Locock Abbey to średniowieczne opactwo leżące kilka mil na południe od miejscowości Chippenham, a niewiele ponad 30 milo od Bristolu. Opactwo, podobnie jak cała wioska, w której stoi, znajduje się pod opieką dobrze nam znanej, charytatywnej instytucji National Trust, działającą na terenie Wielkiej Brytanii. Zajmuje się ona opieką nad zabytkami, terenów leśnych, parków oraz setkami mil wybrzeża Zjednoczonego Królestwa.

Na Naszych Szlakach wielokrotnie pisaliśmy o miejscach, którymi opiekuje się National Trust. Są to między innymi Tyntesfield – piękna posiadłość nieopodal Bristolu czy kilkuset letnia posiadłość Stourhead, w której skład wchodzi wielki dom zbudowany w greckim i antycznym stylu oraz piękne ogrody, jezioro i spora część lasu.

Innym przykładem miejsca znajdującego się pod opieką National Trust jest Tredegar House w Walii, położone na obrzeżach miasta Newport. Od Anglii i Bristolu dzieli ten niezwykły zabytek rzeka Severn, a posiadłość kojarzy się z kapitanem Morganem, słynnym piratem, którego postać zdobi butelkę całkiem dobrego rumu.

Harry Potter w Locock Abbey 

Dziś do listy odwiedzonych przez nas miejsc dodamy również wyżej wspomnianą wieś Locock ze słynnym opactwem Lacock Abbey. Dlaczego słynnym? Cóż miejsce to było planem filmowym dla wielu produkcji telewizyjnych i kinowych. Kręcono tu dobrze wszystkim znanego czarodzieja z blizną na czole – Harrego Pottera.

Cała miejscowość jest niezwykła ze względu na dbałość o tradycyjny wygląd. Na ulicach nie znajdziecie nowoczesnych latarń, szyldów czy reklam. Nie ma też słupów telegraficznych, kabli na budynkach czy nowoczesnych zabudowań. Wszystko wygląda dokładnie tak jak kilkaset lat temu.

Jedynym śladem nowoczesności są samochody parkujące przy domach. Te jednak można łatwo usunąć, by mieć gotowy plan filmowy dla historycznych produkcji.

Jeden z mieszkańców Locock spotkany w lokalnym pubie, opowiedział nam historię, w której podczas kręcenia jakiejś sceny do któregoś z filmów poproszono mieszkańców by przez kilka dni nie wjeżdżali do miasteczka samochodami i nie wychodzili z domów jeżeli to tylko możliwe.

W tym czasie, a był to środek lata, całą wieś zasypano sztucznym śniegiem i kręcono sceny spaceru głównych bohaterów przez zimowe, mroźne ulice. W takich sytuacjach mieszkańcy otrzymują wynagrodzenie za trudy i niewygody. W historii, którą opowiedział nam bywalec pubu, była to kwota 250 funtów. Całkiem nieźle co nie? Zwłaszcza, że istnieje spora szansa zobaczyć sławnego aktora tuż za własnym oknem.

W pubie o którym wspomniałem na ścianach wiszą zdjęcie gości jedzących tu posiłki. Jest tam Daniel Redcliffe, Emma Watson i rudy Rupert Grint. Jest tam też oczywiście Richard Harris, grający mądrego Albusa Dumbledora. Fotki są zabawne, gdyż widać na nich kilkoro ludzi stojących obok starego czarodzieja, którzy trzymają jego długą brodę gdy ten pałaszuje zupę.

Wieś Lacock

Wioska pełna jest starych, powyginanych przez czas budynków, które jednak po bliższym przyjrzeniu okazują się być w doskonałym stanie. I choćby tyko dla spaceru brukowanymi uliczkami tego niecodziennego, jakby zamrożonego w czasie miejsca, warto odwiedzić Locock.

Nietuzinkowy wygląd i historia wsi Locock to oczywiście nie jedyna atrakcja tej wiekowej miejscowości. Tuż nad brzegiem rzeki Avon stoi wielki, gotycki budynek, kojarzony z rodziną Talbotów. Choć przez całe stulecia miejsce to służyło kolejnym rodzinom, nie takie było jego początkowe przeznaczenie.

W XII wieku, wcześnie owdowiała i zrozpaczona tym faktem hrabina Salisbury Eli Fitz Patrick, postanowiła pochylić się nad losem samotnych kobiet i nakazała wybudować klasztor, który miał dać schronienie starym pannom czy wdowom nie mogącym poradzić sobie z samotnością.

W rzeczywistości przez następne kilkaset lat opactwo stało się miejscem zsyłki dla panien z bogatych domów, którym nie udało się wyjść za mąż. Pamiętajmy, że w owych, zamierzchłych czasach staropanieństwo zaczynało się dość wcześnie. Dwudziestoletnie dziewczyny stawały się starymi pannami i były utrapieniem całej rodziny.

Czas płyną, a spokojne opactwo szczęśliwie opierało się zgiełkom wojen, buntów i wszelkiej przemocy, której nie brakowało w ówczesnej Anglii. Okoliczni wieśniacy i szlachta, dzięki handlowi wełną, żyli dostatnio i szczęśliwie przez całe średniowiecze. Tak było aż do połowy XVI gdy nadeszła wielka reformacje.

Klasztor został poddany „kasacie” co oznaczało wyjęcie go spod władania kościoła. Budynek wraz z przyległymi włościami trafił w ręce Sir Sharingtona. Ten rozpoczął stopniową przebudowę klasztoru, aż ten przestał przypominać kościół a stał się piękną rezydencją mieszkalną.

Dom do dziś pełen jest przedmiotów pozostałych po poprzednich właścicielach. Są tam obrazy przedstawiające dalekich przodków, naprawdę pokaźne księgozbiory, instrumenty muzyczne i całe mnóstwo aparatury naukowej jak teleskopy, lornetki, mikroskopy, wagi i wiele innych, których nie udało mi się rozpoznać.

Wchodząc do środka zwróćcie uwagę na hol, jest ozdobiony figurami pozostałymi po dawnym opactwie. Wiele z nich przypomina dzisiejszych bohaterów książek niż dawnych świętych. Ja dla przykładu znalazłem między nimi Gandalfa

Fox Talbot Museum at Lacock Abbey

Po rodzinie Sharingtonów, w drugiej połowie XVIII wieku całe Lacock trafiło w ręce Talbotów. Ponownie rozpoczęły się prace remontowe i po kilku latach, nad brzegiem rzeki stał już nie tysiąc letni klasztor, a przytulna i naprawdę ładna posiadłość, którą dziś możemy zwiedzać.

Rodzina Talbotów wiele wniosła do historii Anglii lecz nas najbardziej zainteresował William Henry Fox Talbot, brytyjski archeolog, chemik, botanik, lingwista i całkiem dobry matematyk. Jak widać był to prawdziwy człowiek renesansu, którego zainteresowania nie mięły granic. Jednak na kartach historii zapisał się przede wszystkim jako pionier fotografii. Dzięki jego badaniom powstała fotografia negatywowa, która pozwalała wykonywać niezliczoną ilość kopi każdego zdjęcia.

Jako jeden z pierwszych pasjonatów fotografii, traktował ją jako formę sztuki i przyczynił się do jej rozpowszechnienia. We wsi Lacock najokazalszy z budynków, został przeznaczony na muzeum upamiętniające tego bardzo ciekawego człowieka. Jednym z ciekawszych eksponatów jaki tam znaleźliśmy to pierwsze zdjęcie wykonane w Wielkiej Brytanii.

Lacock Abbey

Lacock Abbey to nie tylko piękny, gotycki budynek, który opisałem ale też ogrody i parki go otaczające. Całe połacie zieleni są ładnie utrzymane i stanowią atrakcję same w sobie. Spacerując ścieżkami i leśnymi dróżkami co rusz natykaliśmy się na ciekawostki, w większości związane z fotografią. Znaleźliśmy tu metalowe tuby z wizjerami pozwalające oglądać okolicę jak przez otwór starych, drewnianych aparatów fotograficznych.

Na otwartych przestrzeniach stoją pryzmaty i szkła powiększające, czyli jedyne przyrządy optyczne znane w początkach fotografii. Patrząc na tak niewyszukane narzędzia trzeba przyznać, że początki fotografii nie były jej najłatwiejszym okresem.

Przez teren posiadłości płynie strumień, nad którym stoją fantazyjnie zdobione mostki i kładki, a tuż za ogrodzeniem pasą się owce. Naprawdę można tu znaleźć spokój i odpocząć, a jednocześnie czegoś mądrego się dowiedzieć.

Lacock Bakery

Co jeszcze czeka na Was we wsi Lacock? Całkiem sporo. Koniecznie wpadnijcie do Lacock Bakery na tradycyjne ciastka i czekoladę. Piekarnia mieści się w centrum wsi i podobno działa od zawsze.
Quintessentially English

Kawałek dalej działa Quintessentially English Soaps Stock, kupicie tu fantastyczne, ręcznie robione mydła. Do ich produkcji stosuje się tylko naturalne produkty, a metody produkcji sięgają naprawdę daleko w przeszłość. Nikt tam nie naciska na zakupy, można po prostu usiąść i napić się herbaty.

Tithe Barn

Niemal w samym środku wsi stoi wielka, odrestaurowana stodoła nazywana Tithe Barn. Jest to jeden z największych budynków w okolicy i w przeszłości spełniała on wiele pożytecznych funkcji. Dla przykładu podczas dawnych pikników organizowanych przez szlachtę, znoszono tu z ulic pijanych do nieprzytomności chłopów.

CoCoChemistry

To coś dla wielbicieli czekolady i innych słodkości. W miejscu tym zawsze pachnie palonym cukrem i wanilią. Kupicie tu ręcznie robioną czekoladę i popularne na wyspach fudge w wielu smakach. Obsługa jest bardzo przyjemna i z wielką pasją opowiedzą wam o metodach produkcji i przepisach.

Podsumowanie wizyty w Lacock Abbey

To tylko kilka ważniejszych atrakcji, które nam się spodobały. Wy znajdziecie ich o wiele więcej i przekonany jestem, że będziecie się świetnie bawić.

Jak wspomniałem na początku cała wieś jest niezwykła i wydaje się zatrzymana w czasie jak na jednej ze starych fotografii pana Williama Fox Talbota.

Informacje praktyczne

  • Oczywiście wieś Lacock możemy zwiedzać za darmo ale wejście do Lacock Abbey kosztuje 15 funtów za osobę dorosłą i niecałe 8 funtów za dziecko. Dodatkowo parking to koszt kilku funtów. Dla członków National Trust wszystko jest darmowe.
  • Dobrze jest przyjechać nieco wcześniej, miejsce to jest popularne i zjeżdża się tu sporo ludzi.
  • Adres – Lacock, near Chippenham, Wiltshire, SN15 2LG

Ciekawostki

  • Wieś liczy sobie niespełna 1200 mieszkańców i liczba ta jest mniej więcej stała od kilkuset lat. Przyczyną jest zakaz budowy nowych domów.
  • Ze słynniejszych filmów jakie kręcono w Lacock Abbey wymienić można:
  • Duma i uprzedzenia
  • Harry Potter i Kamień Filozoficzny
  • Harry Potter i Książę Półkrwi
  • Kochanice króla
  • A z najnowszych produkcji : Fantastyczne zwierzęta – Także ze świata Harry Pottera.
  • O Wsi Lacock wspomniano już w słynnej księdze Domesday Book z roku 1086. Na podstawie zebranych w niej danych wynika, że w owym roku w Anglii mieszkało 1,1 miliona ludzi.