Jak Święta, to oczywiście jarmarki, które w ostatnich latach stają się coraz popularniejsze. Coraz więcej miast decyduje się na organizację takiego przedsięwzięcia, ponieważ wprowadza ono świąteczny nastrój i magię w niejednokrotnie szary i ponury grudzień. Osobiście uwielbiam jarmarki świąteczne. Robię na nich zakupy, piję grzane wino i próbuję regionalnych przysmaków, dlatego turystyka „świąteczno-jarmarkowa”, która ostatnio się rozwija, to zdecydowanie coś dla mnie.
Jarmarki świąteczne w Wiedniu, które moim zdaniem warto odwiedzić
W tym roku spełniłam marzenie i wyruszyłam na wiedeńskie jarmarki świąteczne. Udało mi się zobaczyć 8 z 14 jarmarków zaplanowanych w stolicy Austrii. Na każdym obowiązkowo próbowałam jakiegoś grzańca. Są one podawane w kubeczkach, za które pobierana jest zwrotna kaucja. Postanowiłam zatrzymać ten, który najbardziej przypadł mi do gustu. Poniżej przedstawiam mój prywatny ranking wiedeńskich jarmarków świątecznych. Aha, z czasem lista ta będzie się wydłużać, mam zamiar odwiedzić wszystkie jarmarki świąteczne w Wiedniu.
Jarmark pod Katedrą św. Szczepana



Jarmark pod Katedrą św. Szczepana jest bardzo mały, skupia dosłownie kilkanaście stoisk rozmieszczonych wokół katedry, w samym sercu Wiednia. Oferuje trochę rękodzieła i kilka budek ze słodkościami. Piłam tam poncz jabłkowy, który smakował całkiem dobrze. Mieli dwa rodzaje kubeczków: jedne były paskudne, plastikowe, a drugie pękate, ceramiczne, z ładną grafiką przedstawiającą wiedeńskie atrakcje. Od razu wzięliśmy pod uwagę, że ten kubeczek zostanie z nami! To jarmark, który można odwiedzić przy okazji, będąc w centrum, ale raczej nie będzie on głównym celem wycieczki.
Jarmark pod Kościołem Karola Boromeusza



To spory jarmark, z mnóstwem ciekawego rękodzieła. Tam właśnie kupiliśmy kolejną figurkę świnki do naszej kolekcji. Mieli bardzo interesujące propozycje gastronomiczne. Zdecydowaliśmy się na Kiachl, czyli tyrolski placek smażony na maśle, podany z kiszoną kapustą. Był pyszny! Piliśmy różowe grzane wino, które okazało się paskudne i podane w równie nieładnym kubeczku z niewidocznymi grafikami.
Jarmark pod Ratuszem

To ten najważniejszy i najbardziej rozpoznawalny jarmark w Wiedniu. Zachwycał pięknymi dekoracjami świetlnymi. Skusiłam się na „ciepłe lody” – może nie smakowały dokładnie jak te z dzieciństwa, ale również były dobre. Piliśmy smaczny malinowo-jeżynowy poncz w ładnym, czerwonym kubeczku, który jednak zwróciliśmy. Bardziej podoba nam się kształt tego spod katedry. Stoiska były przepełnione świątecznymi dekoracjami. Kupiliśmy kolejną świnkę, tym razem z podkową, do powieszenia na choince. Obok znalazłam informację, że w Austrii obdarowuje się bliskich taką świnką na szczęście.
Jarmark na Placu Freyung



Mój faworyt! Mały, klimatyczny, oferujący regionalne dania i napoje, a także bardzo ładne rzeczy na stoiskach (kupiliśmy broszkę i pinsa w kształcie choinki). Zjedliśmy tam ziemniaki z kapustą i boczkiem i piliśmy grzane, chyba, piwo. Dlaczego „chyba”? Ponieważ ciężko było się dogadać ze sprzedawcą, a to, co dostaliśmy, smakowało jak słodkie piwo z nutą cydru baskijskiego. Było pyszne, tylko niestety podane w najbrzydszym dotąd kubku z nieudaną reklamą. Oprócz tego spróbowaliśmy też pysznych likierów owocowych.
Jarmark Am Hof

Głównie skupiał stoiska z jedzeniem, więc skusiliśmy się tam na klasykę, czyli Leberkäse – zapiekany pasztet w bułce. Był pyszny! Zdecydowanie mogę powiedzieć, że było to najlepsze, co jadłam na wiedeńskich jarmarkach. Wypiliśmy też najlepszy ze wszystkich poncz z syropem z goryczki. Kubek był ładny, ale jednak ustępował urokiem temu z jarmarku pod katedrą.
Średniowieczny jarmark w ogrodach pałacu Hetzendorf



Mały, klimatyczny, z ofertą perfekcyjnie dostosowaną do klimatu średniowiecza. Praktycznie nie było na nim ludzi, co najpewniej wynikało z tego, że leży daleko od centrum i niewiele osób wie o tym wydarzeniu. Kupiliśmy tam Miód pitny z likierem morelowym oraz notes. Piliśmy grzane wino z miodem podane w zwykłych białych kubkach, więc nie było nawet sensu robić zdjęcia. Białe było lepsze niż czerwone. Zjedliśmy flammkuchen, który niestety okazał się daleki od prawdziwego flammkuchen. Ser i szynka podane były na tortilli zamiast na placku chlebowym i bez śmietany. Mimo tej wpadki muszę przyznać, że było smaczne.
Jarmark przed pałacem Schönbrunn

Duży jarmark w jednym z moich ulubionych miejsc w Wiedniu. Zrobiliśmy tam największe zakupy: drewnianą świnkę, breloczek lisek i pieczątkę z literą „M„. Zjedliśmy pyszny apfelstrudel z sosem waniliowym i piliśmy świetny poncz morelowy w kubeczku z cesarzową Sisi. Choć uwielbiam postać Elżbiety Bawarskiej, kubek nie posiadał żadnego świątecznego akcentu, a identyczne można kupić w wielu wiedeńskich sklepach z pamiątkami, więc zupełnie mnie nie porwał.
Jarmark na uliczkach Spittelbergu



Mega klimatyczne miejsce, ale ponieważ byliśmy tam w sobotę wieczorem, panował już spory tłok i ciężko było dostrzec ofertę sprzedawców. Zjedliśmy całkiem smaczne szpecle i piliśmy paskudne białe grzane wino. Tam spróbowaliśmy też likieru morelowego i miętowego likieru zwanego „Berlińskie powietrze”, który był pyszny.
Uważam, że warto wybrać się na każdy z odwiedzonych przeze mnie wiedeńskich jarmarków. Każdy ma coś ciekawego do zaoferowania i jest na swój sposób wyjątkowy. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak odwiedzanie jarmarków w ciągu dnia i unikanie sobót. Dzięki temu zobaczymy, jak najwięcej bez tłumów i nie będziemy stać w kolejkach po grzańca. A jak ceny? Nie rujnowały portfela, ale też nie były niskie. Powiedziałabym, że na poziomie akceptowalnym.
Do Wiednia wybraliśmy się samochodem. Była to dla nas najwygodniejsza i najtańsza opcja. Zatrzymaliśmy się więc poza centrum w hotelu Rioca Vienna Posto 2. Jest to całkiem przyjemne miejsce, ale mieli kilka znaczących niedociągnięć, więc nie będę go Wam polecać.
Jarmarki świąteczne w Wiedniu fakty, informacje i ciekawostki
Jarmarki świąteczne w Wiedniu i Austrii są jednymi z najpiękniejszych i najbardziej magicznych tradycji bożonarodzeniowych w Europie. Niżej znajdziesz garść ciekawostek i faktów związanych z jarmarkami świątecznymi w Wiedniu oraz Austrii.
- Tradycja sięga średniowiecza – Pierwszy jarmark świąteczny w Wiedniu odbył się w 1298 roku, kiedy cesarz Albrecht I zezwolił na organizowanie jarmarków w mieście.
- Wiedeński Christkindlmarkt – Jeden z najstarszych i najbardziej znanych jarmarków w Wiedniu, który odbywa się na placu ratuszowym (Rathausplatz) od 1975 roku.
- Wielość jarmarków – W Wiedniu odbywa się kilka jarmarków świątecznych, ale ten przy ratuszu jest największy. Inne popularne to jarmarki na Spittelberg i na placu Stephansplatz.
- Grzane wino – Glühwein – Jarmarki w Wiedniu i Austrii słyną z grzanego wina (Glühwein), które jest jednym z najpopularniejszych napojów na zimowych stoiskach.
- Zjawiskowe iluminacje – Wiedeń słynie z przepięknych iluminacji bożonarodzeniowych, które rozświetlają miasto w grudniu, tworząc niezapomnianą atmosferę.
- Słynne ciasteczka – W czasie jarmarków można skosztować tradycyjnych ciasteczek, takich jak Vanillekipferl (rogaliki waniliowe) czy Lebkuchen (pierniki).
- Jarmarki w Alpach – W austriackich Alpach organizowane są równie popularne jarmarki świąteczne, szczególnie w takich miejscowościach jak Innsbruck czy Salzburg.
- Ręcznie robione ozdoby – Na jarmarkach można kupić ręcznie robione ozdoby choinkowe, zabawki, drewniane figurki i wiele innych artykułów, które są wyrazem austriackiej tradycji rzemiosła.
- Jarmarki austriackie dla dzieci – Na wielu jarmarkach znajdują się specjalne atrakcje dla najmłodszych, takie jak karuzele, mini-zoo czy spotkania z Mikołajem.
- Jarmark na Hofburg – Jarmark Bożonarodzeniowy przed pałacem Hofburg w Wiedniu oferuje eleganckie, luksusowe wyroby oraz wyjątkową atmosferę.
- Szukając unikalnych prezentów – Na jarmarkach świątecznych można znaleźć wiele unikalnych produktów, takich jak wyroby ze skóry, wosku, szkła czy ceramiki, które idealnie nadają się na prezenty.
- Tylko austriackie produkty – Wiele jarmarków promuje tylko austriackie produkty i lokalnych producentów. Można tu znaleźć np. ręcznie robione świece, naturalne mydła, a także regionalne smakołyki.
- Jarmark w Salzburgu – Jarmark w Salzburgu, szczególnie na placu w pobliżu katedry, jest jednym z najstarszych w Austrii i ma ponad 500-letnią tradycję.
- Tradycyjna muzyka na żywo – Na jarmarkach często można posłuchać tradycyjnych kolęd i muzyki na żywo, wykonywanej przez lokalne zespoły lub chóry.
- Jarmarki w Austrii różnią się charakterem – Jarmarki w różnych częściach Austrii mają swoje unikalne cechy. Na przykład, w Tyrolu dominują wyroby z drewna, a w Wiedniu – ozdoby ze szkła i ceramiki.
- Zimowe wędrówki po jarmarkach – W wielu austriackich miastach jarmarki są rozsiane po różnych częściach miasta, więc można spędzić cały dzień, wędrując i odkrywając kolejne miejsca.
- Tradycyjna kuchnia – W czasie jarmarków warto spróbować typowych austriackich potraw bożonarodzeniowych, takich jak Karpfen (karp) czy Bratwurst (kiełbaski).
- Wiedeńska atmosfera świąt – Wiedeń słynie z tego, że już od początku grudnia zmienia się w prawdziwą „stolicę Świąt”, a całe miasto tętni świątecznym życiem.
- Magiczna sceneria – Wiedeń, z jego zabytkowymi budynkami i placami, w połączeniu z jarmarkami świątecznymi, tworzy prawdziwie bajkową scenerię, która przyciąga turystów z całego świata.
- Święty Mikołaj i Krampus – W Austrii tradycja Krampusa, demonicznego pomocnika Świętego Mikołaja, jest szczególnie silna. W niektórych regionach, zwłaszcza w Tyrolu, organizowane są parady Krampusa, gdzie strasznie ubrani mężczyźni w maskach demonstrują swoje przerażające postacie.
- Uważa się, że pierwsze jarmarki świąteczne, znane jako Christkindlmarkt (Jarmark Dzieciątka Jezus), wywodziły się z Niemiec i Austrii w późnym średniowieczu. Początkowo były to po prostu rynki, które pozwalały mieszkańcom zaopatrzyć się w niezbędne produkty na zimę, zanim nadeszły mrozy.
- Powszechnie za najstarszy jarmark świąteczny na świecie uważa się Drezdeński Striezelmarkt (Niemcy), którego historia sięga 1434 roku. Jego nazwa pochodzi od Striezela, prekursora znanego dziś ciasta Dresdner Christstollen (strucla bożonarodzeniowa).
- W XVI wieku, w okresie Reformacji, protestancki reformator Marcin Luter promował postać Christkind (Dzieciątko Jezus) jako dawcę prezentów, zamiast tradycyjnego Świętego Mikołaja (biskupa). W rezultacie niektóre jarmarki zaczęto nazywać Christkindlmarkt zamiast Nikolausmarkt (Jarmark Mikołaja).
- Choć kuchnia niemiecka i austriacka jest dominująca (np. Glühwein, Bratwurst, Lebkuchen), każdy region ma swoje unikalne potrawy. We Francji króluje vin chaud i pain d’épices, a w Polsce nieodłącznym elementem są oscypki z żurawiną czy tradycyjne pierogi.
- Zapraszam również do mojego artykułu o jarmarkach świątecznych w Polsce.



