Zamek Bolków to piękny zabytek w województwie dolnośląskim.
Tym razem zabiorę Was na Dolny Śląsk, do Bolkowa i ruin pięknego zamku stojącego w samym centrum miasta. Miasto Bolków leży na pograniczu Gór Kaczawskich i Podgórza Bolkowskiego. Zajmuje ono dolinę rzeki noszącej tajemniczą nazwę Nysa Szalona, która nazwę zawdzięcza żołnierzom francuskim, którzy podczas bitwy pod Kaczawą nie mogli dostać się na drugi brzeg ze względu na wyskoki poziom wody oraz nieprzewidywalne zachowanie, niewielkiej wszak rzeki. W artykule poniżej opowiem Ci o historii zamku oraz jego mieszkańcach, a także dodam masę ciekawych informacji.
Zamek Bolków na Dolnym Śląsku i jego historia

Jeśli ktoś kiedyś uznał, że najlepszym sposobem na kontrolowanie okolicy jest postawienie zamku na wysokim wzgórzu i patrzenie z góry na wszystkich (dosłownie), to dokładnie taką strategię przyjęto w przypadku Zamek Bolków. I trzeba przyznać – działało. Przynajmniej przez kilka stuleci. Historia zaczyna się w XIII wieku, kiedy na scenę wkracza Bolesław II Rogatka. To właśnie on około 1270 roku postanowił wznieść w tym miejscu pierwszą warownię. Pierwsza wzmianka o zamku pojawia się w 1277 roku i brzmi dumnie: „nasz zamek” – czyli coś już stało i miało znaczenie.
Na początku nie był to jeszcze gigant, raczej solidna średniowieczna konstrukcja z wieżą i drewnianą zabudową, ale spokojnie – to dopiero rozgrzewka. Prawdziwy rozwój zaczyna się za sprawą Bolko I Surowego. I tu robi się konkretnie. Książę ten postanowił, że zamek nie ma być byle zamkiem, ale ma być twierdzą z prawdziwego zdarzenia. Powstają potężne mury, rozbudowywane są bramy, a przede wszystkim pojawia się charakterystyczna wieża o „dziobowym” kształcie – unikat w skali Polski. Jej ściany mają nawet kilka metrów grubości, więc jeśli ktoś planował włamanie, to raczej się szybko rozmyślił. Zamek staje się jednym z najważniejszych punktów obronnych księstwa świdnicko-jaworskiego i pilnuje szlaków handlowych prowadzących przez Sudety. Innymi słowy – kontroluje handel i robi to z rozmachem.
W XIV wieku Zamek Bolków osiąga swój szczyt potęgi. Jest rozbudowywany przez kolejnych książąt, m.in. Bolko II Mały, i staje się jedną z najpotężniejszych twierdz na Śląsku. Co ciekawe – zamek przetrwał nawet wojny husyckie, co w tamtych czasach było nie lada osiągnięciem. Czyli: inni tracą zamki, a Bolków stoi i patrzy z góry. Dosłownie, ale jak to w historii bywa, nawet najlepsza passa kiedyś się kończy. W 1463 roku zamek zostaje zdobyty przez Jerzy z Podiebradów. Na tym jednak nie koniec zamieszania. Nowy zarządca zamku, rycerz Jan z Czernej, zamiast pilnować porządku, zaczyna trudnić się… rozbojami. Efekt? Lokalne miasta mają dość i w 1468 roku zdobywają zamek, a samego rycerza wieszają. Historia lubi szybkie zwroty akcji.
W XVI wieku zamek przechodzi modernizację. Powstają nowe fortyfikacje, bastiony i dodatkowe mury. Krótko mówiąc – ktoś uznał, że skoro armaty są coraz lepsze, to trzeba się lepiej bronić. Zamek nadal pełni funkcję strategiczną i wygląda na to, że jeszcze długo nie zamierza przejść na emeryturę. I wtedy przychodzi XVII wiek oraz wojna trzydziestoletnia. W 1646 roku zamek zostaje zdobyty przez Szwedów po intensywnym ostrzale artyleryjskim – podobno oddano ponad 1800 strzałów. To moment, w którym Bolków zaczyna tracić swoją dawną potęgę. Bo choć mury jeszcze stoją, to świetność już wyraźnie się kruszy.
W 1703 roku zamek trafia w ręce cystersów z Krzeszowa. I tutaj tempo historii wyraźnie zwalnia. Zamiast bitew mamy bardziej spokojne użytkowanie, choć bez większych inwestycji. Po sekularyzacji w 1810 roku zamek przejmuje państwo pruskie i zaczyna się powolny upadek. Opuszczony obiekt niszczeje, a w XIX wieku nawet rozbiera się część murów. Czyli klasyczne: „kiedyś potęga, dziś ruina”.
Na szczęście ktoś w porę zauważył, że ruiny też mają swój urok. W XIX i XX wieku zaczynają się pierwsze próby zabezpieczenia zamku. Powstaje też muzeum, a miejsce zaczyna przyciągać turystów. I nagle okazuje się, że bycie ruiną to całkiem niezła kariera. Po II wojnie światowej zamek zostaje objęty ochroną i stopniowo odnawiany. Dziś działa tu muzeum będące częścią Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze. Na zamku odbywają się turnieje rycerskie, wydarzenia historyczne, a nawet festiwale – bo czemu nie? Jeśli masz średniowieczne mury, to aż się prosi, żeby coś się w nich działo.
Obecnie Zamek Bolków to jedna z ciekawszych atrakcji Dolnego Śląska. Wciąż można podziwiać jego potężne mury, wejść na wieżę i zobaczyć, jak wyglądało życie w czasach, gdy „widok z okna” oznaczał kontrolowanie całej okolicy. I choć dziś nie ma tu rycerzy pilnujących bramy (a szkoda), to klimat pozostał. A historia? No cóż – jak widać, nawet jeśli zamek przejdzie przez wojny, oblężenia, rozboje i okres bycia ruiną, to i tak może wrócić do gry. Bo jak coś stoi na skale od XIII wieku i nadal przyciąga ludzi, to znaczy jedno – ma w sobie coś więcej niż tylko kamień i zaprawę.

Historia zamku Bolków na linii czasu

Jak dobrze wiesz, historia każdego zabytku najlepiej wygląda na prostej linii czasu, po której można odbyć prostą i przyjemną podróż przez odległe wieki.
- 1270 – Rozpoczęła się budowa zamku i pojawiają się pierwsze wzmianki w dokumentach mówiące o przyszłej budowli.
- 1345 – Zamek przechodzi swój chrzest bojowy. Wojska czeskie bezskutecznie oblegają twierdzę, która zyskuje miano niezdobytej.
- 1392 – Po śmierci Bolka II i jego żony księżnej Agnieszki zamek wraz z przylegającym do niego miastem przechodzi pod władanie króla czeskiego.
- 1428 – Zamek Bolków stracił tytuł niezdobytego, gdy Husyci dostali się do jego wnętrza, obejmując władzę nad miastem.
- 1703 – W zamku przeprowadzony zostaje pierwszy poważny remont.
- 1810 – Zamek przechodzi w ręce państwa pruskiego.
- 1850 – Zamek zostaje poddany rekonstrukcji i odbudowie części murów uszkodzonych wcześniej przez silny wiatr.
- 1923 – na zamku otwarte zostaje schronisko młodzieżowe oraz odnotowane zostaje, że stare ruiny odwiedziło w tym roku ponad 10 tysięcy turystów.
- 1937 – Zamek Bolków przechodzi renowację i przeprowadzony zostaje remont dachów oraz dużej części, murów obronnych.
- 1946 – W zamku Bolków otwarte zostaje muzeum, które poszczycić może się niemal 8 tysiącami eksponatów.
- 1959 – Na zamku prowadzone są wykopaliska archeologiczne.
- 1992 – Kolejne badania archeologiczne, mające na celu odnalezienie legendarnych ukrytych pomieszczeń pod zamkiem.
- 1994 – Zamek Bolków otrzymuje dotację na remont i renowację zabytkowych części zamku.
- 1995 – Na zamku odbywa się Pierwszy Ogólnopolski Turniej Rycerski.
- 2001 – Na zamku pojawia się ekipa filmowa i kręcą zdjęcia do filmu Wiedźmi.
Powyższa lista to jedynie zarys dziejów wspaniałego zamku, jeżeli masz ochotę wgłębić się w zawiłe losy prastarej twierdzy, muzeum zamkowe posiada spore ilości materiałów dotyczących zabytku, jak i miasta.

Muzeum w zamku Bolków

Muzeum w zamku Boków pochodzi z początków XX wieku, kiedy to Bolkowskie Towarzystwo Opieki nad Zabytkami zagospodarowało w Domu Niewiast trzy kondygnacje na cele wystawowe. Muzeum dostało skrzydeł i otworzyły się przed nim nowe możliwości, gdy w roku 1953 na zamku utworzono filię Muzeum Narodowego we Wrocławiu. W owym czasie w zbiorach muzeum zobaczyć można było stare mapy, ryciny, meble, oręż i wiele drobiazgów związanych z historią zamku. Z dokumentów wynika, że w połowie XX wieku w muzeum znajdowało się blisko 8 tysięcy eksponatów. Obecnie na zamku w Bolkowie mieści się Muzeum Zamku Bolków i jest ono oddziałem Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze. Poza tym na zamku działa Bractwo Rycerskie Zamku Bolków założone w roku 1995.
Zamek Bolków w mediach i popkulturze

Zamek Bolków dzięki swej urodzie i fantastycznemu położeniu, wykorzystywany był wielokrotnie jako plan i tło dla filmowych opowieści. Na zamku kręcono między innymi Wiedźmina w roku 2001 i choć film okazał się, delikatnie mówiąc, taki sobie, to stare mury wyglądały świetnie. Kręcono tu także kilka odcinków serialu Tajemnica twierdzy szyfrów, gdzie zamek Bolków udawał stary szkocki zamek.
Zamek Bolków pojawia się także w literaturze. Możemy o nim przeczytać w powieści Władysława Grabskiego Rapsodia świdnicka, a także w kilku książkach Rafała Kosika. Poza tym zamek pojawiał się już w grach komputerowych, teledyskach i programach telewizyjnych.
Zamek Bolków dla dzieci i podsumowanie naszej wizyty

I to tyle faktów historycznych o pięknym zamku Bolków w województwie dolnośląskim. Teraz opowiem trochę o samym zamku i naszych wrażeniach z punktu widzenia objazdowego przedszkola. Muszę przyznać, że zamek Bolków to miejsce przyjazne dzieciom i ich zmęczonym rodzicom. Śmiało możesz puścić dzieciaki, by pobiegały, a Ty w tym czasie posiedzieć możesz odpocząć na ławeczce, obserwując wszystko z daleka.
Nie ma zbyt wielu niebezpieczeństw, więc za dużo nie trzeba się stresować, chociaż nie powiem, że przy naszych rozbrykanych dzieciakach, swoje i tak musiałem wybiegać. Co jeszcze podobało mi się na zamku Bolków, to to, że dzieciaki mogły bez problemu i krzyków dotykać wielkie przedmiotów i nikt nie robił żadnego problemu z tego tytułu. Tak więc polecam szczerze to zamczysko. Podsumowując, całość robi niesamowite wrażenie, największą robotę zrobiła sama wieża i widok z niej na całą pobliską okolicę. Jeśli będziecie gdzieś w okolicy, zjedzcie troszkę z trasy i kierujcie się do Bolkowa, warto.
Zamek Bolków – Informacje praktyczne

Zamek czynny jest przez cały tydzień, przy czym w poniedziałki wstęp na teren zamku jest bezpłatny, lecz sale wystawowe pozostają zamknięte.
Godziny otwarcia
- Poniedziałek od 9:00 do 15:30 (wstęp bezpłatny bez możliwości zwiedzania wystaw),
- Wtorek do piątku od 9:00 do 16:30,
- Weekend od 9:00 do 17:30.
Ceny biletów
- Bilet normalny 18 zł,
- Bilet ulgowy 10 zł.
- Pamiętaj, że ceny zmieniają się szybko, powyższe traktuj więc jako wskazówkę, a nie pewnik.
Dojazd do zamku Bolków oraz adres
Zamek Bolków adres: Ulica Księcia Bolka 12, 59-420 Bolków.
Zamek stoi na wysokim wzgórzu, nie można nie trafić. Wejście główne znajduje się zaraz przy parkingu.
Zamek Bolków informacje i ciekawostki
- Zamek Bolków jest przykładem architektury gotyckiej i był bardzo nowoczesną konstrukcją w chwili powstania.
- Zamek chroniły niegdyś potężne mury obronne, których resztki pozostały do dziś.
- Na zamku znajduje się wieża dziobowa, która jest jedynym takim zabytkiem w Polsce. Grubość jej kamiennych ścian to niemal cztery i pół metra.
- W pewnym okresie swego istnienia zamek Bolków szczycił się mianem najpotężniejszej twierdzy na Śląsku.
- Zamek z racji swej potęgi pełnił również funkcję skarbca książęcego.
- Niestety niewiele pozostało śladów architektury z lat świetności zamku. Są to między innymi kamienne portale na parterze, okna na dziedzińcu oraz okno w kształcie koniczyny wewnątrz budowli.
- Zamek przez wieki bywał często oblegany. Atakowały go wojska czeskie oraz siły husyckie. Aż do 1463 jednak pozostał niezdobyty. W owym roku wojskom czeskim udało się wedrzeć do środka twierdzy. Po kilku latach jednak sami mieszczanie z pomocą sąsiednich miast odbili zamczysko.
- Zamek został zdobyty ponownie dopiero w roku 1646 przez Szwedów.
- Od roku 1810 zamek stał opuszczony i popadał w ruinę.
- Pod koniec XIX wieku rada miasta podjęła decyzję o częściowej rozbiórce zamku i wykorzystaniu tak pozyskanego kamienia do innych celów.
- Dopiero w połowie XX wieku rozpoczęły się prace zabezpieczające zamek. Prace rekonstrukcyjne trwają do dziś.
- Od roku 1994 na zamku działa Bractwo Rycerskie Zamku Bolków, to dzięki ludziom w nim zrzeszonym zamek staje się szeroko znaną atrakcją.
- Na zamku odbywają się imprezy cykliczne takie jak:
- Castle Party, czyli festiwal muzyki gotyckiej. Gorąco polecam, jeżeli będziesz w okolicy na przełomie lipca i sierpnia.
- Festiwal Podróżników Trzy Żywioły jest to coroczne spotkanie z podróżnikami, które odbywa się na początku września.
- Dni Średniowiecznej Kultury śląsko-łużyckiej.
- Turniej Rajców.
- Wielki Turniej Rycerski i Świętojańskie Spotkanie Rycerskie.
- Po okolicy krąży wiele legend o tajemniczych badaniach prowadzonych w zamku przez Niemców w czasie II Wojny Światowej. Podobno wyniki prac zostały pogrzebane w tajemniczych przejściach i tunelach pod zamkiem.
Legenda z zamku Bolków

W mrocznych czasach, gdy wiatr śpiewał pieśni w szczelinach zamkowych murów, a noc potrafiła połknąć człowieka szybciej niż wilk zagubioną owcę, wydarzyła się historia, o której szeptano tylko przy dogasającym ogniu. Młody książę Bolko II Mały pokochał dziewczynę o oczach ciemnych jak noc bez księżyca – Kunegundę, córkę rycerza Lothara. Ich miłość była cicha, skrywana między spojrzeniami i krótkimi spotkaniami w cieniu zamkowych murów, ale miłość w tamtych czasach była towarem luksusowym – i rzadko kiedy należała do zakochanych.
Rodzice księcia postanowili inaczej. Kunegunda zniknęła jak duch – zamknięta za murami klasztoru, gdzie światło docierało tylko przez wąskie okna, a modlitwy były bardziej więzieniem niż pociechą. Jej ojciec został wywieziony daleko, a po zamku rozniosła się wieść: dziewczyna nie żyje. Książę, złamany i milczący, pojął za żonę Agnieszkę. Na dziedzińcu znów rozbrzmiewał śmiech, ale w jego sercu pozostała pustka, lecz dla tych, którzy snuli intrygę, to było za mało. Śmierć miała być kolejnym etapem i Kunegunda musiała zniknąć nie tylko z oczu, ale i z tego świata.
Zielarz przygotował truciznę – gęstą, czarną, pachnącą gorzko jak zdrada, lecz jego uczeń, młody Jakub, dostrzegł, co się święci. W jego sercu zrodził się bunt. Ostrzegł zakonnice, a te, drżąc z lęku, upozorowały śmierć dziewczyny. Ciało, które wyniesiono nocą, nie było jej. Kunegunda żyła – ukryta, pozbawiona imienia, istniejąca tylko w cieniu.
Jakub, by chronić tajemnicę, przywdział maskę błazna. Stał się cieniem na zamku, śmiechem wśród ciszy, karykaturą człowieka, ale jego oczy nigdy się nie śmiały. Przynosił wieści Kunegundzie, niczym ptak zwiastujący dawny świat, który już dla niej nie istniał.
Tymczasem Lothar powrócił.
Gdy dowiedział się o śmierci córki i o tym, kto miał być jej zabójcą, jego serce pękło jak lód pod ciężarem zimy. W jego oczach zapłonął ogień – nie było już w nim miejsca na rozum, tylko na zemstę. Przybył pod mury Zamek Bolków jak burza. Na dziedzińcu zobaczył Jakuba – błazna, który bawił się z małym chłopcem. Dziecko śmiało się, nieświadome, że śmierć już stoi za jego plecami. Lothar nie widział twarzy. Nie widział niewinności. Widział tylko stratę.
– Dziecko za dziecko! – krzyknął, a jego głos odbił się od murów jak wyrok.
I zadał cios.
Cisza, która zapadła po tym, była cięższa niż stal.
Kiedy prawda wyszła na jaw, było już za późno. Dziecko księcia leżało martwe, a Jakub – ten, który próbował ocalić życie – przyjął winę na siebie. Może z rozpaczy, może z poczucia winy, a może dlatego, że wiedział, iż prawda zniszczy wszystkich. Został ścięty na zamkowym dziedzińcu. Lothar, kiedy zobaczył swoją córkę żywą, nie krzyczał. Nie płakał. Podobno tylko patrzył – pusty, złamany, jak człowiek, który stracił wszystko dwa razy.
Od tamtej pory, gdy noc spowija Zamek Bolków, a wiatr przeciąga przez puste komnaty, można usłyszeć cichy śmiech. Nienaturalny, urwany, jakby ktoś zapomniał, czym jest radość.
To Jakub.
Błąka się po murach, wciąż w stroju błazna, z twarzą wykrzywioną w maskę uśmiechu, którego nie czuje. Szuka dziecka, którego nie zdołał ocalić. Szuka prawdy, która przyszła za późno.
A czasem – tylko czasem – w cieniu murów można dostrzec sylwetkę dziewczyny. Stoi nieruchomo, jakby czekała, ale na co? Zapytasz? Tego już nikt nie odważył się sprawdzić.









