Orientarium w Łodzi w połączeniu z łódzkim zoo, to atrakcja, którą trudno jest ominąć.

ZOO w Łodzi po raz pierwszy odwiedziłem około 35 lat temu i z tego, co pamiętam, byłem wręcz zafascynowany zgromadzonymi tam zwierzakami. Ilość stworzeń i wybiegi były imponujące, co powodowało, że zwiedzałem to niesamowite miejsce z szeroko rozdziawioną buzią. Co więcej! Z racji tego, że mieliśmy przyjemność nocować w pobliżu zoo, odgłosy zwierząt słyszałem także w nocy. Ryk lwa, „rozmowy” małp i skrzek nocnych ptaków sprawiały, że wyobraźnia pracowała na zwiększonych obrotach. Czułem się wtedy jak podróżnik przemierzający gęstą zieloną dżunglę.

Dzisiaj już dorosłem, ale w dalszym ciągu uwielbiam miejsca, gdzie można przeżyć bliski kontakt z naturą. Dlatego, gdy tylko zobaczyłem, że w Łodzi otwarto nowoczesne Orientarium, to bez wahania postanowiłem je odwiedzić. Jednak tym razem nie byłem jedynym podróżnikiem. Razem ze mną wyruszyły moje dzieci, które wręcz nie mogły się doczekać, by tam dotrzeć. Czy było warto odwiedzić ZOO i Orientarium w Łodzi? Myślę, że nasz artykuł i opinia naszych dziewczynek o tym niesamowitym miejscu rozwieje każde wątpliwości.

Dojazd i parking do ZOO i Orientarium w Łodzi

Jadąc do Łodzi miałem gdzieś w tyle głowy wizję potężnych korków, w których swoje już odstałem. Jednak nie było tak tragicznie, jak się spodziewałem. Co prawda nawigacja googla trochę mnie zawiodła, jeżeli chodzi o miejsca parkingowe, bo wyprowadziła mnie na parking przy basenie Fala w Łodzi. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo parking był oddalony od ZOO w Łodzi ok. 10 min spaceru.

Parkingów przy ZOO, według tego, co można wyczytać na stronie Orientarium, jest pięć. Część z nich jest płatna – mowa tu o parkingu ATLAS ARENIE i przy basenie FALA. Pozostałe bezpłatne, jednak miejsc dość mocno ograniczona ilość, więc może być problem z zaparkowaniem. W przypadku gdy poruszasz się innymi środkami transportu niż auto osobowe, to zerknij na informacje na stronie Orientarium. Wszystko jest tam doskonale opisane. Ba! ZOO w Łodzi może nawet pochwalić się bezpłatnymi kursami autobusów, jeżdżących na trasie Konstantynowska, Unii Lubelskiej, Atlas Arena, Bandurskiego, Krzemieniecka.

Mapa łódzkiego ZOO i Orientarium

Z racji tego, że Zoo w Łodzi jest całkiem pokaźnych rozmiarów, to przed zwiedzaniem warto ustalić sobie marszrutę, tak by nie ominąć jakichś mieszkańców tutejszego Orientarium. Spójrz więc na mapkę i zastanów się, gdzie dokładnie chcesz się udać. Przy ustalaniu trasy pamiętaj o godzinach karmienia zwierząt, gdyż wtedy pokazują się w całej okazałości.

ZOO i Orientarium w Łodzi bilety i godziny otwarcia

Po znalezieniu miejsca parkingowego nadszedł czas na zwiedzanie! Dzieciaki były na tyle rozentuzjazmowane, że praktycznie nie można było ich dogonić. Powstrzymała je dopiero kasa biletowa. Tupiąc nogami, pospieszały nas, byśmy w końcu kupili bilety i ruszyli do zwierzaków.

Cennik biletów do ZOO i Orientarium w Łodzi

Ceny biletów do ZOO w Łodzi nie są najtańsze, ale też nie można powiedzieć, że cena jest wygórowana. Patrząc na inne atrakcje tego typu zarówno w Polsce, jak i w Europie, to jest na normalnym poziomie.

My kupiliśmy bilety w poniższych cenach:

  • Bilet rodzinny 2+2 w cenie 220 zł.
  • Cena biletu dla jednej osoby to już koszt 70 zł.

Pełen cennik, łącznie z ofertami okazjonalnymi jak na przykład „Wieczór z rekinami”, znajdziesz na oficjalnej stronie instytucji.

Godziny otwarcia ZOO i Orientarium w Łodzi

Jeżeli nie czytasz nas po raz pierwszy, to wiesz, że hołdujemy zasadzie; im wcześniej, tym lepiej. Ta zasada doskonale sprawdza się też w przypadku ZOO w Łodzi. Lepiej być tu w godzinach otwarcia, czyli o 09.00 rano niż w południe czy przed zamknięciem o godzinie 15.30. W godzinach późniejszych robi się tłoczniej!


  • Budynek Orientarium można zwiedzać w godzinach:  9:00 – 17:00 – ostatnie wejście 16:30
  • Pozostała część zoo zamykana jest o godzinie 15:30. 
  • Kasy są czynne w godzinach – 9:00 – 16:00

ZOO i nowoczesne Orientarium w Łodzi, o co ten cały szum?!

Po sprawdzeniu biletów i przejściu przez bramki otworzył się przed nami zupełnie inny świat. Kolorowy, pełen egzotycznych dźwięków i specyficznych zapachów zwierząt. Jako że byliśmy dość wcześnie na terenie ZOO i chcąc uciec przed tłumami, które pojawiają się zazwyczaj w okolicach południa, stwierdziliśmy, że zaczniemy od Orientarium. Cóż to jest w ogóle takiego i co oznacza ta ciekawa nazwa? Najprościej mówiąc, jest to wielkopowierzchniowa, zadaszona ekspozycja wodno-lądowa fauny. Ciekawe prawda?

Jednak by nie zabrnąć w definicje i skupić się na tym, co najważniejsze, czyli przyjemności zwiedzania, opiszę raczej reakcję moich dzieci. Te po przejściu drzwi do tego nowoczesnego kompleksu, dość mocno wzorowanego na wrocławskim Afrykanarium, zapiszczały z zachwytu i biegiem ruszyły w poszukiwaniu zwierząt. Niestety te nie miały początkowo ochoty paradować i pokazywać się odwiedzającym. Jedynie wydry, które też tutaj zamieszkały, dały prawdziwy popis spontanicznej zabawy.

Jak wspominałem wcześniej, warto przy zwiedzaniu tego obiektu wziąć pod uwagę godziny karmienia zwierząt, bo wtedy apetyt zmusza je do wyjścia na wybiegi. Dlatego też ominęliśmy pustą strefę indyjską, na której powinny królować słonie. Ominęliśmy też pustą strefę orangutanów i równie pustą świątynię makaków i udaliśmy się prosto do ogromnego akwarium.

Ocen i rafa koralowa akwarium i szklany tunel w łódzkim Orientarium

Rafa koralowa w łódzkim zoo

Akwarium w Orientarium to jedna z największych tutejszych atrakcji. A w szczególności podwodny szklany 26-metrowy tunel, który pozwala „zanurzyć” się w głębinach oceanu. Tu dzieciaki i nie ukrywam, że także i my chodziliśmy z rozdziawionymi buziami. Bliskość przepływających ryb sprawia, że pobyt pod wodą naprawdę robi niesamowite wrażenie.

Nie inaczej jest przy ogromnej szklanej ścianie, która pozwala oglądać przepływające wokół zatopionego wraku samolotu rekiny. Tu można się wręcz zahipnotyzować. Tym bardziej że zatopione w ciemności pomieszczenia dość dobrze „wyłączają” poczucie czasu. I tak pewnie siedziałbym tutaj do zamknięcia ZOO, jednak dziewczyny po dokładnym obejrzeniu każdego z 1300 zgromadzonych tutaj gatunków 😉 postanowiły powrócić do królestwa słoni. A że zbliżała się akurat godzina karmienia, to był czas najwyższy zając miejsce na platformie widokowej.

Strefa Indyjska w Orientarium

Strefa indyjska zoo w Łodzi

Przed godziną 11:00, to wtedy odbywa się pierwsze karmienie pokazowe, na balkonach wokół wybiegu słoni zebrała się już pokaźna ilość ciekawskich ludzi. Gdy pierwsze smakołyki w postaci jabłek wyturlały się na wybieg, wszystkie dzieci w całym Orientarium ucichły w oczekiwaniu na ogromne słonie. Te jednak onieśmielone ilością zgromadzonych widzów nie wyszły. Dopiero kolejne zachęty w postaci warzywnych smakołyków skusiły jedną z mieszkanek strefy indyjskiej.

Ochom i achom nie byłoby końca, jednak słoń szybko chwycił, na co miał ochotę i czym prędzej czmychnął z areny. Dalsze zachęty nie przynosiły spodziewanego efektu i jedynie od czasu do czasu pojawiała się w wyjściu ogromna trąba, budząc nadzieję w najmłodszych. Mimo to mogę śmiało powiedzieć, sugerując się opinią moich dzieci, że było warto poczekać. Wybieg słoni robi naprawdę spore wrażenie!

Orangutany i krokodyle w łódzkim Orientarium

Orangutan sumeryjski w zoo

Kolejną strefą w budynku Orientarium jest habitat krokodyli i jedynych w Polsce orangutanów sumatrzańskich. Jeżeli chodzi o krokodyle, to tu nie ma kłopotu, by je dostrzec. Przeszklone wybiegi i sadzawki pozwalają przyjrzeć się tym niesamowitym gadom o każdej godzinie. Jednak, jeżeli chodzi o orangutany, to tu jest ten sam problem, co ze słoniami. Dopiero gdy przyjdzie pora karmienia, to zaczynają jako tako współpracować.  Nam udało się je wypatrzyć na wybiegu zewnętrznym. W środku nawet nie próbowaliśmy, bo zebrała się taka wielka ilość ludzi, że nie było sensu się przepychać.

Zwierzęta na wybiegach w ZOO w Łodzi

Orientarium w Łodzi piękne Zoo.

Po wyjściu z budynku Orientarium ruszyliśmy odwiedzić resztę zwierząt ZOO w Łodzi. A tych jest całkiem sporo. Nasze dziewczynki zachwyciły się pandą czerwoną, paradującą po mocno zadrzewionym terenie. Mnie jak zwykle zafascynowały żyrafy, które nie stronią od kontaktu ze zwiedzającymi. A Ewa z zaciekawieniem obserwowała gady w tutejszym Wiwarium. Jednym słowem, każdy znalazł tutaj coś ciekawego dla siebie.

Oprócz już wymienionych znajdziesz tu między innymi majestatyczne lwy i tygrysy. Ogromną ilość rozkrzyczanego ptactwa. Malutkie ciekawskie surykatki i rozbrykane wydry, czy chowające się w chłodnej wodzie hipopotamy karłowate. Nie można też pominąć w tym zestawieniu eleganckich pingwinów, czy całej masy małp i małpiatek. ZOO w Łodzi jest naprawdę ciekawe i co najważniejsze, zwierzęta są tutaj przetrzymywane w bardzo dobrych warunkach. Dzięki temu zarówno zwierzaki, jak i odwiedzający je ludzie, mają poczucie komfortu. Nam naprawdę się tutaj podobało i zachęcamy do odwiedzin łódzkiego ZOO.

Zoo i Orientarium w Łodzi fakty informacje i ciekawostki

Orientarium w Łodzi piękne Zoo.
  • Orientarium w Łodzi to najnowocześniejszy w Europie pawilon poświęcony faunie i florze Azji Południowo-Wschodnie
  • 554 to liczba określająca ilość gatunków, jakie możemy zobaczyć w ogrodzie zoologicznym w Łodzi. 
  • W sumie ZOO zamieszkuje 3350 zwierząt.
  • W ZOO w Łodzi można zobaczyć jedyne w Polsce orangutany sumatrzańskie i ariranie (wydry olbrzymie). Nam do gustu szczególnie przypadłej wydry, bo nie zważając na obserwujących je ludzi, dawały popis nieskrępowanej zabawy.
  • Orientarium w Łodzi zajmuje powierzchnię równą 10 boiskom piłkarskim.
  • Pierwszym mieszkańcem Orientarium został słoń Aleksander, który wcześniej zamieszkiwał w ZOO w Munster w Niemczech. Aleksander jest najstarszym i największym przedstawicielem swojego gatunku w Europie. Ma 44 lata i waży ponad 6 ton.
  • Strefa Indyjska, na której zamieszkują słonie, ma powierzchnię 2 tys. metrów kwadratowych.
  • ZOO w Łodzi powstało w roku 1938 na skraju dawnej Puszczy Łódzkiej. Pierwszym mieszkańcem w ogrodzie był jeleń Boruta.
  •  Akwarium w strefie oceanicznej wypełnione jest 3 milionami litrów wody.
  • Na dnie największego basenu Orientarium umieszczono replikę samolotu Mitsubishi J2M – myśliwca marynarki japońskiej z okresu II wojny światowej.
  • Największe krokodyle w Europie znajdują się w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Kraken, bo tak ma na imię jeden z krokodylów, ma 5 metrów i 15 cm długości.