Bazylea to miasto leżące na styku trzech państw — Szwajcarii, Niemiec i Francji.

Podczas mojego pierwszego i na pewno nie ostatniego, pobytu w Szwajcarii odkryłam piękno tego kraju i całkowicie się nim zachwyciłam. Razem z przyjaciółką zrobiłyśmy sobie prezent urodzinowy i wybrałyśmy się do Bazylei, aby poznać magię tego miasta. Zrobiłyśmy też wycieczkę na górę Pilatus, podziwiając po drodze zjawiskową Lucernę.

Bazylea informacje praktyczne

Samolot na niebie podczas zachodu słońca AI.

Lotnisko Bazylea-Mulhouse-Freiburg – Do Bazylei leciałyśmy z Krakowa tanimi liniami lotniczymi EasyJet, a właściwie nie do końca do Bazylei, bo lotnisko, na którym lądowałyśmy, położone jest na terenie Francji, choć obsługuje loty zarówno do Francji, jak i do Szwajcarii. Jeśli naszą destynacją jest Szwajcaria, należy po wylądowaniu pójść do wyjścia oznaczonego szwajcarską flagą. Znajdziemy je, skręcając niemal od razu w prawo po przejściu przez obszar odbioru bagaży. Jeśli pójdziemy prosto, wyjdziemy na stronę francuską. Z lotniska do centrum Bazylei najłatwiej i najszybciej dojechać autobusem linii 50. Autobusy kursują z przystanku znajdującego się tuż przy hali odlotów i dojeżdżają do dworca głównego, Bahnhof Basel SBB, w mniej niż 20 minut.

Karta Basel Card — Każdy turysta, który zdecyduje się na nocleg w jednym z bazylejskich hoteli lub apartamentów, otrzymuje podczas meldunku specjalną kartę miejską Basel Card. Jej ważność rozpoczyna się w dniu zameldowania i trwa do dnia wymeldowania. Spędzając w mieście dwie noce, można z niej korzystać przez trzy dni.

Karta uprawnia do:

  • bezpłatnego korzystania z komunikacji miejskiej, w tym z autobusów kursujących na lotnisko (potwierdzenie rezerwacji noclegu jest honorowane jako darmowy bilet na przejazd z lotniska) oraz do rzymskich ruin Augusta Raurica;
  • korzystania z sieci Wi-Fi w wyznaczonych hotspotach w mieście;
  • 50% zniżki na bilety wstępu do miejskich muzeów i galerii sztuki, ratusza, ogrodu zoologicznego oraz na rejsy statkiem turystycznym.

Woda pitna w fontannach i kranach — Szwajcaria jest w czołówce państw, które mogą poszczycić się najzdrowszą wodą kranową na świecie. Bez obaw można pić wodę prosto z kranu lub z jednej z wielu miejskich fontann. Sami Bazylejczycy napełniają swoje butelki bezpośrednio z kranów umiejscowionych na miejskich fontannach. Oczywiście nie z każdej fontanny można bezpiecznie napić się wody. Dotyczy to między innymi fontann z instalacjami artystycznymi. W takim przypadku przy fontannie powinna być umieszczona tabliczka z napisem „Kein Trinkwasser„.

Roaming — Szwajcaria nie jest członkiem Unii Europejskiej, więc na jej terenie nie obowiązują unijne regulacje dotyczące zniesienia opłat roamingowych. Koszty korzystania z internetu i wykonywania połączeń mogą być znacznie wyższe. Najprostszym rozwiązaniem jest korzystanie z aplikacji Saily i wykupienie karty eSIM do Szwajcarii z wybranym pakietem internetu. Nam wystarczył 1 GB na 4 dni, a kosztowało to 3,99 dolara. Dzięki temu mogłyśmy korzystać z transmisji danych w dowolnym miejscu, nie martwiąc się o dostęp do Wi-Fi.

Godziny otwarcia sklepów i niedziela bez handlu — W Szwajcarii sklepy są otwarte stosunkowo krótko. Nawet duże supermarkety zamykane są najpóźniej o 20:00. W niedzielę niemal wszystkie sklepy są zamknięte, a w soboty godziny otwarcia mogą być skrócone nawet do 15:00 lub 16:00. Wyjątek stanowią sklepy na dworcach. Na szczęście udało się nam w Bazylei znaleźć duży supermarket Coop, który był otwarty codziennie, także w niedzielę, do 22:00.

Muzea, kościoły i galerie sztuki w Bazylei

W poniedziałki najważniejsze muzea są nieczynne. W muzeach obowiązuje ścisły zakaz wnoszenia plecaków, nawet tych małych. Bagaże można zostawić w samoobsługowych przechowalniach. Aby zamknąć skrytkę, potrzebna jest moneta o nominale 1 lub 2 CHF albo 1 EURO, którą odzyskujemy, odbierając nasze rzeczy. W Muzeum Sztuki mieli specjalne pastylki, które zastępowały monety.

Niektóre bazylejskie muzea oferują tzw. „happy hour„, czyli darmowy wstęp w ciągu ostatniej godziny (czasami nawet dłużej) otwarcia placówki. Choć trudno obejrzeć całą ekspozycję w Muzeum Sztuki czy w Muzeum Historycznym w ciągu zaledwie jednej godziny, możemy spróbować podzielić wizytę na dwa kolejne dni. Należy jednak pamiętać, że pewne obszary w muzeach są zamykane na 15 minut przed oficjalnym zamknięciem, więc warto się spieszyć.

Oto godziny darmowych wejść do popularnych bazylejskich muzeów:

  • Muzeum Sztuki (niem. Kunstmuseum): pierwsza niedziela miesiąca (cały dzień), wtorek, czwartek i piątek od 17:00 do 18:00, środa od 17:00 do 20:00.
  • Muzeum Historyczne (niem. Historisches Museum): pierwsza niedziela miesiąca (cały dzień), środa-sobota od 16:00 do 17:00.
  • Historyczne Muzeum Muzyki (niem. Musikmuseum): pierwsza niedziela miesiąca (cały dzień), środa-sobota 17:00 do 18:00.
  • Muzeum Historii Naturalnej (niem. Naturhistorisches): pierwsza niedziela miesiąca (cały dzień), wtorek-sobota od 16:00 do 17:00.
  • Muzeum Kultur (niem. Museum der Kulturen): pierwsza niedziela miesiąca (cały dzień), wtorek-sobota od 16:00 do 17:00.

Wstęp do kościołów w Bazylei jest bezpłatny. Dotyczy to również krypt, których wejścia zazwyczaj znajdują się po bokach chóru. Jeśli istnieje opcja wejścia na dzwonnicę, jest to dodatkowo płatne. W bazylejskich kościołach nie należy spodziewać się licznych dzieł sztuki. W trakcie reformacji brutalnie rozprawiono się z freskami i dekoracjami nawiązującymi do kultu maryjnego, postaci świętych lub papiestwa.

Czy w Szwajcarii serio jest tak drogo?

Szwajcaria uchodzi za bardzo drogi kraj i rzeczywiście jest drożej niż w wielu innych europejskich destynacjach. Udało nam się jednak zamknąć w budżecie około 2000 zł na osobę za czterodniowy city break. Kwota ta obejmuje bilety lotnicze, nocleg, zakupy, pamiątki, posiłki w restauracjach, przejazdy oraz wycieczkę z Lucerny na szczyt Pilatus. Uważam, że do obniżenia wydatków znacznie przyczyniła się Basel Card. Dzięki niej zapłaciłyśmy mniej za wstępy do muzeów i mogłyśmy za darmo przemieszczać się komunikacją miejską, co sprawiło, że zdecydowałyśmy się na tańszy nocleg oddalony od centrum. Przez serwis AirBnb wynajęłyśmy Apartament Chez Flo. Był doskonale wyposażony i wygodny, proces samodzielnego zameldowania był bardzo łatwy, a gospodarz, Florian, chętnie udzielił nam wszelkich wskazówek i odpowiedział na pytania. To była moja pierwsza podróż, podczas której ani razu nie posłużyłam się gotówką. Wszędzie można było płacić kartą, co okazało się niezwykle wygodne.

Nieco mniej wygodne było porozumiewanie się. Myślę, że połowa osób, z którymi rozmawiałyśmy, mówiła do nas po niemiecku lub francusku, nawet gdy prosiłyśmy o przejście na angielski. Na szczęście na migi udało się ze wszystkimi porozumieć. Podsumowaniem niech będzie fakt, że Szwajcaria to niezwykle bezpieczny kraj. Podróżując we dwie kobiety, czułyśmy się tam niezwykle komfortowo.

Bazylea i atrakcje, które szczególnie nam się podobały

Bazylea jest podzielona na dwa obszary: Wielką Bazyleę po południowej stronie Renu oraz Małą Bazyleę po stronie północnej. Pomiędzy nimi można przemieszczać się jednym z pięciu mostów (np. Mostem Środkowym) lub korzystając ze statków napędzanych siłą nurtu rzeki. Po obu stronach rzeki znajduje się Stare Miasto. Można śmiało powiedzieć, że bazylejska starówka jest jednym z najlepiej zachowanych i zadbanych średniowiecznych zespołów miejskich w Europie.

Bazylea i Most Środkowy na Renie

Bazylea i Most Środkowy na Renie.

Pierwszy most w Bazylei powstał w 1225 roku. Ponoć w tamtym czasie była to tylko jedna z dwóch istniejących przepraw przez Ren na odcinku od Jeziora Bodeńskiego aż do Strasburga. Obecny Most Środkowy nie jest oryginalną średniowieczną konstrukcją. W 1905 roku przeprowadzono jego przebudowę, aby umożliwić ruch tramwajów. Pośrodku mostu stoi niewielka kaplica.

Po północnej stronie rzeki można znaleźć niewielkie, kamieniste plaże. W ciepłych miesiącach można wypożyczyć lub kupić specjalny worek, do którego wkłada się swoje rzeczy, a następnie płynie z nurtem Renu do celu. To opcja dla osób umiejących pływać.

Tym, którzy nie chcą się moczyć, pozostaje most lub drewniane statki napędzane nurtem rzeki. Te funkcjonujące od XIX wieku jednostki wykorzystują jedynie siłę nurtu do poruszania się. Każdy statek jest przyczepiony do stalowej liny, co zapobiega jego porwaniu. Przejazd na drugi brzeg trwa około pięciu minut. Aby skorzystać z tej formy transportu, wystarczy podejść do jednej z ośmiu przystani i poczekać na podpłynięcie statku. Jeśli statek się ociąga, można użyć dzwonu, by wezwać jednostkę.

Bazylea jej Rynek oraz Ratusz

Bazylea i rynek oraz ratusz miejski.

Turystów, którzy odwiedzili już inne średniowieczne miasta w Niemczech czy Belgii, może zaskoczyć rozmiar placu, który jest dość wąski, a znaczną jego część zajmuje przystanek tramwajowy. Na Rynku organizowany jest targ spożywczy, na którym można nabyć świeże produkty, takie jak sery i mięso, warzywa i owoce. Dostępna jest tam również kawa oraz przekąski. Targ jest czynny przez cały rok z wyjątkiem niedziel, poniedziałków i świąt. W poniedziałki, od 7:00 do 14:00, organizowany jest natomiast targ jedzeniowy.

Ozdobą wschodniej pierzei Rynku jest ponad 500-letni ratusz, który wyróżnia się czerwonym kolorem i bogatymi zdobieniami. Pośrodku ratusza, nad środkową arkadą, umieszczono zegar, nad którym widnieją cztery postacie. Po lewej stoi Henryk II, fundator katedry i patron miasta. Po prawej zobaczymy jego małżonkę, Kunegundę. Ciekawą postać można zaobserwować pośrodku – jest to kobieta z mieczem i w koronie. Pierwotnie była to Maryja z dzieciątkiem, ale kult maryjny był jednym z symboli, z którymi reformacja walczyła najmocniej. Władze miejskie usunęły postać dzieciątka i włożyły w ręce Maryi miecz, co pozwoliło zachować rzeźbę. Jedyną możliwością zwiedzania pomieszczeń ratuszowych jest udział w wycieczce z przewodnikiem, która odbywa się w soboty. Wstęp na dziedziniec ratusza jest bezpłatny.

Bazylea i Fontanna Tinguely’ego

Bazylea i Fontanna Tinguely’ego.

Ruchoma fontanna autorstwa znanego szwajcarskiego artysty Jeana Tinguely’ego powstała w 1977 roku i swoimi ruchomymi elementami przypomina fontannę Strawińskiego w Paryżu.

Promenada Małej Bazylei

Z Mostu Środkowego w stronę Małej Bazylei rozciąga się promenada wzdłuż Renu. Od mostu biegnie ulica Unterer Rheinweg, a na południe ciągnie się długa Oberer Rheinweg. Druga z nich usiana jest kawiarniami i knajpkami. Promenada Małej Bazylei stanowi najlepsze miejsce do podziwiania panoramy Starego Miasta Wielkiej Bazylei. Spacerując tą spokojną trasą, co jakiś czas napotkamy na urokliwe fontanny w kształcie bazyliszka.

Bazylea i Muzeum Sztuki (niem. Kunstmuseum)

Bazylea i eksponat z muzeum sztuki.

Jest to najstarsze publiczne muzeum sztuki na świecie. Placówka może poszczycić się tysiącami eksponatów, w tym dziełami największych mistrzów, takich jak: Hans Holbein Młodszy, Vincent van Gogh, Pablo Picasso, Piotr Rubens, Rembrandt, Claude Monet, Paul Gauguin czy Pieter Bruegel. Kolekcja została podzielona na okresy historyczne. W starszym budynku (Hauptbau) prezentowane są prace od XIV wieku do 1950 roku, natomiast w nowym budynku (Neubau) znajdziemy najnowsze dzieła oraz wystawy czasowe. Bazylejskie Kunstmuseum jest jedyną placówką na świecie, do której, decyzją mieszkańców w referendum, zakupiono obrazy, korzystając z miejskiego budżetu. W 1967 roku miasto odkupiło dzieła Pabla Picassa od magnata lotniczego.

Katedra na Wzgórzu Katedralnym

Bazylea i katedra na wzgórzu katedralnym.

Wzgórze Katedralne stanowi najstarszą część Bazylei. Już w I wieku p.n.e. lokalne plemiona wykorzystywały strategiczne położenie tego miejsca. Dominującym symbolem wzgórza jest imponująca katedra, która wyróżnia się kolorowymi płytkami dachowymi oraz ścianami z czerwonego piaskowca. Wnętrze katedry sprawia wrażenie surowego. Plac Katedralny i jego okolice to jedne z najbardziej urokliwych miejsc w Bazylei. To właśnie tutaj co roku odbywa się festyn jesienny oraz słynny targ bożonarodzeniowy. Plac otaczają zabytkowe budynki o bogato zdobionych fasadach.

Naprzeciwko katedry stoi budynek miejskiego Gimnazjum. Choć na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się spośród innych, mało kto wie, że jest to najstarszy dom w Bazylei. Już w XI wieku mieściła się w nim szkoła kościelna, której murów uczył się m.in. Carl Gustav Jung i Alfred Dreyfus, a jednym z nauczycieli był Friedrich Nietzsche.

Bazylea i Mural Rockstar Graffiti

Bazylea i Mural Rockstar Graffiti.

W dzielnicy Kleinbasel znajduje się słynny mural, nazywany „Rockstar Graffiti„. Jest to jedno z najbardziej znanych dzieł sztuki ulicznej w mieście. Mural przedstawia wizerunki światowej sławy muzyków rockowych i popowych. Dzieło jest dynamiczne i ewoluuje, ponieważ artyści z grupy Art4000 regularnie dodają nowe postacie. Muszę przyznać, że miałyśmy świetną zabawę podczas rozpoznawania znanych muzyków, głównie dlatego, że podobieństwo portretów do „oryginałów” jest dość dyskusyjne.

Wyjątkowe muzeum designu w Niemczech

Muzeum designu w niemieckiej części Bazylei.

Tramwajem numer 8 z Bazylei można przekroczyć granicę, i to nie jedną! Dotrzemy nim między innymi na Trójstyk, czyli miejsce, gdzie łączą się granice Szwajcarii, Francji i Niemiec. My pojechałyśmy „ósemką” do końca trasy, do przystanku w niemieckim miasteczku Weil am Rhein. W trakcie przejazdu miałyśmy nawet kontrolę dokumentów na granicy.

Celem naszej podróży było tamtejsze muzeum designu. Początkowo miałyśmy problem ze znalezieniem wejścia, ponieważ muzeum jest częścią ogromnego kompleksu Vitra Campus, który musiałyśmy obejść. Na czym polegał fenomen tego miejsca? Odpowiedź znalazłyśmy w jednym z budynków. Całość to Vitra Design, a w jej skład wchodzą muzeum designerskich mebli, wystawy czasowe, prototypy domków, ogród, wieża widokowa ze zjeżdżalnią, pracownie architektów, magazyny, fabryki, sklepy i restauracje.

Spodziewałyśmy się tradycyjnego muzeum, a dostałyśmy o wiele więcej. Cały kampus można zwiedzać, a nawet zobaczyć, jak powstają designerskie meble, a w szczególności krzesła, na których skupia się Vitra. To idealne miejsce dla fanów designu. Na miejscu skorzystałyśmy również z Basel Card, która zapewniła nam 50% zniżki na bilety wstępu oraz darmowy przejazd tramwajem numer 8.

Wycieczka na szczyt Pilatus z Lucerny

Szczyt Pilatus w Szwajcarii.

Lucerna słusznie nazywana jest najpiękniejszym szwajcarskim miastem. Choć podziwiałam ją jedynie z perspektywy portu, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. To właśnie tam wsiadłyśmy na statek, który zabrał nas do Alpnachstad. Podczas ponad godzinnego rejsu po Jeziorze Czterech Kantonów przybijałyśmy do malowniczych portów w alpejskich miejscowościach, a widoki z pokładu zapierały dech w piersiach.

Rejs był początkiem naszej wycieczki na górę Pilatus. Wybrałyśmy „złotą trasę”, która obejmuje rejs statkiem, przejazd kolejką zębatą na szczyt, zjazd dwiema kolejkami gondolowymi i powrót autobusem do Lucerny. W internecie spotkałyśmy się z opiniami, że na całą trasę wystarczą 4 godziny, co okazało się nieprawdą. Ledwo zdążyłyśmy w 6 godzin i nie zdołałyśmy zobaczyć wszystkiego ani wejść na każdy punkt widokowy. Spowodowały to głównie długie czasy oczekiwania na kolejki. Uważam, że chcąc w pełni skorzystać z atrakcji, należy przeznaczyć na nią 8-9 godzin w dzień roboczy.

Po przepłynięciu jeziora i półtorej godziny oczekiwania na kolejkę wjechałyśmy na Pilatus wagonikiem z sześcioosobowymi przedziałami. Każdy z pasażerów ma miejsce siedzące i może do woli napawać się imponującymi widokami. Kolejka przez około 40 minut jedzie nad stromymi przepaściami, wwożąc turystów na wysokość 2137 m n.p.m. Na szczycie czeka na nas kilka punktów widokowych z oszałamiającymi panoramami Alp i miasteczek u podnóża góry, a także restauracja i toalety.

Powrót odbywa się dwiema gondolami. Pierwszy, pięciominutowy odcinek pokonuje się dużą gondolą, w której pasażerowie stoją, co nie jest zbyt przyjemne. Później można przesiąść się na mniejszą, czteroosobową gondolę z miejscami do siedzenia lub wybrać się na spacer po okolicy stacji. W połowie trasy znajduje się kolejna stacja, na której również można wysiąść i zwiedzić okolicę. Niestety, my musiałyśmy zrezygnować z dodatkowych spacerów z powodu braku czasu. Z Bazylei do Lucerny dostałyśmy się pociągiem. Połączeń między tymi miastami jest dużo, a czas przejazdu to około godziny, więc można spokojnie wstrzymać się z kupnem biletów powrotnych.

I teraz jedno z najważniejszych pytań – ile to kosztowało? Niestety, jest to bardzo droga atrakcja. Bilet na złotą trasę oraz bilety do i z Lucerny wyniosły nas łącznie 735 zł na osobę. Cena wysoka, ale te widoki były tego warte. Dzięki możliwości wjazdu na Pilatus kolejką mogłam stanąć na kolejnym alpejskim szczycie. To już moja druga góra w Alpach – pierwszą było Zugspitze. O tym, jak na nią wjechać, pisałam we wcześniejszym artykule.

Bazylea i Gastroturystyka

Słynne fondue w Szwajcarii.

Szwajcaria oczywiście serem i czekoladą stoi, a więc także i Bazylea. Nawet te smakołyki kupowane w sklepie to było niebo w gębie, zwłaszcza jeśli chodzi o czekoladę. Myślę, że takich szwajcarskich klasyków jak Lindt i Toblerone nikomu nie trzeba przedstawiać, ale Ovomaltine pewnie już tak. To szwajcarska marka słodyczy, której nie widziałam w Polsce, a ich wyroby czekoladowe są obłędnie pyszne. Wybrałyśmy się też na miasto, aby zjeść kilka regionalnych specjałów. Zaczęłyśmy od serowego fondue z grzankami i warzywami w restauracji Löwenzorn, a następnie w restauracji Elsbethenstübli zamówiłyśmy raclette (roztopiony ser podawany z małymi ziemniakami w mundurkach, ogórkami kiszonymi i warzywami) oraz rösti – cienki placek z posiekanych ziemniaków, smażony na maśle. Smakowało mi zwłaszcza rösti, które jadłam pierwszy raz i które podano nam z jajkiem. Restauracja Elsbethenstübli wyróżniała się też świetnym poziomem obsługi.

Jeśli szwajcarskiego sera będziecie mieli już po dziurki w nosie, polecam wizytę w Markthalle oferującej stoiska z daniami kuchni z całego świata. My zdecydowałyśmy się na przekąskę pochodzącą z Ameryki Południowej. A jeśli nie Markthalle, to restauracja z jedzeniem na wagę Tibits. I to nie jest paskudne jedzenie na wagę serwowane w paskudnie wyglądającej knajpie, do jakiego przyzwyczaiły nas podobne miejsca w Polsce. Dania były pyszne, a sam lokal wyglądał świetnie.

Czy jest coś, co mnie rozczarowało podczas szwajcarskiej gastroturystyki? Niestety tak. Piwo. Spodziewałam się wysokiej jakości, smacznego złotego trunku, a dostałam dość przeciętne piwo w przypadku marki Feldschlösschen oraz paskudny trunek od Quöllfrisch. Honor napojów nieco uratowała bezalkoholowa Rivella, czyli gazowany produkt, który składa się z serwatki, ziół, soku owocowego, cukru i kwasu mlekowego.

To był mój pierwszy pobyt w Szwajcarii i na pewno nie ostatni. Piękno i klimat tego państwa mnie oczarowały. Chciałabym wrócić, aby zwiedzić Lucernę, wjechać na kolejny alpejski szczyt, odwiedzić pozostałe muzea w Bazylei oraz zjeść więcej pysznej szwajcarskiej czekolady i sera, znaleźć lepsze piwa i spróbować szwajcarskiego wina. Szwajcaria jest moim 37. odwiedzanym krajem, więc udało mi się osiągnąć cel, czyli odwiedzić tyle krajów, ile mam lat, i jeszcze zrobić niewielką nadwyżkę.

Bazylea fakty, informacje i ciekawostki

  • Bazyliszek: Zgodnie z legendą, nazwa miasta Bazylea pochodzi od bazyliszka (po niemiecku Basilisk), mitycznego stworzenia, króla węży. Chociaż większość językoznawców skłania się ku pochodzeniu nazwy od greckiego słowa „Basilea” (królewska), legenda o bazyliszku jest znacznie bardziej popularna i głęboko zakorzeniona w kulturze i symbolice miasta.
  • Muzea: W Bazylei znajduje się ponad 40 muzeów, więc fani tego typu turystyki na pewno nie będą się w tym mieście nudzić.
  • Nazwa góry Pilatus: Według legendy, do niewielkiego jeziora na jej zboczach wrzucono ciało rzymskiego namiestnika Poncjusza Piłata. Podobno w każdy Wielki Piątek ukazywał się on na szczycie góry, a zobaczenie go zwiastowało nieszczęście lub śmierć. Ze względu na tę legendę przez długi czas istniał nawet zakaz wspinaczki na szczyt.
  • Najbardziej stroma kolejka na świecie: Na szczyt Pilatusa można wjechać kolejką zębatą Pilatusbahn, która pokonuje nachylenie sięgające aż 48%. To czyni ją najbardziej stromą tego typu kolejką na świecie. Zbudowana w 1889 roku, jest inżynieryjnym arcydziełem.
  • Bazylea jest trzecim co do wielkości miastem Szwajcarii (po Zurychu i Genewie).
  • Leży nad Renem, blisko granic z Niemcami i Francją, co czyni ją miastem trójgranicznym.
  • W Bazylei znajduje się najstarszy uniwersytet w Szwajcarii — Uniwersytet w Bazylei (Universität Basel), założony w 1460 roku.
  • Bazylea jest ogromnym ośrodkiem przemysłu farmaceutycznego: siedziby firm Roche oraz Novartis znajdują się właśnie tam.
  • Roche zatrudnia w Bazylei tysiące osób (naukowców, pracowników badawczych itp.) i jest liderem w innowacjach farmaceutycznych.
  • Novartis, który powstał w 1996 roku z połączenia firm Ciba-Geigy i Sandoz, ma swoją główną siedzibę w Bazylei.
  • W Bazylei znajduje się „Roche Tower” — wieżowiec o wysokości 178 metrów, który był najwyższym budynkiem w Szwajcarii w momencie oddania go do użytku (2015).
  • Kunstmuseum Basel (Muzeum Sztuki) posiada najstarszą w Europie ogólnie dostępną kolekcję dzieł sztuki publicznej (public art collection).
  • Muzeum Fondation Beyeler w Riehen (część regionu Bazylei) jest jednym z najbardziej znanych muzeów sztuki współczesnej w Szwajcarii.
  • Jednym z charakterystycznych obiektów Bazylei jest Bazler Münster (Bazylejski katedra), w stylu romańsko-gotyckim, odbudowywana po trzęsieniu ziemi z 1356 roku.
  • Bazylea corocznie organizuje Basel Rhine Swim — pływanie w Renie, wzdłuż brzegu od Münster do dolnych części miasta.
  • Fasnacht — karnawał bazylejski — to jedna z najważniejszych lokalnych tradycji; rozpoczyna się rano (np. o 4:00 w tzw. „Morgestraich”) i trwa przez 72 godziny.
  • Teatr Bazylei (Theater Basel) jest jednym z największych teatralnych ośrodków Szwajcarii; odbywają się tam przedstawienia, opery i balet.
  • Katedra Elisabethenkirche — przykład neogotyckiej architektury (budowana w XIX wieku, ukończona w 1864).
  • Bazylea jest ważnym węzłem komunikacyjnym: kolejowym, drogowym, rzecznym i blisko lotniska (między Francją a Szwajcarią).
  • Bazylea jest stolicą kantonu Basel-Stadt, który jest najmniejszym kantonem Szwajcarii pod względem powierzchni samego miasta-kanton.
  • Sygnaturą Bazylei jest także rola w wydarzeniach międzynarodowych — np. targi sztuki Art Basel przyciągają galerie, kolekcjonerów i artystów z całego świata.
  • Bazylea ma bogatą historię sięgającą czasów rzymskich, a także średniowiecza — była ważnym ośrodkiem handlowym i kościelnym.