Słowenia i jej naturalne bogactwo oraz krajobrazy mnie zachwyciły. Jestem z tych podróżników, którzy wybierają raczej zwiedzanie miast, muzeów, cmentarzy i zamków, ale sceneria Słowenii była tak piękna, że już wiem, że chciałabym tam wrócić, bo kilka dni w tym zachwycającym widokami kraju to zdecydowanie za mało.

Słowenia i jak dotarliśmy na miejsce

Stary autobus na drodze AI

Do Słowenii dotarłam z przesiadką, a dokładnie z przesiadką na lotnisku w Trieście z samolotu na autobus do Lublany. Autobus oczywiście był spóźniony prawie godzinę, a terminal, z którego odjeżdżał, wyglądał na opuszczony i taki, na który nic nigdy nie przyjedzie, ale nie zraziło nas to i grzecznie doczekałyśmy upragnionego transportu małym busikiem.

Słowenia i miasto Lublana stolica kraju

Lublana i smok

Bazę wypadową miałyśmy w stolicy kraju- Lublanie. Obiecałam sobie, że nie będę porównywać miast, bo każde jest jedyne w swoim rodzaju, ale nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że Lublana to taki Wiedeń we włoskim stylu. To miałoby sens, biorąc pod uwagę historię i położenie Słowenii.

Bardzo spodobał mi się symbol Lublany- Most Smoków oraz oczywiście zamek z opcją wyjazdu na wzgórze przeszkoloną kolejką, z której roztaczał się piękny widok. Na wjazd zdecydowałyśmy się dość późno i wnętrze zamku nie było już dostępne dla zwiedzających, ale nadal mogłyśmy przechadzać się po zamkowych murach, podziwiając panoramę Lublany.

Spacerując po stolicy Słowenii, trafiłyśmy na całe mnóstwo mostów, interesujące rzeźby oraz na alternatywną, hipsterską ulicą Metelkovą klimatem nieco przypominającą kopenhaską Christianię.

Nasz apartament znajdował się tuż za popularnym parkiem Tivoli. Park, choć piękny to jest ogromny i pokonywanie dystansu z centrum do mieszkania szybko nas przerosło, dzięki czemu odkryłyśmy, że bilet na komunikację miejską w Lublanie kosztuje 1,30 euro (informacja z lipca 2024) i najprościej kupić go kartą u kierowcy, a potwierdzenia w naszych apkach Revolut stanowiły dowód zakupu uprawniający do przejazdu.

Jaskinia Postojna na Słowenii

Jaskinia i podziemia

Drugiego dnia początkowo planowałyśmy wybrać się nad jezioro Bled, ale ulewa zweryfikowała nasze plany. Zdecydowałyśmy się, więc na atrakcje gdzie nie będzie nam kapać na głowę, czyli Jaskinię Postojną.

Jak tam dotarłyśmy z Lublany bez samochodu? Pociągiem z dworca głównego. Bardzo miła pani w okienku wyjaśniła, na który peron mamy się udać, do którego pociągu wsiąść, oraz że po godzinie jazdy mamy wysiąść na dworcu w miejscowości o nazwie (a jakże) Postojna. Słoweńcy świetnie mówią po angielsku, więc z komunikacją nie miałyśmy problemu.

Z dworca w Postojnej czekał nas jeszcze około 20-minutowy marsz do wejścia do jaskini, ale miejscowość jest ładna i ulewa nieco zelżała, więc chętnie się przespacerowałyśmy. Bilety na pociąg okazały się mega tanie, bo kosztowały 1,20 euro i oczywiście bez problemu można było zapłacić kartą. Jest to kolejny wielki plus Słowenii. Minusem natomiast okazały się ceny wszystkiego innego poza biletami na pociąg. Słowenia jest droga, I to bardzo. Dla przykładu wejście do jaskini kosztowało aż 32 euro.

Były to jednak dobrze wydane pieniądze. Zdecydowanie jestem jaskiniarą (nowe słowo?). Widzę jaskinię, chcę zwiedzić. I każdą się zachwycam. I każda jest na swój sposób inna i ciekawa. W tak dużej i pięknej jaskini jak Postojna w Słowenii jeszcze nie byłam. Przepiękne formacje skalne. Przejażdżka kolejką przez dobre kilka kilometrów pod wiszącymi stalaktytami, możliwość zobaczenia żyjącego tylko tam płaza- odmieńca jaskiniowego. To najlepsza jaskinia, w jakiej byłam. I już chcę wrócić.

Jaskinię Postojna zwiedza się z przewodnikiem o określonej godzinie. Przed wejściem do jaskini należy stawić się 10- 15 minut przed wyznaczonym czasem. Jeżeli jesteśmy na miejscu wcześniej, to możemy spędzić czas w licznych sklepach i restauracjach. Bilety do Postojnej można kupić w kasie na miejscu lub na stronie internetowej.

Słoweńska gastroturystyka, czyli co zjeść będąc na Słowenii

Jedzenie w Słowenii

Terytoria dziś należące do Słoweni kiedyś były częścią między innymi Austro- Węgier i Włoch. Stąd w kuchni słoweńskiej mnóstwo naleciałości od dzisiejszych sąsiadów. Niemal w każdej restauracji znajdziemy pizzę i makarony. Jednym z typowo słoweńsko- włoskich dań są štrukli, czyli pierożki w stylu ravioli z serowym lub mięsnym nadzieniem.

Okazuje się, że daniem charakterystycznym dla kuchni słoweńskiej jest też zupa grzybowa. Czy była jakaś wybitna i inna niż ta polska? Nie wydaje mi się.

Najlepiej jednak wypadło niepozorne Bistro Štorja w małej Postojnej. To tam zjadłam najlepszy posiłek podczas całej wycieczki do Słowenii. Ragu z regionalnymi roladkami z ciasta i sera. Było przepyszne.

Jak Słowenia to oczywiście wino, które pite zaraz przy Moście Smoków w winiarni Most smakowało wybornie. Okazało się, że słoweńskie piwa Union i Roler niczym nie ustępowały winom, jeśli chodzi o smak.

Moim celem podróżniczym było odwiedzić tyle krajów ile mam lat. Udało się. 33 lata i 33 kraje. Numerem 33 była piękna Słowenia. Zrealizowałam marzenie dzięki mojej przyjaciółce, która zabrała mnie na tę wycieczkę w ramach prezentu urodzinowego.

Lublana i jaskinia Postojna fakty, informacje i ciekawostki

Słowenia i Lublana AI
  • Słowenia leży nad Morzem Adriatyckim i graniczy z Włochami, Austrią, Węgrami i Chorwacją.
  • Słowenia odzyskała niepodległość od Jugosławii w roku 1991.
  • Stolicą Słowenii jest Lublana.
  • W Słowenii mieszka niewiele ponad 2 miliony ludzi.
  • Słowenia w większości pokryta jest górami, a połowa jej powierzchni to lasy.
  • W Słowenii mieszka jedna z największych populacji niedźwiedzi brunatnych w Europie.
  • Najbardziej rozpoznawalną częścią Słowenii jest jezioro Bled.
  • Na wyspie leżącej na jeziorze Bled stoi stary kościół, który przed wiekami był świątynią bogini miłości Zivy. Chrześcijanie zmienili patronkę na matkę Jezusa Maryję.
  • W Słowenii stoi ponad 3 tysiące kościołów.
  • W Słowenii rośnie najstarsza winorośl na świecie, ma ona ponad 500 lat.
  • W Słowenii znajduje się jeden z najstarszych parków narodowych w Europie (Triglavski Park).
  • W Słowenii znajduje się ponad 10 tysięcy jaskiń.
  • Legenda tłumaczy, skąd wziął się w Lublanie motyw smoków. Ponoć miasto zostało założone przez herosa Jazona. Po kradzieży złotego runa wraz z Argonautami uciekał przez Morze Czarne i Dunaj, aż dotarł do Ljubljanicy, w której trafił na smoka. Magiczne zwierze miało pilnować bezpieczeństwa miasta, stojąc na moście.
  • Zamek w Lublanie jest bardzo nowoczesny i większość pomieszczeń została przekształcona na sale wystawowe oraz lokale gastronomiczne.
  • W Lublanie panuje tradycja, która pozwala wypasać krowy w miejskich parkach.
  • Najstarszym budynkiem w Lublanie jest ratusz miejski.
  • W Lublanie możesz odwiedzić najstarszy w Europie teatr lalek.
  • W Lublanie wciąż możesz odwiedzić rzymskie ruiny.
  • Symbolem Jaskini Postojnej jest pięciometrowy, śnieżnobiały stalagmit o nazwie „Brylant”.
  • W Słowenii znajduje się ponoć ponad 500 zamków i pałaców. Jest zatem po co wracać do tego kraju.