Nowy Jork pełen jest atrakcji, mniej lub bardziej popularnych.

Wszystkim i każdemu z osobna mówię, że jeśli wybiera się w odwiedziny do Nowego Jorku, to powinien zarezerwować sobie co najmniej trzy dni, aby zobaczyć największe atrakcje. Kolejne dwa przydałyby się, żeby poznać miasto z innej strony i zawędrować do miejsc nieco mniej obleganych przez turystów.

Do Nowego Jorku zwykle przyjeżdża się, aby zobaczyć Statuę Wolności, Empire State Building oraz Times Square, który w corocznych rankingach zajmuje jedno z najwyższych miejsc, jeśli chodzi o najliczniej odwiedzane atrakcje na świecie.

Miasto posiada jednak dużo więcej w swoim zanadrzu – jeśli wie się, gdzie szukać, można wyjechać z Nowego Jorku z dużo większym bagażem doświadczeń niż przeciętny turysta. Każdy chce przejść przez Most Brukliński, ale nie każdy wie, że chce również wybrać się na przejażdżkę powietrznym tramwajem czy podziwiać panoramę miasta z wnętrza igloo.

Fifth 230 Rooftop w Nowym Jorku

Rooftopy to nic innego jak tarasy na dachach wieżowców, gdzie często znajdują się bary i dyskoteki. W Nowym Jorku jest ich mnóstwo, ale nie wszędzie można sączyć drinka i podziwiać Empire State Building w całej jego okazałości.

Nowy Jork Fifth 230 Rooftop
„Fifth 230 Rooftop” w Nowym Jorku

Fifth 230 Rooftop jest największym rooftopem z zewnętrznym tarasem w mieście i znajduje się około 20 minut drogi piechotą od Penn Station (głównej stacji kolejowej). Podczas spaceru z dworca można przy okazji przystanąć na chwilę, żeby zrobić zdjęcie znanemu Fliatron Building.

Od budynku wzniesionego na planie trójkąta jest dosłownie rzut beretem do królestwa Nutelli, o czym – jako miłośniczka czekolady – czuję się zobligowana poinformować. Po drodze rekomenduję więc wstąpić do NYC Eatery na naleśnika albo rogalika z czekoladowym kremem.

Jak zwiedzać Nowy Jork i co zobaczyć, a także ile to kosztuje

Powered by GetYourGuide
  • Zarezerwuj hotel w wygodny i prosty sposób, tak by zwiedzanie miasta było czystą przyjemnością.
  • Karta SIM na Stany Zjednoczone pozwoli Ci w wygodny sposób pozostać w kontakcie z bliskimi i połączyć się z Internetem gdziekolwiek będziesz.

By dostać się na rooftop jest trzeba spełnić pewne wymagania

Wyjazd na rooftop jest bezpłatny, ale ochroniarz na parterze budynku sprawdzi pierwsze, czy osoby chcące dostać się na 20. piętro ukończyły 21 lat. Konieczne może okazać się zostawienie większego bagażu czy zakupów w przechowalni na dolnym poziomie (za drobną opłatą).

Nowy Jork Nutella
Eataly New York Nutella

Na szczycie (w środku) znajduje się przestronny bar o eleganckim wnętrzu. Z okien można podziwiać panoramę miasta – no chyba, że akurat trwają prace remontowe i okna przysłania rusztowanie. Wychodząc na zewnętrzny taras obfity w stoliki i drewniane ławki, zyskujemy oczywiście jeszcze lepszy widok.

Co więcej, w ciągu lata zewnętrzną platformę uatrakcyjniają zielone rośliny i parasole przeciwsłoneczne, a zimną można tam znaleźć ozdobione lampkami choinki i specjalne kule (igloo), gdzie wskazane jest się schronić, by nie obawiać się odmrożeń.

230 Fifth Rooftop może być świetną (i tańszą) alternatywą dla osób, które z jakichś przyczyn nie chcą lub nie mogą wybrać się taras obserwacyjny przy Rockefeller Center (tutaj zaznaczam jednak, że Top of the Rock jest miejscem wyjątkowym i gorąco zachęcam do jego odwiedzenia).

The Downtown Boathouse w Nowym Jorku

Jednym z najlepszych doświadczeń w ciągu mojej amerykańskiej przygody było kajakowanie po rzece Hudson. W okresie letnim w The Downtown Boathouse, przy jednym z przyrzecznych molo (Pier 26), można wypożyczyć kajaki.

Na miejscu znajdują się rzędy różnokolorowych kamizelek, wszelkiej możliwej długości wiosła oraz szafki do pozostawienia osobistych rzeczy i wielki dystrybutor z olejkiem do opalania. A to wszystko… całkowicie za darmo.

The Downtown Boathouse w Nowym Jorku
„The Downtown Boathouse” w Nowym Jorku

Teoretycznie jednorazowe korzystanie z kajaka nie powinno wynosić więcej niż 25 minut, ale nikt nie stoi z gwizdkiem na brzegu i nie wymachuje rękami, jeśli nieco dłużej pozostanie się na wodzie.

Wszystko, co trzeba zrobić, aby cieszyć się widokiem na Manhattan z niecodziennej perspektywy, to wypełnić formularz przy specjalnie utworzonym stanowisku, odebrać kluczyk do szafki i znaleźć kapok w swoim rozmiarze. Kajaki są jedno – albo dwuosobowe, a na mostku stoi osoba pomagająca prawidłowo usiąść w łódce.

Kajakiem wokół Manhattanu

Nigdy wcześniej nie pływałam kajakiem i najtrudniejsze było dla mnie zsynchronizowanie ruchów wiosła z koleżanką siedzącą z tyłu. Mam problem z prawidłową lateralizacją (nie rozróżniam lewej i prawej strony, a także wschodu i zachodu) więc można łatwo wyobrazić sobie następującą sytuację: siedzę w żółtej, chyboczącej się łódce, którą w wodną toń pchnął instruktor.

Mężczyzna krzyczy: „W lewo, w lewo!. Pierwsze wiosłuję więc w prawo, później chwilę w lewo i znowu w prawo, cały czas pytając, o które „lewo” mu chodzi. Koleżanka z tyłu zanosi się śmiechem, co jeszcze bardziej wprawia kajak w drgania.

Osoby zajmujące się obsługą kajakowiczów rekomendują pozostawienie telefonów w szafkach, ale większość i tak woli (na własną odpowiedzialność, co jest wyraźnie zaznaczone w kwestionariuszu) robić zdjęcia podczas pływania.

Obawiający się o sprzęt mogą kupić dostępne w wielu sklepach (chińskie markety albo TJ Maxx) specjalne, wodoodporne i bezbarwne torebki na telefon, które zawiesza się na szyi. Smartfona z włączonym aparatem zamyka się w pokrowcu, który jest chroniony przed pryskającą wodą i odebraniem przez ryby połączeń przychodzących.

New York Public Library

Majestatyczny budynek nowojorskiej biblioteki publicznej posiada atmosferę Hogwartu i sufity godne pałacu. Robi wrażenie już z zewnątrz – pewnego popołudnia wracałam z Grand Central i moją uwagę przykuł właśnie podparty kilkoma kolumnami, dostojny gmach biblioteki.

New York Public Library
New York Public Library

Po standardowej kontroli przy drzwiach wejściowych mogłam do woli przechadzać się po przestronnych wnętrzach budynku. Ich artyzm przyprawiał o zawrót głowy, a najdziwniejsze było to, że ludzie pod tymi kunsztownymi sufitami czytali, uczyli się i… odrabiali zadania domowe. I to najczęściej na komputerach albo tabletach!

Ja w takim miejscu najchętniej zamoczyłabym gęsie pióro w buteleczce atramentu, a później wysmarowała nim zwój pergaminu. Tak czy inaczej, ta darmowa atrakcja naprawdę zasługuje na chwilę uwagi.

Niestety kartę uprawniającą do korzystania z zasobów instytucji mogą założyć tylko mieszkańcy Nowego Jorku (w tym celu należy przedłożyć dowód potwierdzający zamieszkanie na terenie jednego z obszarów administracyjnych miasta) lub osoby mieszkające na terenie USA (tylko karta czasowa).

Widok na Manhattan Bridge z Dumbo

Dumbo to część dzielnicy Brooklyn, którą określa się obszar znajdujący się w sąsiedztwie Mostu Bruklińskiego. Większość turystów ciągnie na Dumbo po to, aby zrobić sobie zdjęcie w jego najbardziej charakterystycznym punkcie – miejscu, gdzie spośród budynków wyłania Manhattan Bridge. Znany spot mieści się na (ulicy) Front Street, między przecinającymi ją Washington Street i Adams Street.

Ostrzegam, że tłumy skutecznie utrudniają pstryknięcie zdjęcia przypominające to z „Vogue’a”. Dobrze jest wybrać się tam w tygodniu, najlepiej rano. Na Dumbo można się dostać, wsiadając na Penn Station do metra zmierzającego ku downtown (aplikacja Google Maps jest bardzo pomocna i pokazuje aktualne połączenia, a dzięki bezpłatnemu Wi-Fi znajdującemu się na wszystkich podziemnych stacjach można z niej swobodnie korzystać).

Widok na Manhattan Bridge z Dumbo

Poza odwiedzeniem Front Street można przejść się na przyjemny spacer brzegiem rzeki East River. Widok jest naprawdę cudowny (jak każdy inny w mieście…). Od przejazdu na Dumbo dobrze jest zacząć zwiedzanie Nowego Jorku, bo stamtąd można wracać do centrum przez Brooklyn Bridge i Wall Street albo zahaczyć o przystań, z której odpływają promy na Liberty Island, gdzie stoi Statua Wolności.

Roosevelt Island Tramway

Największą atrakcją Roosevelt Island jest właściwie… sposób, w jaki można się tam dostać. Na niewielką wyspę będącą długim i wąskim paskiem lądu pływającym po East River (która jest właściwie cieśniną, a nie rzeką, jak sporo osób myśli) można dostać się nie tylko Subwayem (metrem), ale również kolejką.

Tramwaj w postaci wspomnianej kolejki obsługują dwa kursujące tam i z powrotem wagoniki, które pojawiają się na przeciwległych stacjach dokładnie co 7 i pół minuty. Kabiny wznoszą się na wysokość 76 metrów i kursują od 6.00 rano do 2.00 w nocy (w weekendy do 3.30).

Przejazd w jedną stronę kosztuje tyle, ile każdy inny w obrębie jednej linii metra, czyli 2.75$. Podczas krótkiej jazdy można obserwować ruch na moście Queensboro i okolicznych uliczkach. Stacja, na której wsiada się do wehikułu, znajduje się na Tram Plaza, przy skrzyżowaniu ulic 60th Street i Second Avenue.

Roosevelt Island Tramway
Roosevelt Island Tramway

Sama Wyspa Roosevelta jest domem dla ponad 12 tysięcy nowojorczyków, a poza tym znajdują się tam biura oraz trasy dla spacerowiczów i rowerzystów. Miejsce stanowi dobry punkt obserwacyjny, z którego można podziwiać zabudowę Manhattanu bez rozpychania się łokciami przez tłum.

Four Freedoms Park

Na jednym z krańców wyspy znajduje się Four Freedoms Park, czyli swoisty memoriał Roosevelta, na który składa się trójkątny obszar zieleni obudowany jasnymi bulwarami (poza tym jest tam m.in. rzeźba prezydenckiej głowy – chciałabym napisać popiersie, ale klatki piersiowej nie ma).

Na północnym cyplu wyspy stoi natomiast wysoka latarnia przypominająca morską, wybudowana w 1872 roku. Kiedyś oświetlała znajdujący się w pobliżu szpital psychiatryczny, czyli dzisiejszy The Octagon.

Przed pierwszą wizytą w danym miejscu dobrze jest zorientować się, co ciekawego, poza powszechnie znanymi obiektami, znajduje się w okolicy. Wizytówki miasta dobrze jest zobaczyć, ale czasem bywa tak, że to wcale nie one robią na nas piorunujące wrażenie.

Ja na przykład popłynęłam zobaczyć z bliska Statuę Wolności dopiero po 9 miesiącach pobytu, i to tylko dlatego, że głupio byłoby mi się przyznać, że mieszkałam tak blisko Nowego Jorku i jej nie widziałam. Dobrze było spotkać tę panią, ale niestety – nie ona jest pierwszą atrakcją, którą poleciłabym turyście. Czasem warto zostawić przewodnik w domu!

Inne arytuły z Nowego Jorku