Dzisiaj wracamy do Polski, jednak nie będzie zamku, nie będzie imprezy, ani też nie będzie zbyt dużo historii. Dzisiaj odrobimy lekcję z geografii.

Mam zaszczyt zabrać was dzisiaj w góry, a dokładnie na Kasprowy Wierch. Zdecydowałem się opisać akurat ten szczyt, bo chyba każdy o nim słyszał, większość na nim była, ale czy tak do końca go poznaliśmy? Doszukałem się także kilku ciekawych legend (tak wiem, tęskniliście), ale o tym za momencik.

Moje pierwsze spotkanie z Kasprowym, jak pewnie i większości z was, miało miejsce w podstawówce, potem był wyjazd w szkole średniej, potem jakiś urlopik i zawsze, ale to zawsze udało mi się trafić na widoczność praktycznie zerową, pogoda nigdy mnie nie rozpieszczała. Dopiero w tym roku duch gór okazał się bardzo łaskawy i udało się strzelić kilka bardzo fajnych fotek.

Co do suchych faktów. Szczyt wznosi się na wysokość 1987 m n.p.m.  Zbudowany jest ze skał krystalicznych, mimo położenia w młodszej części Tatr zbudowanej ze skał osadowych. Tylko od strony Doliny Kasprowej występują strome stoki (praktycznie pionowe ściany), natomiast z pozostałych stron Kasprowy dostępny jest bezproblemowo.

Jak dostać się na szczyt? Można wygospodarować sobie minimum 2 godziny i podejść świetnie przygotowanymi szlakami, lub też wybrać opcję bardziej leniwą i podjechać sobie nowoczesną kolejką linową. Ja po raz kolejny wybrałem opcję drugą.

Historia kolejki linowej

Kolej linowa prowadząca na szczyt Kasprowego powstała w roku 1936 r. – co ciekawe budowa trwała „aż” 6 i pół miesiąca od rozpoczęcia prac. Dzisiejsi inżynierowie i budowlańcy mogliby brać przykład z naszych przodków.

Kasprowy-wierch-szczyt-tatry-atrakcje

Kasprowy Wierch to szczyt w Tatrach. Znana i chętnie odwiedzana atrakcja turystyczna w polskich górach

Trasa kolejki została podzielona na 2 etapy – pierwszy z Kuźnic (1028 m. n.p.m.) na Myślenickie Turnie (1352 m. n.p.m.) i drugi z Turni na Kasprowy Wierch (1959 m. n.p.m.). Stacja pośrednia, przesiadkowa na Myślenickich Turniach mieści napęd niezależny dla każdego odcinka, składający się z dwóch silników elektrycznych.

W roku 2007 kolejka przeszła gruntowną modernizację – zostały wymienione przestarzałe wagoniki, na rzecz nowoczesnych gondoli. Z jednej strony podróż dzięki temu stała się szybsza i bardziej komfortowa. Z drugiej strony jednak pamiętam jakie wrażenie zrobił wjazd starymi wagonikami, to bujanie podczas większego wiatru i pisk dziewczyn. Ehh stare dobre czasy.

Stacja końcowa kolejki znajduje się poniżej szczytu na wysokości 1959 m. n.p.m. Łączy w sobie funkcję stacji końcowej, restauracji, punktu widokowego oraz placówki TOPR. Fasada z peronami skierowana jest na południe. Elewacja frontowa mieści wejście główne oraz taras widokowy. Jest to jedyny budynek, który można dostrzec gołym okiem z Zakopanego – co jest oczywiście jego wadą, ponieważ zaburza jednolitość grani Tatr.

Obserwatorium Państwowego Instytutu Meteorologicznego

Powyżej stacji kolejki na szczycie znajduje się Obserwatorium Państwowego Instytutu Meteorologicznego wybudowano je w 1938 r. Wzniesione zostało na rzucie prostokąta z okrągłą wieżą obserwacyjną.

Podsumujmy więc, jak już uda nam się wam uzyskać bilet, wjechać na szczyt i trafić na pogodę z dobrą widocznością, to naprawdę będziecie zachwyceni. Widoki rewelacyjne. Tak mnie zauroczyła potęga otaczających gór, że nawet nie zauważyłem momentu, gdy minęły 2 godziny i musiałem już wracać.

Kasprowy-wierch-szczyt-tatry-atrakcje

Odpoczynek na Kasprowym Wierchu to czysta przyjemność zwłaszcza, że właśnie przeszło się kilka kilometrów pod górę

Na zakończenie dobra rada: Rezerwujcie sobie bilety online i nie żałujcie dodatkowo wydanych 36 zł na bilet. Z mojego punktu widzenia, gdy w górach jestem raz na kilka lat, to naprawdę nie chce mi się czekać w kolejce do kasy biletowej 2 godziny czy więcej, często w padającym deszczu.

Dlatego zawsze kupuję bilet online, który uprawnia do wejścia poza kolejką. Tak wiem, różnica w cenie może i spora, ale uwierzcie mi nie warto żałować, szczególnie jak pojedziecie z dziećmi i będziecie musieli co chwilę wysłuchiwać – czy długo jeszcze musimy tu stać? Tata nogi mnie bolą!

Legenda o skoku Józefa Uznańskiego

Dzisiaj dowiecie się o historycznym już skoku Józefa Uznańskiego, kuriera Armii Krajowej. Opowieść ta ma bardzo wiele wersji, chyba więcej niż opowieść o smoku wawelskim,  dlatego nie chcę was zanudzać i opowiem tylko dwie z nich.

W roku 1942r. młody kurier Józef Uznański wjeżdżał koleją na Kasprowy. W pewnym momencie konduktor ostrzegł młodego posłańca, że na szczycie oddział Niemców skrupulatnie przeszukuje każdego „turystę”. Józef miał dwa wyjścia, albo wjechać na górę i dać się złapać z kontrabandą, lub spróbować ucieczki z wagonika.

Wybrał tą drugą opcję i gdy kolejka zaczęła zwalniać przed stacją końcową, a do ziemi było „tylko” 10 metrów, wykonał karkołomny skok, którego nie powstydziłby się żaden kaskader. Niemcy podobno zauważyli uciekiniera i otworzyli ogień. I tak pod gradem kul, kurier poszusował skalistym odcinkiem w dół, unikając pojmania.

Druga wersja, która jest bardziej prawdopodobna, mówi o tym, że Uznański rozkochał w sobie córkę pogranicznika. Ten początkowo słownie starał się mu wyperswadować tą znajomość, lecz widząc że nie odniosło to żadnego skutku, przyczaił się z trzema kolegami na szczycie Kasprowego, by spuścić mu porządny łomot.

Uznański gdy dojeżdżał na szczyt i zobaczył co się święci, wyszedł z wagonika, obszedł go dookoła i wpiął narty. Pogranicznicy zanim się zorientowali, ten już szusował na Halę Gąsienicową.  Straż graniczna, jako że nie była z gestapo, to nie zaczęła strzelać.

W innym przypadku historia zdecydowanie miałaby inne zakończenie.

Jak było naprawdę? Tego już najstarsi górale nie pamiętają.

Bilet normalny przy kasie :

W jedną stronę – 55 zł w
W dwie strony – 69 zł

Ulgowy:
W jedną stronę -47 zł
W dwie strony – 59 zł
Bilet normalny online (ekspres)
W jedną stronę – 79 zł
W dwie strony – 99 zł