Po filipińskich miastach i miasteczkach można poruszać się na wiele sposobów. W stolicy kraju Manili kursuje nawet metro, które ostatecznie okazuje się kolejką, poruszającą się nad ulicami zatłoczonego miasta.

O manilskim metrze opowiada się wiele niepochlebnych historii. Co prawda, nie jest to metro w Londynie czy Paryżu i trzeba ostro się przepychać, by wcisnąć się do środka, ale w tak zatłoczonym i ogromnym mieście bardzo ułatwia życie. Niebawem Magda opisze dokładniej o trudnej sztuce przemieszczania się po Manili.

Jeepney na Filipinach środek transportu

Na Filipinach kursują również autobusy i choć jest ich całkiem sporo, każdy jeździ, jak chce. Przewoźnicy oferują samochody różnej jakości i w wielu przedziałach cenowych (trzeba być dobrze skupionym, by ogarnąć, który dokąd jedzie).

Po Filipinach można podróżować również taksówkami, czy znanymi z Tajlandii tuk tukami. Taksówki są raczej drogie, a tuk tuki raczej tanie, dokładnie tak, jak w innych azjatyckich krajach.

Jest tu jednak na Filipinach coś, czego nie ma w żadnym innym kraju Azji; Jeepney.

Jeepney na Filipinach jedna z fajniejszych rzeczy, które pozostawili po sobie Amerykanie

Jeepney symbol Filipin pozostałość po Amerykanach

Jeepneye to żywa historia amerykanów na Filipinach. Podczas II Wojny Światowej wojska amerykańskie stacjonowały na największych wyspach regionu, traktując je, jako bazy wypadowe do walki z Japończykami. Całe miesiące zwożono sprzęt wojskowy i zaopatrzenie z USA oraz innych krajów Azji, wcześniej opanowanych przez wojska amerykańskie. Tony amunicji, czołgi, działa i tysiące niezawodnych, amerykańskich Jeepów.

Po zakończeniu wojny i wycofaniu wojsk z Filipin ktoś w amerykańskim sztabie policzył, że ściąganie przez pół świata tysięcy samochodów będzie droższe niż pozostawienie ich tam, gdzie są. Takim to sposobem niemal na wszystkich filipińskich wyspach pozostały niezliczone ilości amerykańskich terenówek.

O tym, jak niezawodny był to sprzęt, może świadczyć fakt, że wiele z nich jeździ po ulicach Filipin do dziś. Co prawda większość ze słynnych Jeepneyów była wielokrotnie przerabiana i modernizowana, ale natknąć się można na takie, w których wciąż pracują oryginalne silniki.

Co robić i zobaczyć w Manili oraz ile to kosztuje

Powered by GetYourGuide

Jeep krótka historia słynnej terenówki

Jeepy z lat 40 poprzedniego wieku, stworzone zostały przez firmę Willys-Overland Motors na zlecenie amerykańskiej armii. Miały być to auta tanie i niezawodne. Maszyna, która powstała, zgodnie z tymi wytycznymi, nosiła nazwę Willys Mb, a potocznie nazywana była Jeepem. Podobno pomysł na nazwę zaczerpnięto z popularnych wówczas historyjek obrazkowych o silnym i prawym marynarzu Popeye. Pojawiała się w nich postać Eugeniusza Dzipa i to on skojarzył się komuś z nowo powstałym autem.

Wojskowy Jeep amerykanów spisał się doskonale na wszystkich frontach II Wojny Światowej. Podczas kolejnych konfliktów, w których brały udział amerykańskie wojska, również radził sobie nieźle. Szybko stał się znakiem rozpoznawczym amerykańskiej armii.

Zaraz po II Wojnie Światowej powstały inne, cywilne odmiany tego bardzo udanego auta, które szybko stało się kultowe. Przez lata marka przechodziła z rąk do rąk i była własnością takich gigantów jak American Motors, Chryslera, a nawet Mercedes. Od 2014 roku Jeep należy do koncernu włoskiego Fiata.

Niezniszczalny Jeepney na Filipinach i ogromna różnorodność starych, amerykańskich Jeepów

Jeepney symbol Filipin pozostałość po Amerykanach

Filipińczycy twierdzą, że gdy nie będzie już Filipin, a nawet reszty świata, to na pewno pozostanie jakiś sprawny Jeepney. Mógłbym w to uwierzyć, widzieliśmy wciąż jeżdżący stary model Jeepa, pod maską którego wciąż pracował oryginalny silnik Forda. Co ciekawe opony chyba też były oryginalne.

Technicznie pojazdy zbudowane na bazie pozostawionych po II Wojnie Światowej, amerykańskich samochodach terenowych z napędem na 4 koła, są w dość dobrym stanie. W filipińskich miastach powstał ogromny rynek usług, sprawujący opiekę nad słynnymi Jeepneyami.

Specjalne warsztaty samochodowe dorabiają części do silników i elementy nadwozia. Często też montuje się w nich potężne i nowoczesne motory wyjęte z rozbitych, azjatyckich aut. Przejechaliśmy się Jeepneyem napędzanym 4 litrowym silnikiem od Subaru. Jeden z kierowców opowiadał nam o tym, że w Manili jeździ już kilka aut zaopatrzonych w silniki elektryczne! Pomysł zadziwiający, ale zważywszy na poziom zanieczyszczenia dużych filipińskich miast, bardzo dobry.

Każdy Jeepney podobnie jak jego kierowca ma swój pseudonim

Gdy któryś kierowca wam się spodoba, nie musicie pamiętać jego imienia czy rejestracji, wystarczy pamiętać, jak wyglądał jego samochód. Po opisie pracownicy hotelu często potrafią powiedzieć, kto to jest i jak się z nim skontaktować. Każde auto jest inne tak jak jego właściciel.

Wiekowe samochody ozdobione są w taki sposób, by opisać charakter prowadzącego je kierowcy. Najczęściej są to osoby nietuzinkowe z nieposkromioną wyobraźnią, a nawet duszą artysty. Pamiętajcie też, że zaproszenie do tego, by zająć miejsce obok kierowcy to duże wyróżnienie, nie zapomnijcie więc za nie podziękować.

Teraz gdy zawitacie na Filipiny, będziecie wiedzieli, że mijające Was błyszczące i kolorowe auta, to nie tylko tani środek transportu, ale także prawdziwy symbol filipińskiej kultury.