Pałac w Oblęgorku oraz mieszczące się w nim muzeum Henryk Sienkiewicza to wspaniała pamiątka po wielkim pisarzu.
Zastanawiałem się ostatnio, gdzie Was zabrać w kolejnym artykule, gdy spojrzałem na książkę „W pustyni i w puszczy” leżącą na parapecie, aktualnie czytam ją dzieciakom do poduszki i już wiedziałem, o czym będę pisał.
Pałac w Oblęgorku, gdzie znajduje się piękne muzeum poświęcone jednemu najwybitniejszych polskich pisarzy, Henrykowi Sienkiewiczowi.
Pałac w Oblęgorku i o jego historii słów kilka

Oblęgorek jest młodą miejscowością, która po raz pierwszy została wzmiankowana w XVI wieku, dlatego też nie będzie w naszej historii opowieści o tym, jak to pałac wielokrotnie był broniony, zdobywany i ponownie broniony przed niezliczoną ilością napastników. Co więcej, nie będzie też opowieści o niesamowitym bogactwie, luksusie i ekstrawagancji, jak to przyzwyczaiły nas pałace i dwory odwiedzane wcześniej, a to z jednego prozaicznego powodu; tu rządziła bieda od samego początku. Pierwsi właściciele sprzedali majątek za długi, kolejni po początkowej rozbudowie także ostatecznie zubożeli.
Następny był bogaty rejent z Kielc, który w roku 1895 stwierdził, że miejsce doskonale nada się na pałacyk myśliwski, jednak niedługo po jego zasiedleniu stwierdził, zapewne drapiąc się po czuprynie, że nie był to interes życia i także czym prędzej pozbył się kuli u nogi, którą kupił od niego naród Polski.
Prezent od wielbicieli dla Sienkiewicza

Tak, tak, kolejnym kupcem byli zwykli Polacy. To oni z okazji 25-lecia jubileuszu pracy artystycznej postanowili zrobić ściepę i po wyremontowaniu pałac w Oblęgorku sprezentować Sienkiewiczowi. Ten ów dar przyjął wielce wzruszony, dziękując Polakom za pamięć i postanowił się do niego wprowadzić na stałe, gdyż jak stwierdził, cisza tam panującą doskonale wpłynie na jego kreatywność czy jakoś tak i pozwoli mu pisać jeszcze lepsze dzieła niż dotychczas.
Jednak jak to w kieleckim bywa, czasami tam po prostu wieje i po pierwszej zimie, jako że pałac miał słabą izolację termiczną, Sienkiewicz postanowił, że będzie to jednak rezydencja letnia. Po śmierci pisarza w roku 1916 majątkiem zarządzała jego żona, a w roku 1925 gospodarzem został syn pisarza, Henryk (junior) Sienkiewicz wraz ze swoją małżonką. Co ciekawe, pałac pozostawał w ich rękach przez całą II wojnę światową i dopiero gdy Polska została wyzwolona spod jarzma hitlerowskiej okupacji, pałac odebrano prawowitym właścicielom.
Komunistyczne pomysły na Pałac w Oblęgorku

Pałac w Oblęgorku przekazano na Wytwórnię Preparatów Ziołowych. Jak się później okazało, zarządcy wytwórni byli doskonałymi specjalistami w swojej dziedzinie i zapewne po wypróbowaniu wielu specyfików ziołowych własnej produkcji, wpadli na kilka genialnych pomysłów. Z tych „najciekawszych”, to chociażby, wprowadzenie inwentarza żywego na salony czy urządzenia magazynu pasz i zbóż, co doprowadziło do nadzwyczaj szybkiej dewastacji obiektu.
Gdy dwór został zwrócony Sienkiewiczom w 1949, to już praktycznie nie było czego ratować. Żeby sobie uzmysłowić, w jakim stanie był wtedy pałac, wystarczy przeczytać jedną z wielu notatek na jego temat:
Wśród nagich ścian, wśród okien pozbawionych szyb, przez które przeziera niebo, wśród murów zalatujących przykrym odorem wilgoci, z niemałym trudem usiłuję wskrzesić przeszłość…
Agonalny stan posiadłości, jak i brak funduszy na jego remont skłonił spadkobierców pisarza do oddania go państwu z przeznaczeniem na muzeum ich ojca, które otwarto w roku 1958 i możemy zwiedzać je do dzisiaj.
Henryk Sienkiewicza jako podróżnik

To, że Henryk Sienkiewicz wielkim pisarzem był, to chyba wie każdy, kto choć raz przeczytał którąś z jego powieści. Zresztą nagrody Nobla nie dostaje byle jaki pisarzyna, a do tego jeszcze z kraju, który w owych czasach wymazany był z mapy świata, więc musicie przyznać, że pisać potrafił.
Jednak mało kto wie, że Sienkiewicz oprócz tego był świetnym dziennikarzem i niezmordowanym podróżnikiem, który objechał sporą część naszego globu, zapewne poszukując podczas podróży inspiracji do swoich ponadczasowych dzieł. To właśnie dzięki dziennikarstwu wyruszył w 1876 roku przez Atlantyk do Nowego Jorku, skąd rozpoczął dwuletnią podróż po Stanach Zjednoczonych.
Sienkiewicz zdecydował się na tę wyprawę między innymi dlatego, że Gazeta Polska, której był korespondentem, zdecydowała się sfinansować całą podróż w zamian za artykuły o tym jakże dalekim i ciekawym kraju (Uwaga! Ogłoszenie! Jeżeli ktoś się zastanawia czy nie wysłać gdzieś korespondenta z Naszych Szlaków to oczywiście jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje. Nie krępujcie się. Piszcie. Koniec ogłoszenia).
Sienkiewicz w Ameryce

Podróż do USA zaowocowała spisaniem „Listów z podróży po Ameryce”, czyli przekładając na czasy nowoczesne Sienkiewicz, jak by nie patrzeć, pisał papierowego bloga, w którym zaczytywali się mieszkańcy kraju nad Wisłą. Na tyle ciekawe okazały się te wpisy, że młodzi ludzie kompletnie zwariowali na jego punkcie, starając się do niego upodobnić, obcinając się na „Sienkiewicza”, a także zapuszczać podobne do noszonej przez niego hiszpańskie bródki, na widok których miękły kolana piękniejszej części społeczeństwa.
Jego sława nie uszła uwadze Bolesławowi Prusowi, który w artykule „Co p. Sienkiewicz wyrabia z piękniejszą połową Warszawy” napisał tak:
Już po powrocie z Ameryki, prawie każda z dam, przechodząc ulicą, posądzała prawie każdego wyższego i przystojnego mężczyznę o to, że jest Sienkiewiczem. (…) Nareszcie spotykając co krok fryzury à la Sienkiewicz, wiedząc, że młodzi panowie jeden po drugim zapuszczają Hiszpanki, starają się mieć posągowe rysy i śniadą cerę, postanowiłem poznać jego samego (…) Z mego kąta widzę, że sala prawie wyłącznie zapełniona jest przez płeć piękną. Kilku mężczyzn, którzy tam byli do robienia grzeczności damom albo pisania sprawozdań, tak już w ciżbie kobiet potracili poczucie własnej indywidualności, że mówili: byłam, czytałam, wypiłyśmy we dwie sześć butelek…
Po powrocie na kontynent europejski także nie próżnował. Już w roku 1879 objechał Belgię, Francję i Włochy, gdzie między innymi zachwycił się Paryżem, pisząc o nim:
Paryż przepychem, ogromem, szaloną wesołością, oryginalnym charakterem i ciekawościami przeszedł wszystkie moje oczekiwania. Widziałem już mnóstwo rzeczy, a mnóstwo jeszcze pozostaje mi obejrzeć. Cały dzień biegam, zwiedzam, oglądam, przypatruję się i staram się każdy szczegół zanotować dobrze w pamięci.
Następnie za cel obrał Austrię, Turcję i Grecję. W 1888 roku zawitał też do Hiszpanii, gdzie zafascynowany Corridą napisał mistrzowski reportaż „Walka Byków” przetłumaczony na wiele języków: rosyjski, angielski, francuski, czeski, portugalski i niemiecki.
Sienkiewicz w Afryce i jego przygody na Czarnym Lądzie

Kolejną nie do końca udaną dłuższą wyprawą okazał się dwumiesięczny wyjazd do Afryki, który rozpoczął z Neapolu w roku 1890. Podczas tej podróży odwiedził Egipt i Zanzibar, gdzie brał udział w polowaniach na hipopotamy. Dlaczego więc nieudana zapytacie, a dlatego że nie miał ze sobą takiej Madzi, która solidnie by mu wszystko zaplanowała i troszeczkę spartolił sprawę, co chwilę zmieniając kierunek wyprawy. Skończyło się na tym, że po dwóch miesiącach zapadł na febrę i musiał powrócić do kraju, by podreperować nadwątlone zdrowie.
Mimo wszystkich problemów wyprawa wydała zjadliwe owoce, bo dzięki doświadczeniu nabytemu na czarnym lądzie powstała jedna z najlepszych książek przygodowych, jakie miałem okazję czytać, czyli „W pustyni i w puszczy”, którą jak pisałem na początku „katuję” moje kochane córuchny układając je do snu.
Sienkiewicz do końca swych dni nie potrafił usiedzieć na miejscu i praktycznie był w ciągłej podróży, lecz to Afryka okazała się ostatnim tak dalekim celem na mapie Sienkiewicza. Po tych przygodach nie do końca szczęśliwych stał się raczej bywalcem imprez wyprawianych na jego cześć przez arystokrację, którą go po prostu uwielbiała.
Pałac w Oblęgorku i Muzeum Sienkiewicza

Dzisiaj, jak już pewnie się domyśliliście, w pałacu znajduje się muzeum imienia Henryka Sienkiewicza, gdzie możemy zapoznać się z pamiątkami, jakie nam po sobie pozostawił.
W gabinecie na szczególną uwagę zasługuje gabinet, który wyposażony jest w oryginalne meble należące do pisarza. Między innymi możemy tam podziwiać solidne, dębowe biurko, przy którym zasiadał Sienkiewicz, spisując przygody dzielnego Stasia i małej Nel. Obok biurka zaś stoi mniejsze biurko mahoniowe, które czuło nacisk pióra na pergaminie, w czasie gdy powstawała Trylogia.
Pałac w Oblęgorku i co możemy zobaczyć oprócz mebli? Część księgozbioru, zabytkowe zegary, niesamowite kominki oraz wiele pomniejszych darów, które otrzymywał od ludzi wdzięcznych za jego twórczość. Każdy z wystawionych eksponatów jest dokładnie omawiany w audio przewodniku, tak więc nie ma ryzyka, że coś pominiemy no, chyba że akurat musimy gonić znudzoną trzylatkę.
Poza gabinetem do obejrzenia jeszcze jest salon, jadalnia, palarnia i sypialnia. Tak więc o nudzie po prostu nie ma mowy. Na piętrze zaś w dawnych pokojach dziecięcych umieszczono wystawy czasowe, które jak sama nazwa wskazuje, zmieniają się od czasu do czasu.
Nasza wyprawa do Pałacu w Oblęgorku oraz wrażenia

Trzeba przyznać, że muzeum jest fajne i można się w nim dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy na temat Sienkiewicza. Zresztą to nie tylko moje zdanie, bo Marysi (która jest dość ostrym recenzentem) także się spodobało, sądząc po jej zadumie na twarzy, gdy przechadzała się pomiędzy eksponatami, chłonąc wiedzę podawaną poprzez słuchawki audio przewodnika.
Dla mnie hitem, oprócz pamiątek po Sienkiewiczu, była ściana pokazująca wydania jego powieści z różnych zakątków świata, a w szczególności spodobało mi się chińskie wydanie „Krzyżaków”, na którego okładce widniał „Zbyszko z Bogdańca” o trochę skośnych oczach.
Podsumowując, jeżeli chcecie spędzić fajny dzień, w ciekawym miejscu to śmiało ruszajcie na podbój Oblęgorka, a gwarantuję, że się nie zawiedziecie. Nasz Szlaki zdecydowanie polecają to muzeum zarówno rodzinom, jak i wędrowcom podróżującym samotnie.
Ciekawostki związane z muzeum i Henrykiem Sienkiewicza
- 15 tysięcy, tyle listów podczas swojego życia napisał Sienkiewicz.
- Niewola Tatarska, nowela napisana w 1880 roku została zmieszana z błotem przez znanych krytyków, którzy wieszczyli koniec kariery literackiej pisarza.
- Zgubił Kmicica, Henryk Sienkiewicz pisał codziennie kolejne części do gazety, która drukowała jego teksty. Nie inaczej było z Potopem, który drukowano w roku 1886 w „Słowie”. Pewnego razu pisarz, przebywając za granicą, wysłał następującą depeszę do redakcji – „Telegrafujcie, gdzie jest Kmicic. Zapomniałem i nie mogę dalej pisać”. W odpowiedzi otrzymał informację – „Kmicic w Częstochowie wysadza armatę”.
- Niski wzrost, wielki kompleks. Sienkiewicz nie grzeszył wzrostem. Podczas naboru do powstańczego oddziału, gdy miał 17 lat usłyszał, dzieci nam tutaj nie potrzeba.
- Ludożercy – Sienkiewicz spotkał ich podczas podróży do Afryki we wiosce Muene-Pira. Pisarz miał okazję spotkać władcę plemienia i najprawdopodobniej był też świadkiem uczty, na której serwowano ludzkie mięso.
- Quo vadis przetłumaczono na ponad pięćdziesiąt języków. W roku 1898 była to najpopularniejsza książka w Ameryce. Do dzisiaj liczbę sprzedanych egzemplarzy liczy się w milionach sztuk.
Informacje praktyczne
Pałac w Oblęgorku dojazd i parking
Oblęgorek położony jest 18 kilometrów od Kielc w kierunku północno-zachodnim.
Współrzędne GPS – 50.9534, 20.4844

Ważne! Nie można dojechać do pałacu samochodem, dlatego też najlepiej pozostawić go na parkingu, przy ulicy Gimnazjalistów. Stamtąd zaś należy skierować się na wspomnianą w artykule aleję lipową i po przejściu około 1 kilometra będziemy na miejscu.
Ceny biletów zmieniają się tak często w obecnych czasach, że nie widzę sensu w ich podawaniu. Zamiast tego proponuję zajrzeć na oficjalną stronę pałacu.
NIEDZIELA – wejście darmowe na ekspozycję stałą!!
Pałac w Oblęgorku Godziny otwarcia
Muzeum otwarte jest od wtorku do niedzieli
- Od 1 kwietnia do 31 października – 09.00-17.00
- Od 1 listopada do 31 marca – 08.00-16.00
- ostatnie wejście godzinę przed zamknięciem
Pałac w Oblęgorku Oficjalna strona muzeum



