Witam serdecznie wszystkich czytelników bloga Nasze Szlaki. Nazywam się Łukasz i wspólnie ze swoją narzeczoną Anetką zabiorę was na krótką, 2-dniową wycieczkę po Paryżu. Jednak zanim to nastąpi, muszę wyjaśnić w jaki sposób znalazłem się na tym uroczym blogu…


Michała poznałem prowadząc konkursowego bloga i to właśnie ja zaraziłem go swoim hobby do konkursów, a przy okazji trochę się zakumplowaliśmy. Mieszkam w Rzeszowie i obecnie prowadzę małego instabloga @mojewygrane.

Do Paryża wybraliśmy się samolotem. Może to oczywiste, ale piszę o tym ponieważ był to nasz pierwszy w życiu lot. Dodam jeszcze, że naszym głównym celem była komunia Wiktorii, którą serdecznie tu pozdrawiamy. Na zwiedzanie, chcieliśmy przeznaczyć ponad 3 dni, jednak choroba która dopadła Anetę (angina) zweryfikowała nasze plany do 2 dni.

Komunikacja miejska w Paryżu

Na miejscu poruszaliśmy się za pomocą komunikacji miejskiej. Wykupiliśmy na pierwszej lepszej stacji RER kartę – Paris Viste, dzięki której mogliśmy się poruszać metrem, podziemnym pociągiem – RER, tramwajami i autobusami. My korzystaliśmy z dwóch pierwszych środków lokomocyjnych. Karta dla jednej osoby na 3 dni w strefie 1-3 kosztowała dokładnie 24.80€ i jak się później okazało pozwoliła nam płynnie i szybko poruszać się po mieście.

francja-paryż-zwiedzanie-atrakcje-blog-podróżniczy-nasze-szlaki

Widok na Paryż

Paryż przywitał nas 32 stopniowym upałem. Na starcie trzeba zaznaczyć, że miasto to jest świetnie oznakowane (lotnisko, metro, ulice). Więc, bez obaw o to czy się zgubimy, można się do Paryża wybierać. Warto przylecieć tam w dzień, gdyż późną nocą może być problem z podziemną komunikacją (RER).

Główne atrakcje turystyczne, są również w naszej opinii bardzo dobrze chronione, nie da się nigdzie wejść nie przechodząc przez bramki bezpieczeństwa – tyczy się to również metra. Jeśli szanujecie swoje bezpieczeństwo, lepiej nie zapuszczajcie się do dzielnicy Saint-Denis oraz  okolicy stacji metra Barbès – Rochechouart i pobliskiego dworca Gare du Nord szczególnie po zmorku. Takie informacje znalazłem w Internecie i zostały później na miejscu potwierdzone przez mieszkających tam znajomych.

My mieszkaliśmy w dzielnicy Anthony i czuliśmy się bezpiecznie nawet w środku nocy.

Dzień pierwszy w Paryżu

Odkrywanie miasta rozpoczęliśmy od Opery Garnier. Wychodząc z głębokiego podziemia paryskiego metra (stacja Auber) od razu oczom okazuje się cudowny gmach. Wybudowana w  1875r Opera jest w naszej opinii nieco bogatszą wersją opery Lwowskiej, jest też dużo większa. Dlaczego to porównanie? Bardzo lubimy operowe budowle, które w naszej opinii mają w sobie coś wyjątkowego. Dalej udaliśmy się do sąsiadującej z operą galerii Lafayette.

Tam nawet z pustą kieszenią, można poczuć, że nie bez powodu Paryż nazywany jest światową stolicą mody. Najlepsze i co oczywiste najdroższe marki są tu na wyciągnięcie ręki. Nas jednak głównie interesował mieszczący się na 7 piętrze taras widokowy, na który można za darmo wejść i zobaczyć piękną panoramę Paryża, z wspomnianą wcześniej Operą na pierwszym planie.

Następnie spacerując kwadrans wąskimi uliczkami Paryża i podziwiając m.in. pomnik Joanna d’Arc- dostaliśmy się do dawnego pałacu królewskiego, który obecnie jest najsłynniejszym muzeum na świecie – Musée du Louvre.

Luwr wyjątkowe muzeum

Luwr to wyjątkowe miejsce, które warto zobaczyć i poświęcić mu nawet cały dzień. My jednak z przyczyn czasowych zdecydowaliśmy się obejrzeć je jedynie od podwórza – oczywiście całkowicie za darmo, co i tak zajęło nam ponad godzinę. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy przez jeden z  wielu pięknych mostów na drugą stronę Sekwany. Spacerując wzdłuż straganów z pamiątkami i antykami oraz podziwiając Sekwanę kierowaliśmy się prosto do Katedry Notre-Dame.

Niezwykła gotycka katedra to według mnie jedno z czterech miejsc, które obok; Luwru, Łuku Triumfalnego i rzecz jasna wieży Eiffla, trzeba w Paryżu obowiązkowo zobaczyć. To miejsce kultowe znane, m.in. z powieści „Dzwonnik z Notre Dame”, a także niezwykłej urody świątynia.

Równy kilometr od katedry znajduje się Panteon. Olbrzymia budowla wzniesiona na wzór Panteonu Rzymskiego. Dawniej świątynia, a od ponad 130 lat mauzoleum. To tutaj spoczywa jedna z najwybitniejszych polek Maria Skłodowska-Curie. Do drzwi Panteonu dotarliśmy, jednak mogliśmy go podziwiać jedynie z zewnątrz, ponieważ akurat chwilowo zamknięto go dla turystów.

francja-paryż-zwiedzanie-atrakcje-blog-podróżniczy-nasze-szlaki-wieża-eiffla

Fantastyczne centrum miasta przyciąga spokojem i niezwykłymi widokami na wieżę Eiffla

Nasz pierwszy dzień zwiedzania Paryża zakończyliśmy odpoczywając w Ogrodzie Luksemburskim. Tam też znajduję się okazały Pałac w którym siedzibę od 1799 r. ma Francuski Senat. To idealne miejsce na zebranie myśli, gdzie odpoczywa wielu francuzów. To chyba najbardziej spokojnie miejsce w całym Paryżu, na pewno tam jeszcze wrócimy.

Dzień drugi w Paryżu

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Łuku Triumfalnego. Wystarczy obrać za cel stację „Charles de Gaulle Étoile” i bez problemu dojedziemy tu metrem bądź pociągiem RER. Łuk Triumfalny to również miejsce, obok którego nie da się przejść obojętnie. Został wybudowany dla uczczenia walczących za Francję w wojnach napoleońskich i rewolucji francuskiej. Ma 51 m wysokości i są na nim wyryte m.in. nazwy polskich miast na pamiątkę napoleońskich zwycięstw, oraz nazwiska napoleońskich oficerów w tym 7 Polaków. Pod łuk można się dostać płacąc niecałe 10 euro za bilet normalny.

Łuk triumfalny stoi w samym centrum jednego z najsłynniejszych rond na świcie; rondzie Charlesa de Gaulle’a. Warto przyjrzeć się w jaki sposób kierujący pojazdami się po nim poruszają. Przy okazji wspomnę o sposobie parkowania w mieście na tzw. żyletki i dużej ilości motocykli i skuterów na paryskich drogach.

Po zrobieniu kilku zdjęć w pięknym słońcu, wsiedliśmy do metra i przejechaliśmy trzy przystanki by znaleźć się w samym centrum Champs-Élysées. Pola Elizejskie, bo o nich mowa to najważniejsza paryska aleja łącząca Łuk triumfalny z placem Concorde (plac zgody).

Spacerem przez ogród Elizejski dotarliśmy na wspomniany wcześniej Plac de la Concorde. Tam w  jego samym centrum znajduje się mający ponad 3000 lat egipski obelisk, który został tutaj przywieziony w 1831 roku. Plac de Concorde, ma również swoją mroczną przeszłość, niegdyś stała tutaj gilotyna.

francja-paryż-zwiedzanie-atrakcje-blog-podróżniczy-nasze-szlaki-most-aleksandra

Spacer ulicami Paryża zawsze doprowadzi nas do pięknego mostu Aleksandra III

Naszym następnym, krótkim przystankiem były dwie niezwykłe budowle: Grand Palais oraz Petit Palais. Hala i muzeum zbudowane z okazji wystawy światowej w 1900 roku. Obejrzeliśmy je z zewnątrz i udaliśmy się na pobliski most Aleksandra III.

Most ten jest  bardzo bogato zdobiony i w naszej opinii jest to najładniejszy most jaki widzieliśmy w Paryżu. Przeszliśmy na jego drugą stronę podziwiając z daleka Les Invalides i udaliśmy się do pobliskiej stacji metra, by wysiąść dwa przystanki dalej nieopodal Pól Marsowych – ogrodów prowadzących do największej atrakcji turystycznej Paryża.

Wieża Eiffla

Wieża Eiffla zrobiła na nas bardzo duże wrażenie. Tutaj zdania mogą być podzielone, jest to architektoniczne dzieło, które z drugiej strony nie ma większego zastosowania. Jednak biorąc pod uwagę czasy w jakich powstała i staranność z jaką została wzniesiona jest to dla mnie inżynierskie dzieło sztuki.

Udało nam się nie stać w długich kolejkach do kas (ok. 15 minut) i po zakupie biletów czekaliśmy na windę która wpierw jedzie na pierwszy (57m)  i drugi poziom (115 m). A następnie po przesiadce do głównej windy można wyjechać prawie na sam szczyt umieszczony na 3 poziomie (276 m).

Koszt biletu takiego biletu to 17 euro. Na drugie piętro można wejść po schodach i nawet Aneta chciała to zrobić, jednak odezwał się mój lęk wysokości i szybko ją do tego zniechęciłem. O ile sama wieża budzi kontrowersje to widok z jej najwyższego poziomu zapiera dech w piersi.

Z pod wieży Eiffla udaliśmy się przechodząc przez most na Sekwanie i malutki placyk du Varsovie (Plac Warszawski)  na plac Trocadero. Składa się  on z ogrodów, placu widokowego, pałacu oraz fontanny. Miejsce słynne z pięknego widoku na wieżę Eiffla. Tutaj zakończyliśmy odkrywanie  Paryża. Powróciliśmy jeszcze raz w okolice Notre Dame (na południe od Katedry) by kupić pamiątki i zjeść francuską kolację.

W planach mieliśmy jeszcze plac Pigalle z Moulin Rouge oraz szczyt wzgórza Montmartre  z bazyliką Sacré-Cœur .

W zamian odwiedziliśmy sympatyczną Panią doktor, która naprawdę pomogła Anetce w walce z anginą. Legendy zostawię dla Michała, który na pewno się tam zamelduje. Paryż to stolica mody, kultury i miłości. I chociażby dla tego ostatniego powodu warto go odwiedzić.

Zapraszam do galerii, przy czym muszę zaznaczyć, że zdjęcia zostały wykonane telefonem.