Wyprawa na Majorkę – Hiszpania

Wyprawę na Majorkę zaplanowaliśmy we wrześniu. Wybór trafiony, dlaczego napiszę nieco później.
Baleary to grupa wysp w pobliżu wschodnich brzegów Hiszpanii. Naszą przygodę rozpoczęliśmy na Minorce, trzeciej co do wielkości wyspy archipelagu.

Wyspa nie jest duża i kryje się nieco w cieniu swoich większych i popularniejszych sióstr Majorki i Ibizy. Nazywana jest rajem Europy i zasługuje by napisać o niej oddzielny artykuł.

Zobacz też:

Wyprawa na Gibraltar
Lanzarote – Wyspa ognia
Malaga – Bramo do Costa del Sol
Twierdza Alhambra w Andaluzji


Tak więc po kilku dniach z Minorki polecieliśmy na Majorkę. Mieliśmy wielkie szczęście, trafiliśmy na załamanie pogody. Takiego deszczu jak pierwszego dnia na wyspie nie widziałem nigdy wcześniej a od lat mieszkam w Anglii. Ciemne chmury jak brudne szmaty przysłoniły niebo, a ulice zmieniły się w rwące potoki.
Dlaczego napisałem o szczęściu? W krainie gdzie suchy klimat i słońce dostajemy w standardzie, ulewny deszcz to przygoda. Zwłaszcza, że temperatura wciąż trzymała się w okolicach 28 stopni.
Zapakowaliśmy wynajętego Nissana Juke i uśmiechnięci, choć mokrzy ruszyliśmy ku przygodzie.

Pierwsze dwa dni spędziliśmy w mieście  El Arenal. Przepiękne plaże, szerokie deptaki i ciągły gwar. Wymarzone miejsce dla wszystkich szukających uciech i znających język niemiecki.

Jak dowiedzieliśmy się w hotelu, wschodnia część zatoki okupowana jest przez turystów mówiących językiem Goethe’go. To wyjaśniło zaskakujący brak urody u mijanych kobiet i dziwne spojrzenia ludzi w sklepach i pubach gdy zagailiśmy po angielsku. Jak łatwo się domyśleć, po drugiej stronie zatoki Palma rozgościli się Anglicy. Dla nas to właśnie miejsce stało się punktem wypadowym do eksploracji zachodniej Majorki.

Palma stolica wyspy Majorka

Zaczęliśmy od Palmy, która jest stolicą wyspy i całego archipelagu. Jest poza tym jednym z największych ośrodków turystycznych świata, a lotnisko należy do najruchliwszych w Europie. To właśnie dlatego na początku wspomniałem, że wrzesień okazał się idealnym terminem wakacji. Wciąż gorąco ale już nie upalnie, ceny powoli spadają a turyści nie depczą po sobie.

Koniecznie zobaczyć trzeba gotycką katedrę Palma Cathedral Le Seu. Ogromna, majestatyczna budowla góruje nad miastem i budzi respekt. Na jej przykładzie widać jak wiele kultur miało wpływ na historię Majorki. Wnętrze nie okazało się tak ciekawe jak mury zewnętrzne, choć kolorowe witraże robią wrażenie.

Z Palmy, autostradą pojechaliśmy do miasta Alcudia. Przepiękne stare miasto z tradycyjną areną do walki byków po środku. Dziś oczywiście nie zabija się już zwierząt ale wciąż urządza się zawody w których biorą one udział. Widok z murów miejskich jest nie do opisania.
Z Alcudi wróciliśmy na południe omijając autostrady. Odwiedziliśmy klasztor Lluc no i oczywiście miasteczko Valdemossa, o którym pisaliśmy już wcześniej. Miejsce to dla nas Polaków jest wyjątkowe i bliskie, właśnie tam Fryderyk Chopin w ramionach francuskiej kochanki, reperował swoje mizerne zdrowie.

Fryderyk Chopin tuż po przyjeździe na Majorkę pisał:

„Jestem w Palmie między palmami, cedrami, kaktusami, oliwkami, pomarańczami, cytrynami, aloesami, figami, granatami itd. Co tylko Jardin des Planes ma w swoich piecach. Niebo jak turkus, morze jak lazur, góry jak szmaragd, powietrze jak w niebie. W dzień słońce, wszyscy letnio chodzą, i gorąco; w nocy gitary i śpiewy po całych godzinach. Balkony ogromne z winogronami nad głową; mauretańskie mury. Wszystko ku Afryce, tak jak i miasto, patrzy. Słowem, przecudne życie. (…) Mieszkać będę zapewne w przecudownym klasztorze, najpiękniejszej pozycji na świecie: morze, góry, palmy, cmentarz, kościół krzyżacki, ruiny moskietów, stare drzewa tysiącletnie oliwne. A, Moje Życie, żyję trochę więcej… Jestem blisko tego, co najpiękniejsze.”

Po jakimś czasie mu się odwidziało i zaczął stękać, że za gorąco. Cóż chciałbym być tu na tyle długo by móc tak powiedzieć.

Wschodnia część wyspy Majorka

Po kilku dniach przenieśliśmy się do wschodniej części wyspy. Jest mniej popularna wśród rozbawionej gawiedzi. Jest tam wiele parków przyrodniczy, zasypane białym piaskiem plaże, o których można by opowiadać godzinami. No i oczywiście olbrzymie Smocze Jaskinie Cuevas del Drac w Porto Cristo, gdzie stalaktyty i stalagmity kształtują dziwny i zaskakująco piękny krajobraz. Podczas zwiedzania mamy okazję posłuchać koncertu wykonywanego przez muzyków płynących oświetlonymi łodziami po podziemnym jeziorze. Dzięki akustyce jaskiń, muzyka dociera do nas ze wszystkich stron a dźwięk skrzypiec przyprawia o dreszcze. Chyba właśnie to miejsce do dziś kojarzy mi się z Majorką najbardziej.

Na zakończenie 

Widzieliśmy tam jeszcze wiele pięknych i niezwykłych miejsc. Na ich opisanie nie starczyłoby czasu. Poznaliśmy ciekawych ludzi, niektórzy z nich do dziś są w gronie przyjaciół, pozdrawiamy Ewa Nawrocka 🙂
Niestety po kilkunastu dniach musieliśmy odlecieć z tego śródziemnomorskiego raju i powrócić do zabieganej zachodniej cywilizacji. Oczywiście wrócimy tam jeszcze. Czeka na nas Ibiza, której nie widzieliśmy, ale też Majorkę odwiedzimy ponownie z wielką ochotą.


 

 

9 thoughts on “Wyprawa na Majorkę – Hiszpania”

  1. Sprawdziłem bilety, z Wawy na Majorkę w lutym dosłownie grosze więc może się skuszę. Był tam ktoś zimą ?

  2. W tym okresie wypad na Majorkę byłby jak wizyta w raju.
    Drogo taka przyjemność? Rozumiem że sami załatwiacie wszytko?

    1. Odpowiem za Piotra bo widzę coś się ociąga, załatwiają wszystko sami, jak by nie patrzeć jest to według nas najlepszy sposób zwiedzania. Wykupując wycieczki grupowe zawsze się jest na “smyczy”.

    1. Nissan spoko, jezdziliśmy nim tylko tydzien ale nie bylo zadnych problemow. Dosc pakowny choc nie wyglada. Troche maly silnik trafilismy, 1.6 td, za to oszczedny. Za paliwo placilismy grosze.

  3. Majorka to taka imprezownia zawsze myślałam. Ale widzę, że to kawałek pięknej skały!
    Ładnie opisane, gratuluje.

  4. Wow… takie właśnie wakacje mi się marzą, nie szukacie kogoś do pomocy w podróżach? … mogę robić wszystko, jestem wykwalifikowaną sekretarką wiec papierki, bookowanie itp nie ma problemu. Robię też dobrą kawę i kanapki tyko zabierzcie mnie ze sobą !!! :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *