Legenda Wielkanocna

Nie wiem jak Wy, ale ja po tych świętach to jestem przeżarty i nic mi się nie chce, dlatego dzisiaj będzie wyjątkowo krótko, ale myślę że mi odpuścicie. Jednak obowiązek obowiązkiem i legenda musi być. Zastanawiałem się długo cóż dzisiaj opisać i niestety nie mogłem znaleźć odpowiedniego tematu.

Nie mogłem doszukać się żadnych demonów, czarownic które można by było znowu spalić na stosie, czy innych skrzatów które przed wiekami  uprzykrzały życie mieszczanom. Normalnie nic, pustka.  Jednak siedząc przy świątecznym śniadaniu zastanowiła mnie jedna rzecz.  Dlaczego, do licha, zając roznosi w tym okresie jajka? Nikt z siedzących przy stole nie był mi stanie udzielić odpowiedzi, więc zacząłem szukać, aż ją znalazłem.  A było to tak:

W dawnych czasach, gdy po ziemi przechadzały się bóstwa i demony. W czasach kiedy to nasi przodkowie wierzyli jeszcze w Świętowita.  W równonoc wiosenną przypadało święto. Ten czas nowego początku u Słowian nazywał się Jare Gody,  natomiast  u plemion germańskich nazywał się Easter lub Ostara i na tym właśnie się skupimy.  Nazwę to święto zawdzięczało bogini Eostre, która odziana w białą suknię zjawiała się po mroźnych dniach i budziła lasy do życia. To  za jej dotykiem pojawiały się liście na drzewach, oraz rozkwitały kwiaty. To dzięki niej zwierzęta wychodziły z nor chcąc poczuć pierwsze promienie wiosennego słońca.
Pewnego razu bogini przechadzała się przez zaśnieżony las, pozostawiając za sobą pas zieleni. Każde zwierze które ją napotkało, kłaniało się nisko i pozdrawiało Eostrę, a ta odwdzięczała się promiennym uśmiechem. W pewnym momencie Pani Życia zauważyła w zaspie leżącego nieruchomo ptaszka.  Po bliższych oględzinach zauważyła, że ptak jest ranny i balansuje na granicy życia i śmierci.  Żal jej się zrobiło tej kruchej istoty i zebrawszy całą swoją moc uleczyła poszkodowanego. Coś poszło jednak nie tak, okazało się bowiem, że mimo że proces leczenia powiódł się i pacjent przeżył, to  nie był on już teraz ptakiem a zającem.
Strzygąc uszami zając podziękował wybawicielce i żwawo pokicał w głęboki las. Dopiero  siedząc w norce zauważył, że coś jednak mu z ptaka pozostało. Okazało się, że przemiana nie była całkowita i pozostała mu zdolność znoszenia jaj.  Nie wiedząc co zrobić ze świeżo zniesionym fantem, wszak jednak zające jajek nie wysiadują, postanowił je w podzięce zanieść udekorowane Eostrze.
Od tego czasu zawsze gdy tylko znosił jajko, dekorował je i zanosił je Pani Wiośnie. Eostrze tak spodobał się dar zająca, że przyjęła go na swojego pomocnika i od tego momentu zawsze gdy w równonoc wiosenną bogini zjawiała się na ziemi, z boku kicał zając znoszący jajka.

Jak wiecie tradycja ta przetrwała do dziś i to właśnie zając i jajko są symbolami Wielkanocy.

14 thoughts on “Legenda Wielkanocna”

  1. Legenda legendą ale co z czasem wydawniczym? Gdzie tapeta i artykuł? 🙂 Żartuje, mam nadzieję że dobrze się bawicie. Wesołego jajka.

  2. Fajnie ale nie ma to nic wspólnego z naszymi wierzeniami i naszą tradycją. Odgrzewane tematy do tego pochodzące od dawnych plemion z zamierzchłych czasów. Radził bym szukać w katolickich naszych Polskich źródłach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *