Uwierzcie lub nie ale Birmingham,drugie co do wielkości miasto Anglii, odwiedziliśmy po raz pierwszy dopiero kilka dni temu, pomimo że mieszkamy w niedalekim Bristolu już kilka ładnych lat.By było jeszcze mniej prawdopodobnie, Birmingham dzieli od nas zaledwie 80 mil prostej i wygodnej autostrady M5.

Droga jest naprawdę komfortowa, a jeżeli podróżuje się już po porannych godzinach szczytu, to na miejscu można być w niespełna półtorej godziny.

Zobacz też:

Brean Down Fort
Tyntesfield – National Trust 
Statek Muzeum SS Great Britain 
Katedra w Gloucester
Bristol
Snowhill Manor House
Locock Abbey
Zamek w Sherborne – Dorset 
Stratford upon Avon – Tam urodził się Szekspir

Z Birmingham wiąże się pewne wydarzenie związane z naszym życiem w UK. Historia ta w pewnym stopniu tłumaczy dlaczego omijaliśmy to miasto przez ostatnie lata.

Mianowicie gdy jeszcze byliśmy dumnymi mieszkańcami pięknego, bardzo starego i sławnego, a z czasem bardzo nudnego Cambridge, uznaliśmy pewnego dnia, że czas rzucić wszystko i ruszać w dalszą drogę.

Rozłożyliśmy mapę Wielkiej Brytanii i rozpoczęliśmy poszukiwania miejsca, w którym mógłby stanąć nasz przyszły dom. Pomysłów było wiele od miasta York na północy przez Leeds, Manchester, Birmingham i Bristol.

Ostatecznie usunęliśmy z mapy wszystkie szpilki poza tymi w Bristolu i Birmingham.

Po tygodniu spakowaliśmy auto i ruszyliśmy na rekonesans.

Bristol był pierwszym odwiedzonym przez nas miastem. Po kilku dniach spacerów i zwiedzania byliśmy na tyle zachwyceni, że zgodnie uznaliśmy – Zostajemy i nie musimy już dłużej szukać.

Nigdy potem nie pojechaliśmy do Birmingham, prawdopodobnie podświadomie baliśmy się odkrycia, że zbyt pochopnie wybraliśmy Bristol.

Dziś muszę przyznać, że jest w tym trochę racji gdyż Birmingham bardzo pozytywnie nas zaskoczył.

Trochę historii miasta Birmingham

Dzieje miasta są dość ciekawe więc pozwólcie, że napiszę o nich kilka słów.

Birmingham wraz z przyległymi dzielnicami jest drugim co do liczby mieszkańców miastem w Anglii. W samym mieście i okolicach mieszka ponad 4 miliony ludzi, a liczba ta szybko rośnie. Widać to zaraz po tym jak wiedzie się do miasta. Wszędzie dookoła sterczą wysoko w niebo dźwigi i żurawie, a na każdej ulicy trwa jakaś budowa.

Wewnętrzne dzielnice są pięknie odrestaurowane i co rzuca się w oczy, z wielką pieczołowitością zadbano by dawne zabytki połączyć z nowoczesną architekturą.

Przykładem może być olbrzymie,futurystyczne centrum handlowe Bull Ring i leżący tuż obok wielki i nowoczesny dworzec kolejowy Grand Central. Pomiędzy nimi na placu Saint Martin’s Square stoi średniowieczny kościół anglikański Saint Martin in the Bull Ring.Połączenie dwóch zupełnie różnych epok wygląda tu naprawdę dobrze.

Okolice centrum handlowego są najstarszą częścią miasta. Pierwsze wzmianki o osadzie pochodzą z początków drugiego tysiąclecia, a opowiadają o małej wiosce słynącej z popularnego targowiska.Wcześniej w okolicach tych stacjonowały rzymskie legiony i to stąd właśnie maszerowały na podbój północnych części wyspy.

Rzym północy nigdy nie zdobył i szybko o nim zapomniano, a centralna część Anglii przez całe setki lat uważana była za najbiedniejszą część kraju.

Tak było do chwili gdy pojawił się Peter de Bermingham i wyprosił ówczesnego króla Anglii o zgodę na utworzenie targowiska, które miałoby rozkręcić handel i ożywić gospodarkę, w końcu ile można klepać biedę. Plany udały się lepiej niż początkowo zakładano iw ciągu następnych stu lat okolica stała się bardzo popularnym miejscem.

Ludność powiększyła się kilkukrotnie, sprowadzono nowe techniki upraw ziemi i hodowli bydła. Zaczęły powstawać winiarnie, browary i inne zakłady wytwarzające zbytki.

Na targowisku miejskim początkowo handlowano bydłem i stąd nazwa – Bull Ring.

Potem poszło z górki. Zaczęły powstawać drogi, zamki i oczywiście kościoły. Z czasem odkryto bogate złoża węgla i najróżniejszych metali więc rozwój jeszcze przyspieszył. W XVI wieku była to już bardzo bogata i ważna część Zjednoczonego Królestwa, a w tutejszych hutach wykuwano broń dla większości angielskiej armii.

Rozwój miasta Birmingham

Mniej więcej wtedy ktoś wpadł na pomysł by w mieście zbudować sieć kanałów, które pomogłyby w transporcie towarów i odciążyły zatłoczone ulice. Tak już wtedy wiedzieli co to korki i godziny szczytu.

Miasto do dziś pocięte jest siecią szlaków wodnych. Nie służą one już do transportu, ale są dużą atrakcją miasta. W piękny i słoneczny dzień miło jest wskoczyć do jednej z wielu łodzi i z innej perspektywy popatrzeć na miasto.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejnym wielkim krokiem w rozwoju Birmingham było pojawienie się kolei żelaznej w roku 1837. W roku 1854 miasto miało już bezpośrednie połączenie z Londynem i portami na południu Anglii.

Miasto rozwijało się prężnie aż do wybuchu II Wojny Światowej podczas, której zostało bardzo poważnie zniszczone, a chaotyczna i nieprzemyślana odbudowa przyniosła mu niechlubną sławę miasta brzydkiego i nieciekawego. Powszechnie Birmingham nazywano Betonową Dżunglą.

Dopiero pod koniec XX wieku władze miasta zdecydowały się na gruntowną przebudowę.

Birmingham dzisiaj – Atrakcje

Dziś centrum Birmingham wraz ze starymi kanałami i zabytkami dawnych manufaktur wygląda niesamowicie.Spacerowaliśmy po tej części miasta całe popołudnie i gdyby nie przegnało nas zimno zostalibyśmy znacznie dłużej.

Miasto pełne jest restauracji,kawiarni i zwykłych knajp. Większość powiązana jest wystrojem i charakterem z historią miasta. Przykładem jest pub i B&B w jednym o nazwie The Old Crown, którego historia sięga aż do XIV wieku,na dowód czego właściciel przechowuje papiery podatkowe.

Centrum handlowe Bull Ring w Birmingham

Są też nowoczesne atrakcje takie jak wspomniane wyżej Centrum Handlowe Bull Ring. Jest to przedziwnie wyglądająca budowla. Magdzie kojarzy się ze statkiem obcych, dziwacznie wkomponowanym w miejską architekturę. Dla mnie jest to wypisz wymaluj Mike Wazowski z Potwory i Spółka.

Wewnątrz setki sklepów, kawiarni i butików. Typowe centrum handlowe jakich tysiące. Budynek połączony jest kładką z wielkim parkingiem. Polecam przejść się po najwyższym, odkrytym piętrze gdyż widok na miasto jest fenomenalny.

Jeżeli nie znacie Birmingham,proponuje ruszyć trasą, którą my wybraliśmy. Idąc w kierunku zachodnim od centrum znajdziecie budynek dawnej sortowni poczty – The Mailbox. Teraz w jego wnętrzu mieszczą się luksusowe butiki znanych marek i drogie restauracje.

The Electric Cinema Birmingham

Nim jednak tam dotrzecie,miniecie najstarsze kino w Anglii, w którym wyświetlono pierwszy, niemy film.Oczywiście kino działa do dziś i jeżeli macie ochotę zobaczyć jak wygląda blisko 100 letnia sala kinowa, wejdźcie tam koniecznie. W chwili obecnej wyświetlane są w nim stare, klasyczne filmy oraz mieszanka świąteczna.

Jeżeli już przy filmach jesteśmy to całkiem niedaleko, na jednym ze skwerów rozstawiono ogrzewane krzesła i na wielkim ekranie oglądaliśmy z Madzią Gremliny, pamiętacie jeszcze te futrzane stworki?

Tuż przed wejściem do budynku dawnej poczty, poniżej ruchliwej ulicy znajduje się miejsce spotkań okolicznych mieszkańców, a także stragany z różnościami. W okresie przedświątecznym stoiska zastawione były ozdobami choinkowymi i innymi takimi. Na co dzień jednak urządza się tu koncerty i konkursy karaoke, bardzo ciekawe miejsce.

The Mailbox w Birmingham

Ale idziemy dalej. Przechodzimy przez budynek The Mailbox, po którego drugiej stronie zaczyna się słynna ulica Gas Street i ciągnie wzdłuż odrestaurowanych kanałów, otoczonych przez galerie sztuki, małe restauracje i budynki dawnych zakładów przemysłowych. Wszystko jest pięknie oświetlone i panuje tu atmosfera ciszy i relaksu. Bardzo nam się podobało.

National Sea Life Centre w Birmingham

Maszerując dalej dochodzimy do National Sea Life Centre. Nie jest to może akwarium tak spektakularne jak to, które odwiedziliśmy w Singapurze, ale dzieciaki będą zachwycone mogąc zobaczyć przeróżne morskie stwory.

Ceny biletów zaczynają się od 13 funtów. Wyjdzie taniej jeżeli kupicie bilet Combo pozwalający odwiedzić,mieszczący się w The Mailbox Legoland. Jak mówiłem dla dzieciaków prawdziwa gratka.

Ikon Gallery Birmingham

Jeżeli lubicie sztukę nowoczesną to przed National Sea Life Centre znajdziecie Ikon Gallery. Jest to galeria sztuki po brzegi wypełniona dziełami współczesnych artystów. Warto zajrzeć zwłaszcza, że wstęp jest darmowy.

Jeżeli sztuka jest tym czego szukacie to w okolicy znajdziecie Symphony Hall, wielką salę koncertową gdzie występują najwięksi, świtowi artyści. Możecie też wpaść do The Crescent Theatre by obejrzeć, którąś z wystawianych tam sztuk.

Podsumowanie wizyty w Birmingham

Na zakończenie muszę powiedzieć,że miasto Birmingham zrobiło na nas duże wrażenie, jest nowoczesne i rozwija się bardzo prężnie.

Spędziliśmy dwa dni na spacerach i chętnie zostalibyśmy dłużej.

Oczywiście są też mroczne strony miasta. Prawdą jest, że część starszych, zapuszczonych dzielnic przypomina Gotham, w którym zabrakło Batmana. Ale jest to bolączka wszystkich wielkich metropolii, nawet w Bristolu, Gdańsku a nawet Krakowie są dzielnice w których lepiej nie pojawiać się po zmroku.

Krąży opinia, że Birmingham zostało zdominowane przez przyjezdnych ze Wschodniej Europy, Azji i Bliskiego Wschodu. Patrząc na statystyki to faktycznie niemal 20 procent mieszkańców to Muzułmanie, a Hindusów jest nie wiele mniej.

Są jednak inne statystyki, które bardzo mnie zawstydziły. Największy odsetek popełnionych przestępstw przypada w udziale przybyszom ze wschodu w tym z Polski.

Jak pisałem spędziliśmy w Birmingham zaledwie dwa dni lecz uważam i Madzia podziela moje zdanie, że miasto jest bardzo sympatyczne i przyjazne, wbrew temu co możecie usłyszeć. Oczywiście opisane przez nas miejsca to zaledwie ułamek tego co oferuje to olbrzymie miasto.

Gorąco polecam wszystkim szukającym miejsca na kilkudniowy City Break.

Ciekawostki związane z Birmingham

Kanały w Birmingham są dłuższe niż te w słynnej Wenecji.

Birmingham uważane jest za kolebkę muzyki Heavy Metalowej. Wywodzą się stąd tak sławne grupy muzyczne jak Led Zeppelin, Black Sabbath, Judas Priest, Electric Light Orchestra i Napalm Death.

W Birmingham urodził się Ozzy Osborne oraz świetny gitarzysta Tony Lommi.

City of Birmingham Symphony Orchestra to światowej sławy orkiestra symfoniczna. Przez kilka lat jej dyrygentem był sławny, polski kompozytor Andrzej Panufnik.

Pomimo bogatej historii Birmingham prawa miejskie otrzymało dopiero w roku 1889.

W mieście religię chrześcijańską wyznaje 46 procent mieszkańców, 21 procent to islam, a do ateizmu przyznaje się 19 procent.

W mieście działa polska szkoła im. Mikołaja Kopernika.

Na świecie jest 30 miejscowości o nazwie Birmingham. Tą nazwę nosi też jeden z kraterów na księżycu.

W Birmingham powstają najpiękniejsze auto świata czyli Jaguary (opinia autora) oraz słynna czekolada Cadbury.

W roku 1896 John Hall wykonał pierwsze zdjęcie rentgenowskie w Anglii.

James Watt wynalazł maszynę parową oraz urządzenie do powielania tekstu, taką wczesną kserokopiarkę.

Birmingham było pierwszym miastem na świecie, w którym ulice oświetlano gazem. Instalację taką wynalazł William Murdock.

W mieście jest największa w Europie fontanna nazywana The Floozie in the Jacuzzi.

Na przedmieściach Birmingham wychowywał się J. R. R. Tolkien. Często opowiadał, że ulicę na której mieszkał wykorzystał częściowo do opisu wioski hobbitów.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia na ulicach miasta rozstawia się wielki kiermasz – Christmas Market. Jest to największe świąteczne miasteczko jakie widziałem. Całe miasto pachnie grzanym winem i niemieckimi kiełbasami.