Na wstępie dziękuję za wszystkie miłe komentarze oraz wiadomości! Szczerze mówiąc miałam obawy przed opublikowaniem poprzedniej notki, ponieważ był to pierwszy raz, kiedy tekst mojego autorstwa poszedł w świat ;). Ale wszystkie miłe słowa rozwiały moje wątpliwości :).

Dziś dalsza część rzeczy, które mogą nas dziwić w Japonii oraz garść porad i obalania mitów.

Zwiedzanie w pojedynkę i bezpieczeństwo

Podróżuję sama – do tej pory byłam już w kilku krajach, ale Japonia jest zdecydowanie najbardziej przyjazna samotnym podróżnikom. W restauracjach są miejsca dla jednej osoby, właściwie nikt na Ciebie nie zwraca uwagi, w razie potrzeby ludzie są bardzo pomocni i życzliwi. Dodatkowo jest bardzo bezpiecznie – zarówno w dzień jak i po zmroku.

O Japonii pisaliśmy już na naszych stronach

Jak się zachować w Japonii – czyli jak nie wyjść na typowego gaijina – cz. I
Japonia – Zadziwia, irytuje i zachwyca – cz. I


Niech was nie zdziwią portfele noszone w tylnej kieszeni spodni, otwarte torebki, itd. W Japonii nie ma kieszonkowców ;).

Po powrocie z Japonii dowiedziałam się, że okolice dworca Ueno oraz ulica handlowa Ameyokocho, do którego miałam 5 minut z wynajmowanego mieszkania, uchodzą za jedne z niebezpieczniejszych w Tokio. Niech potwierdzeniem poziomu bezpieczeństwa w Tokio będzie fakt, że zupełnie tego nie odczułam.

Powiem więcej – czułam się tam bardziej bezpiecznie chodząc po zmroku niż w moich rodzinnych Katowicach ;). Kolejną ‘niebezpieczną’ dzielnicą w jest Dzielnica Czerwonych Latarni – Kabukicho. Trzeba tam uważać na naganiaczy do klubu z hostami/hostessami – jeśli się skusicie na wieczór w jednym z tych miejsc, to prawdopodobnie stracicie wszystkie swoje pieniądze ;).  Poza tym jest bardzo bezpiecznie.

Dwie rzeczy o których warto wiedzieć (a o których raczej nie wspomina się w przewodnikach)

W Japonii istnieje bezdomność 

możecie zaobserwować to smutne zjawisko np. w okolicy dworca Shinjuku. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ często turyści wracają z Japonii i rozpowiadają, że to zjawisko  tam nie występuje. Również telewizja rozpowszechnia takie informacje. Nie jest to prawda. Potem jedziecie do Japonii i przeżywacie szok – jak to Japonia nie jest tak uporządkowana jak ją sobie wyobrażałem? Bezdomnych możecie zobaczyć, ale nie musicie.

Dlaczego na pierwszy rzut oka tego nie widać? Rząd gwarantuje bezdomnym opiekę i schronienie? Nic z tych rzeczy – rząd Japonii stara się ten problem ukryć przeganiając tych ludzi, tak żeby nie byli rysą na idealnym obrazie japońskich miast.

W Japonii ludzie nie przyznają się do problemów

wolą udawać że one nie istnieją lub starają się je ukryć, a nie rozwiązać (jest to również jedna z przyczyn ukrywania bezdomności) – z tego względu problemy psychiczne są w Japonii negowane. Wiele osób cierpi z powodu depresji i innych schorzeń, jednak nie szukają oni pomocy.  Z tego powodu na ulicach można spotkać czasem osoby niezrównoważone. I nie – nie mówię tutaj o ludziach przebranych za swoje ulubione postacie z filmów, czy anime (o czym mam nadzieję nikt nie pomyślał!), tylko o ludziach, którzy zachowują się w naprawdę niezrównoważony sposób np. zaczynają rozbierać się na środku ulicy.

Parę razy miałam okazję mijać takie osoby na ulicy Tokio. Oczywiście wszyscy przechodnie udawali, że tych osób nie ma.  Byłam przygotowana, że takie rzeczy mogą się zdarzyć – ostrzegali mnie przed tym znajomi Japończycy. Na szczęście coraz więcej zaczyna się mówić w Japonii o problemach psychicznych i pojawia się światełko w tunelu. Zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z tematem, bo jest on naprawdę bardzo ciekawy (i smutny jednocześnie).

Anonimowość w tłumie

Zawsze kiedy jestem w nowym miejscu, poza zwiedzaniem, staram się również wtopić w tłum i spróbować doświadczyć atmosfery codziennego życia. Lecąc do Japonii byłam pewna, że to się nie uda. A jednak się myliłam ;). W Japonii zupełnie nikt nie zwraca na Ciebie uwagi, nawet jeśli jesteś jedynym obcokrajowcem w promieniu kilkunastu kilometrów. Odniosłam wrażenie, że jestem traktowana jak każdy inny mieszkaniec tego kraju (bez plusów czy minusów). Jesteś po prostu kolejną mrówką w wielkim mrowisku ;).  

Kolorowa ulice Tokio stolicy Japonii

Kolorowa ulice Tokio stolicy Japonii. Pomimo tłumów ludzie wydają się samotni.

Wtopić w tłum mieszkańców, również udało się bardzo dobrze. Musicie wiedzieć, że Japończycy nie ubierają się tak barwnie jak pokazują to w TV – najczęściej na ulicach zobaczycie czarno-biały tłum w garniturach lub eleganckich garsonkach (wymagany stój do biura). Kiedy więc jednego dnia ubrałam się podobnie i jechałam porannym pociągiem w godzinach szczytu, do dzielnicy biznesowej razem z ogromną ilością pracowników korporacji (drzwi pociągu ledwo się zamknęły!), myślę że osoba stojąca kilka kroków dalej mogła uznać mnie za członka tego tłumu ludzi zmierzających do pracy. 

I szczerze mówiąc to jest właśnie to co lubię – nie odstawanie swoim wyglądem czy zachowaniem od mieszkańców miasta. W  tamtym dniu, po zobaczeniu Tokyo Tower, w trakcie spaceru do stacji metra, mogłam doświadczyć chociaż trochę atmosfery śpieszącej się do pracy biało-czarnej armii.

Skoro poruszyliśmy już temat ubrań warto też wspomnieć, że Japończycy nie chodzą na co dzień w kimonach. Najczęściej zakładają je na festiwale lub noszą w trakcie ważnych uroczystości (np. ślub, pogrzeb). Wyjątkiem od tej reguły są bogate, eleganckie kobiety, które piękne i bardzo drogie kimona noszą na co dzień. Polecam wybrać się do dzielnicy Ginza w Tokio żeby zobaczyć prawdziwe Japonki w oryginalnych kimonach. W turystycznych miejscach (np. świątynia Asakusa w Tokio) również zobaczycie mnóstwo osób ubranych w tradycyjne japońskie stroje – w 99% są to jednak turyści, którzy chcąc się wczuć w klimat, wypożyczają kimona na kilka godzin. Nie ma w tym nic złego czy obraźliwego – nawet więcej – Japończycy cieszą się, że ich kultura i tradycja są tak popularne ;).

Budowa ciała Japończyków

Jak wygląda typowy Japończyk i Japonka? Oboje niewysocy i drobni. Mam 167cm wzrostu i lecąc do Japonii myślałam, że będę wyglądać jak słoń w składzie porcelany ;). Oczywiście okazało się, że to tylko kolejny mit ;). Około 85% mężczyzn było wyższych ode mnie, sporo nawet dużo wyższych (tak, że stojąc otoczona w pociągu, nie widziałam nic poza ich głowami) ;).

Było również dużo kobiet o wzroście podobnym do mojego a nawet czasem wyższych. Szczerze powiedziawszy bardzo mnie to zdziwiło, bo byłam nastawiona na coś zupełnie innego. Średni wzrost mężczyzny w Japonii to 171 cm a kobiety 158 cm. Czyli nie za dużo, ale jak widać średnie wyniki nie do końca oddają rzeczywistość. 

Pomimo to warto odnotować fakt, że Japończycy w przeciągu ostatniego stuleci urośli aż o 15 cm!  Miało to związek z poprawą sposobu żywienia oraz polepszeniem opieki zdrowotnej. Jeśli chodzi o wagę, to większość Japończyków rzeczywiście jest szczupłych (ale nie przesadnie). Na ulicy można jednak zobaczyć całkiem sporo osób z nadwagą – i to była rzecz, która mnie mocno zdziwiła.

Jedzenie

W Japonii popularnością cieszą się sklepy typu ‘conbini’ – najpopularniejsze to 7/11, Lawson, FamilyMart. Sklepy te znajdziecie dosłownie co 20 metrów –  w środku znajdziecie jedzenie, słodycze, książki, gazety, kosmetyki. Można tam również płacić rachunki, kupić znaczki… Jednym słowem – znajdziecie tam wszystko, co może się wam przydać. Będąc w Japonii na pewno często będziecie tam robić zakupy.

Co jedzą Japończycy? Oczywiście tylko ryż i rybę – a co łączy te dwie rzeczy? Sushi. Tak więc Japończycy jedzą sushi na śniadanie, obiad i kolację. Cóż… Większej bzdury o Japonii chyba nie znajdziecie ;). W conbini oczywiście znajdziecie onigiri (kanapka ryżowa), ale równie dobrze znajdziecie naprawdę smaczne pieczywo czy niespotykane w PL rodzaje drożdżówek. Polecam szczególnie chleb z zieloną herbatą i naleśniki z czekoladą. Do tej pory za nimi tęsknię ;).

Jedzenie w japońskiej stolicy - Tokio

Jedzenie w japońskiej stolicy – Tokio

Pieczywo dostępne w conbini jest pojedynczo zapakowane w plastikowe lub papierowe opakowanie – co czyni je bardzo wygodnym do wzięcia ze sobą na zwiedzanie. Ja zawsze w drodze na stację wstępowałam do jednego z wielu sklepów, które miałam po drodze, kupowałam drożdżówkę (najczęściej z cynamonem, albo wspomniane już naleśniki) i czekając na pociąg jadłam pyszne śniadanie. Takie rozwiązanie jest dobre jeśli cenicie sobie tanie podróżowanie – koszt śniadania to wtedy około 3/4 zł :). Przy okazji ważna uwaga – w Japonii nie jemy, kiedy idziemy. Jest to uznawane za bardzo niegrzeczne. Dlatego jeśli chcecie zjeść, stańcie w jakimś mniej uczęszczanym miejscu (często ludzie stoją i jedzą pod conbini). Idąc można pić – to akurat dobra informacja :).

Rada na tanie podróżowanie

Kolejna rada na tanie podróżowanie – w conbini znajdziecie również mnóstwo gotowych dań – zarówno japońskich jak i europejskich. Ich jakość jest bardzo dobra, do tego są bardzo smaczne. Kosztują około 10 – 15zł. Przy ich kupnie istnieje możliwość podgrzania dania przez pracownika sklepu i zjedzenia go przy stoliku. W conbini bowiem często znajdziecie wydzielone miejsce, gdzie możecie usiąść i spokojnie zjeść. W godzinach lunchowych stoliki są często oblegane przez pracujących w okolicznych miejscach Japończyków. Mi zdarzyło się dwa razy kupić danie w conbini na kolację – po całym dniu chodzenia nie miałam już siły szukać restauracji, w której chciałabym zjeść ;). Oba dania były bardzo smaczne!

Napoje w Japonii są jak wszystko inne bardzo kolorowe

Napoje w Japonii. Opakowania są bajecznie kolorowe jak wszystko w Japonii

Jeśli mówimy już o jedzenie, to warto pochylić się nad tematem powiązanym, czyli kilka słów o napojach. Miłośnicy wody gazowanej będą bardzo rozczarowani (w tym ja) – ten rodzaj wody jest bardzo ciężko dostępny, jeśli nie wcale. Różnorodność smaku wody i napojów mogą wam ten fakt jednak wynagrodzić.

Niezapomnianym przeżyciem było spróbowanie wody o smaku jogurtu – trudno mi stwierdzić, czy pozytywnym czy negatywnym ;). Cola i pepsi występują w wielu odmianach – polecam postawić sobie za cel spróbować ich wszystkich!  Poza tym, znajdziecie również inne napoje w ciekawych smakach (arbuzowy i melonowy napój należały do moich ulubionych!). Pro tip –  w automatach możecie kupić herbatę i kawę w puszkach i butelkach – zarówno zimne jak i gorące.

Zamiast widoków, tym razem wybrałam zdjęcia, które przedstawiają ludzi :).

Zapraszam na mój instagram po więcej zdjęć z Japonii i innych podróży.