Stourhead to piękny zabytek otoczony parkiem, ogrodami i lasem.

Celem naszej dzisiejszej wyprawy jest piękny zabytek Stourthead House, czyli osiemnastowieczna rezydencja w zachodniej Anglii w hrabstwie Wiltshire nieopodal miasta Mere. Od naszego rodzinnego Bristolu dzieli ją półtorej godziny jazdy autem.  Większość nawigacji wyznaczy Wam trasę przez Bath, co znacznie wydłuża drogę. Bath powinno nosić nazwę „Korek”, gdyż nie zdarzyło nam się jeszcze przejechać przez miasto, nie spędzając mniej lub więcej czasu w długim sznurze samochodów. Na szczęście istnieje alternatywa, ustawcie w nawigacji drogę przez miasteczko Wells. Droga nieco mniej wygodna, gdyż omija autostrady, ale za to przejezdna i bardzo malownicza.

Posiadłość Stourhead zabytek znajdujący się pod opieką National Trust

Stourhead National Trust.

W skład posiadłości wchodzi wielki dom, ogród angielski z jeziorem, wieś Stourton, ziemie uprawne i całkiem spory kawałek lasu. Poza tym rzeka Storu, która swój początek bierze właśnie w Stourhead. Teren zajmuje ponad tysiąc hektarów i od blisko osiemdziesięciu lat jest własnością fundacji National Trust. Historia posiadłości zaczyna się jeszcze w średniowieczu, gdy ziemie te należały do rodziny baronów Stour. W roku 1717 cały teren został zakupiony przez Henry’ego Hoare’a I syna zamożnego bankiera. Stara rezydencja baronów została zburzona i na jej fundamentach wybudowano nową, którą dziś można oglądać. Dom zaprojektował i zbudował Colen Campbell, architekt promujący nowy ówcześnie styl zwany palladiańskim. Miał on zastąpić popularny barok utożsamiany z papieżem, a wzorował się na antycznych budowlach greckich.  

Co ciekawe w Polsce pod koniec osiemnastego wieku palladiański styl pałacowy zdobył wielką popularność i uważany jest za charakterystyczny dla klasycyzmu polskiego, zwłaszcza na Kresach Wschodnich i Rzeczpospolitej. Spacerując po Stourhead House można zrozumieć popularność zastosowanych tu rozwiązań. Pomieszczenia są przestronne i bardzo jasne, a sam budynek, mimo że monumentalny to jednak nie przytłacza, jak to często bywa w baroku.

Stourhead zwiedzanie starej posiadłości

Zwiedzając Stourhead bez przeszkód możesz kręcić się po wszystkich pomieszczeniach na dolnym poziomie, wyższe piętra wynajmowane są instytucjom i osobą prywatnym na specjalne okazje. Podczas naszej wizyty miało miejsce spotkanie udziałowców jednego z niemieckich banków, a jednocześnie wielbicieli starych aut. Mieliśmy okazję podziwiać klasyczne i piękne samochody takich firm jak Maybach, Mercedes i Rolls Royce, a wszystkie z początków poprzedniego wieku. Fantastycznie jest móc zobaczyć te szlachetne maszyny podczas działania, a nie tylko na muzealnych wystawach. Powiem Ci, że dźwięk pracującego dwunastolitrowego silnika Maybacha robi ogromne wrażenie i nie jest łatwo go opisać, godzinami nie mogłem się otrząsnąć.

Stourhead zwiedzanie starej posiadłości

Wracajmy jednak do samego Storuhead House. W pomieszczeniach zgromadzono setki obrazów, mniej lub bardziej znanych mistrzów. Urocze saloniki wypełnione są klasycznymi meblami, na stolikach stoją filiżanki z kawą a pod ścianą na ciemnych dębowych meblach butelki z ginem i whisky. Ma się wrażenie, że gdzieś niedaleko kręci się zabiegana służba, a przez wielkie drzwi z ogrodu wejdą za chwilę roześmiani domownicy.

Najciekawszym jednak miejscem w budynku jest dla mnie biblioteka z tysiącami woluminów. Regały ciągną się na każdej ze ścian i są tak wysokie, że aby dosięgnąć te z najwyższej półki, trzeba użyć mobilnej drabiny stojącej w kącie. Na kilku biurkach, które stoją w pomieszczeniu leżą książki, dokumenty i inne szpargały, tutaj ponownie można odnieść wrażenie, że wtargnąłem do czyjegoś domu i ten ktoś pojawi się za chwilę, patrząc na mnie z dezaprobatą. Wszechobecne rzeźby i lampy delikatnie rozświetlające półmrok dopełniają atmosferę tego jakby zatrzymanego w czasie domu.

Historia posiadłości Stourhead w kilku słowach

Stourhead National Trust.

Ostatni właściciel posiadłości w Stourhead, Sir Henry Hoare VI, zamieszkał w niej w roku 1894 i natychmiast rozpoczął renowację nieco zapuszczonego ogrodu. Zamówił nowe ornamenty do świątyni Flory u kamieniarzy z Bath i sprowadził wiele nowych roślin, które możesz podziwiać do dziś. W roku 1902 doszło do wypadku, na skutek którego część domu spłonęła. Budynek odrestaurowano kilka lat później, powstały też plany rozbudowy, które jednak nigdy nie doszły do skutku, gdyż rodzinna tragedia odmieniła starego Sir Henryego. Jego jedyny syn, oficer Armii Królewskiej walczącej podczas Pierwszej Wojny Światowej w Egipcie, zginął w roku 1917. Rodzina nigdy nie pogodziła się z jego śmiercią, był nawet zakaz rozmowy na ten temat w obecności ojca.

Tuż przed śmiercią Sir Henry przekazał posiadłość fundacji National Trust, która przejęła ją w roku 1946. Ukochana żona i wierna przyjaciółka Sir Henryego — Alda, zmarła zaledwie sześć godzin później, pomimo że uważana była za osobę zdrową. Budynek jest imponujący, ale najlepsze dopiero przed nami. Ogrody otaczające dom w połączeniu ze sztucznie usypanymi wzniesieniami, dobrze zaprojektowanym lasem i zagajnikami robią ogromne wrażenie na odwiedzających posiadłość gościach. Gdy dodasz do tego sztuczne jezioro i klasyczne budynki wyrastające z zieleni, trzeba przyznać, że Henry Hoare II, okazał się utalentowanym architektem krajobrazu.

Na początku, czyli w roku 1725 wykopano wielkie sztuczne jezioro w kształcie trójkąta oraz zasadzono setki drzew i krzewów przywiezionych z różnych stron świata. Gdy spacerował będziesz leśnymi ścieżkami wokół jeziora, zobaczysz liczne budowle, wzniesione również przez Henry’ego II. Są tam między innymi świątynie Flory i Apollina, kopia Panteonu z figurami bogów greckich wewnątrz, most na jeziorze w stylu palladiańskim oraz sztuczne jaskinie, wciąż działający młyn wodny i prawdziwy kilkumetrowy wodospad. Na całym terenie posadzono setki krzewów kwiatowych, niektóre wysokie na kilkanaście metrów. W ciepłe popołudnie można usiąść na brzegu jeziora i wdychać słodkie zapachy tysięcy kwiatów kwitnących dookoła. Zachęcam cię do odwiedzin Stourhead, dom, ale przede wszystkim ogrody trzeba zobaczyć.

Stourhead pomocne informacje, fakty i ciekawostki

Stourhead National Trust. Magdalena Kiżewska.
  • Wejście nie jest tanie, kilkanaście funtów za osobę dorosłą i połowę tej kwoty za dziecko to całkiem sporo, choć zabytek wart jest każdej ceny. Gdy jednak dodasz do tego kilka funtów za parking i jakieś przekąski w restauracji to wychodzi okrągła sumka. Jak zawsze w takiej chwili polecam rozważenie członkostwa w organizacji National Trust. Roczna opłata członkowska wynosi całkiem sporo, lecz masz wówczas możliwość odwiedzania każdej z atrakcji należącej do National Trust tak często, jak tylko masz ochotę i to zupełnie za darmo. Po więcej odsyłam do jednego z poprzednich artykułów, w którym opisaliśmy szczegóły członkostwa w National Trust.
  • Obecna rezydencja pochodzi z roku 1717, poprzedni dom został wyburzony.
  • Dwór podobnie jak inne budynki na terenie posiadłości zostały zbudowane w stylu palladiańskim
  • Najciekawszym pomieszczeniem dla mnie osobiście jest biblioteka z tysiącami woluminów.
  • Część domu spłonęła w roku 1902.
  • Ostatni właściciel nabył posiadłość w roku 1894 i mieszkał w niej do roku 1945.
  • W roku 1946 posiadłość przeszła w ręce organizacji National Trust i pozostaje w nich do dziś.