Kościół w Gąsawie to niezwykły zabytek, który trudno ominąć, gdy odwiedzisz Pałuki.

Zazwyczaj jak już zabieramy się za opisywanie kościołów, to bierzemy na tapetę te największe. Tak było w przypadku gigantycznej katedry Duomo w Mediolanie, która zachwyciła nas niesamowitymi rzeźbami. Tak było też w przypadku angielskiej katedry w Gloucester, w której korytarzach kręcono Harry’ego Pottera. No i jeszcze nie zapominajmy o kościele warownym w rumuńskim Prejmer, który nie jest może największy, ale zdecydowanie ma w sobie coś interesującego. Dzisiaj jednak będzie kościół zupełnie inny, co nie znaczy, że nie będzie interesująco. Zabieram Was na Pałuki, a dokładniej do całkiem sporej wioski Gąsawy, gdzie odwiedzimy Kościół Św. Mikołaja.

Kościół drewniany w Gąsawie i jego historia

Wnętrze drewnianego kościoła w Gąsawie na Pałukach
Kościół drewniany w Gąsawie i ścienne malowidła.

Cóż jest takiego w tym malutkim miejscu kultu interesującego, że zawitało na Naszych Szlakach? No cóż. Oprócz tego, że to tam zostałem zaobrączkowany, to jeszcze mogę śmiało powiedzieć, że jest to jeden z piękniejszych drewnianych kościołów, jakie kiedykolwiek miałem okazję odwiedzić. Kościół św. Mikołaja w Gąsawie powstał w roku 1625, a jego fundatorami byli kanonicy z Trzemeszna. Modrzewiowa konstrukcja okazała się na tyle szczęśliwa, że przetrwała nawet ogromny pożar, który strawił zabudowę rynku w roku 1656. Kilka lat później przeprowadzono pierwszy remont generalny świątyni. Powiększono otwory okienne oraz wycięto nowe nawy. Już w tamtym okresie znajdował się tutaj Matki Boskiej Pocieszenia, który zyskał miano cudownego.

W latach 1705-1706 kościół w Gąsawie został upiększony barokowymi malowidłami. Potem już nie było tak kolorowo i nawet na początku XIX wieku poproszono władze pruskie o wydanie decyzji rozbiórkowej. Całe szczęście kościół w Gąsawie przetrwał i nawet doczekał się kolejnych remontów. W roku 1856 – 1858 pod nadzorem księdza Teofila Kegla wykonano nową stolarkę okienną i drzwiową, a także odnowiono pokrycie dachowe.

Jak ukryto niezwykłe malowidła przed światem

Jednak nie jest to tak bardzo interesujące, jak fakt, że zdecydowano się pokryć grubym tynkiem wewnętrzne ściany świątyni. Najprawdopodobniej powodem tej decyzji była chęć „wyprostowania” nierówności. Jak postanowiono, tak uczyniono i wszystkie malowidła naścienne przykryła gruba warstwa zaprawy. Pamięć o malowidłach zatarła się wraz z odchodzącymi pokoleniami. Jakież było zdziwienie w roku 1998, kiedy podczas prac budowlanych odłupano kawałek ściany i odsłonięto zapomnianego przez czas św. Augustyna. Przeszperano szybko archiwum w Gnieźnie i zaskoczenie.

Kościół w Gąsawie najprawdopodobniej jest cały upiększony malowidłami. Natychmiast postanowiono skuć zaprawę ułożoną na trzcinie i faktycznie. Pracownikom ukazał się widok nie z tej ziemi, który po wielu latach prac konserwatorskich dzisiaj zachwyca oko mieszkańców i turystów.

Kościół w Gąsawie i jedna z ważniejszych dat w jego historii

Kościół drewniany w Gąsawie. Ślub Michał Baranowski i Ewa Baranowska.
Kościół drewniany w Gąsawie. Ślub Michał Baranowski i Ewa Baranowska. I już po 😉

Jedną z ostatnich ważniejszych dat, które zapisały się grubymi literami na kartach historii, był 15.09.2007 roku. To właśnie wtedy razem z Ewą się zaobrączkowaliśmy. Pamiętam jeszcze, że drewniany kościół w Gąsawie nie do końca był odrestaurowany, ale i tak już zwalał z nóg. Przynajmniej ja miałem nogi jak z waty. Czy może to jednak nie była wina malowideł, a stresu potęgowanego efektami wczorajszego polterabendu? No cóż. Tego to już się nie dowiemy. Być może wpływ na miękkość moich odnóży mogło mieć wszystko po trochu. Zresztą, nieważne. Ważne, że stało się i trwa nadal.

Drewniany kościół w Gąsawie zwiedzanie pięknego zabytku

Siedząc od czasu do czasu w ławce kościelnej, zawsze moją uwagę przyciągały malowidła naścienne. Mogę się nawet przyznać bez bicia, że nie mogłem skupić się na tym, co jest akurat wygłaszane. Zabytkowe malunki kompletnie rozpraszały moją uwagę. Szczególnie genialna „piracka” flaga, która nie wiem dlaczego, ale zawsze kojarzyła mi się z dalekimi wyprawami na morze. Tak, wiem! To kompletnie nie ta tematyka, ale co zrobić. Z wyobraźnią nie ma co walczyć.

Często wtedy moją głowę nawiedzała myśl. Jak to jest możliwe, że tak niesamowity zabytek jest tak rzadko odwiedzany przez turystów? Nie mówię, że kościół św. Mikołaja w Gąsawie jest całkowicie nieznany, ale raczej tłumów tutaj nie doświadczycie. Wszyscy pędzą na złamanie karku do pobliskiego Biskupina i jedynie garstka spojrzy w jego kierunku.

Kościół w Gąsawie tak niezwykły jak niepopularny

Drewniany Kościół w Gąsawie, Pałuki.

Szkoda. Tym bardziej że tutaj możemy zobaczyć zabytek z górnej półki praktycznie za darmo. Podejrzewam nawet, że gdyby wprowadzono opłatę za zwiedzanie, to zwiedzających byłoby zdecydowanie więcej. W końcu jak za coś trzeba zapłacić, to znaczy, że coś tam jest takiego, co warto obejrzeć. Tak, więc jeżeli będziecie pędzić do Biskupina na festyn archeologiczny, to dajcie sobie chwileczkę i przystańcie w Gąsawie. Zwiedzanie nie zajmie Wam dużo czasu. Kościół jest malutki i można zobaczyć wszystko dokładnie w 20 minut. Jednak te niespełna pół godziny, na pewno nie będą czasem straconym.

Jednak zanim przyjedziecie, a szczególnie grupą zorganizowaną, mała rada. Pamiętajcie, że jest to nadal funkcjonująca świątynia i odbywają się tutaj msze. Dlatego warto spojrzeć na ich stronę i upewnić się, że akurat nie będziecie przeszkadzać. Co więcej, dobrze jest przed zwiedzaniem zadzwonić do biura parafialnego i po prostu się umówić.

Ciekawostki z Gąsawą i kościołem związane

Drewniany Kościół w Gąsawie, Pałuki.
  • Gąsawa prawa miejskie uzyskała w roku 1388 roku, utraciła je dopiero w roku 1934. Nadał je nie kto inny jak Król Władysław Jagiełło.
  • Pierwsza wzmianka o Gąsawie pojawiła się w bulli papieża Innocentego II w roku 1136.
  • W roku 1600, kiedy w Poznaniu panowała epidemia cholery, postanowiono tutaj przenieść Kolegium Lubrańskiego. Pierwszą humanistyczną uczelnię wyższą w Polsce.
  • Gąsawa w roku 1227 była areną tragicznych wydarzeń, które miały, ogromny wpływa na losy Polski. To właśnie tutaj odbył się zjazd książąt, podczas którego dokonano udanego zamachu na Leszka Białego, księcia zwierzchniego Polski. Książę pomorski Świętopełk rankiem 24 listopada 1227 roku napadł na Leszka Białego w łaźni. Ten ciężko raniony zdołał uciec, ale zamachowcy dopadli go i zaszlachtowali pod Marcinkowem Górnym. Zbrodnia ta, nazwana krwawą łaźnią w Gąsawie, zmieniła diametralnie arenę polityczną w całym kraju.
  • W Gąsawie działa prężnie klub LKS Gąsawa, którego domeną jest hokej na trawie. Laskarze biegają po gąsawskich boiskach już od roku 1969 roku i mają na koncie wiele sukcesów w mistrzostwach Polski.
  • Część malowideł w kościele wykonana jest metodą iluzjonistyczną. Polega ona na tym, że na dwuwymiarowej powierzchni obraz sprawia wrażenie trójwymiarowego.
  • Oprócz pięknych obrazów podczas prowadzonych prac budowlanych odkryto kryptę. W niej znaleziono kilka pochówków, z czego jeden wzbudził największe zainteresowanie. W 2004 pojawiła się nawet hipoteza, że to mogą być szczątki Leszka Białego.