Wszystko zaczęło się dawno temu, w czasach gdy internet wciąż był krążącą z ust do ust niemal magiczną ciekawostką, a o Facebooku nikt jeszcze nie słyszał. Świat wokół nas był wówczas dużo bardziej tajemniczy i ciekawy niż obecnie, gdy wystarczy w Google zapytanie, a otrzymasz odpowiedź na niemal każdy temat.

Łowcy Tajemnic i historia poszukiwaczy przygód

Piotr Kiżewski i Lucjan Bukowski Łowcy Tajemnic.

Trudno jest dziś policzyć, ile wieczorów w owych zamierzchłych czasach przesiedzieliśmy, słuchając opowieści o tajemnicach z dalekiego świata oraz o niewyjaśnionych nigdy zagadkach. Uznaliśmy wówczas, ja i mój przyjaciel Lucjan, że wcale nie trzeba lecieć na koniec świata, by zetknąć się z czymś nieznanym. Zaczęliśmy więc rozpytywać o dziwne wydarzenia, leżące gdzieś na granicy pomiędzy faktami i rzeczywistością a fikcją, ludzką wyobraźnią i mitem.

I choć byliśmy wówczas młodymi ludźmi, to już nienaiwnymi dzieciakami. Szybko nauczyliśmy się odsiewać zmyślone historyjki, od tych bardziej wartościowych. Ostatecznie byliśmy bardzo zdziwieni, jak wiele szeptanych opowieści krąży między ludźmi. W każdym człowieku jest chyba coś, co każe mu dostrzegać rzeczy niepasujące do przyjętych norm. To coś każe też uważnie słuchać, gdy w ciemną noc inni snują mroczne historie.

W końcu opowieści zebrało się tyle, że gotowi byliśmy o nich pisać. Jak wspomniałem, internet wciąż był tylko nie do końca rozumianą nowinką. By pisać, potrzebowaliśmy wydawcy. Znalazło się takich nawet kilku, lecz my zdecydowaliśmy, że rozpoczniemy współpracę z lokalną gazetą, w której przez szereg kolejnych tygodni ukazywały się nasze artykuły. Po pewnym czasie zdobyliśmy grono wiernych czytelników, którzy potrafili nawet upomnieć się o kolejne teksty.

Dziś po latach, gdy drogi moje i Lucjana rozeszły się zupełnie i nasze dawne przygody z fajnych opowieści zmieniły się w historię, a potem w legendę, nadszedł czas by przypomnieć światu o dwóch chojrakach ganiających za tajemnicami. Na Naszych Szlakach zamieszczamy pierwszą część, zebranych przez Łowców Tajemnic historii. Wszystkie one pochodzą z lat dziewięćdziesiątych i zbierane były skrupulatnie w Chojnicach i najbliższej okolicy.

Duchy, zjawy i upiory z Chojnic i okolic

Duch, według spirytyzmu, to istota inteligentna, żyjąca po śmierci fizycznej człowieka, bytująca w świecie pozamaterialnym. Duchy żyją w świecie niewidzialnym znajdującym się poza czasoprzestrzenią świata materialnego. W innym wymiarze bytowania są wszędzie, przesyłają komunikaty za pośrednictwem mediów.
– Allan Kardec 1804 – 1869

Tajemniczy mężczyzna z cygarem

Mężczyzna z cygarem AI.

Od wieków ludzi przerażały zjawy, duchy i demony. Również dziś zastanawia nas wiele zjawisk, które trudno racjonalnie wytłumaczyć. Świat roi się od tajemnic. Pierwszą niesamowitą opowieść przytoczył nam Krzysztof G. mieszkający niedaleko Chojnic. Wydarzyło się to pod koniec lat siedemdziesiątych. Wracał leśną drogą, kiedy zauważył idącego ku niemu mężczyznę. Ubrany był w staromodny strój, na głowie miał cylinder, a w ustach cygaro. Nieznajomy poprosił naszego rozmówcę o ogień. Nie tylko strój nieznajomego był archaiczny, również słowa wymawiał z dziwnym staropolskim akcentem. Po odpaleniu cygara odszedł bez słowa. Po krótkim czasie pan Krzysztof ponownie zobaczył idącą ku niemu postać. Był to ten sam mężczyzna co poprzednio i ponownie poprosił o ogień. Nasz bohater odwrócił się z przestrachem, lecz za sobą zobaczył tylko pustą drogę, poprzedni dżentelmen zniknął. Gdy zjawa pojawiła się ponownie, nasz rozmówca rzucił się do ucieczki. Kiedy porozmawiał z innymi mieszkańcami swojej miejscowości, okazało się, że nie był jedynym, który spotkał na leśnej drodze tajemniczego mężczyznę. Oczywiście nigdy już tamtędy nie chodził po zmroku i nam również to odradzał.

Duch zmarłej babci

Staruszka, stara kobieta, zjawa lub duch AI.

O innej historii dowiedzieliśmy się od pani Anny B., mieszkającej swego czasu we wsi Wierzchowo koło Chojnic. Jest to osoba w podeszłym wieku, a opowieść dotyczy jej młodości. Na umówione wcześniej spotkanie dotarliśmy przemarznięci. Grzejąc się przy gorącym piecu i popijając podgrzane wino, słuchaliśmy głosu staruszki:

Byłam wtedy młodą dziewczyną. Nasz dom stał na samym końcu wsi. Mieszkała z nami babcia, wtedy już bardzo chora. Pamiętam dobrze, jak całymi dniami przesiadywała w swoim pokoju na strychu, patrząc w okno. Zbliżały się sianokosy, ja i wszyscy członkowie rodziny pracowaliśmy w polu do późnego wieczora. W tym czasie jeden z sąsiadów znalazł babcię leżącą bez przytomności na ganku i zawiózł ją do szpitala. Tej nocy nie mogłam spać, pierwszy raz w domu nie było babci, bardzo za nią tęskniłam. W końcu znudziłam się leżeniem w łóżku i brakiem snu, wyszłam na ganek, a potem do ogrodu, gdyż była bardzo ciepła i pogodna noc. Gdy wracałam do domu, zobaczyłam na schodach babcię. Pomyślałam, że ktoś przywiózł ją ze szpitali i nikt mi o tym nie powiedział. Podbiegłam i chciałam się do niej przytulić i porozmawiać, lecz ona bez słowa odwróciła się i poszła wolno do swego pokoju na górze domu. Obudziłam rodziców z pretensjami, że nikt mi nie powiedział o tym, że babcia wraca do domu. Kiedy wszyscy razem poszliśmy na górę, okazało się, że pokój, który należał do babci, jest pusty. Rano poinformowano nas, że babcia zmarła w nocy w szpitalu. Od tamtej pory często słyszeliśmy odgłosy i dziwne szmery przypominające krzątającą się na górze staruszkę, lecz już nikt nigdy więcej jej nie zobaczył.

Jako uzupełnienie powyższych opowieści wypada nadmienić fakt, że nasi rozmówcy cieszą się wśród znajomych szacunkiem i zaufaniem.

Przy okazji zbierania materiałów potrzebnych do tego artykułu odwiedziliśmy także znaną wróżbitkę i medium Marylę Heydn. Powiedziała nam, że znane są jej przypadki kontaktu z osobami zmarłymi, często sama odczuwa ich obecność. Twierdzi ona, że ludzie zbyt łatwo odrzucają wszelkie historie o duchach tylko dlatego, że modna jest obecnie cyniczna wiara we wszystko, co nieprawdopodobne i niewyjaśnione. Zachęcamy Was drodzy czytelnicy, abyście przyjrzeli się temu tajemniczemu zagadnieniu. Jeżeli wpadniecie na interesujący trop, napiszcie do nas, z przyjemnością się nim zajmiemy.

Lucjan Bukowski i Piotr Kiżewski — Łowcy Tajemnic

Inne legendy z okolic Chojnic

Chojnickie Czarownice

O przeklętym skarbie pod Chojnicami
Legenda o utopcu w jeziorze Ostrowite
O mordzie Ernesta Wintera w Chojnicach