Rijeka niedoceniane miasto w Chorwacji i niezłe miejsce na wypoczynek, plażowanie i zwiedzanie pobliskich zabytków.
Turyści odwiedzający Chorwację pędzę na złamanie karku do najpopularniejszych miejsc jak Dubrownik, Split czy Zadar. W tym zestawieniu Rijeka zazwyczaj jest pomijana, co na pierwszy rzut oka zdaje się oczywiste. W końcu to miasto portowo-przemysłowe, więc w kwestii wypoczynkowej ma pewnie mało do zaoferowania. Jednak takie myślenie jest błędne. Po bliższym poznaniu Rijeka zyskuje wiele i choć ma pewne wady, o których za moment napiszę, to jest to naprawdę ciekawe miejsce do spędzenia wakacyjnego urlopu.
My daliśmy Rijece szansę i powiem szczerze, że już dawno tak dobrze się nie bawiłem, tak dobrze nie podjadłem i tak dobrze nie wypocząłem, jak w tym niedocenianym chorwackim mieście. Jeżeli zastanawiasz się, co nas tu tak zachwyciło, która plaża w Rijece jest najlepsza i gdzie można dobrze zjeść za niewygórowaną cenę, to ten artykuł na pewno przypadnie Ci do gustu.
Rijeka dojazd na miejsce i parkingi w mieście
Rijeka co zobaczyć i co robić oraz ile to kosztuje
- Jaskinia Postojna i Predjamski Grad; To dwuwymiarowe: geograficzne i historyczne doświadczenie rozpoczyna się w jaskini Postojna – jednej z najbardziej znanych na świecie jaskiń, po czym prowadzi do Predjamskiego Gradu.
- Prywatna wycieczka łodzią o zachodzie słońca; Ta romantyczna wycieczka o zachodzie słońca będzie niesamowita dla kilku grup przyjaciół i innych osób.
- Odwiedź Krk, jedną z największych wysp na Morzu Adriatyckim, położoną w zatoce Kvarner.
W sumie można powiedzieć, że Rijeka to najbliższe Polsce chorwackie miasto, z Rijeki do polskiej granicy jedzie się tylko 9 godzin. Co prawda nam ten czas wydłużył się z racji zamieszkania do 14 godzin, ale i tak to całkiem blisko. Jednak nie chcąc zbytnio się umęczać, zaplanowaliśmy postój na Słowacji w okolicy Bratysławy. A stamtąd to już przysłowiowy rzut beretem – 6 godzin jazdy. Ogólnie cała trasa jest bardzo przyjemna, bo przez większość kilometrów jedzie się autostradami i drogami szybkiego ruchu. Jedynie na Węgrzech (o ile wybierzesz naszymi śladami) trzeba pomęczyć się na jednopasmówkach.
Jedyne co musisz pamiętać to oczywiście winiety na autostrady. Te najlepiej kupić online przed wyjazdem, bo dzięki temu można zaoszczędzić troszkę kasy, którą zdecydowanie lepiej można spożytkować już na miejscu. Jeżeli zaś chodzi o miejsca parkingowe, to tu może pojawić się mały problem. Jest ich niewiarygodnie mało, w stosunku do ilości samochodów. W lekkim oddaleniu od centrum, szczególnie w okolicach plaż o miejsca trwa prawdziwa walka, a parkowanie koperty jest na przysłowiowe milimetry. Dopiero w samym centrum, całkiem niedaleko Korzo, można znaleźć jakieś miejsca na dość obszernych placach parkingowych czy parkingach podziemnych. Jednak tu już trzeba się liczyć z dodatkowymi opłatami.

Atrakcje Rijeki, czyli co można robić w tym niesamowitym mieście
Rijeka jak wspominałem to miasto przemysłowo portowe i nie ma tu zbyt wiele zabytków. Mimo to jest co nieco do zobaczenia i na pewno urlop spędzony w tym mieście nie będzie należał do nudnych. W końcu nie samymi zabytkami turysta pragnący wypoczynku żyje, prawda!? My znaleźliśmy kilka ciekawych atrakcji i miejsc, które urozmaicą pobyt w mieście Rijeka. Myślę, że i Tobie powinno się co najmniej kilka z nich spodobać. No więc zacznijmy wyliczankę i zobaczmy, co też można ciekawego robić w Rijece.
Można pospacerować ulicami Rijeki i Starego Miasto w dzień

Najbardziej prestiżową częścią Rijeki jest tak zwane Korzo, czyli główna ulica tego miasta. Ba! To można nawet śmiało powiedzieć, że to nie centrum, a serce miasta, które nadaje rytm całej okolicy. To na tej promenadzie tętni życie. Tu spotykają się codziennie tysiące ludzi, spacerując i oglądając witryny sklepowe. Tu mieszkańcy i turyści leniwie zasiadają w knajpkach sącząc travaricę, czy chłodząc się pysznymi lodami. I to tu pierwsze kroki stawiają przybywający do Rijeki drogą morską, bo w końcu musisz wiedzieć, że do portu od czasu do czasu zawijają ogromne wycieczkowce.
I nieważne czy to pełnia dnia, gdzie słońce pali niemiłosiernie, czy może już późny wieczór, który niesie odrobinę chłodniejszego powietrza. Tutaj zawsze jest gwarno, tłoczno i kolorowo. My będąc w Rijece, wielokrotnie spacerowaliśmy po centrum miasta i ciągle znajdowaliśmy coś ciekawego, co wcześniej umykało naszej uwadze. A to ukryta gdzieś w malutkiej uliczce urokliwa kawiarnia, czy uliczny artysta, który stara się dorobić śpiewem lub innymi talentami. Jednym słowem na Korzo nie można się nudzić.
Tak więc za dnia Korzo wypełnione jest ludźmi, którzy załatwiają tutaj swoje interesy, szukają okazji do zarobku, czy po prostu odwiedzają okoliczne sklepu i kawiarnie. Pod wieczór zaś Korzo zmienia swe oblicze, na luźniejszy i imprezowy styl.
I pospacerować ulicami Rijeki i Starego Miasta wieczorem

Wieczorem, gdy mrok delikatnie otuli miasto, pozwalając ukryć się troszkę przed wścibskimi oczami, Korzo zmienia się w centrum kulturalno-imprezowe. Zaułki zaczynają wypełniać artyści uliczni, którzy swymi talentami pragną zachwycić leniwe przelewające się ulicami masy ludzi. Gdzieniegdzie pojawiają się uliczni handlarze, wciskając tandetne świecidełka, które kuszą najmłodszych. No i w końcu pojawiają się ci, którzy wcześniej spędzali czas na plażach, by przepłukać wysuszone słońcem gardła w okolicznych knajpkach.
Wieczorem tak jak za dnia Korzo tętni życiem. Uliczki wypełnia gwar rozmów we wszystkich językach świata, a śmiech rozchodzi się po okolicy. No i jeszcze te zapachy jedzenia, które serwowane jest tu do późnych godzin nocnych. Znajdziesz tu wszystko, czego dusza i ciało zapragnie. Od dań najprostszych, czyli hamburgerów z amerykańskich sieciówek, do dań regionalnych, których wręcz żal nie skosztować. I jedyne czego co jest tu potrzebne to obszerny portfel i żołądek bez dna. Jednym słowem centrum Rijeki, to jedna z największych atrakcji tego miasta, którą zdecydowanie warto zobaczyć. I to o każdej porze dnia i nocy!
Można wdrapać się po schodach Petra Kružića na zamek i do kościoła Matki Bożej z Trsat

Kolejną dość stromą i wymagającą większej kondycji atrakcją Rijeki są schody prowadzące z centrum miasta do Trsat. Dlaczego wymagającą? Dlatego, że do pokonania jest aż 561 stopni. A dodając do tego panujące w Rijece upały, to wyprawa na zamek Trsat i do kościoła Matki Bożej z Trsat staje się nie lada wyzwaniem. Powiem zupełnie szczerze — idzie się zasapać!
Odpowiedzialnym za powstanie tej ścieżki był Petr Kružić, z którego inicjatywy powstały pierwsze stopnie prowadzące na górę. I to właśnie jego imię noszą, odwiedzane corocznie przez setki turystów i pielgrzymów, kamienne schody. Tak, tak! Tą drogą wchodzą oprócz turystów pędzących na zamek pielgrzymi. Ci wędrują do kościoła Matki Bożej z Trsat, w celu zobaczenia obrazu Matki Bożej namalowanego przez św. Łukasza. Cudowny obraz namalowany na desce cedrowej został podarowany Trsat przez papieża Urbana V w roku 1367. Dzisiaj w kościele wystawiona jest kopia obrazu, ale i tak nie przeszkadza to wiernym w modlitwach do Matki Bożej.
Ciekawostka: Jednym z pielgrzymów był Jan Paweł II, który odwiedził to sanktuarium w 2003 roku. I właśnie na pamiątkę tego wydarzenia, na dziedzińcu kościoła postawiono naszemu rodakowi pomnik.
I wejść na wieżę zamkową, by spojrzeć na Rijekę z góry

Gdy już wdrapiesz się schodami Petra Kružić na zamek i złapiesz oddech, to wdrap się koniecznie na wieżę zamkową. Mogę śmiało powiedzieć, że jest to chyba najlepszy punkt widokowy na miasto, jaki w Rijece można znaleźć. Z samego szczytu doskonale widać zarówno port, słynne rijeckie Molo Longo, Korzo i wszystkie pozostałe dzielnice. Z tego punktu zobaczysz również rzekę, która przecina Rijekę na pół, martwy kanał i wszystkie tunele wydrążone w górach, którymi dojeżdżałeś do miasta.
Naprawdę być w Rijece i nie poświęcić chwili, by tutaj się znaleźć, to po prostu nie wypada! A gdy już nasycisz się widokiem okolicy i zapragniesz chwili odpoczynku z jakimś zimnym napojem w dłoni, to całkiem blisko znajdziesz kilka knajpek, w których na pewno znajdziesz dla siebie coś odpowiedniego. Ba! Nawet na zamku jest całkiem przyjemna restauracja.
Można poszukać ochłody w tunelu pod Rijeką

W Rijece, co nie dziwota, jest gorąco. I czasami chodząc uliczkami miasta, po prostu ma się najzwyczajniej dość. Wtedy pozostają trzy opcje do wyboru. Albo szybko uciec z miasta na plażę i dać nura w krystalicznie czystej wodzie. Ewentualnie też można wskoczyć do jakiegoś baru na zimne piwko lub podelektować się zimnym lodem. No i w końcu pozostaje trzecia, najmniej oczywista opcja. Można poszukać wejścia do dawnych wojskowych tunelów pod miastem i chwilę pospacerować. Ochłoda gwarantowana.
Co do tunelów, to jest to jedna z tych nieoczywistych atrakcji Rijeki i co ważne jest niebiletowana. Jednak nie oznacza, że tunel jest pozostawiony samemu sobie i jest tu niebezpiecznie. Jest to miejsce monitorowane i ciągle pilnowane, więc nie ma obaw, że we wnętrzu ktoś będzie na nas czyhał.
Być może dziwisz się teraz, co też taka budowla robi w centrum miasta. Powstała ona na skutek działania wojska – najpierw jugosłowiańskiego, a później włoskiego w czasie drugiej wojny światowej i w zamyśle, miała ona chronić wojsko stacjonujące w mieście przed bombardowaniem artyleryjskim. Wojska już nie ma, a tunel pozostał i jest doskonałym miejscem do złapania tchu w czasie spacerów po centrum miasta.
Można wypić kawę w porcie i pospacerować molo longo w Rijece

Molo Longo to chluba Rijeki. Falochron chroniący port przed zdradliwymi falami powstał w roku 1888, po czym nadano mu nazwę „Molo Maria Teresa”, a w kolejnych latach molo przebudowywano i sukcesywnie powiększano. Niestety w czasie II wojny światowej falochron zbombardowali alianci, a dzieło zniszczenia dokończyli wycofujący się z Rijeki Niemcy. Po wojnie postanowiono odrestaurować molo i przystąpiono do prac. Bardzo, ale to bardzo powolnych prac, bo ostatecznie molo udostępniono zwiedzającym dopiero w roku 2009.
Od tego czasu Molo Longo stało się miejscem spacerów, porannego joggingu i popularnym kierunkiem wycieczek. Bo jak by nie patrzeć, Rijeka od strony Molo Longo prezentuje się rewelacyjnie. A co do kawy, to w porcie znajdziesz bardzo fajną kawiarnię z widokiem właśnie na Molo Logo. Ceny kawy wyjątkowo przystępne – raptem 2,5 euro za kawkę serwowaną ze szklanką lodowatej wody.
Ciekawostka: długość Molo Longo to bagatela 1707 metrów. Jak widać to całkiem spory deptak.
A w międzyczasie pozazdrościć bogaczom jachtów w porcie Rijeka

Skoro już jesteśmy w porcie, to warto przyjrzeć się zacumowanym tutaj jachtom. Wiele z nich to zwykłe łódeczki, jednak część od razu rzuca się w oczy. Potężne, luksusowe jednostki zacumowane tuż przy wjeździe do miasta zachwycają. Gdy tak się na nie patrzy, to momentalnie człowiek się zastanawia, ile trzeba by było mieć na koncie, by taką zabawkę sobie kupić. Coś podejrzewam, że raczej trzeba by było rozbić bank w loterii i wygrać główną nagrodę.
Więc pozostają jedynie marzenia. A może mamy wśród naszych czytelników posiadaczy takiego cudeńka. Jak tak to szacun wielki i zazdrość, bo rejs taką łajbą to na pewno jest niesamowite przeżycie.
Ciekawostka: miejsce cumowania luksusowych jachtów to dość popularne miejsce strzelania sobie selfików na insta. W ciągu 10 min spaceru w okolicy portu, co najmniej 6 influencerek robiło wygibasy by zdjęcie prezentujące „ich” bogactwo wypadło jak najwiarygodniej 😉
Można też pospacerować po lokalnym targowisku Rijeka i kupić burek z serem

Kolejną dość ciekawą atrakcją w Rijeka jest targowisko w Rijece — Centralna tržnica. Znajduje się ono tuż przy porcie i nie sposób go rano ominąć. Dlaczego? A dlatego, że z daleka słychać głosy handlarzy i czuć zapach sprzedawanych produktów. My oczywiście nie omieszkaliśmy pokręcić się po targowisku, bo w końcu w takich miejscach najlepiej poznaje się miasto. Tu można podpatrzeć mieszkańców miasta, poznać ich zakupowe zwyczaje i zobaczyć to, co ląduje w ich garnkach. A jest tego całkiem sporo.
Po pierwsze z daleka czuć już hale wypełnione rybami, krabami i innymi stworzeniami, które jeszcze przed momentem wesoło pluskały w tutejszych akwenach. Po drugie są też hale, gdzie króluje mięso wszelakie no i w końcu są stoiska z warzywami i owocami, które nie ukrywam, zaskoczyły mnie ogromną drożyzną. Dlatego po przejściu całego targowiska postanowiliśmy skorzystać jedynie z oferty okolicznego piekarza, który sprzedawał tradycyjne burki z serem i mięsem. I ten właśnie zakup chcę Ci polecić! Placek nie był drogi, był pyszny i było go całkiem sporo!
A jak już masz dość dreptania, to można znaleźć kawałek miejsca dla siebie na kamienistej plaży w Rijece

Kolejną atrakcją Rijeki są oczywiście plaże. No bo przecież plażowanie to jest główny powód, dlaczego tak wielu Polaków decyduje się na wakacyjny wyjazd do Chorwacji. Plaże w Rijece mają swój specyficzny urok. Po pierwsze by do nich dotrzeć trzeba do nich dojść po dość stromych schodach. Wszystko przez wysokie klify, które tylko w niektórych miejscach zamieniają się w małe zatoczki ze skrawkiem kamienistej plaży.
Po drugie plaże w Rijece są zatłoczone, ale nie oznacza to, że nie ma na nich miejsca. Jakimś dziwnym trafem, mimo że na pierwszy rzut oka każdy skrawek plaży jest zajęty, to zawsze jeszcze znajdzie się miejsce dla dodatkowych osób. I nikomu nie przeszkadza ten tłok. Wręcz przeciwnie. Ludzie są uśmiechnięci, życzliwi i nie rozstawiają parawanów, czy zbędnych parasolów, które ograniczałyby i tak już małą przestrzeń.
Po trzecie na każdej plaży, na której byliśmy, jest bar, gdzie można kupić coś zimnego do picia, czy zakupić dzieciakom lody. I co ważne, ceny nie są zbyt wygórowane. Za loda trzeba było zapłacić 1,5 euro. Aha, prócz plaż kamienistych Rijeka posiada też plaże betonowe, a by być dokładniejszym to betonowe platformy, które służą jako substytut plaż. My jednak nie korzystaliśmy z tych wątpliwych uroków, wybierając plażowanie bliższe naturze. W końcu dać nura z betonowej platformy a z kamienistego klifu, to już całkiem spora różnica.
Porada: Najfajniejszą plażą według nas była plaża Sablicevo. Miejsca na plaży całkiem sporo. Fajne klify, z których można spokojnie poskakać i mała skalna wysepka, wokół której zbiera się całkiem sporo morskich żyjątek.
Porada: Na plażę koniecznie wybierz się w butach do wody. Chodzenie po kamieniach boso nie należy do przyjemności i można się pokaleczyć, bo skały są dość ostre.
Założyć maskę i dać nura w krystalicznie czystą wodę

A nura daje się tutaj wręcz wyśmienicie! Woda obmywająca kamieniste plaże jest wręcz krystalicznie czysta i co najważniejsze cieplutka. W lipcu i sierpniu temperatura wody oscyluje około 26-27 stopni. Więc nawet największy zmarzluch z przyjemnością zanurzy się po szyję i podryfuje delikatnie niesiony prądem. Co prawda od czasu do czasu prądy płatają nam figla i obmywają nasze ciało lodowatą wodą, ale trwa to tylko ułamek sekundy i już na powrót jesteśmy zanurzeni w wyjątkowo przyjemnej wodzie.
Jako że woda jest bardzo przejrzysta, to doskonałym pomysłem jest zaopatrzenie się przed wyjazdem w maski do nurkowania lub do snorkelingu. Ja zabrałem ze sobą zestaw i powiem szczerze, że był to strzał w 10. Normalnie nie można było mnie wyciągnąć z wody, bo ciągle moją uwagę przyciągało jakieś morskie stworzenie czy chęć wyłowienia głazu ze skamielinami. Jest coś niesamowitego w schodzeniu pod wodę w takich miejscach jak Rijeka. Świat zupełnie odmienny od naszego, pełen kolorów, niesamowitych podwodnych krajobrazów i ryb, które za nic mają Twoją obecność.
Ciekawostka: Słowo „snorkelingu” wywodzi się od francuskiego słowa „esnorkel” oznaczającego rurkę do oddychania.
A po wszystkim zjeść coś pysznego w jednej z wielu niesamowitych restauracji Rijeki

Ciekawych restauracji w Rijece jest całkiem sporo. I co ważne, nie stracisz w nich majątku! Porównując ceny w popularniejszych miastach do tych w Rijece, można wysunąć wniosek, że jest tu prawie 2 razy taniej niż w Zadarze, Splicie czy Dubrowniku. Poważnie! Obiad na wypasie dla 4 osób zamykał się zazwyczaj w kwocie 40 euro.
Tak, więc jeżeli podążysz naszymi śladami, a mamy nadzieję, że tak będzie, to możemy polecić ci kilka z miejsc z dobrym jedzeniem.
- Boonker – dość znana i oblegana rijecka restauracja znajdująca się w porcie, w której serwuje się głównie owoce morza. Można też zamówić tutaj całkiem pyszną pizzę jako alternatywa dla tych, którzy z rybami są na bakier. Ja całe szczęście nie jestem i dlatego skusiłem się na talerz smażonych rybek, co było strzałem w 10. Nikt przynajmniej mi nie wyjadał z talerza, a ja się najadłem jak nigdy dotąd 😊
- Restauracja Feral – kolejna restauracja serwujące dania rybne. Tutaj już na talerzu wylądowały kalmary i inne morskie stworzonka, które wyjątkowo dobrze były przyrządzone. Na tyle nam tu smakowało, że odwiedziliśmy to miejsce dwukrotnie i dwukrotnie wyszliśmy najedzeni i wielce zadowoleni. Co ważne. To w menu podane są ceny za kilogram ryby, a nie jak to zazwyczaj za 100 g i często ludzie mający problem z czytaniem ze zrozumieniem, byli wielce zdziwieni, że płacą tak mało! A nawet byliśmy świadkiem, jak oburzony klient składał reklamację, bo nie dostał dokładnie kilograma, a przecież on taką rybę z menu zamawiał 😊
- Bodega Grill & Bier – odchodzimy z rybnych klimatów i już serwujemy coś dla mięsożerców. Bodega to dość znane miejsce w Rijece, które wyspecjalizowało się w daniach mięsnych. I powiem szczerze, że wyspecjalizowali się znakomicie. Zestaw mięs serwowanych na talerzu, czy burgery były wręcz wyśmienite. A do tego takich rozmiarów i w tak przystępnych cenach, że nic tylko zajadać się do oporu. Cena za gigantycznego hamburgera wyniosła w przeliczeniu około 25 zł.
- Koya Rijeka – uwielbiamy ramen i gdy tylko jest okazja, to korzystamy bez większego wahania. Niestety ilość ramenów już przez nas zjedzonych powoduje, że doskonale wiemy jaki smak nam najlepiej pasuje i często wychodzimy z markotnymi minami z restauracji, bo akurat nie trafili w nasze gusta. W Rijece całe szczęście takiej sytuacji nie mieliśmy i na naszych twarzach po wypełnieniu brzuchów zagościł uśmiech satysfakcji.
- Goonies– tym razem będzie fastfood, bo przecież czasami nie ma czasu na jakieś wykwintne danie. Goonies to miejsce, które znajduje się całkiem blisko plaży Sablicevo, o której już wspominałem wcześniej i całkiem blisko miejsca, gdzie nocowaliśmy. Tak więc naturalne było, że w końcu się skusiłem na burgera. I powiem szczerze, serwowane tutaj buły wypełnione grillowanym mięchem są naprawdę dobre. Choć nie tak jak we wspomnianej wcześniej Bodedze.
Można też iść na zakupy do Tower of Rijeka i wydać co nieco kasiory

Co jeszcze można robić w Rijece oprócz zwiedzania, pływania, opalania się i nurkowania? Czy Rijeka ma jeszcze jakieś atrakcje, które mogą zapewnić czas na wiele godzin i dać radość zazwyczaj damskiej części wycieczki? Oczywiście zakupy!
Jak już naprawdę słońce za mocno przygrzeje i w amoku stwierdzicie, że czas udać się na shopping. To wiedz, że w niedaleko plaży Sablicevo znajduje się ogromne centrum handlowe Tower of Rijeka, gdzie będziesz mógł zagubić się na wiele godzin. A wszystko za sprawą 150. Jednak pamiętaj! Ja cię nie namawiam do zakupów, bo sam tam bym po prostu zwariował. Wolę jednak leżeć na plaży czy nurkować w krystalicznie czystej wodzie.
Rijeka minusy i wady miasta
Jak wspominałem, już na samym początku Rijeka nie jest miastem turystycznym i niestety ma kilka wad. Nie są one jakoś mocno rzucające się w oczy i bardziej dodają temu miejscu specyficznego klimatu, niż odstręczają. Po pierwsze w Rijeka ma problem z miejscami parkingowymi. W sezonie po prostu ich jest za mało. A jak już jakieś się znajdzie, to trzeba mieć całkiem spore umiejętności parkowania. Wielokrotnie obserwowałem mniej wprawionych w tej sztuce turystów, którzy po kolejnej próbie zaparkowania w kopertę na milimetry po prostu odpuszczali i jechali szukać odpowiedniejszego miejsca. Problemy z miejscami parkingowymi wpływają niestety też na komfort pieszych, bo samochody wykorzystują do postoju chodniki i czasami trzeba wręcz przejść po masce, by móc kontynuować spacer.
Po drugie na chodnikach oprócz samochodów stoją śmietniki, dodatkowo ograniczając przepustowość tras dla pieszych.
Po trzecie, obecność śmietników na ulicach i panujący upał sprawia, że gdzieniegdzie po prostu dość nieprzyjemnie pachnie. A zapach ten z kolei przyciąga szczury, które wesoło harcują pod koszami na śmieci. Sam miałem okazję poobserwować ich śmietnikowe zabawy.
Po czwarte kierowcy z Rijeki za nic mają przejścia dla pieszych. Dlatego naprawdę trzeba uważać, wchodząc na zebrę, bo wystarczy chwila nieuwagi i ląduje się zamiast na plaży to na intensywnej terapii w okolicznym szpitalu.
Po piąte, mimo że Rijekę odwiedza naprawdę sporo turystów z całego świata, to nie znajdziesz tu atrakcji wykorzystujących infrastrukturę portową. Nie ma stateczków, którymi można by było popłynąć w krótki rejs. Nie ma kutrów, które zabrałyby amatorów wędkarzy na połów jakiś ciekawych gatunków ryb. I nawet nie ma wypożyczalni sprzętu wodnego, gdzie można by było samemu wynająć jakąś małą łajbę, czy po prostu poszaleć na bananie, czy innej wodnej zabawce. Normalnie kompletna pustka. Nawet panie w informacji turystycznej tylko rozłożyły bezradnie ręce i tyle na temat. A szkoda, bo chętnych naprawdę byłoby sporo.
I zarezerwować z wyprzedzeniem rejs po wyspach wokół Rijeki

Jedyną możliwością spędzenia dnia na jachcie lub motorówce to poszukanie oferty w sąsiednich miejscowościach. Jednak pamiętaj, że chętnych jest sporo i trzeba dokonać rezerwacji z naprawdę dużym wyprzedzeniem. Nam udało się znaleźć dosłownie jedną ofertę rejsu, który zaczynał się w porcie w Rijece. Niestety się mimo próby wcześniejszej rezerwacji to nie starczyło dla nas miejsc. I nie ma się czemu dziwić, bo na motorówkę wchodzi tylko 12 osób, a chętnych pewnie by można pomnożyć razy 10.
Nocleg gdzie i za ile wynająć apartament w Rijece
Ofert miejsc noclegowych na booking znaleźć można całkiem sporo. Jednak przy rezerwacji bierz pod uwagę, co będziesz chciał robić w Rijece. Jeżeli większość czasu chcesz spędzić na plażach, a tak zapewne będzie, to nie rezerwuj sobie noclegu w centrum miasta. Powód jest prosty – w okolicy portu i starego miasta nie ma plaż! I chcąc z nich skorzystać, będziesz musiał naprawdę sporo się nadreptać, by do nich dotrzeć.
Dlatego lepiej wybierać nocleg w ich okolicy. My skorzystaliśmy z oferty Apartametu RINO, znajdującego się w dzielnicy Sablićevo I z całą odpowiedzialnością mogę Ci polecić to miejsce. Apartament jest przestronny, bardzo dobrze wyposażony, a Mario (właściciel) jest mega uprzejmy i pomocny. Jednak co najważniejsze to plaża Sablićevo jest w odległości około 5 min spaceru, a do centrum to spacer około 15-minutowy. Aha. Cena też jest całkiem przystępna, a nawet można powiedzieć, że w porównaniu do ofert znad polskiego morza, wyjątkowo mała. Zapłaciliśmy za 4 osoby na 8 dni 2700 zł (stan na sierpień 2023).
Podsumowując atrakcje Rijeki
Rijeka jest pomijana przez turystów, którzy pędzą na złamanie karku do innych popularniejszych miejscowości. Rijeka może też czasami wydawać się surowa, brudna i niezachęcająca. Jednak jest to wrażenie mylne, bo tak naprawdę Rijeka to miejsce wielu atrakcji i ciekawych miejsc. Naprawdę polecamy Ci to miasto na weekend, czy na dłuższy wypoczynek. Bo mimo kilku wad, jest to całkiem piękne i ciekawe miejsce! I co ważne, pobyt w Rijece nie rujnuje budżetu.



