Jednym z symboli Tajlandii jest słoń, więc będąc w tym kraju niezbędnym jest by zetknąć się z tym najpotężniejszym lądowym ssakiem choćby raz. Szukaliśmy długo miejsca, w którym moglibyśmy zobaczyć te giganty i choćby otrzeć się o ich naturalne środowisko.

Inne ciekawe miejsca w Tajlandii

Galeria fotografii z ośrodka opieki nad słoniami ElephantsWorld
Informacje i porady od Magdy

Wyspa Phangan
Bangkok
Świątynie w Bangkoku
Jim Thompson House w Bangkoku
Wyprawa do Parku Narodowego Doi Inthanon w Tajlandii
Kanchanaburi, Kolej Śmierci i inne atrakcje turystyczne 
Ayutthaya w Tajlandii
Wodospady Erawan w Tajlandii


Film z naszego pobytu w ElephantsWorld

Słoń jest symbolem szczęścia i dobrobytu, w dawnych czasach tylko naprawdę bogaci Tajowie mogli pozwolić sobie na trzymanie tych zwierząt. Dziś niestety często to słonie napełniają kiesę swych właścicieli, czasem kosztem strasznych warunków w jakich są trzymane. Jak ognie unikać należy miejsc, w których możemy pojeździć na słoniu, choć nie powiem na broszurach wygląda to super.

Jednak pamiętajmy, słoń z własnej woli nie pozwoliłby założyć na siebie ciężkiej, drewnianej ławki z bandą tłustych i spoconych turystów. By go do tego przekonać właściciele stosują wiele naprawdę nikczemnych sztuczek, których nie chcę opisywać ale łatwo znajdziecie wszelkie informacje w Internecie.

Elephants-World-tajlandia-azja-słonie-zwierzęta-ochrona-podróże-atrakcje-turystyczne-bangkok

Ośrodek opieki nad słoniami ElephantsWorld zajmuje olbrzymi teren w prowincji Kanchanaburi. W jego skład wchodzą sawanny, dżungla, rzeka i tereny przeznaczone dla ludzi. Na terenie parku żyją nie tylko słonie ale też inne gatunki dzikich zwierząt i dla każdego jest tu wystarczająca ilość miejsca.

Na szczęście władze Tajlandii wprowadziły wiele zakazów i praw, które przysługują tym pięknym zwierzętom, zmienia się też świadomość samych turystów. Nie bez znaczenia jest też to że coraz mniej słoni żyje na wolności, dziś jest to ok 2000 sztuk, drugie tyle jest czyjąś własnością. Powołano wiele organizacji opiekujących się zwierzętami odebranymi okrutnym właścicielom i przysposobieniu ich do powrotu  na łono natury. Nie zawsze jest to jednak możliwe, zwierzęta stare, chore lub po traumatycznych przejściach nie dadzą sobie rady same i wymagają ciągłej opieki.

I tu trafiamy do organizacji ElephantsWorld w prowincji Kanchanaburi

Elephants-World-tajlandia-azja-słonie-zwierzęta-ochrona-podróże-atrakcje-turystyczne-bangkok

Ulubionym miejscem odpoczynku jest rzeka płynąca przez ich terytorium. Wcale nas to nie dziwi, miejsce to skojarzyło nam się z biblijnym rajem.

Miejsce niezwykłe gdyż pozwala nam przenieść się do innego świata, lepszego gdzie zwierzęta są tak samo ważne jak ludzie.
Ośrodek opiekuje się niespełna trzydziestoma zwierzętami i nie wydaje się to zbyt imponującą liczbą aż do chwili gdy nie dowiemy się, że każdy ze słoni zjada dziennie ok dwustu kilogramów pokarmu.

Co jadają słonie

Co jedzą słonie mieszkające z ludźmi ? To samo co ich pobratymcy na wolności a więc owoce, warzywa, liście a nawet korę drzew. Jedyną różnicą jest to, że ci szczęściarze nie muszą sami szukać jedzenia w dżungli a przynajmniej nie w całości. W ośrodku pracuje wielu wolontariuszy z całego świata, znaleźliśmy nawet polsko brzmiące nazwisko na liście lecz niestety nie mieliśmy przyjemności spotkać się z jego właścicielem.

Każde ze zwierząt ma własnego opiekuna, rekordziści są razem od ponad dwudziestu lat i tylko oni mają prawo siadać na grzbietach swoich podopiecznych.

Elephants-World-tajlandia-azja-słonie-zwierzęta-ochrona-podróże-atrakcje-turystyczne-bangkok-Magdalena-Kiżewska

Bardzo łatwo jest polubić i zaprzyjaźnić się z tymi olbrzymami. W ciągu zaledwie kilku minut stara słonica Onmo niemal adoptowała Magdę.

Co do słoni to mają bardzo różne charaktery i usposobienia. Są wśród nich dowcipnisie wciąż robiące psikusy innym słoniom czy psom, którymi również opiekuje się organizacja. Jest kilku samotników wałęsających się gdzieś w oddali, spotkaliśmy zazdrośnika, który nie mógł bezczynnie patrzeć gdy karmiliśmy jego kolegę i próbował odebrać mu co lepsze kąski.

Są złośliwcy, którzy zawsze znajdą sposób by popchnąć lub w inny sposób przeszkadzać innym. Są też nierozłączni przyjaciele wszędzie chodzący razem, inne się nie lubią i trzymają z daleka. W przewadze jednak są spokojne osobniki, zdają się one doceniać pracę dziesiątek wolontariuszy pracujących w ośrodku.

Co oferuje ośrodek Elephants World? Ciężką pracę i wielką satysfakcję. Do wyboru mamy kilka programów, my braliśmy udział w jednodniowym, który zaczyna się od zapoznania się ze zwierzętami. Potem jest karmienie, każdy z uczestników przypisany jest do swojego zwierzęcia.

Elephants-World-tajlandia-azja-słonie-zwierzęta-ochrona-podróże-atrakcje-turystyczne-bangkok-magdalena-Kiżewska

Przygotowanie gotowanego ryżu z owocami jest czasochłonne dlatego też pracownicy parku cieszą się bardzo mogąc przekazać odrobinę swoich obowiązków odwiedzającym ElephantsWorld

Po śniadaniu kręcimy się po miejscu gdzie żyją słonie i obserwujemy je. Potem przychodzi czas na przygotowanie jedzenia na popołudnie, myjemy i przebieramy owoce a jest ich kilka ton! Na szczęście nie musimy wszystkiego robić sami gdyż koledzy z następnej grupy już czekają na swoją kolej.

Dla chorych i starych słoni gotujemy ryż z owocami. Jedna ze starszych słonic musiała dostać lekarstwo a więc do kul z wcześniej ugotowanego ryżu wtykaliśmy tabletki. Trzeba robić to umiejętnie i sprytnie, zwierzę gdy tylko wyczuje tabletkę w jedzeniu wypluwa je i nic więcej nie zje, zabawne zupełnie jak kilkutonowe dziecko. Gdy owoce i warzywa zostają dokładnie umyte przychodzi pora na kąpiel. Nie, nie naszą ale słoni, którym musimy w tym pomóc. Łapiemy więc szczotki, wiadra i do dzieła.

Udajemy się nad rzekę, która to przy okazji, wygląda jak żywcem wydarta z biblijnego raju. Zwierzęta wchodzą do wody a my przy pomocy szczotek szorujemy je dokładnie. Od czasu do czasu trzeba złapać wiadro i spłukać już wyszczotkowane miejsce, można się zmęczyć, ale zabawa przednia.

Elephants-World-tajlandia-azja-słonie-zwierzęta-ochrona-podróże-atrakcje-turystyczne-bangkok-Magdalena-Kiżewska-Piotr-Kiżewski

Podczas całego dnia w ośrodku opieki nad słoniami bawiliśmy się świetnie i poznaliśmy wielu podobnie myślących ludzi z wielu krajów.

Gdy jest po wszystkim wracamy do wioski i karmimy nasze „maleństwa” po czym one udają się do dżungli na noc a my wracamy do domów. Jeżeli jesteście uczestnikami kilkudniowego programu to zostajecie we wiosce i robicie wszystko to co robią mieszkańcy tajlandzkich wiosek.

Zachęcamy do tego typu kontaktów nie tylko ze słoniami ale i innymi dzikimi stworzeniami, pamiętajmy żebyśmy dobrze się bawili zwierzaki wcale nie muszą cierpieć.