Pacanów to miasto w województwie świętokrzyskim, znane przede wszystkim dzięki Koziołkowi Matołkowi i Europejskiemu Centrum Bajki.
Koziołek Matołek był wielkim podróżnikiem. W zasadzie można śmiało powiedzieć, że spokojnie nadawałby się do ekipy Naszych Szlaków. Już sobie wyobrażam jego przygody spisane na łamach naszego portalu, budziłyby by pewnie większe emocje niż nasz niejeden artykuł. Przecież ten sympatyczny biały kozioł był praktycznie wszędzie i sporo zwiedził. Przygód też miał od zatrzęsienia. Odwiedził Chiny, gdzie został mianowany przez cesarza mandarynem. Zwiedził całą Afrykę, a nawet zawędrował na księżyc. Nic, tylko zazdrościć. Podróżował zarówno po lądzie, powietrzu, jak i wodzie. Ciągle w ruchu, ciągle w biegu, ciągle przed siebie.
Pacanów i Koziołek Matołek w podróży

Wszystkie te podróże i przygody, jak pewnie wiecie, odbył w jednym celu. Szukał Pacanowa! I trzeba przyznać, że szukał wyjątkowo długo. Nam też troszkę zajęło, nim odnaleźliśmy to mityczne miejsce, gdzie kozy kują. Jednak w końcu udało się i dotarliśmy na całkiem zgrabny ryneczek, gdzie przywitał nas pomnik największego, koziego obieżyświata. Co nas tam zaciągnęło? No bo nie kowal przecież, który kozy podkuwa. Skusiło nas Europejskie Centrum Bajki, które szczyci się mianem największej atrakcji Pacanowa i to właśnie do niego dzisiaj zapraszam.
Europejskie Centrum Bajki atrakcja Pacanowa dla dzieci i dorosłych

Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie znajduje się na ulicy (nie mogło być inaczej) Kornela Makuszyńskiego 1. Ojciec Koziołka Matołka zapewne byłby dumny, że w roku 2010 powstało taka atrakcja, której oferta z założenia jest przeznaczona dla najmłodszych. To właśnie w murach tego całkiem ciekawego budynku czeka na milusińskich inny świat. Typowo dziecięcy, bez trosk i kłopotów. Świat baśni i legend, które tak bardzo uwielbiamy.
Już samo zakupienie biletów okazało się dla dzieciaków wielką przygodą. Nie mogły uwierzyć, że kasa znajduje się pod gigantycznym biurkiem. Zresztą sam też musiałem najpierw skorygować delikatnie postrzeganie realnego świata, by odnaleźć się w tym bajkowym. Całe szczęście, przynajmniej u facetów, zamiana w dużego dzieciaka jest czymś naturalnym i już po chwili z niecierpliwością tuptałem nóżkami, czekając na przewodniczkę. W końcu zjawiła się prawdziwa Królewna Śnieżka i po przywitaniu się z dzieciakami zabrała wszystkich w krainę baśni. Uśmiechnięte dzieciaki co chwile wskazywały palcami różne dziwy. To mysią dziurkę, która zamieniała się w prawdziwą smoczą jamę. To na wizerunki znanych księżniczek na pałacowym korytarzu. Czy w końcu na bajkowe ptaki fruwające gdzieś pod sklepieniem?
Podróż zaczarowanym pociągiem i inne atrakcje

W końcu dotarliśmy do poczekalni dworcowej na Zaczarowanym Dworcu Koziołka Matołka. Tam odetchnęliśmy trochę od nadmiaru wrażeń i po chwili wsiedliśmy do pociągu. Poważnie! Wsiedliśmy do kolejowego wagonu! Po chwili drzwi zamknęły się, a światła zgasły. Coś zasyczało, coś szarpnęło i ruszyliśmy. Pędziliśmy przez wiele krain, o czym świadczył przesuwający się za oknami krajobraz. Raz wjeżdżaliśmy na ośnieżone szczyty. Innym razem magiczny pociąg nurkował w głębi oceanów. Gosia, jeszcze wtedy 3-letnia, z rozdziawioną buzią obserwowała to, co się dzieje za oknami. Marysia też patrzyła jak zaczarowana, a my jak zahipnotyzowani patrzyliśmy na uśmiechnięte buzie. Wtedy przemknęła nam myśl, że jednak warto było tutaj przyjechać.
Po chwili pociąg się zatrzymał. Oszołomieni wysiedliśmy i rozejrzeliśmy się wokoło. Pomniejszyliśmy się, czy jak? Otaczające nas ogromne rośliny zdawały się potwierdzać nasze podejrzenia. Spojrzeliśmy na dzieci, a te spojrzały nam w twarze tym dziwnym wzrokiem. Wiecie, tym samym jaki miał kot ze Shreka. Wiedzieliśmy, co to oznacza — ale co tam. W końcu to kraina magii. Może jak coś zepsują puszczone samopas to i samo się naprawi. Nawet nie zdążyliśmy dokończyć, że mają niczego nie zepsuć i już się rozpierzchły. Gosia zachwycała się „gadającymi kamieniami”, a Marysia szukała Calineczki. Minęło kilka długich chwil i w końcu wróciły. Zdyszane, zziajane i czerwone na twarzach jak małe marchewki. Znak, że można iść dalej.
Pozostało przecież do zobaczenia jeszcze tak wiele atrakcji. Wieża szachowa, Skały Strachu, Zaczarowana Brama i strefa bajki polskiej. Wszędzie tak samo. Kolorowo, bajkowo i po prostu fajnie. Co prawda w strefie Bajki Polskiej zdecydowanie lepiej bawili się dorośli. W końcu nasze dzieciaki nie znają już Żwirka i Muchomorka, czy Wodnika Szuwarka. Jedyne postacie, które jeszcze coś tam kojarzą to Reksio i Bolek i Lolek. Musieliśmy się sporo nagimnastykować, by wytłumaczyć im, kto to jest Pyza, czy Baltazar Gąbka. Szkoda, że dla najmłodszych te bajki już nie są tak atrakcyjne, jak dla nas i teraz o wiele lepszy jest żółty Pikachu. No cóż. Tak to już jest.
Teatr kukiełkowy – atrakcja dla dzieci w Pacanowie

Czy to już koniec atrakcji? Pewnie, że nie! Jeżeli chcecie posiedzieć jeszcze w magicznym świecie, to świetną opcją jest teatr kukiełkowy Małego Teatru. Mnie szczególnie ucieszyło, że pójdziemy na przedstawienie, bo zauważyłem, że ogląda się je na leżąco. Coś rewelacyjnego. Nim kurtyna się podniosła, już zaczynały zamykać mi się oczy. W przeciwieństwie do Marysi i Gosi, które z każdą minutą otwierały je coraz bardziej.
Co grali? Tego nie wiem. Ewa co prawda delikatnie mnie szturchała, bym nie zaczął chrapać, ale zmęczenie zwyciężyło. Jednak musiało to być coś fajnego, bo dzieciaki po zakończeniu spektaklu jeszcze przez długą chwilę nie chciały opuścić pomieszczenia. Niestety, w końcu trzeba wyjść ze świata bajek do świata rzeczywistego. Nasza przygoda w baśniowej atrakcji Pacanowa powoli dobiegała końca. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie z Koziołkiem Matołkiem i koniec.
Czy było warto odwiedzić Europejskie Centrum Bajek w Pacanowie?

Czy było warto? Dorosły niemający w sobie małego dziecka by się zanudził na śmierć. Jednak dla dzieci to jest świat marzeń, w którym bardzo łatwo się odnajdują. I nawet jeżeli nie znają postaci, które stają na ich drodze, to po chwili są w stanie się z nimi zaprzyjaźnić. Tak więc, jeżeli chcecie zapewnić milusińskim fajną atrakcję, to odwiedzajcie Pacanów. Na pewno każde dziecko będzie szczęśliwe, a przecież o to w tym wszystkim chodzi. Szczególnie podczas dnia dziecka, który według Naszych Szlaków, powinno być
codziennie!
Informacje praktyczne z Pacanowa

Adres: Europejskie Centrum Bajki im. Koziołka Matołka w Pacanowie, ul. Kornela Makuszyńskiego 1,
28-133 Pacanów
Godziny otwarcia
Kwiecień – Październik – poniedziałek – niedziela 9:00-17:00
Listopad – Marzec – wtorek – niedziela 9:00-16:00



