Planowanie podróży

Pierwszy krok

Jeździcie sobie po świecie, zwiedzacie pałace, muzea,  a ja nigdzie się nie ruszam bo:

– nie mam czasu

– nie mam pieniędzy

– nie mam pomysłu itd

– Tylko praca, dom, praca, dom – Ile  już razy słyszeliśmy to zdanie z ust naszych znajomych i czytelników, to nawet nie macie pojęcia. Podejrzewam, że gdybyśmy dostawali za każdym razem złotówkę, moglibyśmy wyruszyć za darmo dookoła świata.

Uwierzcie mi wystarczy tylko odrobina dobrej woli i chęci, lekka zmiana nastawienia i naprawdę można znaleźć i czas i finanse na wyjazdy. Oczywiście nie chodzi o to, by od razu planować podróż dookoła świata. Co to, to nie. Mówię tu o zwykłym ruszeniu czterech liter sprzed komputera i telewizora w weekend. Wybraniem się zamiast do galerii handlowej, gdzieś na przejażdżkę po okolicy.
Może będziecie mieli szczęście i znajdziecie miejsce magiczne, który tylko czeka na sego odkrywcę.

Dlatego mam dla Ciebie, który to czytasz, zadanie domowe. Przestań narzekać i zadaj sobie kilka prostych pytań:

– Jak dobrze znam swoje miasto?

– Kiedy ostatni raz byłem w lokalnej izbie pamięci lub muzeum?

– Czy naprawdę nie znajdę dwóch godzin i paru złotych na małą wycieczkę?

Potem siadaj do komputera, odpal wyszukiwarkę i przez kolejnych kilka minut poczytaj o ciekawych miejscach we własnej okolicy. Następnie odpal silnik auta bądź wskakuj na rower i ruszaj na pierwszą wyprawę. Gwarantuję Ci, że po powrocie zaczniesz planować kolejne i kolejne. Jak raz rozpalisz w sobie namiętność do wędrówki i poznawania nowych rzeczy, to nie ma zmiłuj – uzależnienie murowane. Po zwiedzeniu okolicy zaczniesz zastanawiać się czy nie warto pojechać gdzieś dalej i dalej, aż w końcu odważysz się wyruszyć na pierwszą, samodzielną wyprawę gdzieś daleko, w nieznane. Gdzieś gdzie odnajdziesz w końcu to, co odnaleźli pierwsi odkrywcy – wolność!

To właśnie jest ta nasza pierwsza rada w dziale z radami na Naszych Szlakach.

Życzymy powodzenia!

Acha i nie zapomnijcie aparatu  – róbcie zdjęcia jak szaleni, bo grupa facebookowa naszych szlaków oddana jest już do Waszej dyspozycji i czeka na pierwsze relacje.

5 thoughts on “Pierwszy krok”

  1. No i to jest dobra rada. Z natury jestem leniem ale spacery tak bardzo weszły mi w krew że jestem chora gdy nie połaże każdego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *