Dziś kierunek na południe, ku sercu romantycznej Europy, Wenecji.
Nim jednak dotarliśmy do słynnego miasta na wodzie, odwiedziliśmy Mediolan i Weronę.

Wszystko zaczęło się jednak od pomysłu zagospodarowania kilku dni zaległego urlopu. Wybór padł na luty, od świąt minęło sporo czasu, do kolejnych wydarzeń dość daleko, termin idealny. Kolejnym czynnikiem okazał się nadchodzący dzień zakochanych, więc wyprawa musi być romantyczna. Pomyślałem o Deutsches Panzermuseum Munster w Dolnej Saksonii, Magda postawiła na Wenecję i wygrała, Magda zawsze wygrywa.

By osłodzić mi porażkę, polecieliśmy do Wenecji okrężną drogą.

Mediolan-włochy-co-zobaczyć-atrakcje-zwiedzanie-blog-turystyczny-Magdalena-Kiżewska-Piotr-Kiżewski

Nasze Szlaki w Mediolanie

Ale po kolei, najpierw było lotnisko w Bristolu lot do Mediolanu. Na miejscu byliśmy popołudniu, odnaleźliśmy hotel, kawa i zwiedzanie. Nie będę rozpisywał się o wspaniałościach stolicy światowej mody, Michał i Ewa zrobią to już za kilka tygodni gdy sami tam polecą. Powiem tylko, że to nie dzieła mistrza Leonardo da Vinci czy Michała Anioła zapadły mi najgłębiej w pamięć.

Mediolan

Do dziś mam przed oczami buciki za 3000 euro i torebkę za 5000, to robi wrażenie ale gdy zobaczyłem t-shirt za 800 euro mogłem powiedzieć, że widziałem już wszystko. Dziękowałem opatrzności, że Magda nie jest szaloną zakupoholiczką gdyż nie mielibyśmy za co wracać i prawdopodobnie do czego.

Mediolan-włochy-co-zobaczyć-atrakcje-zwiedzanie-blog-turystyczny-katedra-Duamo

Widok na słynną katedrę Duamo w Mediolanie

Jedną z pierwszych atrakcji Mediolanu jaką pragnęliśmy zobaczyć była Katedra Narodzin św. Marii (Duomo St. Maria Nascente di Milano). To centralny punkt miasta i miejsce które przyciąga turystów z całego świata. W całości wystawiona została z marmury i jest jednym z największych kościołów na świecie.


Inne podróże po Włoszech

Katedra w Mediolanie  i Muzeum Katedralne
Muzeum Nauki i Techniki w Mediolanie
Republika San Marino
Wyjazd do Wenecji – Galeria fotografii
Bergamo z Ewką i Michałem

Jest piękna i pełna detali, podobno trzeba spędzić w przy niej kilka dni by obejrzeć i docenić kunszt jej budowniczych. Nam wystarczyły trzy godziny. Pierwszego dnia widzieliśmy ją zewnątrz, następnego, wczesnym rankiem zajrzeliśmy do środka. Jest olbrzymia, pełna gotyckich, misternych ozdób. Wielkie, potężne kolumny podtrzymujące dach przywodzą na myśl Erebor, siedzibę krasnoludów z Władcy Pierścieni. Trzeba to zobaczyć!

Galeria handlowa Galleria Vittorio Emanuele II

Tuż obok katedry leży serce Mediolanu, wielka galeria handlowa (Galleria Vittorio Emanuele II). Jest to jedna z największych i najstarszych galerii handlowych w Europie. Prace zakończono pod koniec dziewiętnastego wieku. Przy projektowaniu i budowie brali udział najwięksi ówcześni artyści i budowniczowie. Co mnie zainteresowało to kilka przedziwnych wydarzeń jakie miały miejsce podczas jej budowy. Główny architekt spadł z dachu budynku dokładnie dzień przed jej otwarciem, a król Vittorio Emanuele II zmarł kilka dni później. Aż mam dreszcze gdy pomyślę o legendzie jaką wysmaruje Michał.

Werona

Ale dość ruszamy dalej. W Mediolanie wskoczyliśmy do pociągu w kierunku Werony. Kolej tam jest naprawdę szybka, mknęliśmy z prędkością 130 mil i po godzinie byliśmy na miejscu.
Schemat podobny jak poprzednio, hotel, obiad i kawa a po niej oczywiście romantyczny wieczór w mieście zakochanych.

Werona-włochy-co-zobaczyć-atrakcje-zwiedzanie-blog-turystyczny-romeo-julia-miasto-zakochanych

Werono jak wiadomo, jest miastem zakochanych. Najbardziej znanym jej symbolem są Romeo i Julia

 William Szekspir osadził akcję swojego dramatu Romeo i Julia właśnie w tym mieście czyniąc z niego symbol niespełnionej i nieszczęśliwej miłości. O ile rodziny opisane przez angielskiego pisarza faktycznie istniały to postaci Julii i Romeo już zapewne nie. Co ciekawe na początku dwudziestego wieku ktoś wybudował na jednym z domów balkon i ogłosił iż jest to ten słynny balkon z którego dziewczyna wypatrywała swojego ukochanego. Ale najdziwniejsze jest to, że ludzie święcie w to wierzą i kilka milionów rocznie przyjeżdża by ten balkon zobaczyć. Pod balkonem ustawiono posąg Julii, podobno dotykanie jej piersi przynosi szczęście, co jest oczywiście prawdą, wszyscy wiemy że dotykanie piersi  przynosi szczęście.

Samo miasto jest jak wielkie muzeum. Pełno w nim zabytków i dzieł sztuki. Często nawet na prywatnych posesjach trafiają się prawdziwe perły architektury, trzeba uważnie patrzeć. Jako że zbliżał się 14 luty całe miasto oszalało z miłości. Wszędzie serca, czerwień i wszystko co wiąże się z romantyką i miłością. Było to ciekawe doświadczenia ale na dłuższą metę nieco męczące więc bez wielkiego smutku, dnia następnego ponownie wskoczyliśmy do pociągu.

Wenecja

Nie minęła godzina i byliśmy na dworcu w Wenecji. Gdy wyszliśmy na zewnątrz stanęliśmy jak wryci. Gdzie samochody, autobusy gdzie sama ulica? Nie ma ulic są kanały a zamiast samochodów są łódki i wodne autobusy.

Karnawał w Wenecji

Magda zaplanowała nasze włoskie wakacje tak byśmy trafili do Wenecji w dzień rozpoczynający karnawał. Pokój również wynajęliśmy z myślą o spektaklu jaki odbywał się na wodzie tuż pod naszymi oknami. Pokój, który wynajęliśmy, należał do staruszków mieszkających w nim chyba od zawsze.

Właścicielka, bardzo rozmowna starsza pani opowiedziała nam wiele niezwykłych historii i anegdot, szkoda tylko że nie znamy włoskiego. Sam pokój wyglądał jak muzealna sala, pełen był starych stylowych mebli i dekoracji. Wieczorem zostaliśmy zaproszeni przez starszych państwo na kolację i wino. Było to bardzo miłe zwłaszcza, że dołączyliśmy do całej rodziny, która zjechała na karnawał. Szczęśliwie pojawił się syn właścicieli mówiący po angielsku. Od niego dowiedzieliśmy się, że budynek ma ponad 500 lat i tak naprawdę przez ostatnich kilkaset niewiele się zmienił.

Pojawiła się oczywiście elektryczność, gaz i inne udogodnienia, ale sam wygląd i wyposażenie zostało takie samo jak niegdyś.

Wenecja-włochy-co-zobaczyć-atrakcje-zwiedzanie-blog-turystyczny-kanały-łodzie-karnawał-gondole

Najsłynniejszy karnawał świata odbywa się właśnie tu w Wenecji

Nie będę rozpisywał się o Wenecji, miasto to zasługuje na oddzielny artykuł, za który niebawem się zabiorę. Powiem tylko, że przedstawienie rozpoczynające Weneckie święto oglądane z prywatnego balkonu naszych gospodarzy, zrobiło na nas wielkie wrażenie. Artyści przygotowali wspaniałe show połączone z piękną muzyką. Byli tam połykacze ognia, tancerze, siłacze i wielu innych. Wszystko działo się oczywiście na płynących po kanale łodziach, super zabawa zachęcam wszystkich by któregoś roku wybrali się i zobaczyli to na własne oczy.

W Wenecji spędziliśmy cztery dni. Kręciliśmy się po mieście z przewodnikiem w ręku jak rasowi turyści. Jedliśmy w lokalnych restauracjach i piliśmy włoską kawę, którą uwielbiamy.

Niepowtarzalny urok Wenecji

Trudno powiedzieć co jest najciekawsze w mieście, w zasadzie każda uliczka i każdy kanał mają specyficzny urok. Jest tam mnóstwo mostów i niewielkich kładek, każda z nich ma jakąś historię i prowadzi do ciekawych miejsc. Fajnie jest zgubić się tam i połazić bez celu, a i tak zawsze trafimy na plac św. Marka gdzie stoi najpiękniejszy kościół jaki w życiu widziałem. Jest to bazylika, tak dobrze się domyślacie, bazylika św. Marka.

Pierwsza bazylika stanęła w tym miejscu już w IX wieku, wielokrotnie przebudowywano ją jak i sam plac, który dziś zamknięty jest z jednej strony pałacem dożów i bazylikę, na przeciwko budynek zwany skrzydłem Napoleona, łączy on dwa ramiona  Starej i Nowej Prokuracji (Procuratie Vecchie i Procuratie Nuove). Po prawej stronie bazyliki jest słynna wieża zegarowa a po lewej dzwonnica św. Marka.

Wenecja-włochy-co-zobaczyć-atrakcje-zwiedzanie-blog-turystyczny-kanały-łodzie-karnawał-gondole_07

Gondole to również symbol Wenecji

Napoleon zachwycał się tym miejscem, nazywając je najpiękniejszym z salonów Europy.

W okresie karnawału wielu mieszkańców przechadza się po placu i uliczkach do niego przylegających, we wspaniałych strojach z dawnych epok i oczywiście wspaniałych maskach. Na zakończenie karnawału podczas głosowania wybrana zostanie osoba w najpiękniejszej szacie i z najładniejszą maską.

Ceny w Wenecji są dość wysokie, jedzenie, napoje nie wspominając o maskach i innych pamiątkach mogą przyprawić o ból głowy.
Wszystkich, którzy mimo wszystko chcieliby zjeść coś dobrego, mogą zapytać o radę naszych nowych przyjaciół i kulinarnych podróżników Sebastian Kalwajtys  i Joanna Mielcarek, których spotkaliśmy w jednym z wodnych autobusów.

Po czterech dniach z prawdziwym smutkiem wsiadaliśmy do samolotu i przysięgliśmy sobie solennie że jeszcze tu wrócimy.