Ostatnim przystankiem naszej majowej podróży po stolicach Krajów Bałtyckich były Helsinki. Finlandia co prawda oficjalnie nie jest zaliczana w poczet Krajów Bałtyckich, ale skoro byliśmy już tak blisko Helsinek (to tylko kilka godzin trasy promem z Tallina), szkoda było nie skorzystać z okazji.
Helsinki i sztuka nowoczesna oraz świątynie

Pierwsze co rzuca się w oczy podczas spacerowania po Helsinkach to monumentalne budynki oraz sztuka nowoczesna. Tutaj niemal zawsze w zasięgu wzroku mamy rzeźby lub instalacje, które mogłyby stać w muzeum.
Drugim zaskoczeniem była ilość kościołów. Finowie to nie jest religijny naród, a jednak jednym z najciekawszych obiektów, jakie oglądaliśmy był wykuty w skale kościół Temppeliaukio (wstęp jest płatny). Uwagę przykuła też ekumeniczna kaplica Kamppi o zabawnym kształcie przypominającym kebab. Świątynia nie jest związania z żadnym wyznaniem, nie ma w niej żadnych symboli religijnych, każdy może tam wejść za darmo, aby pomedytować, pomodlić się lub oddać kontemplacji. W środku nie można robić zdjęć.
Trudno również przejść obojętnie obok ogromnej Katedry Luterańskiej znajdującej się na Placu Senackim będącym centrum miasta. Przed katedrą stoi dumnie pomnik cara Aleksandra II, który podczas rosyjskiego panowania w Finlandii przeniósł stolicę z Turku do Helsinek. Jest to podobno jedyny pozostały pomnik cara poza Rosją.
Helsinki i biblioteka Oodi

Po co zwiedzić bibliotekę? Na dodatek z książkami po fińsku. Biblioteka Oodi to najnowocześniejsza biblioteka świata. Z okazji 100-lecia istnienia państwa, rząd postanowił zrobić Finom prezent. Zdecydowano się na budowę innowacyjnej biblioteki, bo edukacja w Finlandii jest niezwykle ważna, a Finowie uważają, że najlepszą inwestycją, jest inwestycja w ludzi. W bibliotece ogólnodostępne są (oprócz książek) skanery, drukarki 3D, maszyny do szycia, pokoje ciszy, studia nagraniowe, instrumenty, ciemnie fotograficzne.
Książki przynoszą roboty, system wypożyczania pozycji jest całkowicie zautomatyzowany, a przestrzeń wspólna jest tak wyciszona, że można w niej rozmawiać i nikomu to nie przeszkadza. Do Oodi przychodzą na zabawę matki z dziećmi, starsze dzieci, które odrabiają tam lekcje, młodzi przedsiębiorcy, seniorzy pograć w szachy. Bez problemu można też zamówić sobie coś do picia lub jedzenia w jednej z kawiarni zlokalizowanych na terenie Oodi. Wszystko to jest dostępne za darmo. Z jednej strony podziw, a z drugiej smutek, że u nas publiczne środki nie są przeznaczone na tego typu projekty.
Helsinki i wyspa oraz Fort Suomenlinna

Forteca została wybudowana na sześciu wyspach w XVIII wieku i miała strzec miasto od strony morza przed najazdami Rosjan. Przez wiele lat uznawana była za fort nie do zdobycia. Dzisiaj Fort Suomenlinna jest jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Helsinkach. Na miejscu można przejść tunelami wzdłuż fortecy, zobaczyć Muzeum Zabawek, Muzeum Militarne, a nawet pozostałość po fińskim okręcie z czasów II Wojny Światowej.
Coś dla siebie znajdą także osoby nieco mniej zainteresowane historią i militariami. Zieleń wysp, na których umiejscowiona jest twierdza, w połączeniu z kolorem wody Morza Bałtyckiego, łąkami i skałami tworzy piękny widok. Na wyspie znajduje się również kilka barów i restauracji. Oprócz atrakcji turystycznych Suomenlinna to po prostu jedna z części Helsinek zamieszkana przez ludzi. Dlatego podczas zwiedzania należy uszanować prywatność mieszkańców i nie wchodzić na tereny ich działek ani nie korzystać z dróg przeznaczonych tylko dla miejscowych.
Aby dotrzeć na Suomenlinna, trzeba skorzystać z promu. Przeprawa trwa około 10 minut. Bilet na prom to po prostu bilet komunikacji miejskiej. Bilety kupimy przez aplikację HSL. W Helsinkach bilety są czasowe. Najkrótszy czas podróży to 80 minut. W ciągu tych 80 minut mamy aktywować bilet w apce i wsiąść do środka transportu. Możemy się dowolnie przesiadać również z tramwaju na prom. Co, jeśli podczas naszej podróży upłynie wspomniane 80 minut? Nic. Spokojnie kończymy podróż i następny bilet kupujemy, dopiero gdy planujemy wsiąść do kolejnego tramwaju, autobusu lub na prom.
Sauna i Muminki w Helsinkach

To zdecydowanie dwie pierwsze rzeczy, które kojarzą mi się z Finlandią. Nasza wizyta w Helsinkach nie byłaby kompletna bez zakupów w Mumin Shopie, gdzie można kupić różnego rodzaju gadżety z sympatycznymi trollami i ich przyjaciółmi (tak Muminki to trolle, też byłam zaskoczona) oraz w saunie. Saunowanie w Finlandii to niemal sport narodowy, a saun jest całe mnóstwo i można wybierać spośród tych bardziej odjechanych i w fancy miejscach po te tradycyjne. Trzeba jednak zaznaczyć, że Finowie saunują zupełnie inaczej niż Polacy. W naszym kraju w saunach panuje cisza i atmosfera kontemplacji. W Finlandii pobyt w saunie to okazja do rozmów, śmiechu i nawiązywania nowych znajomości. Fińskiemu saunowaniu bliżej do imprezy niż do medytacji.
Nasz wybór padł na saunę Allas Sea Pool. Znajduje się w samym w centrum Helsinek nad brzegiem Bałtyku, do którego można było wskoczyć po wyjściu z sauny. Dla tych, których nie przekonuje schładzanie się w wodzie morskiej o temperaturze 7 stopni, został przygotowany duży basen z nieco cieplejszą wodą, w którym można również pływać. Sauna wyposażona jest w bar oraz w strefy koedukacyjne i takie z podziałem na kobiety i mężczyzn. Płacimy za wejście i na terenie obiektu możemy spędzić tyle czasu, ile chcemy.
Gastroturystyka w Finlandii

Kulinarne zwiedzanie Helsinek obyło się bez fajerwerków. Spróbowaliśmy legendarnej pizzy Berlusconi z mięsem renifera, ale nie smakowała jakoś wybitnie. Skąd w ogóle taka nazwa i skąd w ogóle pizza jako charakterystyczne danie w Finlandii? Kiedy były premier Włoch- Silvio Berlusconi przyjechał z wizytą do Finlandii, zasłynął z narzekania na fińską kuchnię, zwłaszcza na pizzę i na wędzone mięso renifera.
Gdy w 2008 roku w Nowym Jorku odbywał się międzynarodowy konkurs na najlepszą pizzę, wygrała „pizza Berlusconi”, którą stworzyło dwóch Finów: Jarmo Valtari i Pertti Laitinen. O wygranej zadecydowały wyjątkowe składniki, a także dodanie mąki żytniej do ciasta. Na pizzy znalazło się wędzone mięso renifera, pieprznik trąbkowy i czerwona cebula. Pieprznik trąbkowy jest ponoć bardzo smacznym grzybem i występuje również w Polsce, ale nie jest zbierany. Kilka miesięcy później fińska sieć pizzerii Kotipizza zaczęła sprzedawać pizzę o nazwie Berlusconi, która cały czas znajduje się w menu restauracji, chociaż u nich zamiast pieprznika mamy kurki.
Na deser wybraliśmy się do hali targowej Vanha Kauppahalli. To jedna z najstarszych tego typu budowli w Helsinkach, która została zbudowana w 1889 roku. Wzniesiono ją po to, aby można było swobodnie handlować zimą. Zjadłam tam kruche i słodkie ciastko Tippaleipa w smaku nieco przypominające paczka.
Niestety piwa fińskiego polecić nie mogę, bo żadne mi nie smakowało. Z dziedziny alkoturystyki najlepiej wypadła kawa z rumem na wyspie Suomenlinna w barze Linna.
Podsumowując naszą majową bałtycką wyprawę, mogę powiedzieć, że Wilno ma bardzo sielski klimat, Ryga to typowe hanzeatyckie miasto z niemieckimi wpływami, Tallin zachwyca średniowiecznymi murami, a Helsinki są bardzo nowoczesne. Wszystkie miasta były warte odwiedzenia, jedyne w swoim rodzaju i mały mnóstwo do zaoferowania. Chętnie wybrałabym się ponownie do każdego z nich.
Helsinki fakty, informacje i ciekawostki
- Helsinki to stolicac i największe miasto Finlandii.
- Miasto Helsinki i przylegające do niego dzielnice zamieszkuje prawie 700 tysięcy ludzi.
- Miastem partnerskim Helsinek jest między innymi Warszawa.
- Autorką historii o Muminkach jest Finka Tove Marika Jansson. W ramach wyrazu miłości do swojej partnerki Tuulikki Pietilä autorka nazwała jej imieniem jedna z postaci Too-tiki.
- W krypcie helsińskiej Katedry Luterańskiej mieści się kawiarnia.
- Alkohol w Finlandii jest niemożliwie drogi (zarówno w lokalach, jak i w sklepach) i ciężko go kupić. W ogólnodostępnych sklepach kupimy tylko piwo i cydr i to jedynie w godzinach od 9 do 21. Po mocniejsze napitki należy się udać do specjalistycznych sklepów o nazwie Alko, których jest niewiele i również są otwarte tylko od 9 do 21. W Helsinkach trafiliśmy tylko na jedno Alko. Biorąc pod uwagę naprawdę wysokie ceny alkoholu w Finlandii, nikogo nie dziwi, że mieszkańcy Helsinek po alkohol pływają promem do Tallina, gdzie jest o wiele taniej. Na promnie widzieliśmy mnóstwo osób z całymi kartonami napojów wyskokowych.
- Hala targowa Vanha Kauppahalli znajduje się na placu targowym o tej samej nazwie. Hala sąsiaduje z „kamieniem imperatorowej”, który zyskał przydomek „Wykałaczka”. Obelisk ze stojącym na kuli złotym orłem o rozpiętych skrzydłach powstał w 1835 roku, aby upamiętnić wizytę w Helsinkach cara Mikołaja I i carycy Aleksandry Fiodorowny.
- Więcej o moich podróżach przeczytasz w innych artykułach na tej stronie.



