania: Na samo wnętrze warto przeznaczyć od 30 do 60 minut. Razem ze spacerem wokół budowli, obejrzeniem Vieille Major oraz odpoczynkiem na esplanadzie zaplanowałbym około półtorej godziny.

Dojazd: Najbliższą stacją metra jest Joliette na linii M2. W pobliżu zatrzymuje się również autobus numer 49 na przystanku Cathédrale de la Major.

Kilka moich rad nim zaczniesz zwiedzać La Major

Archikatedra La Major w Marsylii - Sainte-Marie-Majeure.

Do katedry najlepiej przyjść rano albo późnym popołudniem. W południe plac jest mocno nasłoneczniony, szczególnie latem, a jasna kamienna nawierzchnia potrafi dodatkowo potęgować odczucie gorąca. Na zdjęcia zewnętrzne najbardziej odpowiadało mi światło późnego popołudnia. Pasy na fasadzie stają się wtedy wyraźniejsze, a cienie podkreślają kopuły, łuki i wieże. Dobrym punktem fotograficznym jest okolica Mucem oraz droga prowadząca od strony Starego Portu.

W środku warto zachować ciszę i pamiętać, że La Major nadal jest czynną świątynią. Podczas mszy zwiedzanie może być ograniczone. Strój nie jest kontrolowany tak rygorystycznie, jak w niektórych świątyniach południowej Europy, jednak rozsądnie jest zakryć ramiona i unikać stroju plażowego. Latem zabrałbym również wodę, nakrycie głowy oraz okulary przeciwsłoneczne. Samo wnętrze daje przyjemne schronienie przed upałem, ale na otaczającej katedrę esplanadzie cienia jest znacznie mniej.

Czy warto zobaczyć katedrę Sainte-Marie-Majeure?

Zdecydowanie tak. La Major jest nie tylko najważniejszą świątynią Marsylii, ale również budowlą opowiadającą historię miasta jako wielkiego portu łączącego Europę z Afryką i Wschodem. Nie zachwyciła mnie przez złocenia ani liczbę relikwii. Największe wrażenie zrobiła na mnie jej skala, położenie nad morzem i niezwykła architektura. Katedra wygląda tak, jakby została zbudowana specjalnie po to, aby witać statki wpływające do Marsylii.

Warto ją zobaczyć nawet wtedy, gdy podczas podróży zwykle omijasz kościoły. La Major nie jest zwyczajną świątynią. To symbol dziewiętnastowiecznych ambicji Marsylii, śródziemnomorski punkt orientacyjny i jedno z najlepszych miejsc, od których można rozpocząć spacer po najstarszej części miasta.

Archikatedra La Major w Marsylii fakty, informacje i ciekawostki

  • Mieszkańcy Marsylii nazywają ją po prostu La Major. Pełna francuska nazwa świątyni brzmi Cathédrale Sainte-Marie-Majeure de Marseille, jednak w codziennych rozmowach niemal zawsze używa się znacznie krótszego i łatwiejszego do zapamiętania określenia La Major.
  • Jest jedną z największych katedr zbudowanych we Francji w XIX wieku. Jej monumentalne rozmiary miały odpowiadać ambicjom szybko rozwijającej się Marsylii, która była wówczas najważniejszym francuskim portem nad Morzem Śródziemnym.
  • Kamień węgielny położył przyszły cesarz Napoleon III. Uroczystość odbyła się 26 września 1852 roku, kiedy Ludwik Napoleon Bonaparte był jeszcze prezydentem Francji. Kilka miesięcy później ogłosił się cesarzem.
  • Budowa katedry trwała ponad czterdzieści lat. Prace rozpoczęły się w 1852 roku, a zakończyły dopiero w 1893 roku. W tym czasie zmieniali się architekci, rozwijały techniki budowlane, a sama Marsylia przechodziła ogromne przemiany.
  • Przy jej budowie pracowało trzech głównych architektów. Projekt stworzył Léon Vaudoyer, po jego śmierci prace przejął Henri-Jacques Espérandieu, a całość ukończył Henri Antoine Révoil, odpowiedzialny również za część dekoracji.
  • La Major łączy styl romański z bizantyjskim. Jest to rzadkie połączenie we francuskiej architekturze sakralnej. Kopuły przypominają świątynie wschodnie, natomiast wieże i układ fasady nawiązują do tradycji zachodnioeuropejskiej.
  • Charakterystyczne pasy powstały z kamienia o różnych kolorach. Jasne i zielonkawe warstwy nadają katedrze wygląd, którego nie sposób pomylić z żadnym innym zabytkiem Marsylii. Mieszkańcy żartobliwie porównują elewację do pasiastej piżamy.
  • Do dekoracji wykorzystano materiały sprowadzane z różnych krajów. W katedrze można zobaczyć między innymi marmur z Carrary, kamień z Florencji, onyks z Włoch i Afryki Północnej oraz mozaiki wykonane przez weneckich rzemieślników.
  • Główna kopuła ma prawie 70 metrów wysokości. Dzięki temu La Major jest doskonale widoczna z wielu punktów Marsylii oraz z pokładów statków wpływających do portu.
  • Świątynia ma około 146 metrów długości. Jej ogrom najlepiej widać dopiero z pewnego oddalenia, na przykład z okolic Mucem, Fortu Saint-Jean albo nabrzeża portowego.
  • Katedrę zaprojektowano tak, aby mogła pomieścić około 3000 osób. Miała służyć nie tylko mieszkańcom, lecz także marynarzom, kupcom, robotnikom portowym i podróżnym przybywającym do Marsylii.
  • Obok nowej katedry zachował się fragment starszej świątyni. Vieille Major jest pozostałością średniowiecznej katedry, której część rozebrano podczas budowy La Major. Dzięki temu w jednym miejscu można porównać architekturę romańską z monumentalnym stylem XIX wieku.
  • Pod katedrą znajdują się relikty wczesnochrześcijańskich budowli. Podczas prac archeologicznych odkryto pozostałości dużego baptysterium oraz fragmenty wcześniejszego kompleksu sakralnego, pochodzącego prawdopodobnie z V wieku.
  • Miejsce kultu istniało tutaj około 1600 lat temu. Dzisiejsza La Major jest więc zaledwie najnowszą warstwą długiej historii religijnej tego wzgórza, sięgającej czasów późnego Cesarstwa Rzymskiego.
  • W katedrze znajduje się kaplica związana ze świętym Łazarzem. Według prowansalskiej tradycji biblijny Łazarz miał przybyć do Marsylii i zostać pierwszym biskupem miasta, choć historycy traktują tę opowieść jako legendę religijną.
  • Przed katedrą stoi pomnik biskupa Henriego de Belsunce. Duchowny zasłynął podczas epidemii dżumy w 1720 roku, kiedy pozostał w Marsylii i pomagał chorym, zamiast uciekać z miasta.
  • Najważniejsza procesja odbywa się 15 sierpnia. W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z katedry wynoszona jest figura Madonny, która następnie przechodzi ulicami najstarszej dzielnicy Marsylii – Le Panier.
  • La Major miała być wizytówką miasta widoczną od strony morza. Marynarze wracający z długich rejsów traktowali jej kopuły jako znak, że dotarli bezpiecznie do Marsylii i najtrudniejsza część podróży była już za nimi.
  • Wnętrze jest znacznie ciemniejsze, niż sugeruje jasna fasada. Potężne kolumny, półmrok, marmury oraz mozaiki tworzą atmosferę zupełnie inną niż na słonecznym placu przed świątynią.
  • Katedra sąsiaduje z jednymi z najważniejszych atrakcji Marsylii. W ciągu kilku minut można dojść stąd do Mucem, Fortu Saint-Jean, dzielnicy Le Panier oraz Starego Portu, dlatego La Major doskonale pasuje do całodziennej trasy zwiedzania miasta.

Angielska wersja językowa