Warwick Castle to piękny średniowieczny zamek leżący nad rzeką Avon w Anglii.
Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się o ciekawym zamku stojącym nieopodal miejsca, w którym wówczas mieszkaliśmy. Chodzi o Warwick w środkowej Anglii, nad brzegiem rzeki Avon. Zamek został zbudowany w 1068 przez Wilhelma Zdobywcę. Od czasu powstania budowla przeszła wiele modernizacji oraz spełniała wiele funkcji.
Warwick Castle — średniowieczny zamek i jego historia

Początku zamku Warwick Castle sięgają XII wieku, gdy jako więzienie okrył się złą i mroczną sławą. Z owego okresu pochodzą przerażające legendy i opowieści, których jest naprawdę w okolicy sporo. Wędrując przez głębokie i wilgotne podziemia, trafisz do zapomnianych przez ludzi i boga lochów, w których przed wiekami wydobywano z przerażonych ofiar zeznania.
Schodząc coraz niżej, trafisz w końcu do najciemniejszego miejsca w podziemiach zamku. Ten mroczny zakątek przeznaczony był dla osób oskarżonych o paranie się czarną magią i konszachty z diabłem. Podobno nawet starzy i doświadczeni pracownicy zamku omijają tę część zamkowych lochów po zmroku. Przyznam się, że sam poczułem wpływ otaczających mnie, nasiąkniętych strachem, przemocą i dramatem murów. Niemal fizycznie czułem obecność przerażonych ludzi, katowanych przez bezlitosnych oprawców pod byle pretekstem.
Na szczęście po wyjściu z podziemi mroczny czar prysł i średniowieczna budowla zaprezentowała się bardziej radośnie. Cóż więc pora na zwiedzanie. W XVII wieku zamek przeznaczono na wiejską posiadłość, a tereny z nim sąsiadujące przerobiono na ogrody, które dziś są częścią trasy turystycznej wiodącej przez Warwick Castle oraz rozległe tereny zielone wokół zamku.
Warwick Castle — Zwiedzanie średniowiecznego zamku



Za radą przewodnika równie starego, jak sam zamek, zaczęliśmy naszą wędrówkę po zabytkowych wnętrzach od najniższej części zamku. Zawsze lubiłem gospodarcze pomieszczenia w podobnych zabytkach i tym razem również się nie rozczarowałem. W zakamarkach przeznaczonych dla służby znalazłem kuchnie i pomieszczenia pełne przedmiotów codziennego użytku. Tuż obok ulokowano miejsca przeznaczone dla straży zamkowej i reszty służby. W specjalnych inscenizacjach mogłem oglądać codzienną krzątaninę wiecznie zabieganych ludzi.
Kowale walą tu młotkami w rozgrzane żelazo, praczki i szwaczki wymykały się, chichocząc z objęć chwatkich rycerzy, a ci ostatni robią to, co rycerze robić powinni, gdy akurat nie tłukli się żelazem z innymi rycerzami, pili wino od rana i uganiali się po zamkowych korytarzach za chichoczącymi pannami. Zupełnie jak dziś jedni dobrze się bawią, a inni ciężko pracują. Warto wrócić jeszcze do zamkowej kuchni, która jest olbrzymim pomieszczeniem pełnym mosiężnych garnków i kotłów. Stoi tu kilka palenisk z wielkim rożnem i stoły z drewnianych belek. W ścianach znajdują się przemyślne windy i podajniki dzięki, którym olbrzymie ilości jedzenia każdego dnia trafiały na stoły w salach jadalnych na górze.
Aż chciałoby się zobaczyć to miejsce podczas biesiady no i skosztować tamtejszych przysmaków. Z wielkiej księgi kucharskiej, którą można oglądać w jednej z gablot, wynika, że na stoły trafiały przede wszystkim mięsa w każdej postaci, pieczywo oraz owoce. Spisaliśmy sobie kilka średniowiecznych przepisów, między innymi na udziec jeleni w ziołach i winie, może w przyszłości umieścimy go w naszym dziale smaki w podróży jako ciekawostkę.
Warwick Castle i jego nowsza historia

W zamku funkcjonuje zbudowana w XIX wieku elektrownia wodna, która wykorzystując wody rzeki Avon, zaopatrywała zamek i sąsiednią wioskę w energię elektryczną. Napisałem „funkcjonuje”, gdyż elektrownia jest sprawna i do dziś w wyznaczonym czasie pracownicy uruchamiają ją, w czym można brać czynny udział. Wszystkie urządzenia i mechanizmy można oglądać i dotknąć a kompetentna obsługa chętnie wyjaśnia zasady ich działania. W zamku znajdował się także telegraf, dzięki czemu mieszkańcy mieli bezpośrednie połączenie z Londynem.
Po wizycie w elektrowni przeszliśmy na piętro, czyli do pomieszczeń przeznaczonych dla szlachetnie urodzonych. Wielkie sale balowe, jadalnię, biblioteki no i oczywiście sypialnie. Udokumentowana liczba gości, którzy przewinęli się przez pomieszczenia zamku, jest imponująca, można oczywiście oglądać pamiątki po nich zgromadzone. Są tu na przykład rękawiczki Królowej Wiktorii. Wielkie wrażenie zrobiła na nas biblioteka ze zgromadzonymi tam białymi krukami oraz obrazami przedstawiających byłych właścicieli, oraz ich rodzin.
Broń i narzędzia przemocy na zamku Warwick Castle

Poza obrazami na ścianach Warwick Castle możesz podziwiać mordercze zabawki. Dziesiątki pik, mieczy czy średniowiecznych arkabuz zdobią każdą wolną przestrzeń. Broń widoczna jest dosłownie wszędzie, co wymownie świadczy o burzliwej historii tego miejsca. Na wieżach znaleźliśmy pierwsze prymitywne bombardy z początku XVI wieku mające razić zbliżających się do murów wrogów. Gdy ci ostatni okazywali się na tyle uparci, by dobiec pod same mury zamku i w jakiś sposób, nie mam pojęcia jak, wspiąć się na nie, czekała tam na nich niespodzianka w postaci rycerzy uzbrojonych w hakownice i rusznice. Była też smoła i gorący olej.
Skoro jesteśmy przy broni, to muszę wspomnieć o wielkich maszynach oblężniczych, które zgromadzono w okolicy zamku. Przywrócono im dawną świetność i za niewielką dopłatą można z bliska na nie popatrzeć. Mieliśmy szczęście, w dzień naszej wizyty zorganizowano pokaz działanie jednej z nich. Zobaczyliśmy w akcji olbrzymią katapultę umiejącą miotać ponad stukilowe głazy na odległość wystarczającą, by zaszkodzić obrońcom ukrytym za wysokimi murami zamku.
Zamek Warwick nie jest oczywiście wyłącznie zbrojownią otoczoną murami. Jak wspomniałem wyżej, zamek i okolice przeznaczone zostały w XVII wieku na posiadłość wypoczynkową. Dzięki temu dookoła jak okiem sięgnąć rozciągają się wspaniałe parki i ogrody. W cieniu jednego z takich ogrodów otoczonego lasem odnaleźliśmy oranżerie z zimowym ogrodem i pomarańczarnią.
Piękne parki i zamkowe ogrody Warwick Castle

Jako że zamek Warwick oddalony jest od głównych szlaków turystycznych, mieliśmy to bajkowe miejsce tylko dla siebie. Szczególnie podobał nam się ogród zimowy z tropikalnymi roślinami i wilgotną atmosferą, tak różną od słoty na zewnątrz. Nie mniej ładne są rozległe ogrody otaczające zamek. Stoją w nich kamienne fontanny, rzeźby i malownicze ścieżki ciągną się w nieskończoność.
Wróciliśmy do zamku w momencie, gdy trwały pokazy sokolników. To niesamowite, do jakiego stopnia dzikie ptaki potrafią współpracować z człowiekiem. Sokoły to prawdziwi podniebni mordercy. Są sprytne, uparte i jako jedne z niewielu ptaków zabijają dla przyjemności. Zobaczyliśmy też olbrzymie orły, które majestatycznie prezentowały swoje umiejętności lotnicze. Co innego ogromne orły, które trudno nauczyć polowania dla przyjemności. W naturze zabijają, gdy są głodne. Jednak gdy zaatakują, są bezwzględne, szybkie i zabójcze co przy ich masie i uzbrojeniu nie daje ofierze żadnych szans.
Przegapiliśmy niestety pokazy kuszników i łuczników, gdyż odbywały się w czasie gdy my odpoczywaliśmy w zimowym ogrodzie. Co daje nam pretekst do ponownej wizyty w tym przepięknym, pełnym historii miejscu. Dla miłośników średniowiecza, rycerzy oraz ludzi lubiących kontakt z historią jest to obowiązkowy punkt na mapie podróży. Jeszcze tylko kilka pamiątek w lokalnym sklepiku, kawa w średniowiecznej karczmie i opuściliśmy zamek Warwick. Pomimo zmęczenia całodziennymi wędrówkami wróciliśmy bogatsi w wiedzę i z aparatem pełnym fotografii. Polecam zamek Warwick Castle każdemu miłośnikowi średniowiecza, czasów honoru, wojny i niezliczonych przygód.
Warwick Castle fakty, informacje i ciekawostki

- Warwick Castle zbudowano w roku 1068.
- Zamek leży nad rzeką Avon.
- Zamek dostępny jest dla turystów od połowy XIX wieku.
- Jedną z atrakcji zamku są pokazy orłów bielików, sępów i innych ptaków drapieżnych.
- Na dziedzińcu organizuje się pokazy łucznicze i turnieje rycerskie.
- Oficjalna strona zamku



