Lotniskowiec Intrepid w Sea Air Space Museum i USS Growler w Nowym Jorku muzeum stoi zacumowany przy nabrzeżu nr. 86 w Nowym Jorku.
Nasza wyprawa do Nowego Jorku była jedną wielką przygodą. Spacery ulicami, leżącymi setki metrów poniżej dachów ogromnych drapaczy chmur, trudno jest zapomnieć. Amerykańskie sklepy, restauracje, samochody czy nawet zwykli przechodnie, mijający nas na chodnikach, bardzo różnią się od tego, co znamy z Europy. Tu w Stanach Zjednoczonych wszystko jest większe, szybsze i głośniejsze. Spędziliśmy całe dnie na zwykłych spacerach, zaglądając do mijanych atrakcji, w których czuliśmy się, jak dzieci pod choinką w Boże Narodzenie. Jak pisałem, jedna wielka przygoda.
Nowy Jork ma do zaoferowania sporo atrakcji, a co najważniejsze, część z nich jest darmowa lub bardzo tania. Jest to o tyle ważne, że pobyt w Wielkim Jabłku sam w sobie jest dość drogi. Nie o finansach jednak mamy dziś mówić, a o jednej z najciekawszych atrakcji militarnych, jakie miałem okazję odwiedzić. W artykule poniżej powiem o tym, jak wielkie wrażenie zrobił na mnie Lotniskowiec Intrepid w Nowym Jorku, trochę o jego historii, a także, o czym powinieneś pamiętać, zwiedzając tę ogromną maszynę.
Zwiedzanie Nowego Jorku to niełatwa przyjemność

Gdy planował będziesz pobyt w Nowym Jorku, dużym problemem okaże się podzielenie czasu tak, by starczyło go na wszystkie ciekawe miejsca, które trzeba w tym mieście zobaczyć. Są tu przecież najsłynniejsze na świecie muzea, takie jak Amerykańskie Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku czy budynki, o których słyszał chyba każdy. Będąc w Nowym Jorku i nie wjechać na szczyt Rockefeller Center czy Empire State Building to ogromne niedopatrzenie. Należy również pospacerować po Central Park czy posiedzieć z kawą na Times Square i popatrzeć na Broadway i słynną 7 Aleję. Oczywiście do zobaczenia są setki innych zabytków jak choćby Most Brookliński.
Po dzisiejszym artykule mam taką nadzieją, do własnej listy dodacie jeszcze jeden zabytek, o którym nie pisze się tak dużo, jak o wyżej wymienionych. Jednak moim zdaniem zasługuje on na nie mniejsze zainteresowanie — Lotniskowiec Intrepid statek muzeum cumujący w Nowym Jorku.
Jak zwiedzać Nowy Jork i co zobaczyć, a także ile to kosztuje
- Nowy Jork CityPASS to doskonały sposób, by zobaczyć najważniejsze atrakcje w Nowym Jorku.
- Wycieczka helikopterem nad Manhattanem to możliwość spojrzenia na nowojorski Manhattan z lotu ptaka. To porywająca przygoda, której długo nie zapomnisz.
- Wyprawa statkiem wokół Statuy Wolności i Ellis Island to moim zdaniem jedna z rzeczy, które każdy, kto odwiedzi Nowy Jork, powinien zrobić.
- Zarezerwuj hotel w wygodny i prosty sposób, tak by zwiedzanie miasta było czystą przyjemnością.
- Karta SIM na Stany Zjednoczone pozwoli Ci w wygodny sposób pozostać w kontakcie z bliskimi i połączyć się z Internetem gdziekolwiek będziesz.
Lotniskowiec Intrepid muzeum w Nowym Jorku
Przyznam się, że pierwszy raz widziałem na własne oczy tak ogromny okręt wojenny. Pomimo że ta groźna, zbudowana przez człowieka maszyna ma już na karku 80 lat, wciąż budzi szacunek swym ogromem i potęgą. Nawet Magda, która nie jest zwolenniczką zabytków militarnych i wojskowych, tym razem spacerowała po licznych pokładach okrętu USS Intrepid z ogromnym zainteresowaniem. Słowo Intrepid oznacza Nieustraszony i taka też jest historia ogromnego okrętu, o którym dziś opowiem.
Lotniskowiec Intrepid historia okrętu wojennego

Przygody okrętu Intrepid i jego pełna dumy podróż po licznych morzach i oceanach świata, rozpoczęła się w grudniu 1941 roku, na deskach kreślarskich Amerykańskiego Koncernu Zbrojeniowego. Niedługo potem zatwierdzono plany budowy tego bardzo nowoczesnego na owe czasy lotniskowca, mającego wspomóc marynarkę amerykańską w walce z Japończykami na Pacyfiku. Budowa trwała do kwietnia 1943 roku, a już w sierpniu okręt wyruszył w swój pierwszy rejs, ku Południowo-Wschodniej Azji.
Pierwszym przystankiem i zarazem chrztem bojowym były wyspy Marshalla. To tam w towarzystwie innych okrętów oraz samolotów pokładowych, USS Intrepid wspierał Amerykańskich żołnierzy w trakcie desantu na wyspy. Podczas ciężkich walk, gdy samoloty startujące z pokładu lotniskowca kąsały wojska japońskie niczym rozwścieczone osy, USS Intrepid otrzymał trafienie torpedą, zrzuconą z japońskiego samolotu.
Uszkodzony, lecz niepokonany, został naprawiony i po zaledwie kilku miesiącach znów ruszył do walki. Tym razem wypłynął na bardzo niebezpieczne wody pomiędzy Filipinami, Tajwanem i Japonią. Przez całe miesiące USS Intrepid, wraz z towarzyszącymi mu zwinnymi niszczycielami toczył krwawe boje z fanatyczną marynarką Cesarstwa Japonii. W owym czasie okręt wyróżnił się w bitwach o filipińskie wyspy oraz w kilka udanych atakach na wyspę Okinawa. To właśnie samoloty startujące z USS Intrepid przyczyniły się do zniszczenia słynnych i niezniszczalnych, jak mawiali Japończycy, super pancerników Musashi i Yamato. Podczas walk wiele samolotów startujących z pokładu USS Intrepid zostało zniszczonych lub zaginęło w akcji. Mimo to odwaga i oddanie załogi okręgu przyczyniły się do zniszczenia dwóch kolejnych japońskich okrętów podczas słynnej bitwy w zatoce Leyte.
Lotniskowiec Intrepid bitwa w Zatoce Leyte

Do starcia dwóch największych potęg morskich owych czasów, doszło w na morzu Sibuyan. Jest to akwen wodny leżący pomiędzy filipińskimi wyspami Sibuyan Island, Burials Island oraz wyspą Masbate. Japońska strategia miała na celu zniszczenie Amerykańskich Sił Morskich w jednej ogromnej bitwie. Dlatego też w rejon walk Japończycy wysłali Połączoną Flotę, która była dumą Japońskiej Cesarskiej Marynarki Wojennej. Na co dzień okręty rozdzielały się i wykonywały zadania w różnych częściach świata. Na czas spotkania z Amerykańską Flotą Pacyfiku zebrano całą tę potęgę i wysłano do walki.
Starcie było epickie. Wyobraźcie sobie setki okrętów po obu stronach wrogich armii. Poszczególne okręty i całe grupy czaiły się na siebie, szukając słabych punktów u przeciwnika. Do tego niezliczona ilość samolotów, startujących z pokładów dziesiątek lotniskowców. Otaczały one szykujące się do bitwy floty jak komary piknik nad rzeką. Podczas bitwy w cieśninie Surigao starły się również japońskie i amerykańskie pancerniki. Huk wystrzałów słychać było na wyspach oddalonych o dziesiątki kilometrów. Amerykanie zniszczyli większość japońskich okrętów, reszta uciekła resztkami sił. Była to ostatnia w historii walka okrętów klasy pancernik.
Opamiętanie po wielkiej bitwie




Nigdy więcej nie dopuszczono do tak niszczycielskich starć. Niedługo potem zrezygnowano z budowy pancerników na rzecz mniejszych, bardziej zwinnych okrętów. Walki w zatoce Leyte skończyły się zwycięstwem Amerykańskiej Marynarki, a Japonia nigdy już nie podźwignęła się po tak sromotnej klęsce. Pod koniec działań wojennych, zdesperowani dowódcy japońscy rozkazali pilotom samolotów atakować okręty amerykańskie za wszelką cenę, nawet tą najwyższą. Powołano szwadrony kamikaze, których piloci rozbijali wypchane materiałami wybuchowymi maszyny o okręty wroga.
USS Intrepid przeżył kilka takich ataków. Część z nich nie wyrządziła większych szkód, lecz jeden z nalotów, w którym brało udział kilkadziesiąt samolotów kamikaze, doprowadził do śmierci 69 członków załogi lotniskowca. Dzięki dużemu szczęściu i oddaniu załogi tylko dwa z nadlatujących samolotów dotarły do okrętu, reszta została zniszczona z dział przeciwlotniczych i broni ręcznej załogi. Pomimo zadanych ran, okręt brał czynny udział w działaniach wojennych do zakończenia II Wojny Światowej.
Lotniskowiec Intrepid po zakończeniu II Wojny Światowej

Po zakończeniu działań wojennych, gdy na Hiroszimę i Nagasaki spadły bomby atomowe, zmuszając Japonię do ogłoszenia bezwarunkowej kapitulacji, lotniskowiec USS Intrepid został przeniesiony do rezerwy i zakotwiczył w jednym z amerykańskich portów. Jednak spokój na świecie nie trwał długo. Rozpoczęła się zimna wojna i rozgorzały kolejne konflikty. Po zaledwie kilku latach USS Intrepid został powołany ponownie i włączony w skład Amerykańskiej Floty Atlantyku. Wcześniej jednak przebudowano go, zmieniając jego podstawowe funkcje. Od tej pory stał się lotniskowcem przeznaczonym do zwalczania okrętów podwodnych.
W latach pięćdziesiątych okręt operował na wodach w pobliżu Kuby i bazy wojskowej w Guantanamo Bay. Wykonywał tam zadania wywiadowcze, a także jako wsparcie konwojów. W roku 1962 został wysłany wraz z grupą okrętów do podjęcia kapsuły kosmicznej z astronautą Malcolmem Scott Carpenterem na pokładzie.
Projekt Merkury wiąże się z USS Intrepid

Kapsuła Aurora 7 wróciła na ziemię po udanej misji – Projekt Merkury. Została wyciągnięta z wody przez startujące z USS Intrepid śmigłowce. Później jeszcze kilkakrotnie okręt pomagał w odzyskaniu kosmicznych kapsuł z astronautami wewnątrz. W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku okręt wysłano w okolice Wietnamu. Z jego pokładu startowały samoloty biorące udział, między innymi w operacji Rolling Thunder, podczas której zrzucono na Wietnam prawie 650 tysięcy ton bomb. W trakcie całego konfliktu w Wietnamie samoloty amerykańskie zrzuciły 1.6 miliona ton bomb. Było to więcej niż wszystkie bomby użyte przez Amerykanów w czasie II Wojny Światowej. Podczas rejsów po Karaibach i całym Atlantyku, okręt wykonywał liczne zadania i zwycięsko wychodził z wielu opresji. W roku 1968 lotniskowiec stanął na straży Kanału Sueskiego, podczas Kryzysu Izraelsko Arabskiego.
Lotniskowiec Intrepid zasłużony odpoczynek

Ostateczne Lotniskowiec USS Intrepid przeszedł na zasłużoną emeryturę w roku 1974. Zakotwiczył w jednej ze stoczni w Filadelfii, gdzie stał się wielką atrakcją. Na jego pokładzie odbyły się obchody dwusetnej rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych. Było wiele planów co do przyszłości wysłużonego okrętu. Nie brakowało również głosów, że należy go zwyczajnie zezłomować. Jednak pojawili się ludzie z ogromną pasją i miłością do dawnych bohaterów. W roku 1978 filantrop i multimilioner Zachary Fisher wraz z grupą przyjaciół założyli fundację Intrepid Museum Foundation, mającą na celu zagospodarowanie starego okrętu i stworzenie wielkiego muzeum związanego z Amerykańską Marynarką Wojenną.
Po latach prawnych batalii i bitwach w sądzie niewiele mniej agresywnych jak te, które toczył USS Intrepid na morzach i oceanach, w końcu powstało Intrepid Sea-Air-Space Museum. Mieści się ono na Manhattanie w Nowym Jorku. Przy nabrzeżu numer 86 stoi zakotwiczony, dumny kolos, który stoczył niejedną bitwę i przeżył niezliczone ilości przygód.
Sea-Air-Museum w Nowym Jorku co zobaczysz podczas zwiedzania

Lotniskowiec USS Intrepid to tylko część całego muzeum. Poza okrętem zebrano tu dziesiątki samolotów. Część z nich to te maszyny, które operowały z pokładu lotniskowca podczas działań wojennych. Inne to maszyny zebrane z niemal całego okresu istnienia Amerykańskiego Lotnictwa. Wielką ciekawostką jest stojący na najwyższym pokładzie, w miejscu, z którego startowały samoloty, słynny Blackbird – Czarny Ptak. Blackbird to najszybszy samolot wojskowy, który został wprowadzony do służby. Powstał w zakładach Lockheed w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Oglądany z bliska jest po prostu piękny. Poza czarnym ptakiem zobaczyć tu można serię samolotów myśliwskich F oraz wiele innych, ciekawych maszyn.
USS Intrepid jako część muzeum Intrepid Sea-Air-Space Museum

USS Intrepid stał się zaczątkiem i najważniejszą częścią ogromnego muzeum. Poza lotniskowcem zobaczymy wiele maszyn i eksponatów w całej, nowoczesnej historii Amerykańskiej Marynarki i nie tylko.
Okręt podwdny USS Growler








Jednym z ciekawszych eksponatów w Intrepid Sea-Air-Space Museum jest okręt podwodny USS Growler. Zwiedzanie tego ostatniego, niedużego okrętu jest sporym wyzwaniem. Ciasne przejścia i zakamarki, z których żaden nie jest przypadkowy, wymagają silnej woli. Aż trudno sobie wyobrazić mieszkających tu i pracujących przez długie miesiące służby żołnierzy.
USS Growler zbudowano w roku 1955 w jednej ze stoczni w Stanach Zjednoczonych. Okręt przeznaczony był do cichego zwiadu i rozpoznania. Poza służbą wywiadowczą służył jako baza nowoczesnych pocisków sterowanych. Maszyna ta jest też przykładem na to, jak szybko unowocześniono Amerykańską Flotę. USS Growler został wycofany ze służby i zastąpiony przez nowocześniejszą jednostkę, zaledwie 9 lat po zwodowaniu.
SSM Regulus – Pierwszy w służbie amerykańskiej pocisk-samolot

Pociski-samoloty pełniły w Amerykańskiej Marynarce ważną rolę. Były wyposażone w głowice jądrowe i stanowiły element odstraszania nuklearnego. Te groźne maszyny odeszły ze służby po pojawieniu się strategicznych okrętów podwodnych, przenoszących rakiety z głowicami atomowymi. Jeden z pierwszych pocisków-samolotów SSM Regulus, ustawiono na pokładzie okrętu podwodnego USS Growler.
Enterprise pierwszy amerykański prom kosmiczny

Enterprise na pokładzie USS Intrepid, pojawił się w roku 2012. Ten niezwykły statek kosmiczny powstał w roku 1976 jako prototyp pozostałych, budowanych w przyszłości promów kosmicznych. I choć Enterprise nigdy nie opuścił ziemi, jest symbolem amerykańskiego podboju kosmosu.
Ciekawostką jest to, że początkowo nadano mu nazwę – Konstytucja (Constitution), lecz po apelu i tysiącach listów od fanów i wielbicieli serialu Star Trek, nazwę zmieniono na Enterprise. Ma to zapoczątkować linię maszyn kosmicznych, które podobnie jak w serialu, przyczynią się do podboju dalekiego kosmosu. Wahadłowiec ustawiono w specjalnie dla niego zbudowanym pawilonie (Space Shuttle Pavilion), na pokładzie lotniskowca. Poza samym wahadłowcem w pawilonie kosmicznym zebrano sporo sprzętu wykorzystywanego wcześniej w badaniach kosmosu. Bardzo ciekawy dział, nie wolno przegapić.
Samoloty i inne eksponaty w Intrepid Sea-Air-Space Museum








Na lotniskowcu, pod jego pokładem oraz w najbliższej okolicy olbrzyma, ustawiono dziesiątki samolotów pokazujących rozwój lotnictwa wojskowego nie tylko Stanów Zjednoczonych. Są tu maszyny brytyjskie, francuskie, rosyjskie, a także broń, samoloty i ich części zdobyte podczas licznych wojen i konfliktów na całym świecie.
Z ciekawszych maszyn można wymienić Supermarine Scimitar, samolot myśliwski przywieziony z Anglii, a służący wcześniej w Royal Navy. Tuż obok stoi francuski Dassault Etendard, który wygląda jak delikatny i zwinny owad. Oczywiście to tylko wrażenie, była to maszyna bardzo skuteczna i groźna. Ciekawym okazem latającego sprzętu bojowego jest Grumman F-14 Tomcat, piękna i niszczycielska bestia. Są tu także polskie akcenty. MiG 15, który wcześniej służył w polskich siłach zbrojnych, dziś zdobi muzeum w Nowym Jorku.
Lotniskowiec Intrepid i planowanie warto dobrze zaplanować zwiedzanie

Przed wejściem na pokład lotniskowca USS Intrapid, zostajemy poinstruowani o niebezpieczeństwach i pułapkach czekających tu na gości. Podczas zwiedzania i poruszania się po pokładach okrętu trzeba pamiętać, że jest to maszyna stworzona do walki, a nie do zabawy. Pełno tu ostrych krawędzi i kantów. Stalowe schody, grube blachy, przegrody i wąskie przejścia mogą stać się niebezpieczne, gdy stracimy czujność.
Hangar nr. 1 na pokładzie okrętu USS Itrepid

Zwiedzanie zaczynamy od hangaru nr 1, w którym dzięki instalacjom multimedialnym, poznamy historię lotniskowca, miejsca, w których walczył oraz wszelkie detale na temat jego budowy. Jest tu ogromny ekran, na którym wyświetlane są historyczne filmy z udziałem USS Intrepid oraz rozmowy z ludźmi związanymi z jego historią. Na tym samym poziomie znajduje się sala teatralna Lutnick Theatre. Co jakiś czas organizowane są tu przedstawienia lub spotkania z ciekawymi gośćmi.
Hangar bojowy nr. 2





To w hangarze nr 2 zaczyna się prawdziwa przygoda. W czasie gdy USS Intrepid wykonywał zadania w najodleglejszych stronach świata, to tutaj stacjonowały samoloty bojowe, które w razie potrzeby mogły zostać wyciągnięte na górę przez specjalne windy. Zgromadzono tu wiele maszyn, które wcześniej służyły na lotniskowcu. Wygląda to naprawdę fajnie. Samoloty myśliwskie i bombardujące stoją przykucnięte ze złożonymi skrzydłami. Odnosi się wrażenie, że to odpoczywające po długim locie ptaki.
Poza samolotami zgromadzono tu sporo broni i wyposażenia wojskowego pochodzącego z okresu II Wojny Światowej i tuż po niej. Gdy wymontowano działa, które wcześniej sterczały z burt okrętu, powstały balkony i tarasy widokowe, z których rozciąga się przepiękna panorama Nowego Jorku. Zwłaszcza wieczorem widok jest niesamowity, Manhattan wygląda dokładnie tak jak na setkach zdjęć i reklam, jakie wcześniej widziałem. Można tu również zasiąść za sterami śmigłowca medycznego czy zajrzeć do oryginalnej kapsuły kosmicznej wyłowionej z morza przez śmigłowce stacjonujące na USS Intrepid.
Hangar nr. 3

W tym miejscu wszystkie zgromadzone materiały, sprzęt oraz pokazy multimedialne opowiadają historię ludzi służących na okręcie, od dnia zwodowania po zakończenie jego służby. Hangar nr 3 został wyremontowany zaledwie kilka lat temu, dzięki temu wyposażono go w najnowsze systemy multimedialne oraz niesamowity system dźwiękowy. Pozwala on poczuć się dokładnie tak, jak czuli się pracujący tu marynarze i piloci. Huk wystrzałów, praca wind i nawoływanie oficerów połączone z wyświetlanymi na ścianach obrazami, przenoszą nas w dawne, pełne chwały dni, gdy USS Intrepid był niepokonany i budził wśród wrogów lęk.
W zakamarkach ogromnej przestrzeni ustawiono sprzęt, który służył załodze statku podczas dalekich rejsów. Są tu fotel wymontowane z samolotów, warsztaty i części zamienne. Jest broń pokładowa i osobista, a także modele samolotów oraz materiały pokazujące jak marynarze spędzali wolny od służby czas. W głębi znajduje się duża, pięknie dekorowana sala, w której prowadzone są spotkania, a także wszelkie imprezy związane z historią i to nie tylko samego okrętu. Gdy zwiedzaliśmy lotniskowiec, trwało tam spotkanie przedstawicieli rządu z oficerami łodzi podwodnych.
Pokład startowy (Flight Deck)

Pokład startowy to serce lotniskowca. To tutaj przygotowuje się samoloty do startu i wita te, które wracają z misji. Na USS Intrepid pokład startowy wykorzystany jest jako scena dla najciekawszych, zgromadzonych w muzeum samolotów. Stoją tu myśliwce, myśliwce bombardujące, samoloty zwiadowcze, śmigłowce i wiele innego, ciekawego sprzętu. Z Flight Dick łatwo dostać się do wszystkich innych części okrętu. Można wrócić na niższe pokłady lub zacząć zwiedzać przybudówki lotniskowca oraz części mieszkalne załogi. Ciekawie wyglądają pomieszczenia, w których odbywały się spotkania oficerów. Trudno sobie nawet wyobrazić co działo się tu, gdy okręt szykował się do walki.
Na najwyższej, wystającej z pokładu wieży, znajduje się mostek bojowy okrętu. To tam w trakcie trwania akcji siedział kapitan z najważniejszymi oficerami i wydawał rozkazy. Inny, bliźniaczy mostek znajduje się w głębi ogromnej maszyny. Było to zapasowe miejsce, do którego przenoszono dowodzenie w razie zniszczenia pokładu. Poniżej pomieszczeń bojowych zlokalizowano sypialnie i miejsca rekreacyjne dla załogi. Są tu siłownie, kantyna no i kino. W jednym z pomieszczeń stoi ogromna radiostacja, z której załoga mogła porozmawiać z rodzinami i przyjaciółmi, którzy zostali w domu.
Lotniskowiec Intrepid co jeszcze zobaczyć

Oczywiście, na koniec trzeba zejść do maszynowni. Ogromne silniki, które napędzały tego kolosa, robią wrażenie. Są tu wszelkie możliwe warsztaty, kuźnie i niewielkie fabryki mogące szybko wyprodukować wszystko to, co może być potrzebne podczas wielomiesięcznego rejsu.
Na wszystkich podkładach i w ważniejszych pomieszczeniach spotkać można ludzi z obsługi. Są to w większości dawni marynarze, którzy służyli na lotniskowcu lub latali na jego samolotach. Dzięki temu wszystkie ich opowieści i wyjaśnienia nabierają zupełnie innego znaczenia. Jeden ze starszych panów opowiadał nam historię, gdy podczas ewakuacji w Wietnamie, musieli zrzucać samoloty z pokładu do morza. Było to koniecznie, dlatego że brakowało miejsca dla wracających do domu żołnierzy. Poza sprzętem wojskowym, w każdym wolnym miejscu upchnięto panele informacyjne, nieduże kina 3D, symulatory i kapsuły, wewnątrz których możemy poczuć smak okrętowej ciasnoty podczas alarmu bojowego i wiele innych niesamowitych atrakcji.
Zwiedzanie USS Intrepid było niezwykłym przeżyciem. Cały dzień minął w mgnieniu oka, a i tak wychodząc, czuliśmy niedosyt. Pewien jestem, że jeszcze tu wrócimy.
Sea-Air-Space Museum w Nowym Jorku informacje praktyczne
Przed wizytą w Sea, Air and Space Museum w Nowym Jorku dobrze jest zapoznać się z najnowszymi ofertami i atrakcjami, które często są aktualizowane. Poniżej znajdziecie kilka informacji, które mogą się przydać.
Dojazd do USS Intrepid oraz Air, Sea and Space Museum

Adres muzeum: 12th Avenue and 46th Street, Manhattan, New York City, U.S. Nabrzeże numer 86 (trudno przegapić). Koordynaty dla nawigacji: 40.7648°N 74.0008°W.
Najprościej dostać się na nabrzeże, przy którym urządzono muzeum metrem. Najbliższe stacje przy 42 ulicy to A, C i E. Poza tym pod muzeum zatrzymują się autobusy o numerach M12, M42 i M50.
Ceny biletów do USS Intrepid oraz Air, Sea and Space Museum
Moja rada; kup wcześniej bilety przez Internet! Co prawda nie będzie taniej, ale ominiesz naprawdę długie kolejki do kasy. Dobrym pomysłem jest zakup karty New York CityPASS. W zależności od wersji, do jej ceny wliczone są już najważniejsze atrakcje miasta, w tym i USS Intrepid.
Jeżeli zamierzacie spędzić w Nowym Jorku dłuższy czas i atrakcje takie jak Air Sea and Space Museum są tym, co lubicie najbardziej, rozważcie zakup karty membership. Dzięki temu będziecie mogli wchodzić do muzeum tak często, jak będziecie mieli ochotę. Myślę, że to świetny pomysł, by urządzić sobie kilkudniowe zwiedzanie po godzinie lub dwie każdego dnia.
Ceny kart członkowskich to 100 dolarów za osobę i 140 dolarów za dwie osoby. Poza tym jest opcja rodzinna, będzie to koszt 200 dolarów. Są jeszcze karty partnerskie i dla przyjaciół, ale koszty tu wynoszą już od 700 do 1200 dolarów. Plusem jest to, ze mamy wówczas dostęp do wszystkich pomieszczeń w muzeum i wiele dodatkowych atrakcji. Istnieje możliwość zwiedzania wszystkich wymienionych atrakcji z udziałem przewodnika. Warto się nad tym zastanowić, gdyż zazwyczaj osobą, która nam towarzyszy, służyła w przeszłości na którymś z okrętów.
Lotniskowiec Intrepid oraz Air, Sea and Space Museum ciekawostki, fakty i informacje
- Na okręcie USS Intrepid przez cały okres jego służby, przebywało ponad 50 tysięcy ludzi, a 250 straciło życie podczas działań bojowych.
- Okręt USS Intrepid należy do klasy Essex o tak zwanym krótki kadłubie (Short Hull). Jego wyporność to 27 tysięcy ton. Okręt o długości 265 metrów napędzany był silnikami o łącznej mocy 150 tysięcy koni mechanicznych. Osiągał szybkość 33 węzłów, czyli jakieś 60 kilometrów na godzinę.
- Załogę okrętu stanowiło ponad 3 tysiące marynarzy, pilotów i specjalistów wszelkiej maści.
- Na pokładzie lotniskowca w czasie działań wojennych mieściły się 82 samoloty.
- USS Intrepid brał udział aż w 4 ogromnych bitwach, które dotąd uznawane są za największe starcia wrogich flot w całej historii.
- Główny hangar na okręcie został przygotowany tak, by być ciekawy i bezpieczny dla dzieci. To tam maluchu uwielbiają spędzać czas, gdyż mogą dotknąć wszystkiego i o wszystko zapytać.
- Od czasu do czasu w muzeum organizowane są tygodnie dla dzieci. Dzieciaki mogą wówczas zwiedzać przygotowane dla nich części okrętów i samolotów, a także spotkać się ze znanymi z telewizji ludźmi.
- W muzeum stoi pierwszy amerykański wahadłowiec kosmiczny. Jest to w pełni sprawna maszyna mogąca opuścić przestrzeń ziemi, co nigdy jednak jej się nie przytrafiło. Enterprise brał jednak udział w setkach testów i eksperymentów w powietrzu i na ziemi.
- Air Sea and Space Museum często przygotowuje filmy promujące najświeższe wydarzenia i atrakcje. Warto odwiedzić ich stronę lub kanał na YouTube.
- Dużą atrakcją muzeum jest łódź podwodna USS Growler. Słowo growler oznacza zrzędę i malkontenta. Taki podobno był właśnie okręt podwodny zakotwiczony dziś przy molo w Nowym Jorku. Lubił sprawiać problemy, ale jednocześnie był bezpieczny i świetnie spisywał się zawsze wówczas, gdy wymagała tego sytuacja.
- Na końcu molo, przy którym cumują USS Intrepid i USS Growler stoi słynny Concorde. Jest to maszyna należąca wcześniej do The British Airways. Aż dotąd jest to najszybszy samolot pasażerski, jaki regularnie kursował pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi. Rekordowy czas, w jakim przeleciał dzielący oba kontynenty Ocean Atlantycki to 2 godziny i 52 minuty. Inny model tego samolotu możesz zobaczyć w Aerospace Bristol.
- USS Intrepid wielokrotnie wysyłany był do zadań wyznaczonych przez NASA. To z jego pokładu startowały śmigłowce, które wyławiały z oceanu kapsuły kosmiczne.
Inne artykuły z Nowego Jorku
- Time Square w Nowym Jorku leży w samym sercu Manhattanu.
- Empire State Building to miejsce obowiązkowe dla każdego, kto odwiedza Nowy Jork.
- Rockefeller Center i słynny taras widokowy w Nowym Jorku.
- Amerykańskie Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku to wielka przygoda w wędrówce przez czas.
- Most Brooklyński to jeden z symboli Nowego Jorku.
- USS Intrepid lotniskowiec muzeum stoi zacumowany przy nabrzeżu nr. 86 w Nowym Jorku.
- Statua Wolności w Nowym Jorku to kolejny z symboli tego wielkiego miasta.









