Wakacje w Turcji to świetny pomysł na spędzenie urlopu.
Turcja jest jednym z tych krajów, do których można wracać wielokrotnie i za każdym razem spędzić wakacje zupełnie inaczej. Byłem tam już kilka razy i z każdą kolejną podróżą coraz mocniej przekonuję się, że sprowadzanie Turcji wyłącznie do hoteli all inclusive, basenów i leżaków jest dla tego kraju zwyczajnie krzywdzące. Owszem, tureckie kurorty potrafią być świetnie zorganizowane i jeżeli masz ochotę przez tydzień odpoczywać przy basenie z zimnym napojem w ręce, nikt nie będzie Ci tego utrudniał. Wystarczy jednak wyjść poza hotelową bramę, by znaleźć się w zupełnie innym świecie.
Turcja ma fantastyczne zabytki, ogromne miasta, góry, kaniony, starożytne ruiny, bazary, parki rozrywki i plaże ciągnące się kilometrami. Do tego dochodzi jedzenie, które jest znacznie ciekawsze niż hotelowy kebab, oraz ludzie, z którymi nawet bez znajomości tureckiego często można dogadać się za pomocą kilku słów, gestów i uśmiechu.
W tym poradniku opowiem Ci, jak wyglądają wczasy w turcji, gdzie moim zdaniem warto pojechać, co zobaczyć i jakich błędów uniknąć. Zebrałem również rzeczy, których nauczyłem się podczas kolejnych wyjazdów, bo Turcja jest krajem stosunkowo łatwym do podróżowania, ale ma kilka swoich zasad, które warto poznać jeszcze przed wylotem.
Wakacje w Turcji czy warto? To pytanie, które zadajecie bardzo często
Jeżeli pytasz mnie, czy warto lecieć na wakacje do Turcji, moja odpowiedź będzie prosta: zdecydowanie tak, ale dobrze wcześniej zastanowić się, jakich wakacji właściwie oczekujesz. To jeden z największych atutów Turcji. Możesz wybrać luksusowy hotel w pobliżu Antalyi, spędzać większość czasu przy basenie i chodzić na plażę. Możesz wynająć samochód i przez tydzień objeżdżać antyczne miasta. Możesz polecieć do Stambułu na intensywny city break albo połączyć kilka dni wypoczynku z wycieczką do Kapadocji.
Sam najbardziej lubię wariant mieszany. Kilka spokojniejszych dni w hotelu przeplatam wyjazdami w teren. Dzięki temu wracam z wakacji wypoczęty, ale jednocześnie mam poczucie, że rzeczywiście zobaczyłem kawałek kraju. I właśnie tego rozwiązania najbardziej Ci polecam.
Gdzie najlepiej jechać na wakacje do Turcji? To kolejne z często zadawanych pytań
Pierwszy wyjazd potrafi być trochę kłopotliwy już na etapie wyboru miejsca. Antalya, Alanya, Side, Belek, Kemer, Bodrum, Marmaris – ofert jest mnóstwo, a w katalogu biura podróży wszystkie miejscowości wyglądają podobnie. W rzeczywistości różnią się bardziej, niż można przypuszczać.
Side – mój wybór dla osób, które chcą połączyć plażę ze zwiedzaniem

Jeżeli jedziesz do Turcji pierwszy raz i zależy Ci zarówno na odpoczynku, jak i atrakcjach, bardzo poważnie rozważyłbym Side. Sam polubiłem tę część wybrzeża właśnie dlatego, że nie muszę wybierać pomiędzy plażą i zabytkami. Starożytne ruiny znajdują się praktycznie w samym kurorcie. Wieczorem możesz spacerować pomiędzy antycznymi kolumnami, a kilka minut później siedzieć w restauracji przy porcie. Szerzej opisałem to miejsce w przewodniku po Side i atrakcjach antycznego miasta. Plaże w okolicy są szerokie i przeważnie piaszczyste, dlatego Side dobrze sprawdza się również podczas rodzinnych wakacji.
Antalya – duże miasto i dobra baza wypadowa

Antalya jest znacznie większa i bardziej miejska. Znajdziesz tutaj starówkę Kaleiçi, port, restauracje, centra handlowe oraz całe zaplecze typowe dla dużego miasta. Jednocześnie okolice Antalyi są wręcz naszpikowane atrakcjami. Możesz odwiedzać wodospady, ruiny antycznych miast, plaże, kaniony i parki rozrywki. Jeżeli nie lubisz siedzieć przez cały urlop w jednym miejscu, okolice Antalyi dają ogromne możliwości organizowania jednodniowych wycieczek.
Belek – dobre hotele i rodzinne wakacje

Belek kojarzy mi się przede wszystkim z dużymi resortami, polami golfowymi i rodzinami przyjeżdżającymi na klasyczne wakacje all inclusive. Jeżeli hotel ma dla Ciebie duże znaczenie, zależy Ci na basenach, animacjach, aquaparku i wygodzie, warto przyjrzeć się właśnie tej okolicy. Dodatkową zaletą jest bliskość jednej z największych atrakcji rozrywkowych tureckiego wybrzeża.
Alanya – wakacyjny kurort pełną parą

Alanya jest bardziej intensywna. Dużo hoteli, restauracji, sklepów, klubów i turystycznego życia. Do tego dochodzi ogromna twierdza górująca nad miastem oraz słynna plaża Kleopatry. Jeżeli po całym dniu na plaży lubisz jeszcze wieczorem wyjść na miasto, Alanya może Ci się spodobać bardziej niż spokojniejsze kurorty.
Bodrum i Marmaris

Wybrzeże Morza Egejskiego ma trochę inny charakter. Krajobraz staje się bardziej urozmaicony, pojawia się mnóstwo zatoczek, niewielkich plaż i portów jachtowych. To właśnie te okolice wybrałbym, gdybym planował wakacje nastawione bardziej na rejsy, zwiedzanie wybrzeża i przemieszczanie się pomiędzy kolejnymi miejscowościami.
Wakacje w Turcji to nie tylko hotel, pamiętaj więc, że naprawdę warto z niego wychodzić
Jedną z rzeczy, których trochę szkoda mi podczas pobytu w tureckich kurortach, jest widok ludzi spędzających cały tydzień pomiędzy restauracją, basenem i pokojem hotelowym. Nie ma w tym oczywiście niczego złego. Każdy odpoczywa tak, jak lubi. Jeżeli jednak już przeleciałeś kilka tysięcy kilometrów, namawiam Cię, żebyś przynajmniej raz wyszedł poza hotelową strefę.
Czasami największą przyjemność sprawiał mi zwykły spacer przez lokalne miasteczko, wejście do niewielkiego sklepu, kupienie owoców albo zatrzymanie się na turecką herbatę. W takich miejscach Turcja wygląda zupełnie inaczej niż za ogrodzeniem resortu.
Wakacje w Turcji i najciekawsze atrakcje, których moim zdaniem nie powinieneś przegapić




Nie sposób wymienić wszystkich, dlatego skupię się na miejscach i rodzajach atrakcji, które można sensownie połączyć z typowym wakacyjnym wypoczynkiem.
- Starożytne Side – Side jest dla mnie jednym z najlepszych przykładów tego, jak w Turcji historia miesza się ze współczesnością. Ruiny stoją pomiędzy normalnymi ulicami, restauracjami i sklepami. Najbardziej rozpoznawalnym miejscem jest oczywiście Świątynia Apollina, szczególnie efektowna podczas zachodu słońca. Do tego dochodzi ogromny teatr rzymski, agora, pozostałości nimfeum, bramy miejskie i całe fragmenty antycznego miasta. Jeżeli mieszkasz w pobliżu, nie traktowałbym Side jako krótkiej wycieczki na godzinę. Przyjedź wcześniej, pospaceruj bez pośpiechu, zjedz coś w mieście i zostań do wieczora.
- Aspendos i jeden z najpiękniejszych teatrów rzymskich – Niedaleko Side znajduje się miejsce, które podczas pierwszej wizyty zrobiło na mnie ogromne wrażenie – starożytne Aspendos i jego rzymski teatr. Największą atrakcją jest świetnie zachowany teatr, ale nie popełniaj błędu polegającego na zobaczeniu wyłącznie jego wnętrza i natychmiastowym powrocie do autokaru. Powyżej teatru znajdują się rozległe ruiny antycznego miasta. Można zobaczyć pozostałości bazyliki, agory, nimfeum oraz imponującego systemu wodnego. Latem jest tutaj jednak potwornie gorąco. Przekonałem się już, że zwiedzanie kamiennych ruin w pełnym południowym słońcu nie jest najlepszym pomysłem. Kapelusz, krem przeciwsłoneczny i zapas wody nie są dodatkiem, tylko koniecznością.
- Manavgat i turecki bazar – Jeżeli spędzasz wakacje w Side, prędzej czy później ktoś zaproponuje Ci wycieczkę do Manavgat. Samo miasto nie jest klasycznym turystycznym kurortem i właśnie dlatego lubię tam zaglądać. Jednym z najciekawszych miejsc jest ogromny bazar w Manavgat. Kupisz tam ubrania, przyprawy, owoce, warzywa, herbatę, słodycze, pamiątki i mnóstwo przedmiotów, których prawdopodobnie wcale nie planowałeś kupować. I tutaj pojawia się jedna z ważniejszych zasad tureckich wakacji – Targuj się. Nie traktuj pierwszej usłyszanej ceny jako ostatecznej. Na turystycznych bazarach negocjowanie jest częścią handlu. Ja traktuję to raczej jako zabawę niż walkę o każdą lirę. Jeżeli cena mi odpowiada, kupuję. Jeżeli nie, dziękuję i odchodzę. Bardzo często właśnie wtedy pojawia się najlepsza oferta.
- The Land of Legends – dzień czystej zabawy – Jeżeli podróżujesz z dziećmi albo po prostu lubisz parki rozrywki, niedaleko Belek znajduje się miejsce, które trudno porównać z typowym lunaparkiem. The Land of Legends jest ogromnym kompleksem łączącym park rozrywki, aquapark, sklepy, restauracje i hotele. Spędziłem już sporo czasu w parkach rozrywki i tutaj naprawdę jest co robić. Kolejki górskie, atrakcje wodne, baseny i strefy dla młodszych dzieci potrafią zająć praktycznie cały dzień. Nie jest tanio, dlatego jeżeli zamierzasz tam pojechać, nie planuj wizyty na dwie czy trzy godziny. Przyjedź rano i wykorzystaj dzień maksymalnie.
- Jeep safari, rafting i wycieczki w góry Taurus – Turcja potrafi być bardzo rozrywkowa również poza parkami tematycznymi. W kurortach bez problemu znajdziesz wycieczki jeepami w góry Taurus, rafting, przejazdy quadami, wyprawy do kanionów i rejsy statkami. Sam lubię takie dni jako przerywnik pomiędzy zwiedzaniem zabytków. Po dwóch dniach chodzenia po ruinach człowiek zaczyna mieć ochotę zrobić coś zupełnie innego. Muszę tylko uprzedzić Cię przed jedną rzeczą: określenie „jeep safari” bywa używane bardzo swobodnie. Czasami rzeczywiście jest to wycieczka terenowa, a czasami bardziej głośna zabawa polegająca na jeździe kolumną samochodów i wzajemnym polewaniu się wodą. Przed zakupem zapytaj dokładnie, jak wygląda program.
- Rejsy statkiem – Jednodniowy rejs po tureckim wybrzeżu jest atrakcją, którą bardzo łatwo zorganizować praktycznie w każdym większym kurorcie. Najbardziej lubię rejsy z kilkoma postojami na kąpiel. Dopiero z morza można zobaczyć, jak bardzo górzyste jest miejscami tureckie wybrzeże. Jeżeli natomiast trafisz na ofertę „pirackiego statku”, sprawdź zdjęcia i opinie. Czasami będzie to spokojny rodzinny rejs, a innym razem pływająca dyskoteka. Jedno i drugie może być świetne, ale dobrze wiedzieć wcześniej, na co się zapisujesz.
Stambuł – Turcja zupełnie inna niż kurorty

Jeżeli masz możliwość przedłużenia wakacji albo planujesz osobną podróż, jedź do Stambułu. To zupełnie inna Turcja. Po spokojnym kurorcie pierwsze zetknięcie ze Stambułem może być wręcz szokiem. Hałas, promy na Bosforze, tłumy, tramwaje, nawoływania sprzedawców i meczety wyrastające pomiędzy kamienicami tworzą mieszankę, której trudno szukać gdzie indziej.
Na pierwszą wizytę przeznaczyłbym przynajmniej trzy dni. Najważniejsze miejsca znajdują się stosunkowo blisko siebie. Koniecznie zobacz Hagia Sophia, stojący niemal naprzeciwko Błękitny Meczet oraz ogromny Pałac Topkapi. Kilka kroków dalej znajduje się jeszcze jedno z moich ulubionych miejsc – Cysterna Bazyliki, nazywana również Zatopionym Pałacem. Jeżeli będziesz miał więcej czasu, dorzuć rejs po Bosforze. Dopiero z pokładu statku naprawdę dobrze widać skalę miasta rozciągającego się pomiędzy Europą i Azją.
Kapadocja – miejsce, które wygląda jak inna planeta

Kapadocja to jedno z tych miejsc, które trudno porównać z czymkolwiek innym i to chyba właśnie ta kraina zrobiła na mnie największe wrażenie. Nawet jeżeli wcześniej widziałeś setki zdjęć z balonami unoszącymi się nad skalnymi dolinami, na miejscu krajobraz i tak robi znacznie większe wrażenie. Charakterystyczne stożki skalne, głębokie wąwozy, wykute w tufie domy, kościoły i całe podziemne miasta sprawiają, że chwilami można mieć wrażenie, jakby trafiło się na inną planetę.
Najpopularniejszą bazą do zwiedzania jest Göreme. To miejscowość bardzo turystyczna, ale położona tak dobrze, że trudno znaleźć wygodniejszy punkt wypadowy. Wokół niej zaczynają się szlaki prowadzące przez najciekawsze doliny, a wiele hoteli urządzono w wykutych w skałach pomieszczeniach. Nocleg w takim miejscu sam w sobie potrafi być jedną z ciekawszych atrakcji pobytu.
Jednym z najważniejszych miejsc jest Göreme Open Air Museum, czyli rozległy kompleks wykutych w skale kościołów i klasztorów. W środku zachowały się freski, z których część liczy ponad tysiąc lat. Warto zobaczyć także Zelve, Paşabağ, Dolinę Miłości, Dolinę Różaną i Dolinę Czerwoną. Każda wygląda trochę inaczej i właśnie dlatego nie ograniczałbym pobytu do jednego punktu widokowego oraz szybkiej wycieczki autobusem.
Bardzo ciekawym miejscem jest również Uçhisar, nad którym góruje potężna skalna twierdza. Z jej okolic rozciąga się jeden z najlepszych widoków na Kapadocję, szczególnie późnym popołudniem. Jeżeli lubisz fotografować, zachód słońca w tej części regionu naprawdę warto zaplanować wcześniej.
Kapadocja słynie oczywiście z lotów balonem. Start odbywa się zwykle bardzo wcześnie rano, jeszcze przed wschodem słońca. Sam lot jest drogi, ale widok dziesiątek balonów unoszących się nad dolinami należy do najbardziej charakterystycznych obrazów Turcji. Trzeba jednak pamiętać, że wszystko zależy od pogody. Przy zbyt silnym wietrze loty są odwoływane, dlatego nie planowałbym Kapadocji jako jednodniowego wypadu wyłącznie dla balonu. Jeżeli to właśnie lot jest dla Ciebie najważniejszy, lepiej zostać na miejscu przynajmniej dwa lub trzy dni.
Co ciekawe, Kapadocja zachwyca także z ziemi. Sam spacer przez skalne doliny potrafi być równie dobrym doświadczeniem jak lot balonem. Szczególnie polecam wybrać się rano lub późnym popołudniem, kiedy światło jest łagodniejsze, a skały przybierają pomarańczowe i różowe odcienie.
Kolejną wielką atrakcją regionu są podziemne miasta, takie jak Derinkuyu i Kaymaklı. To całe systemy korytarzy, pomieszczeń, magazynów, studni i kaplic wykutych głęboko pod ziemią. W przeszłości pozwalały mieszkańcom chronić się przed najazdami. Zwiedzanie robi ogromne wrażenie, ale osoby mające problem z ciasnymi przestrzeniami powinny wiedzieć, że część przejść jest bardzo wąska i niska.
Na Kapadocję warto przeznaczyć co najmniej dwa pełne dni, a najlepiej trzy lub cztery. Jeden dzień wystarczy jedynie na szybkie zobaczenie kilku najważniejszych miejsc, ale wtedy spora część uroku regionu zwyczajnie ucieka. Ja zaplanowałbym jeden dzień na Göreme i okoliczne doliny, drugi na podziemne miasto oraz Uçhisar, a kolejny pozostawił na spokojniejszy trekking, punkty widokowe i ewentualny lot balonem.
Trzeba też pamiętać, że Kapadocja leży daleko od nadmorskich kurortów. Wycieczki z Antalyi czy Side często oznaczają długą podróż autobusem i bardzo napięty program. Jeżeli masz możliwość, znacznie lepiej potraktować Kapadocję jako osobny etap podróży i zostać tam przynajmniej na dwie noce. Kapadocja najbardziej podoba mi się właśnie wtedy, gdy można zejść z głównej trasy, wejść w jedną z dolin i przez chwilę zapomnieć o autokarach, punktach programu i kolejnych zdjęciach.
Pamukkale miejsce, które zapewne znasz z licznych fotografii na Facebooku
Białe tarasy Pamukkale należą do najbardziej charakterystycznych krajobrazów Turcji. Ja połączyłbym ich zwiedzanie z Hierapolis. Popełnia się czasami błąd polegający na traktowaniu Pamukkale wyłącznie jako miejsca do zrobienia zdjęcia na białych wapiennych tarasach. Tuż obok znajdują się ruiny dużego antycznego miasta, dlatego warto przeznaczyć na cały kompleks odpowiednio dużo czasu.
Co jeść podczas wakacji w Turcji?

Tutaj mam jedną bardzo konkretną radę: nie oceniaj tureckiej kuchni na podstawie hotelowego bufetu. Nawet w dobrym hotelu potrawy przygotowywane dla kilkuset turystów muszą być w pewnym stopniu uniwersalne. Wyjdź przynajmniej raz do lokalnej restauracji tam, gdzie stołują się lokalni mieszkańcy. Spróbuj różnych odmian kebabu, pide przypominającego podłużną pizzę, gözleme, köfte, świeżych ryb, grillowanych warzyw oraz meze.
Na śniadanie warto spróbować menemen, czyli jajek przygotowywanych z pomidorami i papryką. Do tego dochodzi baklava, lokum oraz turecka herbata podawana w charakterystycznych niewielkich szklaneczkach. Kawa po turecku również jest doświadczeniem samym w sobie. Tylko nie wypijaj jej do końca dużym łykiem jak espresso. Na dnie filiżanki znajduje się naprawdę sporo fusów i pierwszy łyk z samego dna potrafi skutecznie obrzydzić ten niezwykły napar. Przy okazji, czy wiesz, kto zapoczątkował zwyczaj picia kawy w Europie? Jeżeli nie to polecam nasz artykuł o Jerzym Kulczyckim.
Wakacje w Turcji i All inclusive
Turcja jest jednym z krajów, w których all inclusive ma dużo sensu. Duże hotele często oferują kilka restauracji, bary, baseny, dostęp do plaży, animacje, wieczorne przedstawienia oraz zajęcia dla dzieci. Dla rodzin może to być bardzo wygodne. Sam traktuję jednak hotel bardziej jak bazę niż cel podróży. Zwykle wybieram dzień lub dwa na całkowite lenistwo, a pozostałe przeznaczam na wycieczki.
Warto też dokładnie sprawdzić, co oznacza all inclusive w wybranym hotelu. Pakiet nie zawsze obejmuje wszystko. Importowane alkohole, restauracje à la carte, świeżo wyciskane soki czy część dodatkowych usług mogą być płatne.
Wakacje w Turcji i kilka moich porad, które przydadzą Ci się podczas podróży

Po kilku wyjazdach do Turcji zebrałem sporo drobnych doświadczeń, które dziś bardzo ułatwiają mi planowanie kolejnych wakacji. Część z nich dotyczy zwiedzania, inne transportu, pieniędzy, hoteli czy zwykłego radzenia sobie z upałem. Poniżej spisałem najważniejsze wskazówki, które sam chciałbym znać przed pierwszą podróżą do Turcji.
- Jak poruszać się po Turcji? – W kurortach bardzo dobrze sprawdzają się dolmusze, czyli niewielkie busy kursujące pomiędzy miejscowościami. Na początku mogą wydawać się trochę chaotyczne, ale szybko można zrozumieć sposób ich działania. Są tanie i pozwalają samodzielnie dojechać do wielu miejsc bez kupowania zorganizowanych wycieczek. Przy dalszych trasach można korzystać z autobusów dalekobieżnych, a pomiędzy największymi miastami również z lotów krajowych. Jeżeli natomiast chcesz odwiedzać ruiny, kaniony i mniej dostępne miejsca, wynajęcie samochodu daje ogromną swobodę.
- Wynajem samochodu w Turcji – Samochód bardzo zmienia sposób poznawania Turcji. Nagle nie interesuje Cię godzina powrotu autokaru ani to, ile czasu przewodnik przeznaczył na daną atrakcję. Trzeba jednak przyzwyczaić się do lokalnego stylu jazdy. Ruch potrafi być bardziej spontaniczny niż w Polsce. Klakson niekoniecznie oznacza agresję – często jest po prostu dodatkowym sposobem komunikacji. Przed odebraniem samochodu dokładnie fotografuję karoserię, koła i szyby. Robię również zdjęcie poziomu paliwa oraz przebiegu. Zajmuje to dwie minuty, a może zaoszczędzić niepotrzebnych dyskusji podczas zwrotu auta.
- Taksówki – zawsze pytaj o cenę przed wejściem – Z taksówkami stosuję prostą zasadę. Jeżeli jest taksometr, upewniam się, że został uruchomiony. Jeżeli kierowca proponuje z góry ustaloną cenę, ustalam ją przed rozpoczęciem jazdy, a nie po dotarciu na miejsce. Szczególnie w bardzo turystycznych miejscach warto wcześniej orientacyjnie sprawdzić odległość.
- Pieniądze w Turcji – Walutą Turcji jest lira turecka. Przez ostatnie lata jej kurs mocno się zmieniał, dlatego nie przywiązuję się do cen zapamiętanych z poprzedniej podróży. To, co podczas jednego wyjazdu było tanie, podczas następnego może kosztować znacznie więcej. W turystycznych miejscach bardzo często zapłacisz kartą, a ceny bywają podawane również w euro. Mimo wszystko zawsze mam przy sobie trochę gotówki w lirach. Przydaje się na bazarach, w małych sklepach, lokalnym transporcie i niewielkich restauracjach. Nie wymieniałbym dużej ilości pieniędzy na lotnisku lub w hotelu bez wcześniejszego sprawdzenia kursu.
- Internet w Turcji – Dostęp do Internetu bardzo ułatwia podróżowanie. Nawigacja, tłumacz, sprawdzanie cen, transportu i godzin otwarcia atrakcji – telefon przydaje się praktycznie cały czas. Pamiętaj, że Turcja nie należy do Unii Europejskiej, dlatego zwykły roaming może być znacznie droższy niż podczas wakacji w Hiszpanii, Włoszech czy Grecji. Przed wyjazdem sprawdź pakiet swojego operatora. Alternatywą może być lokalna karta SIM lub eSIM.
- Jak ubierać się w Turcji? – W kurortach nadmorskich atmosfera jest bardzo swobodna. Stroje plażowe, krótkie spodenki czy sukienki nikogo nie dziwią. Sytuacja zmienia się podczas odwiedzania meczetów. Wchodząc do świątyni, należy dostosować ubiór do lokalnych zasad. Ramiona i kolana powinny być zakryte, a kobiety mogą być proszone o nakrycie głowy. Przed wejściem zdejmuje się również buty. Nie traktuję tego jako uciążliwości. Jestem gościem w miejscu kultu i przestrzeganie zasad zajmuje dosłownie chwilę.
- Kiedy najlepiej lecieć do Turcji? – Na klasyczne wakacje nad Morzem Śródziemnym większość osób wybiera okres od maja do października. Osobiście bardzo lubię maj, czerwiec, wrzesień i początek października, temperatury są wtedy przyjemniejsze do zwiedzania. Lipiec i sierpień dają największą pewność upałów, ale jeżeli zamierzasz chodzić po Aspendos, Side czy innych stanowiskach archeologicznych, 35–40 stopni w pełnym słońcu szybko przestaje być zaletą. Latem staram się zwiedzać rano, a najgorętszą część dnia spędzać na plaży, przy basenie albo w klimatyzowanym miejscu.
- Wjazd do Turcji – dokumenty – Dla polskiego turysty podróżującego w celach turystycznych Turcja jest stosunkowo łatwym kierunkiem. Według informacji polskiego MSZ można wjechać na podstawie paszportu lub dowodu osobistego; aplikacja mObywatel nie zastępuje fizycznego dokumentu. Przy podróży z paszportem należy zwrócić uwagę na wymagany okres jego ważności. Sam przed każdym wyjazdem zagranicznym sprawdzam aktualne zasady jeszcze raz, nawet jeżeli byłem w danym kraju wcześniej. Przepisy potrafią się zmienić szybciej niż artykuły w Internecie.
- Czy Turcja jest bezpieczna? – Popularne regiony wakacyjne Turcji odwiedzają co roku miliony turystów. Polskie MSZ dla większości kraju, w tym głównych regionów turystycznych, zaleca zwykłą ostrożność, ale jednocześnie odradza podróże do części obszarów południowo-wschodnich oraz w okolice granicy z Syrią. Dlatego nie wrzucałbym całej Turcji do jednego worka. Antalya czy Side znajdują się w zupełnie innej sytuacji niż obszary przy syryjskiej granicy.Przed podróżą zawsze warto sprawdzić aktualne komunikaty MSZ. W przypadku dalszego objazdu kraju przydatna jest również rejestracja wyjazdu w systemie Odyseusz, którą rekomenduje polskie MSZ.
Poniżej znajdziesz najważniejsze rady, o których powinieneś pamiętać.
- Nie planuj każdej minuty urlopu. Turcja sprzyja spontanicznym wyjazdom i czasami przypadkowo odkryte miejsce okazuje się ciekawsze niż punkt zaznaczony wcześniej na mapie.
- Wstawaj wcześniej, jeżeli chcesz zwiedzać. O godzinie 8:00 antyczne ruiny mogą być prawie puste. Kilka godzin później pojawiają się autokary i najgorszy upał.
- Zawsze miej wodę. Szczególnie podczas zwiedzania stanowisk archeologicznych.
- Nie zapominaj o nakryciu głowy. Tureckie słońce potrafi dać się we znaki szybciej, niż przypuszczasz.
- Nie kupuj pierwszej wycieczki, którą zaproponuje rezydent. Porównaj program i ceny w kilku miejscach.
- Sprawdź, ile naprawdę trwa transfer. Hotel reklamowany jako „Antalya” może znajdować się spory kawałek od samego miasta.
- Zjedz przynajmniej kilka razy poza hotelem. Dopiero wtedy poznasz turecką kuchnię trochę lepiej.
- Na bazarach negocjuj cenę, ale rób to z uśmiechem. Nie ma sensu psuć sobie humoru dla równowartości kilku złotych.
- Nie wymieniaj od razu całego budżetu na liry. Kurs potrafi się zmieniać.
- Zabierz wygodne buty. Starożytne miasta to kamienie, nierówne ścieżki i sporo chodzenia.
- Krem z filtrem nakładaj wcześniej, a nie po pierwszym zaczerwienieniu. To rada banalna, ale każdego roku widzę turystów, którzy drugiego dnia wakacji wyglądają jak gotowane raki.
- Nie bój się korzystać z dolmuszy. To jeden z najłatwiejszych sposobów na samodzielne poznawanie okolicy.
- Sprawdź ceny w hotelowym minibarze i dodatkowych restauracjach. All inclusive nie zawsze znaczy dosłownie wszystko.
- Zrób zdjęcie polisy i dokumentów. Kopię przechowuję również w telefonie lub chmurze.
- Zostaw miejsce w walizce. Po wizycie na tureckim bazarze może się bardzo przydać.
Wakacje w Turcji z dziećmi

Turcja należy moim zdaniem do wygodniejszych kierunków na rodzinny urlop. Duże hotele mają baseny dla dzieci, aquaparki, place zabaw, kluby dziecięce i animacje. Do tego w wielu regionach znajdują się szerokie, piaszczyste plaże z łagodnym zejściem do morza. Jeżeli wybierasz hotel dla rodziny, nie patrzyłbym wyłącznie na liczbę gwiazdek. Znacznie ważniejsze może być położenie, dlatego też sprawdź:
- odległość od lotniska,
- odległość od plaży,
- rodzaj plaży,
- głębokość basenów,
- dostępność zacienionych miejsc,
- godziny działania aquaparku,
- program animacji,
- oraz czy w pobliżu można wyjść gdzieś wieczorem.
Hotel 5-gwiazdkowy stojący samotnie kilka kilometrów od najbliższej miejscowości może być fantastyczny przez kilka pierwszych dni, ale jeżeli lubisz spacery i samodzielne zwiedzanie, szybko poczujesz się w nim trochę odcięty od świata.
Czy warto wykupić wycieczki fakultatywne organizowane przez hotel i firmy zewnętrzne
Moim zdaniem warto brać udział w wycieczkach organizowanych przez hotel lub firmy zewnętrzne, których w Turcji nie brakuje, ale wybierałbym je rozsądnie. Wycieczka zorganizowana świetnie sprawdza się tam, gdzie samodzielny dojazd jest kłopotliwy albo odległość jest duża.
Jeżeli jednak atrakcja znajduje się kilkanaście kilometrów od hotelu i można tam dojechać dolmuszem, czasami wolę pojechać sam. Mam wtedy tyle czasu, ile chcę. Mogę zatrzymać się na kawę, zrobić zdjęcia bez poganiania i wrócić wtedy, kiedy mam ochotę.Najbardziej nie lubię wycieczek, na których połowę dnia zajmują obowiązkowe wizyty w sklepach z biżuterią, skórami albo dywanami. Zawsze przed zakupem pytam więc dokładnie o program.
Wakacje w Turcji poza sezonem

Turcję większość osób kojarzy przede wszystkim z lipcem, sierpniem, gorącymi plażami i hotelami all inclusive. Tymczasem z własnego doświadczenia wiem, że wyjazd poza głównym sezonem potrafi być znacznie przyjemniejszy, szczególnie jeżeli nie zamierzasz spędzać całego urlopu na leżaku. Wiosną i jesienią łatwiej zwiedza się miasta, stanowiska archeologiczne i górskie okolice, a temperatury są zwykle dużo bardziej przyjazne niż w środku lata.
Najbardziej lubię maj, czerwiec, wrzesień i pierwszą połowę października. W rejonie Antalyi, Side czy Alanyi nadal można wtedy liczyć na sporo słońca, a morze po lecie długo pozostaje ciepłe. We wrześniu różnica w porównaniu z lipcem czy sierpniem jest szczególnie odczuwalna. Nadal jest wakacyjnie, ale podczas spaceru po ruinach Side czy Aspendos nie ma się wrażenia, że każdy kamień oddaje zgromadzone przez cały dzień ciepło.
Dużym plusem jest również mniejsza liczba turystów. W popularnych miejscach nadal spotkasz sporo ludzi, ale kolejki są krótsze, łatwiej znaleźć miejsce w restauracji i znacznie przyjemniej spaceruje się po starych miastach. Dotyczy to także Stambułu, choć tutaj sezon turystyczny właściwie trwa przez cały rok.
Poza sezonem często łatwiej znaleźć także tańszy hotel lub korzystniejszy pakiet wakacyjny. Nie oznacza to jednak, że każda oferta będzie automatycznie tania. Ceny zależą od terminu, regionu i obłożenia, dlatego zawsze porównuję kilka dat. Czasami przesunięcie wyjazdu o tydzień potrafi zrobić sporą różnicę.
Trzeba jednak liczyć się również z minusami. W mniejszych kurortach część restauracji, barów i atrakcji sezonowych może działać krócej albo być całkowicie zamknięta. Dotyczy to szczególnie końcówki października i miesięcy zimowych. Hotele mogą ograniczać animacje, liczbę czynnych restauracji czy dostęp do niektórych basenów zewnętrznych.
Jeżeli zależy Ci przede wszystkim na plażowaniu, nie przesuwałbym wyjazdu zbyt daleko poza sezon. W maju woda może być jeszcze chłodna, a pod koniec października pogoda staje się mniej przewidywalna. Na typowe wakacje nad morzem najlepszym kompromisem między temperaturą, liczbą turystów i komfortem jest dla mnie czerwiec albo wrzesień.
Z kolei do zwiedzania wybrałbym nawet wcześniejszą wiosnę lub późną jesień. Kapadocja, Stambuł czy stanowiska archeologiczne prezentują się wtedy zupełnie inaczej niż podczas letniego skwaru. Można chodzić przez kilka godzin bez ciągłego szukania cienia, a to podczas aktywnej podróży ma ogromne znaczenie.
Zimą Turcja również może być ciekawa, ale wtedy trzeba całkowicie zmienić sposób myślenia o wyjeździe. Nie jest to już klasyczny urlop nad morzem, lecz bardziej podróż nastawiona na miasta, kuchnię, zabytki i krajobrazy. Stambuł zimą potrafi być chłodny i deszczowy, w Kapadocji zdarzają się opady śniegu, a część nadmorskich miejscowości jest bardzo spokojna. Dla jednych będzie to wada, dla innych ogromny atut.
Jeżeli więc nie zależy Ci wyłącznie na wysokiej temperaturze i całodniowym plażowaniu, Turcja poza sezonem może być nawet lepszym wyborem niż w środku lata. Ja szczególnie polecam taki wyjazd osobom, które chcą dużo zwiedzać, jeździć samochodem po okolicy i zobaczyć trochę więcej niż hotel, basen i najbliższą plażę.
A teraz odpowiedź na najważniejsze pytanie: Czy pojadę do Turcji jeszcze raz
Moja odpowiedź brzmi oczywiście, że tak i zapewne jeszcze nieraz. Turcja ma jedną cechę, którą szczególnie cenię w podróżach – daje ogromną swobodę wyboru. Jednego dnia mogę leżeć przy basenie i nic nie robić. Następnego chodzić po ruinach miasta sprzed dwóch tysięcy lat. Kolejnego jechać jeepem w góry, targować się na bazarze albo płynąć statkiem wzdłuż wybrzeża. Później mogę polecieć do Stambułu i odnieść wrażenie, że rozpocząłem zupełnie inną podróż.
Jeżeli wybierasz się do Turcji pierwszy raz, nie próbuj zobaczyć wszystkiego. Wybierz dobry region, zostaw sobie kilka dni na odpoczynek i kilka na poznawanie okolicy. Przede wszystkim jednak wyjdź poza hotel. To właśnie poza jego bramą zaczyna się Turcja, do której warto później wracać.
Mam wielką nadzieję, że po powrocie z tureckich wakacji napiszesz do nas o swoich przygodach, z przyjemnością poczytam o miejscach, których nie miałem jeszcze okazji zobaczyć, a może nawet dodam je do listy moich przyszłych podróży.









