Narodowe Muzeum Historii Wojskowości w Luksemburgu mieści się w niewielkim miasteczku Diekirch.
Luksemburg to niewielkie państwo mające za sąsiadów Francję, Niemcy oraz Belgię. Jak możesz się więc domyśleć, historia tego kraju była burzliwa i ciekawa. Z racji położenia, wielkie potęgi Europy niespecjalnie przejmowały się zdaniem swojego małego sąsiada, dzięki temu Luksemburczycy doskonale wiedzą co to przemoc i walka o wolność.
W artykule poniżej opowiem Ci o historii muzeum, w którym zgromadzono przedmioty i pamiątki związane z wojną i przemocą oraz o kontekście historycznym jego postania. Dowiesz się także, dla kogo Narodowe Muzeum Historii Wojskowości w Luksemburgu będzie największą atrakcją. Jak zwykle dorzucę kilka porad oraz informacji, które pomogą Ci podczas zwiedzania tego ciekawego miejsca.
Narodowe Muzeum Historii Wojskowości w Luksemburgu i wielka Ofensywa w Ardenach

Narodowe Muzeum Historii Wojskowości w Luksemburgu powstało z inicjatywy prywatnych kolekcjonerów, zbieraczy oraz osób będących pasjonatami historii wojskowości i tego, jak broń i walka o wolność kształtowały ich kraj.
W zasadzie całe muzeum opowiada historię walki zbrojnej przeciwko faszystowskim Niemcom podczas II Wojny Światowej. Szczególne miejsce w luksemburskim muzeum poświęcono wielkiej Ofensywie w Ardenach, nazywanej w podręcznikach Bitwą o Ardeny. Była to prawdziwa walka dobra ze złem, stoczona na przełomie 1944 i 1945 roku. Była to jednocześnie ostatnia duża ofensywa wojsk niemieckich w tej wojnie.
Celem ofensywy hitlerowców było rozdzielenie wojsk alianckich i oddzielenie oddziałów brytyjskich od amerykańskich. Kolejnym krokiem miało być zdobycie Antwerpii i rozbicie podzielonych wojsk alianckich atakiem z wieku strona jednocześnie. Niemcy sądzili, że po takim zwycięstwie państwa zachodu przystąpią do negocjacji pokojowych, a Niemcy ocalą resztki swojej potęgi.
Ofensywa zakończyła się klęską, lecz początkowo zaskoczyła aliantów i zmusiła ich do zaangażowania rezerwowych sił, by ją powstrzymać. Jednocześnie armia niemiecka poniosła tak duże straty, że nie miała już wystarczających zdolności bojowych do skutecznej walki z wojskami aliantów, zwłaszcza gdy Rosjanie rozpoczęli własną ofensywę na początku 1945 roku.
Ciekawostką jest to, że bitwa o Ardeny była największą bitwą, jaką stoczyły Stany Zjednoczone poza własnym terytorium. Jak wiemy z historii, Amerykanom spodobało się chyba to zwycięstwo, gdyż od tamtej pory wszystkie większe konflikty na świecie odbywały się z ich obecnością.
Co robić w Luksemburgu oraz co zobaczyć i ile to kosztuje
- Zwiedzanie zabytków i historycznych atrakcji w Luksemburgu to całodniowa wycieczka, podczas której zobaczysz takie miejsca jak Mała Szwajcaria, zamek Vianden i stare miasto Echternach.
- Wycieczka kulinarna z przewodnikiem po Luksemburgu to połączenie spaceru i kulinarnej przygody w tętniącym życiem Luksemburgu.
- Luksemburg i najbardziej rozpoznawalne miejsac to fantastyczny spacer po Luksemburgu z doświadczonym przewodnikiem.
Narodowe Muzeum Historii Wojskowości w Luksemburgu i jego historia

Narodowe Muzeum Historii Wojskowości w Luksemburgu powstało z inicjatywy pasjonatów militarystki i historii. Luksemburg był areną wielu bitew, a niemal każda wojna toczona w Europie miała wpływ na dzieje tego niewielkiego kraju. Nie dziwi więc fakt, że to właśnie tutaj spotykali się weterani, pasjonaci i kolekcjonerzy militarystki.
Pomysł na stworzenie instytucji mającej upamiętniać krwawe wydarzenia z historii powstał już w latach 60. poprzedniego wieku, lecz dopiero w roku 1984 grupa zapaleńców powołała do życia pierwsze, wciąż niewielkie muzeum, które z biegiem lat rozrosło się do sporych rozmiarów. Początkowo muzeum nosiło nazwę Muzeum Historyczne Diekirch. Zaraz po otwarciu, gdy okazało się, że inicjatywa odniosła duży sukces, miasto przekazało na jego rzecz cały kompleks starego browaru w Diekirch, leżącego na obrzeżach miasteczka.
Po kilku latach Narodowe Muzeum Wojskowości w Luksemburgu zostało członkiem i jednym z założycieli Belgijsko-Luksemburskiego Stowarzyszenia Muzeów Bitwy o Ardeny oraz partnerem Narodowego Muzeum II Wojny Światowej w Nowym Orleanie w Stanach Zjednoczonych. Dzięki współpracy tych instytucji część zbiorów przekazywana jest pomiędzy nimi na wystawy okolicznościowe i czasowe, dzięki czemu możesz oglądać poszerzone zbiory oraz eksponaty należące do innych muzeów.
Muzeum Historii Wojskowości w Luksemburgu zwiedzanie

Zwiedzanie muzeum to przyjemność dla każdego, kto interesuje się wojskowością i historią walk zbrojnych, zwłaszcza tych z okresu II Wojny Światowej. Eksponatów jest bardzo dużo, tak dużo, że chwilami ma się wrażenie, iż władze muzeum poupychały na siłę większość z nich, tak by się zmieściły. Z tego, co wiem, spora część zbiorów wciąż zalega w magazynach i od czasu do czasu wymieniana jest z obecnie wystawionymi.
To właśnie brak miejsca jest tym, co rzuca się w oczy zaraz po wejściu do muzeum. Ciasnota i przestrzeń podzielona na zakamarki, wąskie przejścia i niewielkie pomieszczenia tworzy niepokojącą atmosferę, bardzo zbliżoną do tematyki muzeum. Każdy wolny kąt dosłownie zawalony jest eksponatami. Choć układ taki powoduje spory bałagan, to jednak bardzo pomaga w budowaniu atmosfery wojennego rozgardiaszu. Osobiście bardzo mi się to podobało, choć słyszałem, że wielu zwiedzających miało nieprzyjemne klaustrofobiczne uczucie.
Ciekawie jest również przed samym muzeum, gdzie zgromadzono broń pancerną, zarówno niemiecką, jak i aliancką. Wokół muzeum znajdziesz więc czołgi takie jak Sherman Medium Tank M4, czołg średni produkowany podczas II Wojny Światowej w USA, a używane na dużą skalę w wielu wariantach przez wojska aliantów.
Innym ciekawym czołgiem, który zobaczysz zwiedzając Narodowe Muzeum Wojskowości w Luksemburgu jest M47 Patton, również amerykańskiej konstrukcji. Tuż obok stoi inna ciekawa maszyna M24 Chaffee, czołg wyprodukowany przez amerykańską firmę Cadillac. Dużym problemem tych czołgów było to, że były bardzo podobne do niemieckich Panzer II, przez co zdarzały się przypadki otwarcia ognia do własnych czołgów.
Historycznego sprzętu bojowego jest tu naprawdę dużo, czołgi, artyleria, wozy bojowe, samochody i ciężarówki to tylko część tego, co zgromadzono w muzeum. Największe maszyny stoją wokół budynków muzeum, ale całkiem sporo sprzętu zmieszczono we wnętrzu dawnego browaru. Jeżeli będziesz uważny, natkniesz się tu na prawdziwe cuda.
Najmniejszą częścią muzeum jest ta poświęcona siłom zbrojnym Luksemburga od powstania Wielkiego Księstwa aż po dzisiaj. Znajdziesz tu dawną broń, zbroje oraz broń i sprzęt obecnie stosowany w tutejszej armii. Polecam szczególnie przyjrzeć się zbiorom poświęconym komunikacji na polu walki. Zobaczysz tam dawny, prymitywny sprzęt radiowy i jego rozwój aż do dzisiejszych komunikatorów laserowych.

Narodowe Muzeum Historii Wojskowości w Luksemburgu imponujące dioramy naturalnej wielkości

Niemal trzy tysiące metrów kwadratowych muzeum przeznaczono na imponujące dioramy naturalnych rozmiarów, przedstawiające dramatyczne wydarzenia i ważne sytuacje, które miały miejsce podczas Bitwy o Ardeny. Dioramy przedstawiają żołnierzy, jak i cywilów uwikłanych w krwawą i bezwzględną wojnę.
Dioramy zawierają makiety prawdziwych miejsc oraz postaci ludzi otoczonych sprzętem wojskowych, amunicją, bronią i wszystkim tym, co towarzyszyło żołnierzom w czasie bitwy. Duże wrażenie robią rzeczy osobiste walczących po obu stronach ludzi. Zostały one przekazane przez rodziny żołnierzy lub ich samych. Co ciekawe sporo pamiątek trafiło tu od niemieckich żołnierzy, którzy już po wojnie mocno angażowali się w upamiętnienie tamtych wydarzeń, w końcu po obu stronach walczyli ludzie, często jedynie wykonujący rozkazy i wywiązujący się ze swoich wojskowych obowiązków.
Dla mnie najciekawszą inscenizacją była diorama przedstawiająca przeprawę przez rzekę Sure w okolicach Diekirch 18 stycznia 1945 roku przez jednostki piątej Amerykańskiej Dywizji Piechoty. Na jej potrzeby stworzono las, zasypane śniegiem bezdroża i sprzęt wojskowy zapadający się w miękkiej ziemi. Fantastyczna robota, możesz dosłownie zobaczyć trud żołnierzy próbujących zepchnąć barki na ostrzeliwaną z drugiego brzegu rzekę, trudno się oderwać.
Narodowe Muzeum Historii Wojskowości w Luksemburgu informacje praktyczne i porady dotyczące zwiedzania

Jak pisałem wcześniej Luksemburg to niewielkie państwo, dlatego też należy pamiętać o panującej tam ciasnocie. Bardzo trudno jest znaleźć parking, zwłaszcza że Luksemburg jest na czele wszystkich krajów świata pod względem ilości samochodów w przeliczeniu na mieszkańca.
Nie inaczej jest w miasteczku Diekirch, w którym mieści się Narodowe Muzeum Wojskowości w Luksemburgu. My odwiedziliśmy je późną jesienią, najgorszym chyba okresem turystycznym w tej części Europy, a i tak sporo się nakombinowaliśmy, by zaparkować samochód w rozsądnej odległości od muzeum. Muzeum nie posiada własnego parkingu, pozostaje więc poszukać parkingu na otaczających je uliczkach.
Wszystkie parkingi są płatne, ale pamiętaj, że prawo w Luksemburgu zabrania pobierania opłat za parkowanie poza miastem. Jako że muzeum leży tuż na obrzeżach Diekrich, radzę poszukać parkingu już za miastem, zwłaszcza w sezonie turystycznym.
Pamiętaj również, że muzeum jest ciasne i podzielona na wąskie przejścia i niewielkie pomieszczenia, które wcześniej służyły jako browar. Widziałem dzieci, które czuły się bardzo nieswojo w mrocznych i wąskich przejściach. Osoby cierpiące na klaustrofobie również mogą być nieco zaniepokojone.
- Lokalna nazwa muzeum to: Musée national d’histoire militaire Diekirch.
- Muzeum otwarte jest od wtorku do niedzieli w godzinach od 10:00 do 18:00.
- Cena biletu to jedyne 5 euro i uważam, że to bardzo dobra cena.
- Oficjalna strona muzeum
- Muzeum można zwiedzać z psami, co jest dobrą wiadomością.
- Adres muzeum: 10, Bamertal L-9209 Diekirch, Luxembourg.
- Czas zwiedzania muzeum to około 2 godziny (ja siedziałbym tam cały dzień, gdybym tylko mógł).
- Możliwe jest zorganizowanie wyprawy szlakiem bitwy o Ardeny do miejsc znajdujących się w okolicach muzeum, w tym do Wiltz gdzie odbyła się najkrwawsza bitwa podczas ofensywy wojsk niemieckich.
- W muzeum znajduje się sklep, w którym możesz kupić nie tylko książki, zdjęcia czy pamiątki, ale także część eksponatów. Na sprzedaż wystawione są mundury, sprzęt wojskowy, naszywki, a nawet części broni. Spodobał mi się ubiór zimowy amerykańskiego żołnierza z okresu 1949 do 1965 jak spod igły za jedyne 99 euro. Niestety nie miałem tego, jak zabrać.
- W muzeum nikt się zbytnio nie czepia, gdy dotkniesz któryś z eksponatów, dlatego też dzieci będą zadowolone.
Podsumowując moją wizytę w Narodowym Muzeum Wojskowości w Luksemburgu, uważam, że atrakcja ta warta jest odwiedzenia, zwłaszcza że koszt biletu to w zasadzie symboliczna kwota. Myślę, że gdy będę przejeżdżał przez Luksemburg kolejnym razem, pewnie znów tu wpadnę.
Muzeum Historii Wojskowości w Luksemburgu fakty, informacje i ciekawostki
- Narodowe Muzeum Wojskowości w Luksemburgu powstało w roku 1984.
- Muzeum znajduje się w budynkach dawnego browaru w Diekirch.
- Celem powstania muzeum była chęć upamiętnienia walki z faszyzmem podczas bitew II Wojny Światowej.
- Najwięcej miejsca w muzeum zajmuje tematyka wielkiej ofensywy niemieckiej w Ardenach.
- W muzeum zgromadzono ogromne ilości mundurów, broni, amunicji oraz wszelkiego rodzaju sprzęt wojskowy.
- Najciekawszą częścią muzeum są dioramy przedstawiające ważne momenty w bitwie o Ardeny.
- Dioramy w skali 1 do 1 zajmują ponad 3 tysiące metrów kwadratowych.
- Ciekawą częścią zbiorów są oryginalne mapy i zdjęcia.
- W Narodowe Muzeum Wojskowości w Luksemburgu zobaczysz także sprzęt i pamiątki pozostałe po armii Luksemburga z przełomu kilku wieków.
- Zbliżonym tematycznie muzeum, które opisaliśmy na naszym portalu, jest Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.









