Stara Kuźnia Pstrągownia to niezwykłe miejsce, gdzie zrealizujesz marzenia z dzieciństwa.
Witajcie w kolejnym wpisie z mojego cyklu o najbardziej odjechanych, nietuzinkowych i najfajniejszych miejscach, w jakich nocowałam podczas moich podróży! Zawitaliśmy już do futurystycznego hotelu w kształcie lejka na górze Ještěd w Czechach, a dziś zaproszę Was do domku na drzewie w Pstrągowej. Brzmi jak spełnienie marzeń z dzieciństwa o mitycznym domku na drzewie, który widziało się tylko w filmach, prawda?
Stara Kuźnia – Magia w Pstrągowej na Podkarpaciu

Stara Kuźnia to niezwykłe miejsce wypoczynkowo-rekreacyjne, stworzone przez wyjątkowych ludzi… na miejscu starej kuźni, oczywiście! Właściciele wyczarowali przestrzeń, w której w otoczeniu natury, niemal pośrodku niczego, możemy skorzystać z nietuzinkowego noclegu, zrelaksować się, a nawet zorganizować ślub i wesele. Pani Ewa z pasją opowiadała o tym, jak budowano domki, jak powstawały poszczególne przestrzenie, skąd wzięli pomysł na taki biznes, a nawet jak udało im się pozyskać materiały i surowce, aby wszystko wyglądało pięknie i spójnie.
A gdzie dzieje się ta magia? W Pstrągowej na Podkarpaciu, a dokładnie na Pogórzu Strzyżowskim. Niestety, bez własnego samochodu tam nie dojedziecie, bo to jeden z tych „końców świata”, gdzie nic nie dojeżdża. Ma to swoje plusy, ale i minusy!
Domki na Drzewie: Komfort pośród Natury

Te domki naprawdę są na drzewach! Nasz znajdował się na jabłoni i nazywał się … Jabłoń. Weszliśmy i od razu się zakochaliśmy w tej miejscówce. Mega klimatyczne wnętrze, urządzone ze smakiem i dbałością o każdy szczegół, pełne detali, które wyszły spod ręki kowala-artysty (ja bardzo lubię metaloplastykę!). Domki są wygodne i wyposażone we wszystko, co potrzebne, aby pobyt był komfortowy. W każdym znajdziecie łazienkę z toaletą i prysznicem oraz aneks kuchenny z małą elektryczną kuchenką i lodówką. Przybytkowi bliżej do eleganckiego, rustykalnego domku niż do survivalowej idei spania na drzewie. I bardzo dobrze, bo maksimum komfortu w ciekawych warunkach to jest właśnie to, czego szukamy w naszych noclegach. Domek jest tak przytulny, że nie chce się z niego wychodzić. No, chyba że na taras, żeby posłuchać pohukiwania sowy w nocy. Możemy nawet spróbować ułożyć puzzle z wizerunkiem domku – my polegliśmy, bo obrazek okazał się dla nas za trudny! Jestem też ogromną fanką dużego okna tuż przy łóżku i takich widoków rano, zaraz po przebudzeniu.
W całym kompleksie znajduje się kilka domków na drzewach, ale są one na tyle oddalone od siebie, że wszyscy goście mają zapewnioną prywatność. W Starej Kuźni przekonali nas do siebie nie tylko wspaniałym domkiem na drzewie, ale również pysznymi śniadaniami, które Pani Ewa, gospodyni, codziennie przygotowywała i nam przynosiła. Wszystko smakowało wyśmienicie, było zróżnicowane i przygotowane z najwyższej jakości produktów. Nie sposób też pominąć tak ważnej atrakcji, jak balia z gorącą wodą, w której relaksowaliśmy się po dniu pełnym zwiedzania.
No, a teraz mniej przyjemna sprawa, czyli Stara Kuźnia i ceny. Są wysokie. Za sam pobyt na trzy noce zapłaciliśmy 2100 zł w kwietniu 2023 roku. Teraz pewnie ceny będą wyższe. Śniadania są dodatkowo płatne za każdą osobę. Czy warto? Tak, zdecydowanie tak! Polecam Domki na Drzewie w Pstrągowej z całego serca.
* Ceny zmieniają się tak szybko, że powyższe dane traktuj jako wskazówkę, a nie pewnik. Po aktualny cennik odsyłam na oficjalną stronę atrakcji.
Stara Kuźnia i inne atrakcje Pogórza Strzyżowskiego oraz okolic

Podczas pobytu w Domkach na Drzewie w Starej Kuźni zrobiliśmy sobie objazdówkę po okolicznych atrakcjach. Poniżej kilka propozycji:
- Zabytkowy wiatrak w Różance — Atrakcja na kilka minut do „obczajenia” po drodze. My zabawiliśmy nieco dłużej, bo zauważył nas miły starszy pan mieszkający w sąsiedztwie i opiekujący się tym przybytkiem. Dzięki niemu mogliśmy zajrzeć do wnętrza wiatraka i zobaczyć oryginalne, kamienne żarna, sita przesiewające przemiał, koła i drewniany napęd. Obdarował nas też mnóstwem pamiątek i anegdotek całkowicie za darmo.
- Wisząca Kładka nad Wisłokiem — Podczas naszych podróży lubimy zmieniać trasę i odkrywać nowe miejsca, na które trafiliśmy przypadkiem i które wydają się nam fajne. Tak odkryliśmy Wiszącą Kładkę nad Wisłokiem (a szukaliśmy wejścia do rezerwatu Herby).
- Rezerwat Herby — Rezerwat Herby ze skałkami „Twarz Trolla” i „Przeklęty Klif” to fajny pomysł na krótki spacer. Wejście dość trudno znaleźć, ale na szczęście ktoś oznaczył je na Mapach Google.
- Kiwaki na drodze między Krasną a Węglówką — To było nasze największe zaskoczenie podczas wycieczki na Podkarpacie. Kiwaki stojące niemal na podwórku jakiegoś domu, które działają i pompują ropę, pomimo że wyglądają, jakby miały trafić do muzeum! Znaleźliśmy je całkiem przypadkiem, przejeżdżając akurat tamtędy. Za takie skarby lubię Podkarpacie!
- Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie — Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie to jedna z najlepszych atrakcji Podkarpacia. Podczas zwiedzania przewodnik przeprowadzi nas przez cały proces powstawania szkła, opowie niesamowitą historię krośnieńskiej huty i zdradzi, jak powstają ozdobne szklane cuda oraz szkło użytkowe. Dodatkową atrakcją jest możliwość własnoręcznego wytłoczenia szklanego medalionu w hucie. Polecam! A po zwiedzaniu spacer po Rynku, który ze względu na arkadowe podcienia w kamienicach porównywany jest do Rynku w Krakowie. Moim zdaniem nieco na wyrost to porównanie, ale niech im będzie…
- Zamek Kamieniec w Korczynie-Odrzykoniu — Zamek Kamieniec w Korczynie-Odrzykoniu to TEN, dokładnie TEN zamek z „Zemsty”! To o nim pisał Fredro w swojej komedii i to prawdziwą historią sporu toczącego się o ten zamek inspirował się, pisząc swoją sztukę. Dziś można zwiedzać ruiny zamczyska. Mają tam też salę tortur, w której była klatka z wiedźmą! 😉
Gastroturystyka na Pogórzu Strzyżowskim i w Krośnie



Bez gastroturystyki nie ma naszych podróży, a na Podkarpaciu dobrze karmią! Wege burger i ravioli w sosie pomidorowym w Siedlisku Janczar smakowały wyśmienicie. A jeszcze lepiej wypada robione przez nich piwo, które można również kupić na wynos. Obsługa była w porządku. Ceny dość wysokie, ale to pewnie ze względu na to, że restauracja znajduje się w większym kompleksie, w którym jest również stadnina koni i odbywają się duże imprezy okolicznościowe.
Podkarpacie to zagłębie polskich winnic. W Pstrągowej znajdziemy między innymi winnicę Notabene. Niestety, nie udało nam się odwiedzić samej winnicy, ale ich wina można kupić w lokalnym sklepie w Pstrągowej oraz właśnie w restauracji w Siedlisku Janczar. Fenomenalny obiad zjedliśmy też w restauracji Sezonova w Krośnie. Smak zup, burgera oraz sałatki był wyśmienity, a obsługa dorównywała poziomem wspaniałym daniom. Sezonova to miejsce, którego nie możecie przegapić, będąc w Krośnie.
Jak widać, Podkarpacie to nie tylko Bieszczady, Rzeszów i Sanok. Ten region ma do zaoferowania dużo więcej i warto czasem skupić się na tych mniejszych miejscowościach, bo można tam znaleźć prawdziwe perełki – nie tylko turystyczne, ale również noclegowe oraz gastronomiczne.
Stara Kuźnie fakty, informacje i ciekawostki

- Pogórze Strzyżowskie ma bogatą historię, o czym świadczą liczne zabytki, takie jak stare kościoły, kapliczki, a także pozostałości grodzisk. Był to obszar przenikania się kultur, co widać w lokalnej architekturze i tradycjach.
- Rezerwat Herby jest rezerwatem przyrody nieożywionej, co oznacza, że jego przedmiotem ochrony są głównie elementy geologiczne, takie jak wspomniane przeze mnie formacje skalne.
- Skąd kiwaki pompujące ropę naftową w tym miejscu? Podkarpacie jest kolebką światowego przemysłu naftowego! To właśnie w tej części Polski, a konkretnie we wsi Bóbrka koło Krosna, Ignacy Łukasiewicz wraz z Tytusem Trzecieskim i Karolem Klobassą-Zrenckim założyli w 1854 roku pierwszą na świecie kopalnię ropy naftowej, która działała na skalę przemysłową.
- W Krośnie działa Centrum Dziedzictwa Szkła, które, choć nie jest bezpośrednio częścią huty, to ściśle nawiązuje do jej tradycji. Mimo nowoczesnych technologii wiele produktów huty Krosno Glass S.A., zwłaszcza te z wyższych linii, wciąż jest formowanych ręcznie przez doświadczonych hutników. To właśnie ta praca rąk nadaje im unikalny charakter i wartość.



