Dyrham Park to kolejna z wielkich posiadłości w zachodniej Anglii, znajdująca się pod opieką organizacji National Trust, o której dziś napiszemy.

National Trust to niezależna instytucja zajmująca się opieką nad zabytkami w Anglii, Walii i Irlandii Północnej. Została powołana do życia w roku 1895 przez Roberta Huntera, Hardwicke’a Rawnsley’a i Octavie Hill.

Pod jej opieką znajdują się historyczne budynki oraz cenne dla pamięci narodowej miejsca na terenie Wielkiej Brytanii. Szkoci mają własną, bliźniaczą organizację o nazwie — National Trust for Scotland.

Wielokrotnie pisaliśmy, jak wielkimi jesteśmy miłośnikami takiej niezwykłej formy opieki nad dziedzictwem kulturalnym kraju.

Dyrham Park – Piękne i wielkie ogrody oraz parki pełne zwierząt

Dyrham Park leży niedaleko Bristolu, bo zaledwie 15 mil od centrum miasta. Co za tym idzie, jest miejscem dość często przez nas odwiedzanym. Często wpadamy tu, choć by tylko po to, by pospacerować w ciszy i samotności.

Słyszeliśmy głosy, że wszystkie stare, angielskie posiadłości są do siebie podobne i nie warto zatrzymywać się w każdej z nich. Nic bardziej mylnego. Każde z miejsc opisanych przez nas na łamach Naszych Szlaków ma własny, niepowtarzalny klimat.

Tak dla przykładu Tyntesfield — Są tam piękne sady i ogrody oraz dom pełen przedmiotów z życia i historii jego mieszkańców. W Locock Abbey znajdziemy historię brytyjskiej fotografii, od samego jej początku aż do dziś. W Stourhead znowu sztuczne jezioro, wodospady i parki z budynkami w stylu greckim. Postaci z mitologii towarzyszą nam tam na każdym kroku.

No i w końcu nasz dzisiejszy temat, Dyrham Park. To budynek, który powstał na fundamentach starej posiadłości Tudorów. Został on przebudowany i przeorganizowany dla Williama Blathwayt’a, wielkiego miłośnika sztuki. Pracami remontowymi zajął się słynny architekt William Talman.

Williama Blathwayt jako zaufany zarządca ziem podległych koronie, przemierzał cały świat, pilnując interesów brytyjskich w odległych krajach. Zbił fortunę na doglądaniu plantacji w Indiach i Afryce. Któregoś dnia powiedział do żony, że aby wynagrodzić jej samotność, zbuduje dla niej dom z marzeń. Tak właśnie powstał Dyrham Park.

William wypełnił liczne pomieszczenia domu meblami sprowadzanymi z całego świata. W większości są to dzieła mistrzów z Holandii i Niemiec, ale też Chin, Indii i Afryki. Na ścianach wiszą obrazy oraz zdobienia powstałe na zlecenie Williama, a wykonane przez najlepszych ówczesnych mistrzów.

Bardzo ciekawe są tapety zdobiące ściany głównego salonu oraz pięknej biblioteki. Są to płaty skóry wykonane w Amsterdamie. Ręcznie wytłaczane i malowane w fantastyczne wzory są przykładem dawnego kunsztu. Jak dowiedzieliśmy się od pracowników Dyrham Park, należą one do tej części zabytków, którą najtrudniej utrzymać w dobrej kondycji. Wymagają one ciągłej uwagi i niekończących się prac renowacyjno-ochronnych.

Wnętrze Dyrham Park od National Trust niedaleko Bristolu
Część pomieszczeń wyłożona jest wyłożona, ręcznie zdobionymi tapetami.

Jedno ze skrzydeł domu przebudowane zostało na sporą, rodzinną kaplicę, która dziś jest atrakcją samą w sobie.

Poza pomieszczeniami dla szlachty i ich gości, dla zwiedzających otwarte są dawne kuchnie oraz pomieszczenia dla służby. Można tam obejrzeć sprzęty używane w domu przez kolejne wieki.

Jak zawsze w takich chwilach zaskoczyło mnie to, że podobne urządzenia towarzyszyły ludziom przez stulecia w praktycznie niezmienionej formie. Dopiero wiek XX przyniósł radykalne zmiany w technologii użytkowej. W zasadzie w ciągu kilkudziesięciu lat niemal wszystko uległo zmianie. Czyżby teoria wielkiego skoku miała tu potwierdzenie ? 🙂

Historia Dyrham Manor

Historia Dyrham Manor sięga początków drugiego tysiąclecia. Jest o niej nawet wzmianka w słynnej księdze Domesday Book, w której to spisano i skatalogowano wszystkie posiadłości ziemskie w Brytanii XI wieku.

Jak to w tamtych czasach często bywało, posiadłość przechodziła z rąk do rąk, nierzadko w parze z rozlewem krwi. W końcu jednak trafiła do wspomnianego wyżej Williama Blathwayt’a, który nie tylko zmodernizował dom, ale też zupełnie przeprojektował olbrzymie parki i ogrody.

William Blathwayt Dyrham Park National Trust
William Blathwayt z Dyrham Park

Na terenach otaczających dom, posadzono wówczas wiele bardzo rzadkich drzew i roślin z odległych krajów. Wtedy też pojawiły się dzikie jelenie, konie i inne zwierzęta.

Posiadłość znajdowała się w rękach rodziny Blathwayt aż do roku 1956. Podczas II Wojny Światowej Blathwayt’owie przeznaczyli całą posiadłość pod sierociniec i dom opieki nad dziećmi, ewakuowanymi z Londynu i innych dużych miast Anglii.

Bezpośrednią opiekę nad dziećmi objęła Lady Anne Islington, żona Lorda Islington, któremu zawdzięczamy dzisiejszy wygląd wnętrza domu. Lady Anne, wraz z innymi kobietami z okolicznych wsi, z poświęceniem zajmowała się maluchami, zmuszonymi przeczekać tu wichry szalejącej na świecie wojny.

Na szczęście działania wojenne nie dotarły do Dyrham Park, dzięki czemu zwiedzając zabudowania, możemy oglądać świetnie zachowane, drewniane wnętrza. Zwróćcie uwagę na bardzo ciekawe stropy, pochodzące jeszcze z przełomu XVI i XVII wieku. Wspomniana wyżej skórzana tapeta oraz doryckie kolumny, tworzą atmosferę dawnego przepychu i niesłychanego bogactwa.

Ogrody Dyrham Park

Jednak największą atrakcją Dyrham Park są wolno żyjące jelenie oraz inne zwierzęta gospodarcze. Całe ich stada biegają po niemal 120 hektarach parków i ogrodów. Pomimo że są niemal dzikie, przywykły do widoku ludzi i chętnie przymilają się do dokarmiających ich gości.

Dom otoczony jest wzniesieniami i ścieżkami wytyczonymi wieki temu. Obecnie jednak na wzgórzach rośnie jedynie trawa i drzewa. W wieku XVII cały teren obsadzony był kwiatami i tropikalnymi roślinami. Ścieżki otaczały niewielki wodospady i rzeźby.

Na terenie parku urządzano polowania oraz zabawy dla rodziny i licznych gości. Z dawnych kronik wynika, że panował tu ciągły gwar i zamęt, a droga prowadząca do domu pełna była ludzi spieszących to w jedną to w drugą stronę.

Dyrham Park obecnie

Zwiedzanie Dyrham Park jest wielką przygodą, która zaczyna się już za bramą. Jest tu duży parking, gdzie można zostawić auto i zgubić się na olbrzymim terenie. Dla leniwych, od bramy do samego domu kursuje autobus, z którego można skorzystać w każdej chwili.

Pobocza drogi obsadzono drzewami, kolorowo kwitnącymi na wiosnę. Jesienią przycina się je i stroi w wielkie, czerwone kokardy tuż przed świętami.

Można oczywiście zboczyć z wyznaczonej, wylanej asfaltem drogi. Idąc przez „dzikie” wzgórza, natkniemy się na biegające dookoła zwierzęta. Nie należy ich ganiać, to ich dom, a my jesteśmy tylko gośćmi.

Michał z Marysią szybko zaprzyjaźnili się z żyjącymi w Dyrham Park zwierzętami

Po drodze znajdziemy zabudowania gospodarcze, w których urządzono niewielkie muzeum dawnych pojazdów konnych. Jest to prawdziwy raj dla najmłodszych. Są tu urządzenia spotykane dawniej na wsiach i wszystkiego można dotykać.

Jest tu też wygodne miejsce na piknik, o ile mamy ochotę odpocząć.

Nim dojdziemy do domu, należy zejść ze stromego wzniesienia. Warto wtedy przystanąć i się rozejrzeć, widok na posiadłość i miasto Bristol w oddali jest niesamowity.

Informacje praktyczne

Bilety na teren posiadłości należy kupić tuż za bramą, w okolicy parkingu gdzie zostawiamy samochód.

Nie jest tanio, bilet dla osoby dorosłej to wydatek 15 funtów, a dziecko połowę tej kwoty. Bilet familijny kosztuje 37 funtów. Radzę przeczytać artykuł Magdy, która opowiedziała o tym, jak tanio i bez problemów zwiedzać wszystkie atrakcje National Trust, dzięki członkostwu w tej organizacji.

Droga od bramy do domu zajmuje sporo czasu. Jeżeli jesteście z dziećmi lub osobami starszymi, proponuję jednak wskoczyć do autobusu. Jeździ on przez cały czas od domu do parkingu. Przewóz jest darmowy.

Przy zakupie biletu lub pokazaniu karty członkowskiej trzeba zadeklarować chęć zwiedzania domu. Otrzymamy wówczas specjalne karty i będziemy mogli spędzić we wnętrzu tyle czasu ile chcemy.

***

Ciekawostki z Dyrham Park

  • Dom oraz otaczające go ogrody były planem filmowym dla wielu produkcji. BBC kręciło tu:
  • The Remeins of the Day o raz sceny do filmu Australia. Na terenie parku i w samym domu kręcono sceny do serialu Doctor Who, a także The Crimson Field.
  • Na terenie posiadłości stoi posąg Neptuna, dłuta znanego rzeźbiarza Claude David’a.
  • Najwyższe wzniesienie na terenie parku sięga ponad 300 metrów ponad poziom samego domu.
  • Na terenie parku organizowane są liczne sztuki teatralne, grane pod gołym niebem.
  • W XVII wieku projektowaniem ogrodów zajmował się George London, który wcześniej projektował ogrody otaczające pałac w Londynie.
  • Kościół znajdujący się w jednym ze skrzydeł domu nie jest własnością National Trust. Diecezja zażądała za jego przejęcie dużej kwoty. Organizacja nie zgodziła się i obowiązek opieki nad budynkiem pozostał w rękach kościoła.
  • Ostatnia renowacja posiadłości z dachem i częścią podłóg kosztowała prawie 4 miliony funtów. Dużą część tej kwoty zebrano wśród darczyńców.
  • National Trust kupiło posiadłość w roku 1956, gdy właściciele posiadłości nie byli w stanie jej utrzymać.