W tym tygodniu wyjątkowo piszemy we wtorek, przyczyną jest urlop podczas którego Nasze Szlaki znów będą w komplecie. Przeżyjemy zapewne sporo przygód, o których napiszemy. W planach jest temat tajemniczych kamiennych kręgów jak te w Odrach na Kaszubach czy najpotężniejsze megalityczne budowle pochodzące z czasów neolitu i brązu w Stonehenge. Będzie ciekawie ale na razie wracamy do dzisiejszego tematu.

Inne atrakcje Walii, które odwiedziliśmy:

Tredegar House, posiadłość należąca do National Trust


Wyspy Brytyjskie pełne są historycznych miejsc, na które trafia się czasami zupełnym przypadkiem. Szczęśliwie Zjednoczone Królestwo ominęły niszczycielskie działania pierwszej i drugiej Wojny Światowej, dzięki czemu możemy cieszyć się zabytkami, które niszczy jedynie czas. Budynki a nieraz i całe ulice z ponad tysiącletnią historią nie są niczym niespotykanym i nie robią wielkiego wrażenia na żyjących wśród nich Brytyjczykach.

Kopalnia węgla i muzeum Big Pit w południowej Walii

Miejsce,  o którym chcę dziś napisać leży w Walii i nie ma może tysiącletniej historii ale jest niezwykle ciekawe i na pewno godne polecenia. Planując wyprawę po Walijskich bezdrożach trafiliśmy na wzmiankę o kopalni węgle pod nazwą Big Pit czyli Wielka Dziura. Na miejscu okazało się, że dziura nie jest wcale tak wielka, złoża węgla leżą tu zaledwie kilkanaście metrów pod ziemią. Nie to co w Polsce gdzie węgiel kopie się z głębokości ponad kilometra.

Big-Pit-kopalnia-węgla-muzeum-Walia-Wielka-Brytania-atrakcja-turystyczna-zwiedzanie-co-zobaczyć

Przed zjazdem do kopalni trzeba swoje odsiedzieć w kolejce, ale my Polacy mamy wprawę w wystawaniu w kolejkach

Kopalnia leży zaledwie godzinę drogi od Bristolu na południowej granicy Parku Narodowego Brecon Beacons łatwo więc połączyć wycieczkę w oba te miejsca.
Muzeum przygotowano z myślą o zwiedzających w każdym wieku. Może o tym świadczyć to, że odwiedzaliśmy je już kilkukrotnie co widać na zdjęciach. Pojawiamy się na nich w towarzystwie odwiedzającymi nas przyjaciółmi. Wszyscy bawili się świetnie a mała Marysia  czy chłopcy z Berlina, gdy dostali prawdziwe górnicze kaski byłli w siódmym niebie.

Podobno w walijskiej ziemi można znaleźć każdy pierwiastek i minerał bez wyjątku. Dlatego też od setek lat ludzie  kopali podziemne tunele, wydobywając rudy najróżniejszych metali i minerały, nawet tych najrzadszych. Prawdziwy rozwój górnictwa rozpoczął się jednak dopiero po wybuchu angielskiej rewolucji przemysłowej. Wtedy to do pracy zarzężono maszyny parowe. Zaraz potem pojawiła się kolej i właśnie wtedy węgiel stał się czarnym złotem.

Big-Pit-kopalnia-węgla-muzeum-Walia-Wielka-Brytania-atrakcja-turystyczna-zwiedzanie-co-zobaczyć

Widok ze wzgórza na dolinę i miasteczko

W osiemnastym wieku po zakończeniu konfliktów wewnętrznych Wielka Brytania pozbawiona była wciąż dominujących w pozostałych krajach Europy ograniczeń feudalnych hamujących rozwój gospodarczy. Zaczęła rozwijać się gospodarka wolnorynkowa oparta na prywatnej własności banków, fabryk i ziemi zatrudniających pracowników najemnych, którzy byli ludźmi wolnymi. Bogacenie się społeczeństwa zapoczątkowało eksplozję demograficzną, która z kolei wymusiła zmiany w produkcji dóbr. Małe warsztaty produkcyjne i manufaktury zastąpiły fabryki i wielkie zakłady. W ciągu kilku zaledwie lat świat zmienił się diametralnie a na tle cichych i spokojnych miast pojawiły się dymiące kominy.

Historia Big Pit w Walii

I tu zaczyna się historia miejsca w którym dziś jesteśmy. Kopalnia Big Pit została otwarta na początku dziewiętnastego wieku a wydobycie zakończono dopiero w roku 1980, co czyni  z niej najdłużej pracującą kopalnie węgla w Walii. W najlepszych latach zatrudniała ponad pięciuset ludzi. Pracownicy w dużej części pochodzili z okolicznego miasteczka i pracowali w kopalni od dziecka aż do śmierci.

Dziś nie do pomyślenia jest zatrudnianie dzieci, ale w dziewiętnastym wieku do kopalni trafiały już siedmioletnie dzieciaki. Siedziały w całkowitej ciemności po dwanaście godzin dziennie i otwierały drzwi bezpieczeństwa gdy w tunelach pojawiali się górnicy z wózkami pełnymi węgla. Gdy kończyli szesnaście lat z wielką fetą otrzymywali swój pierwszy kilof i trafiali na ścianę by kuć skały aż do śmierci. W zasadzie nie było wtedy opieki medycznej i górnicy umierali wcześnie, najczęściej na choroby płuc. W kopalniach pracowały całe rodziny, dzieci przy drzwiach, mężczyźni walili kilofami a żony ładowały węgiel.

Big-Pit-kopalnia-węgla-muzeum-Walia-Wielka-Brytania-atrakcja-turystyczna-zwiedzanie-co-zobaczyć

W muzeum – kopalni pozostały wszystkie maszyny i urządzenia. Wszytko można oglądać i dotykać

Z czasem kopalnie unowocześniono, pojawiły się metalowe szyny i konie, które ciągnęły obładowane wózki ku windom. Konie trafiały do kopalni na całe życie podobnie jak ludzie. Każdemu ze zwierząt przysługiwały jedynie dwa tygodnie urlopu, tylko ten okres mogły spędzić na powierzchni, pozostałą część roku mieszkały pod ziemią. Nie wyobrażam sobie nawet co trzeba było zrobić by koń zgodził się wrócić do sztolni. Poza końmi pracowały tu też inne zwierzęta, mniejsze lecz ich praca była nie mniej ważna. Chodzi oczywiście o kanarki, żywe wykrywacze zabójczych gazów, które mogły pojawić się w każdej chwili. Poza końmi, ludźmi i kanarkami stałymi mieszkańcami tuneli były wszechobecne szczury ale te do niczego nie były potrzebne.

Mroczne czasy dawnych pracowników kopalni

Najbardziej załamało mnie nie to, że do pracy wykorzystywano dzieci i że praca trwała od najmłodszych lat do wczesnej śmierci a nawet nie to że nie było wtedy szkół i lekarzy. Najsmutniejsze, że pensję górnikom wypłacano w żetonach zamiast w obiegowych monetach. Żetony te można było wydać tylko na terenie miasteczka w lokalnych sklepikach i pubach, które oczywiście należały do właścicieli kopalni. Nie było mowy by odłożyć jakąś sumkę, wyrwać się i wyjechać, nic z tego.

W roku 1980 gdy era węgla w świecie zachodnim powoli dobiegła końca, kopalnia podobnie jak wszystkie inne w Wielkiej Brytanii, została zamknięta. Na jej miejscu stworzono muzeum. Pracują w nim górnicy poprzednio kopiący węgiel i ich rodziny, dzięki temu możemy posłuchać historii o prawdziwym życiu tutejszych ludzi, którzy pomimo złych warunków, słabej płacy i beznadziei byli bardzo dumni z tego co robią.
Wycieczka po kopalni obejmuje stare warsztaty i magazyny na powierzchni no i co najciekawsze zjazd starą, przemysłową windą w głąb kopalni, gdzie były górnik prowadzi nas po mrocznych i ciasnych korytarzach, snując nie mniej mroczne opowieści.

Big-Pit-kopalnia-węgla-muzeum-Walia-Wielka-Brytania-atrakcja-turystyczna-zwiedzanie-co-zobaczyć

Możemy nawet posiedzieć w kolejce niegdyś wywożącej węgiel z kopalni

Na koniec można obejrzeć fajnie przygotowaną prezentacje, wykorzystującą techniki medialne jak i stare maszyny górnicze.

Oczywiście na terenie byłej kopalni możemy zjeść co nieco i napić się kawy w restauracji, z której rozciąga się fantastyczny widok na okoliczne miasteczka. Jest tam też oczywiście sklepik z pamiątkami, sporo z nich wykonywanych jest na miejscu więc nie warto zbytnio oszczędzać zwłaszcza że wejście na teren muzeum jest darmowe, jedyny koszt to 3 funty za parking.

Adres:

Big Pit National Coal Museum
Blaenafon, Torfaen
NP4 9XP

Phone: 0300 111 2 333