Huta Szkła Kryształowego Julia w Piechowicach; woj. dolnośląskie zwiedzanie, atrakcje, ciekawostki.
Czy zwiedzanie zakładu produkcyjnego może być ciekawe? Pewnie, że tak! Przekonuję się o tym praktycznie codziennie, gdyż z racji wykonywania mojego zawodu odwiedzam często różne fabryki.

Między innymi miałem okazję oglądać proces powstawania jachtów w stoczni, widziałem montowanie potężnych stalowych konstrukcji i pozyskiwanie jelit wieprzowych, co może nie jest zbyt przyjemne, ale też całkiem ciekawe.
Jednak najfajniejsze z całego zestawienia, były drukarnie (no i może jeszcze browar), gdzie ogromne maszyny wypluwają ze swoich wirujących wnętrzności zadrukowane arkusze. O dziwo, całkiem niedawno spadkobierczynie idei Gutenberga zostały zdetronizowane na rzecz zakładu wykonującego cuda ze szkła kryształowego.
Huta Szkła Kryształowego Julia w Piechowicach
Huta szkła, która wspięła się na pierwsze miejsce, w moim osobistym rankingu zakładów przemysłowych, nazywa się Julia. Znajduje się ona w Piechowicach, w województwie dolnośląskich i od kilku lat stanowi ważną atrakcję turystyczną tego regionu.
Dzisiaj przekonacie się sami, że zwiedzanie zakładów produkcyjnych, może być naprawdę fajną przygodą.
Troszkę historii na sam początek, czyli o hutnictwie szkła i kryształach słów kilka
Kryształowa historia Piechowic zaczęła się pod koniec XIX wieku, kiedy to Friedrich Wilhelm Heckert postanowił wybudować tutaj fabrykę szkła kryształowego. Mimo ogromnej konkurencji, szczególnie ze strony huty szkła Josephine w Szklarskiej Porębie, udało mu się w ciągu kilku lat wznieść na wyżyny.
Swój sukces zawdzięczał doświadczonej kadrze pracowniczej, która zasiliła szeregi jego zakładu. Mowa tutaj głównie o czeskich dmuchaczach (Boże jak to brzmi dwuznacznie ?), szlifierzach i malarzach szkła.

Początkowo konkurujące ze sobą przedsiębiorstwa z upływem lat coraz mocniej się do siebie zbliżały. W końcu w roku 1923 połączyły siły tworząc jedno ogromne przedsiębiorstwo, mające za cel zdobycie światowych rynków.
Wszystko szło ku najlepszemu, jednak jak pewnie się domyślacie, pogmatwało się wraz z wybuchem II Wojny Światowej. No może nie do końca z wybuchem, tylko z jej, fatalnym dla Niemców, zakończeniem.
Powrót Piechowic i Szklanej Poręby do Polski
Ziemie, a co za tym idzie wszystkie fabryki, zostały na mocy traktatów dane Polsce w ramach rekompensaty za utratę kresów. Zaczęły się masowe wysiedlenia. Jednak nie wysiedlano każdego jak popadnie. W Piechowicach i w Szklarskiej Porębie wiedziano, że nie tak łatwo zastąpić fachowców z dnia na dzień.
Tutaj jeszcze przez wiele lat niemieccy specjaliści od formowania szkła pracowali na równi z kadrą polską. Poskutkowało to tym, że wiedza nie przepadła i kilkadziesiąt lat później dorobek dawnych mistrzów wciąż jest żywy.

Kolejny, dość mroczny, etap historii to rok 1999. Wtedy to huty szkła w Szklarskiej Porębie i w Piechowicach zostały sprywatyzowane. Sprzedano je Amerykanom, którzy zarządzali zakładami tak sprawnie, że huta w Szklarskiej upadła, a w Piechowicach ledwo zipała. Dopiero gdy w 2006 roku hutę szkła kryształowego w Piechowicach odkupił polski przedsiębiorca, ta powstała z kolan.
Huta Szkła Kryształowego Julia, zwiedzanie pracującego zakładu
Gdy będziecie zwiedzać Hutę Julia w Piechowicach pamiętajcie o tym, że osoby, które macie okazję poobserwować, są w pracy. Dlatego zachowujcie się cicho i nie przeszkadzajcie zbędnym gadaniem, o czym niektórzy niestety zapominają.
Pomyślcie , że to do Waszego miejsca pracy wprowadzana jest nagle rozkrzyczana wycieczka szkolna, a Wy musicie akurat skupić się na jakimś ważnym projekcie (i tak codziennie po kilka razy). Prawie jak wizja pomieszczenia w piekle, do której trafiają Ci, co aktualnie lenią się w pracy ? Horror!
Do Huty Szkła Kryształowego warto przyjechać wcześnie
Jak myślicie? Od czego zacząć zwiedzanie Huty Szkła Kryształowego w Piechowicach? Pewnie powiecie, że od kupna biletów, ale nie. Zdecydowanie dobrym pomysłem jest zacząć od szybkiej pobudki, szybkiego śniadania i przyjazdu do Piechowic tuż po otwarciu zakładu.

Powód jest prozaiczny. Z upływem kolejnych kwadransów darmowy parking przed budynkiem zapełnia się samochodami z całej Polski, a kolejka przy kasie wydłuża się niczym wąż w grze na Noki 3310.
Dlatego jeżeli chcecie w miarę szybko wejść na teren zakładu, a musicie wiedzieć, że liczba osób w poszczególnych grupach jest ograniczona, to nastawiajcie budziki i nie marudźcie przy śniadaniu.
UWAGA! Chętnych do zwiedzania jest dużo więcej, niż przewodników, którzy mogli by ich oprowadzać. Dlatego maruderzy, którzy przyjadą na ostatnią godzinę, mogą po prostu zostać odprawieni z kwitkiem
Zwiedzanie Huty Szkła Kryształowego w Piechowicach
Jak już wspominałem zwiedzamy w grupie prowadzonej przez przewodnika. I nie ma się czemu dziwić, w końcu praca idzie pełną parą, więc wpuszczenie turystów samopas, stwarzałoby zagrożenie wypadkowe. Ale nie musicie się martwić. To właśnie świetni przewodnicy stanowią o sukcesie tej karkonoskiej atrakcji. Przynajmniej ten Pan z wąsikiem, który nas oprowadzał, spisał się na piątkę z plusem. Jego opowieści o szkle kryształowym były tak ciekawe, że każdy słuchał z zapartym tchem.
Kryształy na desce kreślarskiej i w projektach
Przewodnik oprowadza wycieczki po ustalonej trasie, zaczynając swoją opowieść od stołu projektanta. Tutaj dowiecie się jak to się dzieje, że na kryształach w babcinej szafie królują takie szlify, a nie inne.

Oczywiście teraz tworzenie misternych rysunków wygląda zgoła inaczej, bo wszystko odbywa się z wykorzystaniem komputerów. Ale jeszcze kilka lat wstecz to właśnie stanowisko kreślarskie było etapem początkowym całego procesu twórczego kryształów.
Produkcja szkła kryształowego
Następnym z etapów i w mojej ocenie najciekawszym jest produkcja. To tutaj mamy okazję przyjrzeć się fachowcom przy ich stanowiskach pracy. Jak dla mnie petarda! Mógłbym patrzeć godzinami na dmuchaczy, którzy z wydętymi polikami wydmuchują gorącą, bezkształtną masę w powoli przybierające finalną postać naczynia. Widać, że ekipa zna się na tym co robi.
Tuż obok pieców hutniczych, swoje stanowisko pracy ma Pani, która zrobiła na mnie chyba największe wrażenie. Siedząca samotnie przed palnikiem formuje ze szklanych patyków miniaturowe cuda. Misie, jeżyki, koniki i inne zwierzątka ożywają jej w dłoniach. Aż miło było popatrzeć na mistrza w swoim fachu, którego ogranicza jedynie wyobraźnia. Tak, tak. Na tym stanowisku nie ma projektów. Tu wszystko wykonywane jest po prostu z głowy.
Czas na szlifowanie kryształów, malowanie i pakowanie
Następne przystanki na trasie zwiedzania, to równie ważne stanowiska pracy. Szlifierki, malowanie szkła i pakowanie do wysyłki w świat. Jednym słowem przez 40 minut zwiedzania, poznacie praktycznie cały proces technologiczny produkcji cudów z kryształu.
Anielska cierpliwość pracowników Huty Szkła Julia
Obserwując pracowników Huty Julia, a w szczególności Panią, która tworzyła ręcznie szklane figurki, to nie mogłem wyjść z podziwu. Bardziej niż jej zdolności manualne i niemały talent plastyczny, zachwyciła mnie jej nadludzka cierpliwość.

Nie dość, że wykonywała najdrobniejsze szczegóły bez mrugnięcia okiem, to jeszcze kompletnie nie zwracała uwagi na śledzące jej każdy ruch oczy turystów i skierowane w jej stronę obiektywy aparatów. Miałem wrażenie, że po prostu dla tej kobiety całe otoczenie nie istnieje. Tak jak by była zupełnie w innym wymiarze.
Gdyby mnie posadzono na tym stanowisku, to najprawdopodobniej po pierwszej wycieczce, rzucił bym to wszystko w diabły i tyle by mnie widzieli. Poważnie! Dla mnie jest to mistrzostwo świata pracować na pełnym skupieniu, gdy dookoła pełno ludzi.
Nawet teraz, pisząc ten artykuł, muszę mieć całkowitą ciszę, by się skupić i drażni mnie każdy dźwięk z pokoju dzieci, czy telewizor w salonie.
CISZA TAM!!! JA TU PISZĘ!!!DO JASNEJ CIASNEJ!!!
Sklep firmowy Huty Szkła Julia
Koniec zwiedzania kończymy w sklepie firmowym. Tam można zaopatrzyć się w kieliszki, ozdoby, wazony i co jeszcze tam jest wyprodukowano.

Ceny co prawda nie najmniejsze, ale jeżeli widzieliście produkcję od środka, to wiecie za co tu się płaci – za kunszt, za cierpliwość pracowników i za walory artystyczne, które docenił już niejeden na świecie.
Ciekawostki na temat szkła kryształowego
- Skład szkła kryształowego – mamy wiele rodzajów szkła, a każdy typ różni się składem. To co posiadamy w większości w kuchni, to szkło sodowe – stosunkowo tanie, kruche i lekkie. Zupełnie inne jest szkło kryształowe. Jest ciężkie, ma inny blask i może wydać piękny dźwięk. Swoje właściwości szkło kryształowe zawdzięcza tlenkom ołowiu.
- Barwienie szkła – w dawnych czasach barwę szkła uzyskiwano poprzez dodawanie odpowiednich metali ciężkich. By szkło było zielone, dodawano związki chromu i żelaza. Niebieski kolor dawała miedź i kobalt. Za różowy odpowiedzialny był selen i chlorek złota. Żółty to kadm, siarka, srebro i tytan. Natomiast czerwony miedź metaliczna i złoto metaliczne. Dzisiaj szkło jest najczęściej malowane.
- Szkło uranowe – wykorzystanie uranu do barwienia szkła zaowocowało powstaniem ciekawego produktu. Szkło jest zielone, jednak charakteryzuje się silną fluorescencją w świetle UV. Dzisiaj cena zastawy ze szkła uranowego może sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych.
- Temperatura pieca hutniczego – by dobrze przygotować masę szklaną do produkcji najpierw ją trzeba upłynnić. Do tego celu wykorzystuje się piece hutnicze, w których panuje temperatura 1200 oC.
- Formy z drewna –formy służące do uzyskania konkretnego kształtu wykonywane są z drewna olchowego lub bukowego.
- Kryształy Swarovskiego – Daniel Swarovski, pochodzący z Czech szlifierz szkła, swego czasu opracował skład szkła kryształowego, które zaczął sprzedawać pod postacią biżuterii. Do dzisiaj formuła produkcji jego kryształów objęta jest tajemnicą.
- Huty szkła w Murano – podobno najpiękniejsze wyroby szklane pochodzą z hut znajdujących się na wyspach Murano w Wenecji. Żyrandole, zastawy i inne bibeloty można spotkać na wielu, królewskich stołach. Czy faktycznie jest to prawda? Piotr swego czasu postanowił sprawdzić wszystkie opowieści na własnej skórze o czym możecie przeczytać we wcześniejszym artykule.
Ile kosztuje wstęp, godzinny otwarcia i inne informacje praktyczne
Adres Huty Szkła Kryształowego Julia
ul. Kryształowa 73 (dawna Żymierskiego),
58-573 Piechowice, Polska
Godziny otwarcia Huty Szkła Kryształowego Julia
Poniedziałek – niedziela: 09:30 10:00 10:30 11:00 11:30 12:00 12:30 13:00 13:30 14:00 14:30 15:00 15:30 16:00
Ostatnie wejście o: 16:00
Cena biletów do Huty Szkła Kryształowego Julia
Ceny biletów są tak zmienne, że trudno jest utrzymać aktualne informacje na stronie. Dlatego też odsyłam do oficjalnej strony internetowej Huty Szkła Kryształowego Julia.
Czas trwania zwiedzania Huty Szkła Kryształowego Julia
ok. 40 minut.



