Tradycyjny grzaniec nie tylko pięknie pachnie, ale też smakuje dobrze i doskonale rozgrzewa.

Nasza wizyta w pięknej czeskiej Pradze tuż przed Bożym Narodzeniem jest doskonałym pretekstem, by opowiedzieć o jarmarku bożonarodzeniowym, który jest sporą atrakcją w stolicy Czech. Zgodnie z krążącymi po świecie plotkami, jarmark bożonarodzeniowy w Pradze jest najlepszym we wschodniej części Europy.

Historia jarmarków pachnących grzańcem

Jarmark bożonarodzeniowy AI

Na początku większości artykułów, jak pewnie zauważyłeś, nawiązuję do faktów historycznych i także w tym przypadku nie może być inaczej. Jednak dzisiaj nie o historii samej Pragi opowiem, tylko o historii zimowych jarmarków. Co dociekliwsi lub ci, którzy byli katowani w podstawówce językiem naszych zachodnich sąsiadów, pewnie zauważyli, że nazwa jarmarku pochodzi od niemieckiego „Jahrmarkt”. W wolnym tłumaczeniu oznacza ono „targ odbywający się raz do roku”. Jednak to nie Niemcy wynaleźli tego typu imprezy.

Jarmarki są tak stare, jak sam handel i wymiana towarów

Jarmark Bożonarodzeniowy obraz AI

Jarmarki są tak stare, jak stary jest handel pomiędzy ludźmi. W Kraju Państwa Środka — Chinach, coroczne imprezy targowe organizowane z okazji świąt religijnych odbywały się już w XII wieku p.n.e. Nie gorsi byli Grecy, którzy także swoją cegiełkę do tradycji jarmarkowej dorzucili, organizując imprezy handlowe podczas igrzysk i świąt. Również i nasi przodkowie Słowianie korzystali z okazji, by zarobić i rozkładali kramy podczas świąt pogańskich.

Wracając jednak do czasów nam bliższych, najprawdopodobniej w roku 629 we Francji, w najbliższej okolicy Paryża zorganizowano jarmark z prawdziwego zdarzenia i podobno był on pierwszym w całej Europie. Od tamtej pory każde szanujące się miasto chciało takowy jarmark posiadać. Jednak możliwość organizowania jarmarku było przywilejem nadawanym przez władcę i nie każda miejscowość taki zaszczyt posiadał.

Aby uzmysłowić sobie, jak ważną funkcję pełniły jarmarki, musimy cofnąć się do czasów mrocznego PRL-u i przypomnieć sobie sytuację, gdy wchodziło się do sklepu, a półki sklepowe uginały się pod powietrzem, octem lub musztardą. Wtedy to kontakt z dobrami luksusowymi, jak czekolada, kakao czy inne podobne cuda, dostarczali nam wujkowie z zachodu, którzy w paczkach przesyłali odrobinę luksusu. Część z tych podarków trafiała właśnie na jarmarki.

Gdy cofniesz się myślami do głębokiego średniowiecza i wcielisz w zwykłego prostego kmiota, którego jedynym światem była uboga izba, pole za chatą i najbliższe miasteczko, to zrozumiesz, jakim wydarzenie było pojawienie się na rynku straganów z nieopisanymi cudami. Ówczesne jarmarki połączone były często z występami tancerzy, kuglarzy i muzyków wszelkiej maści, co czyniło z tego wydarzenia prawdziwe święto. Towary, jakie pojawiały się na stoiskach u kupców z dalekich krajów, kusiły swoją niecodziennością i zapachami tak tajemniczymi, że nie jeden oddałby za nie wszystko, co miał w sakiewce.

Jarmark bożonarodzeniowy w Pradze

Jarmark bożonarodzeniowy, stragany z jedzeniem

Wracając jednak do sedna sprawy, przecież tematem artykułu jest jarmark bożonarodzeniowy w Pradze. Pierwsze co rzuciło nam się w oczy, mimo że przyjechaliśmy do Pragi w piątek i do tego padało, była gigantyczna ilość ludzi, którzy łazili w tę i z powrotem pomiędzy kolorowymi straganami. Jedni znikali w sąsiadujących z jarmarkiem sklepach, inni z nich wychodzili, a jeszcze inni po prostu kręcili się przy kramach i delektowali się pieczonymi na miejscu słodyczami i grzanym winem.

Przy okazji muszę powiedzieć, że jarmark bożonarodzeniowy pomógł nam spokojnie zwiedzić muzeum w Ratuszu Praskim, gdyż chyba wszyscy mieszkańcy miasta i odwiedzający je turyści byli w tym czasie na jarmarku, a piękne wnętrze muzeum mieliśmy wyłącznie dla siebie.

W końcu jednak i my poddaliśmy się nastrojowi świątecznemu i powędrowaliśmy na Rynek Starego Miasta, by zgubić się pomiędzy licznymi straganami, gdzie królował zapach specjałów praskich, którym nie sposób się oprzeć. Jednym z przysmaków, który szczególnie zapamiętałem, był wypiek o trudnej do wymówienia nazwie — Trdelnik.

Jarmark bożonarodzeniowy i tradycyjne czeskie ciastka trdelniki

Trdlo albo Tredelnik - czeski, słodki przysmak

Tradycyjne staroczeskie ciastko pieczone na obracającym się ruszcie, pochodzi tak naprawdę z Węgier i jest po prostu pyszne. Ciekawy jest już sam etap produkcji ciastka. Przyjemnie patrzy się na ciasto, które obraca się nad rozpalonym węglem, nim trafi w wygłodniałe ręce.

Do tego jeszcze „smetana” lub „zmarzlina” i gotowe, w końcu można oderwać kawałeczek i poczuć ten niesamowity smak. Co prawda cukrzyca murowana, ale co tam, popije się piwkiem, które sprzedawane jest na każdym rogu i można dalej hurtowo uzupełniać kalorie. Po Trdelniku czas na staropraską kiełbasę w bagiecie, potem zapijamy grzanym winem lub grzanym miodem i ruszamy dalej na podbój czeskich kramów.

Znajdziesz tu także pieczone kasztany, sery każdego rodzaju, brambury (kocham to słowo oznaczające kartofle) marcepanowe, które wyglądają jak pyry prosto od rolnika, a smakują jak marzenie. To tylko niektóre z przysmaków, których nie sposób spróbować. Jednak aby nie było tak kolorowo, muszę przyznać, że sam jarmark bożonarodzeniowy nie okazał się tak wielki, jak przypuszczałem. Niby wielka Praga niby targ gigantyczny, podzielony na Stary Rynek i Plac Wacława, to jednak spodziewałem się czegoś znacznie rozleglejszego, a poza tym towary i kramy podobne do siebie z bardzo podobnymi wyrobami.

Jarmark bożonarodzeniowy i co jeszcze znajdziesz na straganach

Stoisko z grzanym winem na jarmarku bożonarodzeniowym

Udało nam się odwiedzić kilka stoisk z rękodziełem i przedstawiane dzieła były naprawdę ciekawe, ale myślałem, że będzie tego więcej. Po godzinnej przechadzce pomiędzy świątecznymi stoiskami powróciliśmy do tego, co lubimy najbardziej, czyli zwiedzania miasta.

Podsumowując — Praga jest świetna i nie ma co dyskutować. Jarmark co prawda mógłby być jeszcze większy i z większą ilością atrakcji, ale muszę przyznać, że i tak zrobił na mnie niemałe wrażenie. Jedzenie jest pyszne, napoje jeszcze lepsze, a piwo to już w ogóle petarda. Tak więc, jak chcesz poczuć magię świąt, to zapraszam do naszych południowych sąsiadów.

Co prawda my też na tym polu nie mamy się czego wstydzić i największe polskie miasta śmiało mogą konkurować z Niemieckimi czy Czeskimi, ale jednak otoczka w postaci czeskiej stolicy, robi niesamowite wrażenie i na pewno pozostanie w pamięci przez długi czas.

Przepis na świąteczny grzaniec prosto z Czeskiej Pragi

Grzane wino z przyprawami AI

Wędrując po straganach, udało nam się zdobyć przepis, które jak twierdził sprzedawca, pochodzi jeszcze z czasów, gdy potrzebne do jego wykonania składniki kosztowały majątek, a grzańca pijali jedynie szlachetnie urodzeni mieszkańcy Pragi.

Składniki potrzebne, by przygotować grzaniec

  • Ilości podane poniżej pozwolą przygotować smaczny, tradycyjny napój dla 4 osób.
  • Butelka czerwonego wina, przy czym nie powinno ono być pełno słodkie, a raczej półwytrawne.
  • Nieduża pomarańcza. Jeżeli lubisz pomarańczowy smak i zapach, możesz dodać nawet dwa owoce.
  • Jedna cytryna i tu już nie przesadzaj, by napój nie wyszedł zbyt kwaśny, połowa owocu w zupełności wystarczy.
  • Łyżeczka sproszkowanego cynamonu. Jeżeli posiadasz cynamonową korę, to możesz skruszyć do garnka kilka kawałków.
  • Sproszkowany kardamon, również łyżeczkę od herbaty.
  • Tyle samo cukru waniliowego.
  • Imbir — Wystarczy odrobina na czubku łyżeczki.
  • Goździki — Są bardzo ważne, to właśnie one odpowiadają za specyficzny zapach warzonej substancji.
  • Na koniec odrobina anyżu no i miód w zależności od tego, jak słodkie napoje lubisz.

Jak przygotować grzańca

  • Wszystkie suche składniki musisz wcześniej wsypać do słoja i zalać szklanką wina. Słój odstawić w ciepłe miejsce na kilka godzin by smak i zapach wydzielił się ze składników i zmieszał z winem.
  • Następnie obierz pomarańczę i cytrynę. Powinieneś obrać je cienko ze skórki i pokroić w niedużą kostkę. Dodaj je do pozostałego wina i wolno podgrzewaj. Gdy wino będzie gorące, lecz nie zagotowane dodaj przygotowany wcześniej wywar z ziół i odstaw na kilka minut by smaki się przegryzły.
  • Na koniec dodaj miód i można podawać.

Życzymy smacznego !! 🙂

Inne podobne przepisy

13 przepisów na grzaniec i grog
Tradycyjne nalewki
Gin historia i przepisy na drinki