Śmieci otaczają nas ze wszystkich stron, a my produkujemy ich coraz więcej. Trudno to dostrzec w naszym ułożonym, dobrze zorganizowanym świecie, gdzie kosze opróżniane są systematycznie, a zebrane w nich odpady znikają i niewielu zastanawia się, co tak naprawdę później się nimi się dzieje.

Inaczej sytuacja wygląda w bardziej ubogich i mniej rozwiniętych rejonach świata, w miejscach, gdzie śmieci stały się częścią otoczenia, a pozbycie się ich polega na topieniu w morzu czy paleniu, co szkodzi środowisku, a także truje ludzi.

Przyrost ludności świata i jego wpływ na planetę

Tłumy ludzi na ulicy miasta

Ludzi na świecie przybywa z każdy dniem. Zgodnie ze statystyką co roku rodzi się ponad 130 milionów dzieci, a umiera 55 milionów ludzi. Rachunek jest prosty; co 12 miesięcy przybywa nas około 75 milionów (to tak jakby co roku podwajała się ludność Wielkiej Brytanii). Obecnie niemal 90 procent lądowej części naszej planety, nadającej się do zamieszkania, jest zajęta przez ludzi lub przez nich wykorzystywana.

Ma to oczywiście swoje pozytywne strony. Kraje rozwijają się, powstają nowe technologie, gdyż potrzeba jest matką wynalazku, a w kupie siłą itp., lecz w tym demograficznym szaleństwie jest mnóstwo pułapek, a potrzeby coraz większej rzeszy ludzi, rosną w zastraszającym tempie.

Jak szybki jest przyrost ludności na naszej planecie, mogą wskazać poniższe dane.

  • 70 tysięcy lat temu na ziemi żyło zaledwie kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
  • 10 tysięcy lat temu było nas 5 milionów.
  • Z początkiem naszej ery ziemię zamieszkiwało 250 milionów ludzi.
  • W roku 1000 naszej ery liczba mieszkańców planety wynosiła 350 milionów.
  • 500 lat temu było już 500 milionów ludzi.

Jak widać, w przeszłości liczba ludzi rosła, lecz niezbyt szybko. Ciekawie robi się jednak gdy spojrzymy na przyrost ludności od XX wieku.

  • 1930 na ziemi żyło ponad 2 miliardy ludzi.
  • 1960 to już ponad 3 miliardy.
  • 1974 ponad 4 miliardy (podwojenie liczby mieszkańców nastąpiło po 44 latach).
  • 1987 ponad 5 miliardów.
  • 1999 liczba ludzi na ziemi przekracza 6 miliardów.
  • 2011 to 7 miliardów.
  • Zakłada się, że w roku 2023 będzie nas ponad 8 miliardów, a w 2037 już 9 miliardów.

Nie da się ukryć, że przyrost jest ogromny, a ilość mieszkańców planety podwaja się obecnie co pokolenie.

Tak ogromna masa ludzi musi mieć wpływ na planetę, choć ta wydaje się nieskończenie wielka. Nadmierna eksploatacja złóż i dóbr naturalnych, coraz mniejsze tereny, na których mogą żyć i rozwijać się dzikie zwierzęta, a także masa problemów z żywnością, rosnące potrzeby i nadmierna konsumpcja prowadzą do niezliczonych kłopotów, z rozwiązywaniem których borykają się rządy i przeróżne organizacje na całym świecie.

Pomimo coraz większego ścisku, nikt z nas nie chce rezygnować z dawnego stylu życia. Nie w głowie nam pozwolić zamknąć się w ludzkich mrowiskach, bez dostępu do przyrody i przestrzeni. Chcemy mieć ogrody wokół domu, park za oknem i las, w którym zakosztujemy samotności i dzikiej przyrody. Niestety przy obecnym przyroście naturalnym utrzymanie status quo będzie coraz trudniejsze.

Śmieci i odpady jak się ich pozbyć

Drzewo rosnące na wysypisku

Jednym z problemów, jakie nękają naszą planetę, są generowane przez ludzi śmieci. I nie mam tu na myśli jedynie papierków po cukierkach, plastikowych słomkach czy butelkach po mleku. Nasze domowe śmieci to jedynie kropla w morzu całego problemu.

Największymi producentami odpadów są ogromne kombinaty, elektrownie, fabryki i zakłady wszelkiej maści. Niestety są one niezbędne, gdyż zaspakajają nasze rosnące potrzeby. Jednak rodzaj wytwarzanych przez nie odpadów, to najgorsze co możecie sobie wyobrazić. Miliony ton nikomu niepotrzebnych związków chemicznych, ścieki zawierające wszelkie możliwe trucizny i szkodliwe substancje, a także odpady promieniotwórcze, trujące wyziewy czy nadmierne promieniowanie, to jedynie część tego, czym trujemy ziemię i siebie nawzajem.

Niestety na to, co robią wielkie zakłady produkcyjne, nie mamy żadnego wpływu. Możemy jedynie starać się konsumować mniej i ograniczyć produkcję śmieci wokół nas, a te, które wytwarzamy, powinniśmy odpowiednio przygotować tak, by były możliwie łatwe do recyklingu.

Jak ze śmieciami radzą sobie ludzie w różnych częściach świata

Różne kraje różnie radzą sobie z problemem śmieci. Ostatnio wędrując przez Wielką Brytanię, trafiliśmy do uroczego parku North Wessex Downs AONB. Jakie było nasze zdziwienie, gdy dowiedzieliśmy się, że duża część zielonych pagórków i wzniesień to teren dawnego wysypiska śmieci. Przez całe lata zakopywano tu w głębokich dziurach oczyszczone, domowe odpady, ubijano i przysypywano ziemią. Na powstałych w ten sposób pagórkach posadzono trawę, krzewy i drzewa. Dziś trudno uwierzyć, spacerując po tej zielonej krainie, że pod stopami leżą tysiące ton zwykłych śmieci.

Śmieci, odpady i ekologia w Unii Europejskiej

Unia Europejska, jako jedna z najbogatszych gospodarek świata, radzi sobie ze śmieciami całkiem dobrze. Nakłady na ekologię i gospodarkę odpadami są duże i wciąż rosną. Nowe, coraz ostrzejsze przepisy dotyczące śmieci pozwalają mieć nadzieję, że nasze dzieci w przyszłości będą żyły w czystym i zdrowym środowisku.

Unia Europejska prowadzi bardzo konkretną politykę ochrony środowiska. Jej celem jest zapewnienie mieszkańcom dobrą jakość życia pomimo ograniczeń wynikających ze stanu naszej planety. Aby zrealizować cele dotyczące jakości powietrza, używanych w domach i przedsiębiorstwach chemikaliów, klimatu, ochrony przyrody, a także jakości wód, konieczne jest przejście na gospodarkę niskoemisyjną i oszczędną.

Zmiany w gospodarce są trudne i mają ogromny wpływ na różnorodność biologiczną naszego kontynentu oraz dla naszego zdrowia i jakości naszego życia. Niestety obecna sytuacja na świecie mocno ogranicza i utrudnia działania na rzecz ekologii. Na szczęście podstawowe zadania są realizowane. Ogranicza się produkcję śmieci oraz poprawia gospodarkę nimi. Coraz skuteczniej redukuje się emisję gazów cieplarnianych, a także wprowadza przepisy ograniczające mające na celu obniżenie stężenie zanieczyszczeń powietrza.

Pojawia się wiele zarzutów pod adresem ustawodawców z Brukseli. Mówi się, że nakłady na ekologię są zbyt wysokie, a radykalne odejście od paliw kopalnych utrudnia życie mieszkańców Europy. Inni twierdzą, że wpływ Europy na środowisko całej ziemi jest niewielki, gdyż wynosi jedynie kilkanaście procent, więc dlaczego narzuca się wygórowane normy i forsuje drogie rozwiązania?

Myślenie takie obnaża niewiedzę i brak wyobraźni. Europa jest jedną z najbogatszych części świata, co jej mieszkańcom daje ogromne przywileje, ale także obowiązki. Kto, jeżeli nie najbogatsi mają dbać o planetę, wdrażać trudne i drogie rozwiązania, które z czasem upowszechnią się i stanieją. Pozwoli to przenieść je wówczas w inne, mniej zasobne regiony. Czas przestać myśleć roszczeniowo i zacząć postrzegać otaczający nas świat jako wielki ekosystem należący i zależny od nas wszystkich.

Śmieci, odpady i ekologia w Polsce

Zatrucie Odry w Polsce

W Polsce wiedza o potrzebie dbania o środowisko naturalne jest bardzo wysoka. Nie ma problemów z segregacją śmieci, odbywa się ono nawet w najmniejszych miejscowościach, do czego zachęcają horrendalne kary zakładane przez urzędy. Oczywiście trafiają się przypadki, gdy śmieci trafiają do lasu zamiast na wysypisko, lecz nie jest to norma.

Największą przeszkodą we wdrażaniu projektów ekologicznych w Polsce są oczywiście pieniądze. Rząd w ostatnich latach wydaje ogromne środki na inne cele, ochronę środowiska zostawiając nieco w tyle. Innym problemem są ogromne zakłady przemysłowe i kopalnie. Szukając oszczędności, giganci pozbywają się odpadów, wylewając je bezpośrednio do rzek lub jezior. Przykładem może być tragedia, która odbyła się w ostatnim czasie na Odrze.

Zatrucie Odry to prawdziwa tragedia dla natury i dla nas. Pokazuje ona, że można bezkarnie zanieczyszczać środowisko, a rząd i władze skutecznie zamiotą to pod dywan, zwłaszcza gdy trucicielem jest któraś ze spółek skarbu państwa, na której czele zasiadają znajomi i koledzy rządzących.

Do dziś nie postawiono nikomu zarzutów, choć doskonale wiadome gdzie i kiedy nastąpiło zatrucie. Co gorsza, władze mydlą nam oczy, opowiadając bzdury o naturalnym pochodzeniu zanieczyszczeń i braku dowodów na przestępstwo. Cała ta sytuacja pokazuje jasno, że nie możemy ufać władzy, a o otaczającą nas przyrodę musimy martwić się sami.

Polska zajmuje bardzo dobre, bo przedostatnie miejsce w Europie, jeżeli chodzi o produkcję śmieci komunalnych na jednego mieszkańca. Jest to doskonały wynik, choć jeszcze wiele jest do zrobienia. System kaucji na opakowania wciąż czeka w rządowej zamrażarce, a pozwoli on na skuteczną walkę z wszechobecnymi opakowaniami plastikowymi i szklanymi, walającymi się dosłownie wszędzie.

A teraz trochę statystyk:

  • W roku 2020 zebrano w Polsce ponad 13 milionów ton odpadów komunalnych. W porównaniu z latami poprzednimi jest to wzrost o niemal 3 procent.
  • Z całej tej masy śmieci aż 59 procent trafiło do recyklingu, a 20 procent zostało spalonych i pozyskano z nich energię elektryczną oraz ciepło. Pozostałe śmieci trafiły do kompostowników lub zostały składowane na wysypiskach.
  • Jak wynika z danych GUS w Polsce działa 1306 przedsiębiorstw zajmujących się odbieraniem odpadów, a wielkość wszystkich składowisk śmieci to około 1700 hektarów.
  • Pomimo że żyjemy coraz bardziej ekologicznie, to wciąż u nas zbyt wiele śmieci trafia na wysypiska zamiast do recyklingu. Z danych europejskich wynika, że jesteśmy na 11 miejscu z krajów, które składują najwięcej śmieci. Gorsza od nas jest na przykład Malta, a najmniej odpadów trafia na wysypiska w Szwajcarii i Szwecji.

Śmieci, odpady i problemy z ekologią w USA

Jednym z największych producentów śmieci są Stany Zjednoczone Ameryki. Amerykanie wytworzyli prawie 293 miliony ton stałych odpadów komunalnych w ciągu ostatniego roku. Jest to ilość ogromna i oznacza, że przeciętny mieszkaniec USA produkuje ponad 2 kilogramy śmieci dziennie.

Amerykańska gospodarka nie jest w stanie zutylizować takiej masy odpadów, a więc sprzedają je do innych krajów. Do niedawna największym odbiorcą śmieci z amerykańskich miast były Chiny. Jednak w roku 2020 kraj ten wycofał się z umów i obecnie największymi odbiorcami śmieci, pochodzących z amerykańskich domów są państwa Afrykańskie. Niestety kraje rozwijające się lub drastycznie zacofane technologicznie nie są w stanie recyklingować, lub zutylizować takiej ilości odpadów bez negatywnych skutków dla środowiska.

Tak więc niektóre z pięknych afrykańskich sawann zmieniają się powoli w hałdy amerykańskich (nie tylko) śmieci.

Śmieci, odpady i recykling w Rosji

Odpady radioaktywne

Rosjanie stworzyli system wywozu śmieci oparty na zaangażowaniu obywateli. Każdego tygodnia po małych miejscowościach jeżdżą ciężarówki, do których mieszkańcy wrzucają zebrane w ostatnim czasie śmieci. Stało się to swoistym wydarzeniem i ceremonią dla mieszkańców małych miejscowości, którzy mają okazję spotkać się i porozmawiać, zwłaszcza że śmieciarka zatrzymuje się najczęściej pod sklepem lub innym centralnym punktem we wsi, lub miasteczku.

Recykling i segregacja śmieci odbywa się tylko w dużych miastach, gdzie ludzie są świadomi problemów, związanych z gospodarką odpadami. Na wsiach i odległych od Moskwy miasteczkach niemal 70 procent mieszkańców wciąż nie ma toalet w domach, a o segregowaniu śmieci niewielu słyszało.

Poza tym Rosja wciąż cierpi po bandyckiej gospodarce, jaka miała miejsce w czasach ZSRR. Zanieczyszczone rzeki, toksyczne jeziora, ogromne fabryki oraz miejsca składowania niebezpiecznych odpadów w najbliższym sąsiedztwie osiedli mieszkalnych to norma w poradzieckiej Rosji.

Na terenie tego ogromnego kraju istnieją tereny zmienione w toksyczne wysypiska, będące tykającą bombą ekologiczną. Na Syberii w Kraju Zabajkalskim, gdzie działa założona w latach sześćdziesiątych poprzedniego wieku ogromna kopalnia uranu, są miejsca niedostępne dla ludzi ze względu na promieniowanie i toksyczne wyziewy.

Śmieci, odpady i recykling w Niemczech

Niemcy są mistrzami w segregowaniu odpadów, a system recykling w większości niemieckich miast działa nienagannie.

Zakłady zajmujące się recyklingiem, przetwarzają niemal połowę odpadów plastikowych, co stawia Niemcy w czołówce państw na świecie. Pozostałe śmieci, nienadające się do recyklingu, są spalane w specjalnych spalarniach śmieci, a uzyskana w wyniku tego procesu energia produkuje prąd lub ciepło. Powstaje podczas spalania śmieci szkodliwe substancje, są wychwytywane przez specjalne filtry i poddane dalszemu przetwarzaniu.

Nakłady finansowe na ekologię w Niemczech są ogromne, ale co najważniejsze świadomość Niemców stoi na wysokim poziomie.

Śmieci, odpady i recykling w Chinach

Plastikowe śmieci w Azji

Chiny przeszły daleką drogę, od głównego truciciela, przez nabywcę śmieci pochodzących z bogatych krajów całego świata, aż do dziś, gdy dostrzeżono zagrożenie wynikające ze złej gospodarki odpadami.

Od roku 2020 Chiny zaprzestały kupowanie śmieci i wprowadziły wiele rygorystycznych przepisów, które mają na celu ograniczenie powstawania i wytwarzania śmieci, a także ich segregacji i utylizacji.

Przykładem jest ogromy, liczący ponad 24 miliony mieszkańców Szanghaj, którego mieszkańcy produkują dziennie prawie 25 tysięcy ton śmieci. Nowe przepisy nakazują dokładną segregację śmieci i przechowywanie ich w odpowiednich warunkach. Przepełnione kosze, z których wysypują się odpady to już przeszłość. Za każde złamanie przepisu grożą dziś ogromne kary finansowe. Jeżeli śmietniki są dzielone osiedlu mieszkaniowym, karze podlegają wszyscy jego mieszkańcy.

Mieszkańcy takich osiedli wyznaczają spomiędzy siebie strażników, których zadaniem jest dopilnowanie, by wyrzucane śmieci były segregowane i odkładane zgodnie z przepisami. Jest o co się starać, czyste i zadbane osiedla, na których śmieci są poprawnie segregowane i składowane, otrzymują punkty kredytu społecznego. Wysoka ilość punktów pomaga na przykład w uzyskaniu kredytu, czy w znalezieniu lepszej pracy. Natomiast zbyt niska ilość punktów prowadzi nawet do zakazu wyjazdu za granicę, czy wysłania dziecka do przedszkola lub dobrej szkoły.

Śmieci, odpady i recykling w Indiach i Azji Południowej

Ludzie pracujący na wysypisku śmieci w Indiach

Indie uznawane są za jeden z najbardziej zanieczyszczonych krajów świata, a ich stolica to jedno wielkie wysypisko śmieci. W Indiach recykling w zasadzie nie istnieje i wszystkie odpady trafiają na ogromne wysypiska, które tworzą niebotyczne góry. Jedną z takich śmieciowych gór jest ta, leżąca na wysypisku Ghazipur w Nowym Delhi. Jej wysokość przekracza wysokość Tadż Mahal i zajmuje obszar niemal pięćdziesięciu boisk piłkarskich, a wysokość to niemal 75 metrów.

Oczywiście wysypisko Ghazipur nie jest jedyna, w zasadzie całe miasto otoczone jest przez góry śmieci. Widok i zapach wydobywający się z wysypisk jest okropny, czuć go w całym mieście, lecz nie to jest najgorsze. Wielkie hałdy śmieci wytwarzają ogromne ilości metanu, który wydostaje się do atmosfery, a do lokalnych rzek i kanałów wpływa odrażający i toksyczny, czarny szlam. W zasadzie wody gruntowe pod miastem są już całkowicie zatrute, a wodę pitną trzeba dowozić każdego dnia.

Statystyki pokazują, że ludzie w mieście chorują dużo częściej od żyjących w innych rejonach kraju, a śmiertelność jest niezwykle wysoka. Co gorsza, świadomość ludzi i ich wykształcenie jest dosłownie zerowe. Ludzie obmywają się brudną wodą w celach religijnych, a nawet piją ją i podają dzieciom. Okoliczni rolnicy systematycznie wypalają resztki na polach, co powoduje ogromne zadymienie całego miasta. Jeden wielki koszmar.

Niestety nie tylko Delhi wygląda tak źle, całe Indie pokrywają się śmieciami, a góry odpadów wyrastają dosłownie wszędzie. Co gorsza, rosnące bogactwo Indii napędza konsumpcję, a więc również produkcja śmieci rośnie w zastraszającym tempie.

Przedstawicie rządu do spraw środowisko, wyznał niedawno, że trudno jest planować gospodarkę odpadami w kraju, w którym ponad 90 procent ludzi nie ma dostępu do toalety.

W całej Azji Południowej ponad połowa odpadów to odpady organiczne.

Śmieci, odpady i recykling w Meksyku i Ameryce Łacińskiej

Rzeka pełna śmieci

Meksyk, podobnie jak Indie, ma ogromne problemy z rosnącą ilością śmieci. Sama tylko stolica kraju generuje ponad 20 tysięcy ton śmieci dziennie. Władze miasta inwestują w oczyszczalnie i segregowanie śmieci, a także ich recykling, lecz nie potrafią poradzić sobie z taką masą odpadów, gdyż w Meksyku nigdy nie powstał system zarządzania odpadami z prawdziwego zdarzenia.

W miastach i na wsiach wokół osiedli kręcą się pepenadores, czyli śmieciarze, którzy za niewielką opłatą zabierają odpady mieszkańców i zanoszą je do miejsca, z którego te trafiają na wysypiska.

Wokół miast wyrastają ogromne góry śmieci, na których żyją całe rodziny. Przerażający jest widok dzieci kopiących w śmierdzących śmieciach i odkładających do lichych wózków co lepsze znalezisko. Pomimo wszystkich problemów z własnymi śmieciami, władze wielu meksykańskich miast kupują śmieci z bogatych krajów regionu, wychodząc z założenia, że śmieci to śmieci, a biznes to biznes.

Ilość śmieci produkowanych w tej części świata to średnio 1 kilogram na mieszkańca dziennie.

Jak radzą sobie ze śmieciami inne państwa na świecie

Palenie śmieci to standard w Afryce i Azji

Podczas licznych podróży zetknęliśmy się wielokrotnie z problemem śmieci, a w zasadzie z brakiem jakiejkolwiek polityki zarządzania odpadami. Najgorzej chyba było w Kambodży, gdzie nie istnieje system odbioru odpadów. Wielkie hotele i bogate dzielnice, wywożą śmieci poza miasto albo do dżungli. Te mniej bogate wywalają je, jak leci.

Bywaliśmy w hotelach, które wydawały się na pierwszy rzut oka czyste, ale wystarczyło spojrzeć za płot, by zobaczyć hałdy odpadów i gnijące resztki. Najgorsze jest to, że ludzie żyjący pośród hałd plastikowych śmieci i śmierdzących odpadów nic sobie z tego nie robią, a dzieci w najlepsze bawią się na śmietniskach razem ze szczurami i ptakami. Świadomość mieszkańców tej części świata jest dosłownie zerowa.

Są oczywiście kraje Azji, które radzą sobie dużo lepiej. W Malezji od lat istnieje zakaz używania plastikowych opakowań. Wszystkie posiłki kupowane na wynos pakowane są w liście lub naczynia wykonane z zapiekanych substancji pochodzenia roślinnego. Nawet porzucone gdzieś w rowie rozkładają się całkowicie w ciągu kilku tygodni.

Inną rzeczą, z jaką zetknęliśmy się podczas podróży przez Azję, jest palenie śmieci. Wielkie ogniska na plażach filipińskich wysp to zwykła rzecz. Podobnie dzieje się na wsiach w Kambodży, Wietnamie czy Indonezji. Gdy płoną stosy śmieci, zawierających plastik, gumę, farby i odpady biologiczne, dym nie pozwala oddychać, a smród utrzymuje się całymi godzinami. Co najgorsze, paleniem śmieci zajmują się dzieci i kobiety, nawet ciężarne.

Zmarnowana żywność, miliony ton jedzenia trafiające na wysypiska

Zmarnowana żywność na wysypisku śmieci

Wyrzucanie jedzenia jest najgorszą formą niszczenia naszej planety, uważam tak ja, jak i wiele organizacji, odpowiedzialnych za ekologię i głód na świecie. Nierówny podział dóbr na ziemi prowadzi do tego, że w bogatych krajach tysiące ton produktów spożywczych, które wciąż nadają się do spożycia, trafiają na śmietnik, a w innych rejonach świata ludzie umierają z głodu.

O problemach głodu łatwo zapomnieć, gdy mieszka się w bogatej Europie, gdzie żywności jest w nadmiarze, gdzie można przebierać na sklepowych półkach. Nadmierna konsumpcja, wynikające z nadmiaru pożywienia, doprowadziła do tego, że ludzie kupują jedzenie, którego nie dadzą rady zjeść, lub robią zakupy, gdy ich lodówki wciąż są pełne.

Czarę goryczy przelewa fakt, że większość firm woli niszczyć jedzenie, którego data przydatności do spożycia zaczyna się kończyć. Jest to tańsze, niż rozdać taki produkty ludziom za darmo lub po symbolicznych cenach. Na szczęście sytuacja ta zaczyna się zmieniać, a odpowiednia edukacja uświadamia ludziom poziom niegospodarności i wielkość strat, jakie przez złą gospodarkę produktami spożywczymi, ostatecznie płaci każdy z nas.

Too good to go oraz inne programy wspierające oszczędzanie żywności

Popularna w Europie, w tym i w Polce, aplikacja Too Good To Go, działająca pod hasłem: Zacznijmy ratować jedzenie, pomaga odszukać miejsca, w których producenci, restauracje czy inne punkty gastronomiczne oddają jedzenie za niewielkie pieniądze. Sami korzystamy z tej aplikacji tak w Polsce, jak i w Anglii. Działa to naprawdę dobrze i pozwala nieźle zjeść i sporo zaoszczędzić.

To Good To Go oszczędzaj jedzenie

Ostatnio dzięki Too Good To Go kupiliśmy kilka hamburgerów na jednej ze stacji benzynowych i byłem pod wielkim wrażeniem. Najedliśmy się pod korek, a wydaliśmy dosłownie kilka złotych.

Statystyki, które udostępnia strona, również są imponujące:

  • Ponad 2 miliony użytkowników korzysta z pojawiających się tam promocji.
  • Ponad 4200 producentów żywności, restauracji i punktów gastronomicznych współpracuje z Too Good To Go.
  • 4 miliony porcji jedzenia trafiło do ludzi zamiast na śmietnik.

Gorąco polecamy dołączenie do ruchu przeciwko marnowaniu jedzenia. Zwłaszcza że strono Too Good To Go współpracuje nie tylko z producentami żywności, ale także ze szkołami i przeróżnymi instytucjami. Dzięki temu poprawia się świadomość ludzi, a temat bezsensownego marnowania jedzenia.

To Good To Go nie marnuj jedzenia

Poza To Good To Go działa kilka innych, podobnych organizacji. Są to między innymi Foodsi, stworzona przez Polaków i działający tylko w Polsce. Nieco inna jest aplikacja Finebite. Pozwala ona wyszukać propozycję restauracji oferujących posiłek za połowę ceny.

Jedzenie z To Good To Go

Powstaje wiele inicjatyw, dzięki którym jedzenie o krótkim czasie przydatności do spożycia, może trafić na nasze talerze za niewielkie pieniądze. Wiele sklepów, restauracji czy hurtowni wdraża programy pozwalające na zakup takich produktów. Gorąco zachęcamy do poszukiwań, które pozwolą dobrze i tanio zjeść, a przy okazji ograniczą marnowanie jedzenia.

Recykling szansą na rozwiązanie problemu śmieci

Recykling to bardzo ważna broń w walce z otaczającymi nas śmieciami. Należy bezwzględnie rozdzielać odpady, tak by przynajmniej część z nich mogła zostać ponownie użyta. Niestety, o ile metal i szkło można poddawać recyklingowi w zasadzie bez końca tak plastik już nie. Tworzywa sztuczne z recyklingu nadają się jedynie do tanich wyrobów lub takich, których jakość nie ma wielkiego znaczenia. Można z nich robić między innymi wiaderka, doniczki, tanie ogrodzenia czy wieszaki na ubrania, do większości produktów lub opakowań używa się nowego plastiku.

Czytałem o ciekawym pomyśle, który już gdzieś w USA jest próbnie realizowany, a mianowicie o wykorzystaniu zużytego plastiku po recyklingu jako dodatku do asfaltu i budowaniu z niego dróg. Asfalt zmieszany z plastikiem ma mieć dużo lepsze właściwości aniżeli sam asfalt, do tego jest on bardziej odporny na różnice temperatur i uszkodzenia mechaniczne. Cóż pozostaje tylko trzymać kciuki i kibicować takim rozwiązaniom.

Innym sposobem pozbycia się plastikowych śmieci, jest ten, który widzieliśmy w Maroku. Z przetworzonego plastiku formuje się tam pustaki, które niczym klocki lego można poskładać w całkiem ładny dom. Z takich komponentów, pochodzących z recyklingu, zbudowano wielkie osiedla, których trwałość nie ustępuje tym powstałym ze zwykłych cegieł.

Wdrażanie programów, mających pomóc w ochronie środowiska, nie jest proste. Przykładem może być system zwrotu opakować i kaucji w Polsce. Od lat ustawy, mające na celu umożliwienie pobierania opłat za opakowania plastikowe i butelki oraz ich późniejszy zwrot, leżą w sejmowych zamrażarkach i czekają nie wiadomo na co. Oczywiście, jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to zapewne chodzi o pieniądze. Widocznie rząd ma ważniejsze wydatki niż jakaś tam ochrona środowiska.

Cały świat szuka sposobu na pozbycie się, wytwarzanych przez nas odpadów. Nie jest to już tylko widzimisię bogatych krajów, ale prawdziwy wyścig z czasem, od którego wyniku zależy przyszłość naszej planety.

Śmieci i odpady informacje, faktu oraz ciekawostki

  • Statystycznie każdy Polak wytwarza 346 kilogramów odpadów komunalnych rocznie. Jest to o 9 procent więcej niż dziesięć lat temu, lecz i tak daje nam drugą, najniższą pozycję w Unii Europejskiej.
  • W Polsce mniej niż jedna trzecia odpadów poddana jest recyklingowi.
  • W UE największym producentem śmieci na jednego mieszkańca jest Dania. Statystyczny Duńczyk produkuje ponad 850 kilogramów śmieci rocznie.
  • Najmniej śmieci w UE produkuje Rumunia.
  • Ponad 70 procent wszystkich odpadów w Polsce pochodzi z przemysłu.
  • Jeżeli tempo produkcji śmieci będzie rosło tak jak dotychczas, to w roku 2050 będziemy produkować o 70 procent więcej odpadów niż obecnie.
  • Rocznie na świecie powstaje ponad 2 miliardy ton odpadów.
  • Zgodnie z raportem o stanie planety, 37 procent wszystkich śmieci, które nie podlegają recyklingowi, trafia na legalne składowiska odpadów. 33 procent trafia na składowiska nielegalne lub porzuca się, gdzie popadnie.
  • Na świecie średnio tylko 19 procent śmieci podlega recyklingowi, a 11 procent śmieci jest spalanych.
  • Do mórz i oceanów trafia rocznie 8 milionów ton plastikowych odpadów.
  • Wszyscy słyszeliśmy o wielkiej wyspie śmieci na Oceanie Spokojnym. Zła wiadomość jest taka, że ogromne skupisko śmieci pomiędzy Kalifornią a Hawajami, to niejedyna taka sztuczna wyspa na świecie. Kolejna pojawiła się pomiędzy Hawajami a Japonią.
  • Pływające wyspy śmieci, tworzą prądy wodne, zbierające odpady z przybrzeżnych wód większości kontynentów.
  • Badania wykazały, że wyspy śmieci na Oceanie Spokojnym w prawie 70 procentach składają się z odpadów powstałych podczas połowów. Są to przede wszystkim różnego rodzaju sieci, boje, odważniki i inne tego typu przedmioty. Plastikowe butelki, naczynia i śmieci domowe to zaledwie kilkanaście procent.
  • Niestrawne elementy plastikowe oraz plastikowy pył, blokują układy pokarmowe i powodują choroby i śmierć zwierząt morskich. Mowa tu o milionach ptaku i ssaków morskich.
  • Głównym źródłem zanieczyszczenia wód gruntowych i powierzchniowych jest nowoczesne rolnictwo.
  • Dużym zagrożeniem dla przyrody są stosowane w rolnictwie pestycydy. Odpowiadają one za spadek liczebności ptaków, owadów, małych ssaków oraz płazów.