Kilka porad, jak podróżować po Stanach Zjednoczonych, między innymi do Filadelfii, której poświęciliśmy inny artykuł.

Rok 2018 spędziłam w Stanach Zjednoczonych, próbując spełnić swój american dream. Czy mi się udało? Jak najbardziej, ale tylko w niewielkiej części – wciąż czuję niedosyt.

Wątpię, żebym po tamtej podróży mogła przez dłuższy czas usiedzieć na miejscu – mimowolnie snuję plany, szukam lotów, sprawdzam pogodę w miejscach, które chcę odwiedzić. Od zawsze lubiłam podróżować, ale teraz chcę nie tylko leżeć na piaszczystej plaży i zwiedzać najsłynniejsze budowle czy muzea.

To, co stało się najważniejsze, to ludzie – ich kultura, historia, odmienny styl życia i patrzenia na świat. Ich obyczaje i codzienność.

Nie da się, oczywiście, w pełni poznać kraju i ludzi, nie odwiedzając najważniejszych instytucji, nie widząc ważnych z punktu widzenia historii pomników czy parków miejskich, nie próbując dań lokalnej kuchni i nie zachwycając się charakterystyczną dla danego obszaru architekturą. To, co jednak stoi w parze z wytworami człowieka, to wytwory matki natury.

USA posiada niekończącą się listę tego typu miejsc godnych zobaczenia – niezliczone parki narodowe, kaniony, plaże usiane palmami i zapierające dech w piersiach wodospady.

Podróżowanie do i po USA jest drogie i tanie jednocześnie. O ile dla osoby, która dostaje wypłatę w dolarach, posiada kartę kredytową i stanowe prawo jazdy, wszystko przebiega szybciej, prościej i bardziej bezboleśnie dla portfela, to dla przeciętnego zjadacza chleba z innego kontynentu choćby dwutygodniowy wyjazd do Ameryki Północnej może wymagać dłuższego oszczędzania.

Wiza do Stanów Zjednoczonych – Ceny i jak ją otrzymać

Zacznijmy od wizy Stanów Zjednoczonych – już na samym początku wyprawy, a właściwie przed nią, czeka nas wydatek co najmniej 160$. Wiza turystyczna jest wydawana na 10 lat, ale uprawnia do legalnego pozostania na terenie Stanów Zjednoczonych do 6 miesięcy. Przed upływem 180. dnia należy wrócić do ojczyzny, ale w przyszłości można znów udać się do USA na tak samo długi okres.

Street Art USA - Skrzydła Anioła - Joanna Wojtas Nasze Szlaki

Osoby aplikujące po raz pierwszy i wykazujące „silne powiązania z krajem” (np. stała praca, studia, rodzina) nie powinny mieć problemu z otrzymaniem wizy. Rozmowa w ambasadzie lub konsulacie przy staraniu się o tego typu dokument (wiza B1/B2) zwykle odbywa się w języku polskim. Wniosek można złożyć internetowo, ale na samą rozmowę trzeba się udać do Krakowa albo Warszawy.

Niestety, w przypadku odmowy, opłata nie jest zwracana. Otrzymanie wizy wcale nie gwarantuje też wpuszczenia na teren USA. Zaraz po lądowaniu należy wystać swoje w długiej kolejce do punku kontrolnego. To właśnie pracownik kontroli granicznej decyduje o tym, czy będziemy mogli kontynuować naszą podróż.

Wypożyczenie samochodu w USA

Stany Zjednoczone są potężne i prawdą jest, że życie bez samochodu to praktycznie nie-życie. Jeśli nie przebywa się na terenie większego miasta, gdzie można podróżować metrem, brak samochodu potrafi skomplikować życie.

Na przykład w New Jersey, gdzie mieszkałam, od domu do najbliższego sklepu spożywczego dzieliło mnie jakieś 5 kilometrów. Wypożyczalni pojazdów jest wiele i można je spotkać na każdym kroku – na większości lotnisk możliwe jest skorzystanie z usług co najmniej jednej firmy.

Warto wcześniej sprawdzić i porównać ceny (najprościej przez Internet), bo często za tą samą kwotę można u konkurencji wynająć coś dużo lepszego. Najpopularniejsze wypożyczalnie samochodów to Enterprise, Sixt, dollar czy Alamo. Ceny można porównywać na platformach www.kayak.com lub www.rentalcars.com.

Większość wypożyczalni umożliwia zwrócenie samochodu w innym miejscu niż początkowe. Jest to bardzo wygodne i pozwala zwiedzić więcej – miejsce przylotu nie musi być jednocześnie miejscem, z którego będziemy wracać. Przyjezdny możne wynająć samochód przedstawiając zakupiony bilet powrotny i płacąc (koniecznie) kartą kredytową.

USA ulica w wielkim mieście.

Dodatkowe opłaty mogą być naliczone w przypadku większej ilości kierowców albo nieukończonego 25 roku życia przez jednego z nich.

I jeszcze jedna, bardzo ważna sprawa – zdecydowana większość pojazdów posiada automatyczną skrzynię biegów. Opanowanie takiego samochodu nie jest trudne, chociaż na początku  brak sprzęgła może być dezorientujący. Dobra wiadomość jest taka, że za oceanem paliwo jest tańsze niż w Europie.

Samoloty w Stanach Zjednoczonych – Jak latać, by nie zbankrutować

Kiedy dzisiaj patrzę na mapę, europejskie miasta robią wrażenie ściśniętych. Z Warszawy do Paryża można dolecieć w dwie i pół godziny, do Wiednia w godzinę, do Barcelony w trzy. Podczas gdy my wsiadamy w samolot chcąc lecieć na wakacje, Amerykanie latają do pracy i w odwiedziny do członków rodziny.

Kiedy chce się zobaczyć dużo i oszczędzić na czasie, zakup biletu lotniczego jest niezbędny. Jeśli to tylko możliwe, warto wybrać połączenie z mniejszych lotnisk – dla przykładu różnica w cenie między lotem do Chicago z JFK w Nowym Jorku a niewielkiego Trenton (Pensylwania) wynosiła nawet 100$.

Mniejsze lotniska na obrzeżach miast powinny być mniej obłożone, co przekłada się na komfort w trakcie odprawy i „złapania” ewentualnego Ubera spod terminalu.

Amerykański rynek lotniczy jest obsługiwany przez wiele linii. Alaskan Airlines oraz Delta oferują świetną obsługę i komfortowy lot, ale ich bilety są zazwyczaj najdroższe. Loty czarterowe w niewysokiej cenie proponują Spirit i Frontier, ale podstawowa cena biletu pozwala wejść na pokład jedynie z personal item, czyli torebką lub plecakiem.

Czasem zdarza się, że ich wielkość nie jest sprawdzana przy odprawie – kiedy leciałam do Miami, miałam tylko pokaźnych rozmiarów plecak. Nikt nie zwrócił mi uwagi, że jest za duży, nikt niczego nie mierzył ani nie zadawał pytań. Samoloty Spirita są zwykle niewielkie i naprawdę niewygodne, nie polecałabym ich na dłuższe loty.

Jeśli ktoś życzy sobie wybrać określone miejsce, musi dodatkowo zapłacić. Osobiście nie podróżowałam z Frontierem, ale słyszałam na jego temat podobne opinie.

Po jakimś czasie znalazłam swój lotniczy złoty środek –
United Airlines może nie są najtańsze, ale ich loty można kupić w dobrej cenie, zwłaszcza, jeśli bukuje się bilet odpowiednio wcześniej. W cenie podróży w opcji economy plus (odrobinę droższej, niż podstawowa wersja – economy) można zabrać, oprócz torebki, bagaż podręczny – na przykład niewielką walizkę, która mieści się w luku.

Podróżujący w cenie biletu wybiera również miejsce na pokładzie. United jest bardziej restrykcyjny, jeśli chodzi o kontrolę rzeczy wnoszonych na pokład, ale jego samoloty są o niebo lepsze niż najtańszych linii, a w trakcie lotu serwowane są przekąski i napoje. Podróżny zazwyczaj dostaje również poduszkę i kocyk.

W Internecie istnieje wiele stron i aplikacji, gdzie można wyszukiwać i kupować tanie loty. Naprawdę warto sprawdzić cenę określonego połączenia na kilku z nich, bo różnica w cenie jest zazwyczaj spora. Najpopularniejsze z aplikacji, z których sama korzystałam, to kiwi, momondo, hopper i skyscanner.

Szczególnie pomocny może okazać się hopper, który przewiduje, jak ceny biletów będą wyglądały w najbliższej przyszłości. O ile radzę sprawdzać ceny w programach tego typu, o tyle wręcz nakłaniam do zakupienia ich na oficjalnej stronie linii lotniczych.

Dziewięć na dziesięć osób kupujących u pośrednika (którym jest aplikacja) będzie zadowolonych, ale ja ze znajomą byłyśmy dziesiątą i jedenastą, którym niepoprawnie zarezerwowano lot. O tym, że nie możemy się odprawić, dowiedziałyśmy się dopiero na lotnisku w Chicago, półtorej godziny przed wylotem. Lepiej uniknąć sytuacji tego typu, zwłaszcza, jeśli ktoś nie czuje się pewnie z językiem angielskim.

Pociągi i autokary w Stanach Zjednoczonych – Wygodne podróżowanie

Pociągi w Stanach jeżdżą, ale dotarcie do określonego miejsca zwykłą linią wiąże się często z wieloma przesiadkami, a bilety są drogie. Na jedną ze stacji i tak trzeba się dostać samochodem lub Uberem.

Między większymi miastami (na przykład Nowym Jorkiem i Waszyngtonem) kursują koleje ekspresowe, ale w cenie przejazdu często można by polecieć gdzieś samolotem – nie jest to zbyt opłacalna forma transportu, korzystają z niej w większości osoby jadące w biznesowe delegacje.

Jeśli jednak ktoś ma ochotę przejechać się amerykańskim pociągiem, a przebywa w stanie New Jersey lub New York, bilet można kupić w stojących na stacji maszynach albo za pomocą aplikacji (NJ Transit). Zaopatrzenie się w ważny na przejazd dokument u konduktora kosztuje dodatkowe 5$. Główne stacje w Nowym Jorku to Pennsylvania Station i Grand Central (tak, ten filmowy!).

Podróżowanie autokarem to najtańsza, choć nie zawsze najbardziej komfortowa, forma przemieszczania się. Najpopularniejsze linie to Megabus, Greyhound, Peter Pan i Bolt Bus, spośród których szczególnie polecam drugą i trzecią opcję.

W wielu autobusach można bezpłatnie połączyć się z wifi i naładować telefon. Jeśli jesteśmy gotowi podróżować nocą, bilet możemy kupić już za 9$! W ten sposób prawie za bezcen odwiedziłam naprawdę dużo miejsc. Dla przykładu, podróż do Bostonu trwała 5 godzin, ale za bilet zapłaciłam jakieś 15$.

Podczas jazdy busy zatrzymują się tylko na największych stacjach, więc zazwyczaj trzeba pierwsze dotrzeć na dworzec główny danego miasta. Większość busów w Nowym Jorku odjeżdża z Port Authority Bus Station niedaleko Times Square.

Prywatny kierowca, czyli Uber i Lyft w USA

Kiedy potrzebujemy transportu z lotniska albo podwózki do domu/hotelu po imprezie, można wziąć Ubera lub Lyfta – samochodów lokalnie kursujących dla tych dwóch przewoźników jest dużo więcej, niż w Polsce.

Aplikacja pozwala na wezwanie samochodu do miejsca, w którym się znajdujemy i jest całkowicie bezpieczna. Usługa jest stosunkowo droga, ale koszty zmniejszają się przy większej liczbie pasażerów (choć standardowa oferta pozwala zarezerwować maksymalnie dwa miejsca podczas kursu).

Ciekawe jest, że dopuszczalne stężenie alkoholu podczas jazdy jest dużo wyższe, niż w Polsce, i Amerykanie prowadzą samochody nawet po piwie czy drinku. Osobiście odradzam.

W razie trudności lub problemów warto pytać lokalnych mieszkańców. Amerykanie to jeden z najbardziej uśmiechniętych i życzliwych narodów, jaki miałam okazję poznać.

Szerokiej drogi!