Tredegar House to posiadłość w Walii należąca do organizacji National Trust.

W tym tygodniu wybraliśmy się do pięknego, siedemnastowiecznego domu Tredegar Hourse w południowej Walii, którym rozpoczniemy cykl wypraw szlakiem starych angielskich posiadłości, będących pod opieką instytucji National Trust, której jesteśmy dumnymi członkami. O samej organizacji pisaliśmy już kilkakrotnie, bez zwłoki więc przejdźmy do miejsca, dla którego tu przyjechaliśmy.

Posiadłość Morganów Tredegar House w Walii

Tredegar House, Walia, National Trust. Brama prowadząca do posiadłości.

Posiadłość zbudowała rodzina Morganów w XVI wieku. Morganowie przybyli z północy kraju i zabrali się za robienie interesów, do których mieli niezwykły talent. Inwestowali w kopalnie żelaza i węgla, brali udział w rozbudowie portu w pobliskim New Port oraz raczkującej kolei parowej. To między innymi dzięki rodzinie Morganów południe Walii zmieniło się z dzikiej, zacofanej krainy w kwitnący ośrodek przemysłowy. Bardzo szybko majątek rodziny został pomnożony, co odbiło się na samej posiadłości. Przez pierwsze sto lat od zakończenia budowy dom powiększano i przebudowano siedmiokrotnie.

Budynek pozostawał w rękach rodziny aż do roku 1947, gdy zmarł ostatni jego właściciel, po czym posiadłość przekształcono na szkołę dla dziewcząt. W 1974 przejął ją urząd miast New Port. Posiadłość została odrestaurowana i wyposażona w meble, częściowo odkupiono oryginalne wyposażenie, dekoracje i obrazy.

Wnętrze Tredegar House

Dom jest po prostu piękny, ciemne dębowe boazerie zdobią większość pomieszczeń. Na ściany wróciły obrazy dawnych właścicieli i ludzi związanych z historią domu. Od kilku lat National Trust pomaga w utrzymaniu i opiece nad zabytkiem. Postać jednego z ostatnich właścicieli VI Lorda Tredegar zainteresowała nas szczególnie. Evan przejął dom w roku 1934 i zasłynął z niezwykle ekscentrycznego trybu życia. Próbował sił w wielu dziedzinach sztuki takich jak malarstwo czy literatura. Poza tym uwielbiam kino i muzykę, był też zagorzałym okultystom i jak twierdzą niektórzy, w podziemiach posiadłości wraz z garstką przyjaciół parał się czarną magią.

Zapamiętany jednak został dzięki słynnym cotygodniowym przyjęciom, na których alkohol lał się strumieniami, dom odwiedzały piękne panie, a goście często kończyli, pluszcząc się nago w pobliskim, należącym do rezydencji jeziorku. Lord Evan miał wielu przyjaciół wśród ówczesnych sław świata sztuki, bardzo blisko przyjaźnił się np. z Charlie Chaplin’em, który bywał w posiadłości Tredegar House.

Burzliwe przygody Evan’a

Nasz bohater i włąściciel posiadłości Tredegar House był homoseksualistą, by to ukryć, dwukrotnie poślubił piękne i sławne kobiety. Pierwszą z nich była Lois Sturt, aktorka, tancerka oraz całkiem niezła malarka. Lois była niesforną dziedziczką sporej fortuny, niejednokrotnie jednak wprawiała rodzinę i przyjaciół w zażenowanie romansując ze starszymi, żonatymi mężczyznami. Na nieszczęście dla niej była też alkoholiczką i nadużywała leków, co doprowadziło ją do śmierci w wieku zaledwie 37 lat.

Historia drugiej żony Evan’a zaczyna się w ogarniętej wojną domową Rosji. Po Rewolucji Październikowej król George V, ojciec późniejszej królowej Elżbiety II, wysłał na wschód jeden z potężniejszych okrętów bojowych ówczesnego świata oraz dumy Royal NAVE, HMS Marlborough, by wesprzeć i ewakuować resztki rodziny carskiej. Wśród ocalałych była młodziutka księżniczka Olga Dolgorouky.

W roku 1939, czyli dwa lata po śmierci Lois, Evan poślubił ową, wyrwaną ze szponów czerwonoarmistów księżniczkę. Małżeństwo, z wiadomych przyczyn, nigdy nie zostało skonsumowane, więc w roku 1943 anulowano je. Olga i Evan rozstali się, lecz pozostali dobrymi przyjaciółmi. Gdy dom przekształcono w szkołę, już po śmierci Evana, Olga często wpadała w odwiedziny, a gdy miasto New Port przejęło posiadłość, czynnie pomagała w renowacji i przywracaniu wnętrzom ich poprzedniego blasku.

To tylko jedna z wielu fascynujących historii, jakie skrywa to niezwykłe miejsce, jak zresztą każdy stary dom. Rozejrzyjcie się może gdzieś w waszym sąsiedztwie, niezwykłe historie tylko czekają, by zostać opowiedziane.

Tredegar House i otaczające posiadłość ogrody

Kiedy kilka tygodni temu odwiedziłem Tredegar House, spodziewałem się przede wszystkim pięknej historycznej rezydencji. Wiedziałem, że to jeden z najbardziej znanych domów arystokratycznych w Walii, ale prawdziwe wrażenie zrobiło na mnie coś innego – rozległe ogrody i park otaczający posiadłość. To właśnie tam spędziłem najwięcej czasu i to właśnie te miejsca zostały mi w pamięci najmocniej. Jeśli lubisz spokojne spacery, stare drzewa, zadbane alejki i miejsca, które pozwalają choć na chwilę zwolnić, Tredegar House potrafi oczarować.

Już od pierwszych kroków czuć, że cały teren wokół domu był projektowany z ogromnym rozmachem. Ogrody nie są przesadnie formalne ani sztucznie „wypolerowane”. Mają w sobie coś bardzo naturalnego i przyjaznego. Spacerując po nich, miałem wrażenie, że znajduję się gdzieś pomiędzy eleganckim ogrodem angielskim a ogromnym parkiem krajobrazowym. Wszystko jest tutaj harmonijne – stawy, trawniki, stare drzewa i widoki na czerwone mury rezydencji tworzą niezwykle spokojną atmosferę.

Największe wrażenie zrobiły na mnie ogromne, wiekowe drzewa. Niektóre wyglądają tak, jakby pamiętały jeszcze czasy pierwszych właścicieli majątku. Ich rozłożyste korony dają przyjemny cień nawet w cieplejsze dni, a spacer pod nimi ma w sobie coś bardzo kojącego. W wielu miejscach ustawiono ławki, więc można po prostu usiąść i przez chwilę chłonąć ciszę. To jedno z tych miejsc, gdzie człowiek automatycznie zwalnia tempo.

Bardzo spodobały mi się także szerokie trawniki otaczające rezydencję. W przeciwieństwie do wielu historycznych posiadłości nie ma tutaj poczucia przesadnego dystansu czy sztywności. Ludzie spacerują, czytają książki na trawie, dzieci biegają po alejkach, a wszystko wygląda naturalnie i swobodnie. Dzięki temu Tredegar House nie sprawia wrażenia muzeum zamkniętego w czasie, lecz miejsca, które naprawdę żyje.

Jednym z moich ulubionych fragmentów parku były okolice stawu. Tafla wody pięknie odbija fasadę domu i otaczającą zieleń. Gdy trafi się spokojniejszy dzień i lekki wiatr przestaje poruszać wodę, widok wygląda niemal jak obraz. Wokół stawu spacerowało sporo ptaków wodnych, a całość miała bardzo sielski charakter. To świetne miejsce dla osób lubiących fotografię – praktycznie co kilka kroków pojawiają się nowe kadry.

Ogrody zmieniają się też wraz z porą roku. Ja odwiedziłem to miejsce, gdy wszystko było intensywnie zielone, a kwitnące rośliny dodawały przestrzeni kolorów. Wyobrażam sobie jednak, że jesienią musi być tutaj równie pięknie. Stare drzewa i rozległy park prawdopodobnie zamieniają się wtedy w prawdziwe morze czerwieni, złota i pomarańczy.

Warto również zwrócić uwagę na to, jak dobrze przygotowano teren dla odwiedzających. Ścieżki są wygodne, park jest bardzo przestronny i nawet przy większej liczbie turystów można znaleźć spokojniejsze zakątki tylko dla siebie. To idealne miejsce zarówno na dłuższy spacer, jak i spokojny piknik. Widziałem wiele osób, które przyjechały tutaj po prostu odpocząć od miasta.

Sam dom oczywiście robi ogromne wrażenie, ale mam wrażenie, że to właśnie otaczająca go zieleń nadaje temu miejscu wyjątkowy charakter. Bez parków i ogrodów Tredegar House byłby po prostu pięknym zabytkiem. Dzięki nim staje się miejscem, do którego naprawdę chce się wracać.

Jeśli będziesz kiedyś w południowej Walii, zdecydowanie warto poświęcić kilka godzin na odwiedzenie tego miejsca. Nawet jeśli nie interesujesz się historią czy architekturą, same ogrody potrafią zachwycić. To jeden z tych parków, w których człowiek bardzo szybko zapomina o pośpiechu, telefonie i codziennych sprawach. Po wyjściu miałem dokładnie to uczucie, które zawsze najbardziej cenię po podróżach – że odwiedziłem miejsce spokojne, piękne i autentyczne.

Tredegar House informacje, fakty i ciekawostki

  • Tredegar House przez ponad 500 lat należał do rodziny Morganów, jednej z najpotężniejszych rodzin w historii południowej Walii. Ich wpływy obejmowały politykę, przemysł i rozwój całego regionu Newport.
  • Obecny wygląd rezydencji pochodzi głównie z XVII wieku, kiedy William i Blanche Morgan postanowili przebudować dawny dwór w ogromną, reprezentacyjną siedzibę świadczącą o ich bogactwie oraz pozycji społecznej.
  • Tredegar House uznawany jest za jeden z najważniejszych przykładów architektury restauracji Stuartów w całej Wielkiej Brytanii. Historycy architektury określają go jako prawdziwy skarb walijskiego dziedzictwa.
  • W XVII wieku cegła była w Walii bardzo rzadkim materiałem budowlanym. Właśnie dlatego czerwone ściany Tredegar House robiły ogromne wrażenie i podkreślały prestiż rodziny Morganów.
  • Dawna posiadłość otaczająca dom liczyła ponad 40 tysięcy akrów ziemi. Obejmowała wzgórza, doliny i tereny przemysłowe rozciągające się daleko poza Newport.
  • Rodzina Morganów dorobiła się części majątku dzięki handlowi cukrem oraz działalności powiązanej z Karaibami. Historycy wskazują również związki rodziny z handlem prowadzonym przez Royal African Company.
  • W XVIII wieku właściciele Tredegar House zaczęli inwestować w przemysł i wydobycie minerałów. To właśnie te działania pomogły przekształcić Newport w ważne centrum handlowe oraz przemysłowe regionu.
  • Rezydencja była świadkiem napięć społecznych związanych z ruchem czartystów. W XIX wieku ogromne majątki ziemskie stały się symbolem nierówności społecznych i celem protestów robotniczych.
  • Ogród Cedar Garden prawdopodobnie był kiedyś najbardziej reprezentacyjną częścią posiadłości i pełnił funkcję prywatnego „najlepszego ogrodu” rodziny Morganów odwiedzającej rezydencję.
  • W Orchard Garden do dziś można odnaleźć ślady dawnych rur ogrzewających szklarnie. Dzięki nim w Tredegar House uprawiano egzotyczne owoce, co w XIX wieku było oznaką ogromnego luksusu.
  • W latach trzydziestych XX wieku Evan Morgan urządził na terenie ogrodów własną menażerię. Trzymano tam egzotyczne zwierzęta, co dodatkowo wzmacniało ekscentryczną reputację właściciela.
  • Evan Morgan, ostatni właściciel mieszkający w Tredegar House, znany był z organizowania niezwykle wystawnych przyjęć. Gośćmi bywali artyści, pisarze i celebryci epoki międzywojennej.
  • Wśród znajomych Evana Morgana znajdowali się między innymi Charlie Chaplin oraz Aldous Huxley, co pokazuje, jak niezwykłym miejscem była rezydencja w pierwszej połowie XX wieku.
  • Evan Morgan fascynował się okultyzmem i czarną magią. Według licznych opowieści próbował praktyk ezoterycznych w samym Tredegar House, co do dziś buduje tajemniczą atmosferę wokół posiadłości.
  • Na terenie ogrodów stoi pomnik ukochanego konia pierwszego Lorda Tredegar o imieniu Sir Briggs. Zwierzę było tak cenione, że otrzymało własny monument po spokojnej emeryturze.
  • Wielki park wokół domu ma dziś około 90 akrów powierzchni. Znajdują się tam jezioro, rozległe trawniki, stare drzewa oraz liczne ścieżki spacerowe dostępne bezpłatnie dla odwiedzających.
  • Po sprzedaży majątku w 1951 roku Tredegar House nie został zamieniony w hotel ani prywatną rezydencję. Przez pewien czas funkcjonowała tam katolicka szkoła dla dziewcząt.
  • W latach siedemdziesiątych XX wieku budynek został kupiony przez radę miejską Newport, która przekształciła go w muzeum opowiadające historię rodziny Morganów oraz całego regionu.
  • Od 2012 roku Tredegar House znajduje się pod opieką National Trust, który odpowiada za konserwację domu, ogrodów i otaczającego parku.
  • Co roku Tredegar House odwiedza ponad pół miliona osób. To jeden z najpopularniejszych zabytków historycznych w południowej Walii i ważne miejsce spotkań lokalnej społeczności.
  • W ogrodach Tredegar House działa organizacja Growing Space pomagająca osobom z problemami psychicznymi zdobywać doświadczenie zawodowe i poprawiać jakość życia poprzez pracę przy roślinach.
  • Park wokół rezydencji jest dziś otwarty codziennie od świtu do zmierzchu. Dzięki temu mieszkańcy Newport traktują go nie tylko jako atrakcję turystyczną, ale również miejsce codziennych spacerów.
  • Tredegar House pojawiał się w różnych produkcjach telewizyjnych oraz fotograficznych. Internauci rozpoznawali okolice jeziora między innymi w serialu „Being Human”.
  • Nazwa „Tredegar” wywodzi się prawdopodobnie ze średniowiecznego języka walijskiego i odnosi się do dawnego gospodarstwa lub osady związanej z osobą o imieniu Tegyr.
  • Historyczne ogrody zachowały wiele elementów z XVII wieku. Dzięki temu spacer po terenie posiadłości pozwala zobaczyć układ przestrzenny bardzo podobny do tego sprzed kilkuset lat.
  • W pobliżu domu znajduje się ozdobne jezioro, które jest jednym z najbardziej fotografowanych miejsc całego kompleksu. Szczególnie popularne są odbicia czerwonej rezydencji w spokojnej tafli wody.
  • Tredegar House ma status budynku klasy Grade I, co oznacza najwyższy poziom ochrony zabytków w Wielkiej Brytanii i potwierdza wyjątkową wartość historyczną tego miejsca.
  • Park otaczający rezydencję wpisano do rejestru historycznych ogrodów i parków Walii jako teren o szczególnym znaczeniu kulturowym oraz krajobrazowym.
  • Współcześni odwiedzający bardzo często podkreślają niezwykle przyjazną atmosferę panującą w Tredegar House. W internetowych komentarzach chwalone są szczególnie ogrody oraz zaangażowanie wolontariuszy.
  • Mimo arystokratycznej historii Tredegar House nie sprawia dziś wrażenia niedostępnej rezydencji dla elit. Organizowane są tam rodzinne wydarzenia, pikniki, spacery edukacyjne oraz sezonowe imprezy dla mieszkańców i turystów.